Zbiorniki kosztowały ponad milion, a woda dalej zalewa
— 20/09/2021
O lokalnych podtopieniach nas Wólce wiadomo było już od lat. Lekarstwem na tę sytuację miało być wybudowanie zbiorników retencyjnych. Okazuje się jednak, że wybudowane w 2018 roku za ponad milion złotych zbiorniki retencyjne nie rozwiązały problemu. Mówili o tym mieszkańcy na ostatnim zebraniu osiedlowym Osiedla nr 8 Obrońców Mławy.
– 4-5 lat temu były prośby o uporządkowanie odpływu wody. Miasto odpowiadało, że zbiornik retencyjny rozwiąże problem. Nowe zbiorniki na Granicznej nie rozwiązały problemu. W tym roku straż 3 razy wypompowywała u mnie wodę. Teraz co się dzieje to katastrofa. Takie podtapianie uszkadza budynki, kto za to zapłaci? – mówił jeden z mieszkańców, ilustrując swoją wypowiedź zdjęciami i filmem z podtopień. Jak się okazało również u innej z mieszkanek, te podtopienia występują.
Na razie jednak nie wiadomo, czy w tych przypadkach miastu uda się zapobiec podtapianiu.
– To fachowcy przygotowywali dokumentację, zbiornik został według niej wybudowany i zbiornik powinien rozwiązać problem. Przeanalizujemy, co jeszcze można w tej sprawie zrobić – odpowiadał burmistrz Sławomir Kowalewski.
Przy okazji rozmowy o zbiornikach, padł apel, aby miasto zatroszczyło się o stan otoczenia zbiorników.
– Teren wokół zbiornika to siedlisko insektów, owadów i smrodu – mówili mieszkańcy.
JK
Zobacz także: Koniec podtopień na Granicznej
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Takie podejście że, cyt. „[…] fachowcy przygotowywali dokumentację” jest niepoważne i nie przystoi poważnemu włodarzowi miasta. To tak jakby we własnym domu powiedzieć, że majster coś spieprzył i teraz musimy z tym żyć i nic nie robić… Widziałam nagrania od sąsiada z domu obok podczas ulewy. Współczuję tym mieszkańcom co muszą się mierzyć z tym ogromnym problemem. Dla nich to jest normalna powódź – inaczej tego nie można nazwać. Ten niby zbiornik nie spełnia w żaden sposób swojego zadania. Widać że kolejna inwestycja z księżyca wzięta, dla znajomków żeby sobie zarobili…
Pani Wando sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. To trochę zajmie, bo musi być powołany biegły, ale wtedy wszystkie nieścisłości ujrzą światło dzienne. Czekamy co zrobi Burmistrz do nast. ulewy…..
P. Zajer jak zwykle z zebrania uciekł pomimo że zebranie wcześniej miał opuścić tylko p. Kowalewski widać jak traktuje się wyborców. P. Zajer czerwona kartka od wyborców.
pewnie jest za mały , albo nie drożne dojścia .Szkoda że znowu trafiło na Wólkę ale jak widać p.Kamil wcale nie jest złośliwy ani nie zmyśla , Burmistrz przyjoł do wiadomości że jest problem i będzie chciał pomóc jak sądzę . Teraz czekamy na info gdzie był błąd bo milion piechotą nie chodzi 😉
Jedno i drugie, bo studzienki przed zbiornikiem też wywalają w trakcie ulewy….ale nie ma co lamentować przecież to są ponadnormatywne opady i wszystko jest usprawiedliwione.
dziwne , ale czy to GD , WAWA też jest podobnie po ulewach .
Nikt nie pisze o nowym dyrektorze mosiru? Przecież już go pracownikom przedstawili
Czyżby Radny Karpiński został dyrektorem.????—że owiane to jest tajemnicą !!!
Pomyliłem się, ale myślę że KRZYSIEK BUTRYN, TO DOBRY WYBÓR!! POWODZENIA KRZYSZTOF– NIE PRZEJMUJ SIE , Tymi mławskim durniami, i ich chamskimi odzywkami, ich nie jest stać na dobre słowo!!! Jeśli będziesz tak kierował MOSIR jak byłeś dobrym zawodnikiem !! TO MOSIR ZMIENI SWE OBLICZE !!
POczekajta jak Wam osiedle ekogrota pomoże w życiu.
Za kazdym razem na zebraniaxh na Wolce poruszane są tematy, jakich nie ma na pozostałych osiedlach.
–a to dlatego że na pozostałych osiedlach, Przew. Osiedli są wybierani z przypadku, bo nikt z mieszkańców nie chce się boksować z BURMISTRZEM TAK JAK PRZYBYSZEWSKI !!!
Boksuje się a pozwala na kolejną budowę blokowisk
A co on wydaje pozwolenia na budowę ?
Samochwała, to jest ogromnie żenujące. Wstyd
Twoja dedukcja jest diabła warta – tyle ci powiem. Detektyw z ciebie żaden.
Lepiej się nie ośmieszaj ze swoimi domysłami na forum publicznym.
Kto wydał zgodę na zabudowę tego terenu. Ślad prowadzi do Starostwa.
Faktycznie, cos w tym jest. Fatum, zrządzeniem losu lub pech prześladuje Wólkę.
to nie żaden pech!!!—-prześladuje WÓLKĘ, TO RACZEJ SZCZĘŚCIE że WÓLKA ma PRZYBYSZEWSKIEGO, który wszystkie nie doróbki w wykonastwie potrafi przekazać do odpowiednich władz !!! i swą aktywnością pokazuje, ze warto być zaangażowanym na rzecz WÓLCZAŃSKIEJ SPOŁECZNOŚCI— ktora od czasu do czasu próbuje mu utrudniać to działanie !!!! A dlaczego na innych osiedlach nie ma tych problemów–ano dlatego że ich przewodniczący przejawiają małe zainteresowanie, problemami swego osiedla !!
Jak wiadomo od dawien dawna, to ul Warszawska nigdy nie lubiła Wólki i vice versa. Tak to nie pech, to nie fatum, to…
Czy burmistrz nie mieszkał kiedyś na W@arszawskiej?
Wszystkie inwestycje dotyczące Wólki jakoś kuleją. Wólka to najbardziej zaniedbana dzielnica naszego miasta.
Czyż nie można by było zagospodarować tego terenu między ul. Rynkową, a drogą nr 544 tak żeby było ładnie i przyjemnie dla oka i dla ducha.?
I tak teraz dzięki w sumie Przybyszewskiemu jest na Wólce o niebo lepiej, bo zrobiono, plac zabaw, park i postawiono tężnię w pobliżu dworca PKP.
Czy burmistrz nie mieszkał kiedyś na W@arszawskiej?
plac zabaw-dobrze że jest bo miało go już nie być, walka trwała prawie trzy lata, teraz zjeżdżają się tu z dziećmi z całego miasta i okolic, bo jest inny niż wszystkie, najbardziej naturalny
park-to dopiero pierwszy etap i nie zanosi się na dokończenie
tężnia-no jest, i do tego okresowo tak oblegana,że ławek brakuje
teren przy Rynkowej-faktycznie przydałoby się za to zabrać i coś ładnego i użytecznego tu zrobić, trzeba podsunąć pomysł na jakiś znaczący pomnik to i o otoczeniu władze może pomyślą
W sprawie terenu przy ulicy Rynkowej napisałem w 2016 roku projekt do Gminnego Programu Rewitalizacji Miasta Mława. Do dziś UM nic nie zrobił w tej sprawie, by tym terenem się zająć.
Należy podkreślić, że część tego obszaru przy ulicy Rynkowej należy do prywatnego przedsiębiorcy. Na terenie tego przedsiębiorcy stoi też kosz na nakrętki, które to są przekazywane na leczenie Oskarka.
„dzięki w sumie Przybyszewskiemu jest na Wólce o niebo lepiej, bo zrobiono, plac zabaw, park i postawiono tężnię” i TAK i NIE. Dzięki zaangażowaniu p.Przybyszewskiego udało się zebrać tak dużo głosów na skwer z placem zabaw przy komorze-szacunek. Pomysł tężni autorstwa p. Przybyszewskiego okazał się trafiony i cieszy nie tylko mieszkańców obu części Wólki, wiele osób z „miasta” też tu przyjeżdża na rowerach, MKM-ką czy własnymi samochodami.I bardzo dobrze. Natomiast pomysł parku to zupełnie inna bajka. Tu p. Przybyszewski był bardzo zdeterminowany, by ten projekt nie powstał i to od samego początku czyli projektu i głosowania, w czasie uzgodnień projektu wykonawczego aż do ostatnich dni realizacji. W tym czasie zbierał głosy na letnie lodowisko.
Panie Krzysztofie, cały czas zabiegam o kontynuowanie 2 etapu rewitalizacji parku solankowego. To, że nie wygrałem w budżecie sztucznego Lodowiska, to zasługa mocnej rywalizacji, ale dobrej i potrzebnej.
Dzięki Panu i mi udało się zmoblizować tak wielu mieszkańców do udziału w MBO.
Największym nieszczęściem było zarżniecię MBO przez UM Mława. Dzięki temu zabiegowi dziś na zadania z obszaru działalnosci obywatelskiej nie ma ani przysłowiowego złamanego grosza. Jest to przykre, że UM miasta nie jest w stanie przeznaczy 300 tysięcy złotych na ten cel.
Dzięki za info 🙂 no ale jednak coś powstało dzięki zaangażowaniu Przybyszewskiego (tężnia, plac zabaw). Park jest dopełnieniem tego terenu i w sumie cały tan zrewitalizowany teren jest naprawdę ekstra – bardzo mi się podoba, Przydałoby się tylko zagospodarować teren po drugiej stronie torów, za drogą nr 544 i Wólka w końcu przestałaby odstawać od reszty miasta. To, że część terenu jest w rękach prywatnych, to chyba nie powinno być problemem.
Jeśli dzieje się dziwnego i coś poszło nie tak to dlaczego na Wólce. Jakieś fatum czy jak .