Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Alsen komputery Mława
Logo
meblolux

Zapomniane mławskie cmentarze



W dniach 1  i 2 listopada każdego roku powinniśmy zadumać się nad  przemijaniem zarówno zdarzeń wielkich jak i nieistotnych. Każda rzecz na tym świecie ma swój początek i koniec,dotyczy to również życia ludzkiego. Ostatnim miejscem spoczynku każdego z nas będzie cmentarz. Pamięć o nich często znika z naszej świadomości. Warto więc przypomnieć cmentarze których nie ma, które pozostaną tylko zapisane na stronach gazet, publikacji książkowych a obecnie w pamięci cyfrowej.Dawniej spełniały ważną rolę w lokalnych społecznościach.



Wielokulturowość społeczności mławskiej w dawnych wiekach miała swoje odzwierciedlenie również w odrębnych miejscach wiecznego spoczynku. Oprócz katolickich były  cmentarze żydowskie, ewangelickie  i prawosławny. Po II wojnie światowej nie spełniały już swojej roli, ponieważ nie było w Mławie mniejszości narodowych. Zostały  niestety   zaniedbane i zapomniane. Pozostały po nich tylko miejsca, które nie wszystkim kojarzą się z dawnymi nekropoliami.

Wokół kościoła św. Trójcy znajdował się najstarszy cmentarz katolicki

Zapewne niewiele  osób  nie wie, że najstarszymi miejscami pochówku były tereny wokół kościołów. Tak było w całej Polsce aż do końca do XVIII wieku,a konkretnie do czasów panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wyjątkiem były cmentarze na których chowano zmarłych będących  ofiarami epidemii. Wówczas ciała zmarłych grzebano na terenie poza miastem. Były to cmentarze choleryczne.

Najstarszy cmentarz katolicki  w Mławie znajdował się  wokół kościoła św.Trójcy, zakreślony murem przykościelnym. Można wyrazić zdumienie, że  cmentarz mógł być zbyt mały, żeby spełnić swoje zadanie, jeżeli spojrzymy na obecny teren przykościelny. Tylko  pozornie  było mało miejsca. Należy zaznaczyć, że ówczesny kościół był znacznie mniejszy: bez naw bocznych i dwóch wież pozostało wiele miejsca na groby. Warto również pamiętać, że ówczesna ludność Mławy liczyła w XVI wieku najwyżej 2 500 mieszkańców, a po 1573 roku zmniejszyła się o połowę. Dopiero w II połowie XIX wieku przekroczyła kilkanaście tysięcy. Nie wszyscy mieszkańcy byli katolikami. Dużo było wyznawców religii mojżeszowej znacznie mniej ewangelickiej i prawosławnej. Każda społeczność miała swoje cmentarze.

Najstarszą nekropolią był cmentarz wokół kościoła św. Trójcy. W aktach wizytacyjnych z 1740 roku odnotowana została informacja, że wokół kościoła jest nowy cmentarz z kostnicą, inaczej ossuarium, która jest w dobrym stanie. Ze względów sanitarnych cmentarze w centrum miasta zostały zamknięte. 18 lutego 1792 roku  Komisja Policji Obojga Narodów wydała Uniwersał dla Miast Wolnych względem cmentarzy… w którym nakazano, aby „ cmentarze zostały wreszcie usunięte z terenów wszystkich miast, zakazano grzebania zmarłych w kościołach, i nakazano zakładanie nowych, większych cmentarzy pozamiejskich”  .  W Mławie ostatni pochówek odbył się w 1805 roku. Teren cmentarza został w 1827 roku ogrodzony przez ks. Pawła Smolińskiego i obsadzony drzewami. Liczył 93 łokcie długości i 70 szerokości, czyli około 46 metrów długości i 35 szerokości.

Warto również wiedzieć, że w czasach staropolskich, ale też w XIX wieku, ważne osoby, księży, okolicznych ziemian chowano w podziemnych kryptach kościelnych. Pod ołtarzem św. Anny  np. pochowano w 1717 roku ks. Macieja Leśnikowskiego  proboszcza z Bogurzyna.

Innym cmentarzem był terem przy kościółku św. Wawrzyńca. Na początku XIX wieku był znacznie mniejszy od cmentarza wokół kościoła św.  Trójcy. Po kasacie misjonarzy  został powiększony o ziemie folwarku misjonarskiego i obecnie pełni funkcje  cmentarza parafialnego. W 1933 roku został ogrodzony kamiennym murem, który po zniszczeniu przez Niemców w czasie okupacji, został odnowiony w 1964 roku.

Widok z cmentarza przy kościele św. Wawrzyńca. Z lewej widoczne nieistniejące katakumby.

Najstarszy cmentarz żydowski znajdował się w okolicy podmiejskich Zabród, na końcu dzisiejszej ulicy Kruczej. W pobliżu  znajdowała się  synagoga. Użytkowany był do połowy XIX wieku. Po powstaniu styczniowym w jego pobliżu zlokalizowane zostały koszary i zabudowania gospodarcze 6 Donieckiego Pułku Dragonów. Otoczenie cmentarza nie sprzyjało spokojnemu chowaniu zmarłych.  Dzisiaj nie ma po nim śladu. Już po II wojnie światowej traktowany był przez ocalałych Żydów  jako miejsce po cmentarzu. Nowy cmentarz został umieszczony na niewielkim wzgórzu na końcu ulicy Warszawskiej, zwanej również Żydowską. Otoczony był murem z czerwonej cegły. Przy ulicy stał niewielki domek w którym mieszkał stróż opiekujący się cmentarzem.

W czasie II wojny światowej z rozkazu okupacyjnych władz niemieckich został sprofanowany. Macewy z cmentarza zostały użyte jako materiał do budowy bram wjazdowych w pobliskim olbrzymim  niemieckim poligonie wojskowych w Krzywonosi.  20 lipca 1998 roku z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, został odsłonięty pomnik w kształcie menory w którym zostały umieszczone, odzyskane części macew, które wkomponowano w ramiona świec. Cmentarz został wkrótce ogrodzony z inicjatywy i przy wsparciu finansowym Fundacji Nissenbaumów.

Na uroczystość odsłonięcia pomnika przybyła licząca ponad 70 osób delegacja Żydów z Izraela, Stanów Zjednoczonych i Europy.

Pomnik „Menora” z pozostałościami macew w ramionach świec.

Na jednej z płyt umieszczonych przed pomnikiem napisana została sentencja „Pomnik pamięci żydowskim mieszkańcom Mławy ofiarom zagłady w latach 1940-1942. Miasto Mława i Ziomkostwo Mławskie w Izraelu i Diasporze”.

Brama wejściowa na dawny cmentarz zwany potocznie „kirkutem”.

Mławscy ewangelicy byli w I połowie XVIII wieku niezbyt liczną  grupą. W   aktach wizytacji biskupiej z 1775 roku zapisane zostało zdanie „ … osób luterskich znajduje się w parafii [ mławskiej ] 40, ci nie mają dla siebie miejsca ani do odprawiania nabożeństwa ani do chowania ciał zmarłych”.

Po upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej kiedy Mława znalazła się pod panowaniem pruskim do miasta napłynęło sporu Niemców, urzędników, kupców i rzemieślników.  Społeczność ewangelicka uległą zwiększeniu. W połowie XIX w Mławie mieszkało 46 rodzin wyznania ewangelickiego. Byli to zarówno Niemcy jak i Polacy. Po powstaniu filiału i zbudowaniu zboru w 1873 roku, prawdopodobnie założono cmentarz. Pierwszy został usytuowany na działce należącej do gminu ewangelickiej w okolicach obecnej ulicy Hożej. Nie ma po nim śladu nawet w pamięci ludzkiej. Kolejny został umieszczony na północ od dużego cmentarza prawosławnego. Miał kształt wydłużonego prostokąta

Krzyże na grobach poległych  żołnierzy niemieckich z okresu I wojny światowej

W czasie pierwszej wojny światowej wykorzystywany był jako cmentarz wojenny. Znajdowała się w środku niewielka sześciokątna kaplica zakończona spiczastym dachem, służąca do odprawiania nabożeństw pogrzebowych. Cmentarz był użytkowany  w okresie międzywojennym. Po   II wojnie światowej został zapomniany i przez wiele powojennych lat traktowany był jako miejsce niczyje. Ulegał stopniowej dewastacji. Obecnie nie ma po nim śladu.

Pogrzeb żołnierski na cmentarzu ewangelickim.

Warto wiedzieć, że według ustnych przekazów inny, niewielki  cmentarz ewangelicki znajdował się u zbiegi ulicy Płockiej i Długiej w pobliżu zboru ewangelickiego. Funkcjonował ponoć jeszcze w okresie międzywojennym.

Na fali wzmożonej rusyfikacji, po powstaniu styczniowym, do Mławy przybywali rosyjscy urzędnicy, ale też kupcy i przedstawiciele wolnych zawodów, urzędnicy i pracownicy kolei nadwiślańskiej. W mieście stacjonowało również carskie wojsko: oddziały: 6 Donieckciego Pułku Dragonów, 18 Kliastyckiego Pułku Huzarów i 6 Dywizjonu Artylerii Konnej. Oficerowie mieli prawo sprowadzać do miejsca swojego pobytu rodziny.   Cmentarz dla ludności prawosławnej usytuowany został poza ówczesnymi zabudowaniami, we wschodniej części przedmieścia Mławy, na końcu ulicy Poświętnej, i  obecnie Kolbego.  Obejmował  stosunkowo duży obszar, znacznie większy niż znajdujący się obok ewangelicki. O ile  na ewangelickim przeważały groby ziemne, na prawosławnym znajdowały się pomniki z podwójnymi krzyżami, nagrobnymi rzeźbami, świadczącymi o zamożności zmarłych.

Fragment cmentarza prawosławnego. Za murem  znajdował się cmentarz ewangelicki

Chowano na nim zmarłych urzędników, pracowników kolei, kupców i żołnierzy stacjonujących jednostek wojskowych. Cmentarz w okresie międzywojennym znajdował się w dobrym stanie. Opiekował się nim cech oracki mający pod swoim nadzorem okoliczne pastwiska. W czasie II wojny światowej i po wojnie ulegał stopniowej dewastacji. Lokalne władze, ze względów ideologicznych, nie uczyniły nic, żeby wyglądał godnie. Stopniowo zarastał krzewami, niszczone były nagrobki, przewrócony został także ceglany mur. Obecnie zachowało się na znacznie zmniejszonym terenie kilka grobów i resztki nagrobków.

Wyjątkową rolę spełniały cmentarze na których chowano ofiary epidemii. Określane były jako choleryczne. Również w Mławie znajduje się taki cmentarz zupełnie zapomniany. Prawdopodobnie najstarszy cmentarz choleryczny  w Mławie   znajdował się obok ówczesnej wioski Wójtostwo, tuż za rzeczką Seracz. Jego symbolem jest drewniana karawaka. Powstał prawdopodobnie początku XVIII wieku, kiedy w Mławie w latach 1708 – 1712 „grasowała dżuma”.

Najstarsza  drewniana karawaka przy ulicy Wójtostwo po dawnym cmentarzu cholerycznym

W XIX wieku po powstaniu listopadowym, w  latach 30, po epidemii cholery w mieście, zaistniała potrzeba wytyczenie nowego cmentarza cholerycznego. Wyznaczony  został  w pobliżu starego, tylko został przesunięty  bardziej na północ.  Tam też pochowany został na nim, skazany przez władze carskie, nieznany  powstaniec styczniowy.  Do jego grobu, symbolu walki o niepodległość, skierowała się 10 grudnia 1905 roku wielka manifestacja patriotyczna i religijna. Wówczas postawiono na cmentarzu symboliczny krzyż. Obecnie teren dawnego cmentarza jest ogrodzony i utrzymany przez władze miejskie w należytym porządku. Pośrodku dawnego cmentarza znajduje się  karawaka – krzyż choleryczny.

Fragment karawaki na cmentarzu  cholerycznym

Pamiętając o zapomnianych cmentarzach powinniśmy mieć na uwadze motto: „Ojczyzna to  ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie”. W 2017 roku z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej  przed szczątkowymi cmentarzami i miejscami po nich, zostały ustawiane tablice informacyjne, w których podano krótką historię nieistniejącego cmentarza.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…

dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

 

Zobacz także…

Polecamy! Ukazała się nowa publikacja o Mławie – „Album historyczny Mławy”

Stacja pograniczna „Mława” Nadwiślańskiej Drogi Żelaznej

 

Udostępnij:
Media Expert Mława
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

KOMENTARZE

avatar
1500