Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…

W tym roku mija 65 rocznica wydarzeń, które miały miejsce w październiku 1956 roku. Społeczeństwo zmęczone socjalizmem w wydaniu stalinowskim, powstało z kolan, domagając się demokratyzacji życia w Polsce. Ważnym wydarzeniem powodującym erozję systemu stalinowskiego w naszym kraju była ucieczka na Zachód Józefa Światły. Sygnałem zakłócającym relację między władzą a społeczeństwem, był cykl audycji nadawanych od 24 września 1954 roku przez Radio Wolna Europa, w których ppłk Józef Światło, zastępca dyrektora X Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, bezlitośnie demaskował ukrywane przed społeczeństwem zbrodnie, popełniane przez UB, powiązania różnych prominentnych działaczy partyjnych z NKWD, całkowite uzależnienie władz polskich od Sowietów, luksusowy styl życia czołowych dygnitarzy partyjnych i państwowych.
Józef Światło w Radiu Wolna Europa
W kierowniczych gremiach partyjnych zaczynał się ferment. Na naradzie aktywu partyjnego, odbytej w Warszawie w dniach 24 – 25 listopada 1954 roku jej uczestnicy podali ostrej krytyce kierownictwo PZPR oraz dotychczasową działalność MBP. Konsekwencją krytyki na listopadowej naradzie, decyzją Rady Państwa z 7 grudnia 1954 roku zostało rozwiązane MBP. Na jej miejsce utworzono Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Komitet do Spraw Bezpieczeństwa.
W kierownictwie PZPR zaczęto zdawać sobie sprawę z faktu, że kończy się pewien etap w rządzeniu państwem. Nie bardzo wiedziano co robić dalej. Jak zwykle w takich sytuacjach oczekiwano wyraźnego sygnału z Moskwy. Bez pozwolenia z Kremla triumwirat rządzący: Bierut, Berman i Minc nie mogli i nie chcieli dokonywać zasadniczych zmian w stylu rządzenia.
Tymczasem w roku 1955 pewne sfery życia społecznego zaczynały wymykać się spod kontroli: uniezależniały się środowiska dziennikarskie, inspirowane przez byłych działaczy partyjnych; toczyła się nieustanna dyskusja w kręgach twórców kultury i nauki; wśród członków partii zaczynał się ujawniać ferment ideologiczny.
Dobrze scharakteryzował ten okres Stefan Staszewski, wówczas I Sekretarz Warszawskiego Komitetu Wojewódzkiego PZPR „ludzie mówili co chcieli i co uważali za ważne. Członkowie partii przestali bezmyślnie słuchać, a coraz częściej kierowali się własnym rozumem.
Wydarzeniem przełomowym w procesie destalinizacji życia w państwach obozu socjalistycznego był XX Zjazd Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Obrady zjazdu odbywały się w Moskwie w dniach 14- 25 lutego 1956roku. Szokujące wrażenie wywarł na obradujących referat „O kulcie jednostki i jego następstwach” wygłoszony przez Nikitę Chruszczowa – I sekretarza KPZR, w nocy 25 lutego na tajnym posiedzeniu delegatów. Ujawniony został w nim ogrom zbrodni popełnionych przez Stalina. Nie wyjaśniono w nim przyczyn patologii, ani nie padły oskarżenia systemu stalinowskiego. Chruszczow nawet jednym słowem nie wspomniał, że popełniane zbrodnie i ludobójstwo możliwe było dzięki istnieniu systemu sprzyjającemu sprawowaniu dyktatorskiej władzy, stosowaniu nieograniczonych represji, uzasadnianych względami ideologicznymi. W rzeczywistości referat Chruszczowa ograniczał się do wyliczenia skutków, bez wnikania w przyczyny i mechanizmy, które do takich sytuacji doprowadziły.
Nikita Chruszczow przemawia na tajnym posiedzeniu XX Zjazdu KPZR
Publiczne czytanie i omawianie referatu rozpoczynało moralną rewolucję. Rozmowy o treści referatu trwały godzinami, zadawano setki pytań na które nie znajdowano odpowiedzi.
W Mławie referat Chruszczowa był czytany w Komitecie Powiatowym PZPR. Wywołał szok wśród aktywu partyjnego. Działacze partyjni wiedzieli, że Stalin był dyktatorem rządzącym twarda ręką, ale byli przekonani, że była to konieczność wynikająca z obiektywnych przyczyn. Związek Sowiecki był izolowany na arenie międzynarodowej przez państwa kapitalistyczne, wrogo do niego nastawione. Zdawano sobie sprawę z nadużyć, ale sadzono, iż zostały one dokonane bez wiedzy Stalina. Dla większości działaczy był on symbolem potęgi i siły, gwarantem naszego bezpieczeństwa. Skala i rozmiar zbrodni był zupełnym zaskoczeniem. „Referat wszystkich poruszył[…] ale to nie oznaczało, że koniec z socjalizmem. To z głębi duszy chcieliśmy socjalizmu. Tak rozumieliśmy. Owszem Stalin umarł, Berię wykończyli, ale to były ich wewnętrzne rozgrywki. Chociaż Chruszczow ujawnił nadużycia Stalina, to zmienić system, to nie taka prosta sprawa” – stwierdziła w relacji Helena Chrzczonowska.
XX Zjazd KPZS i tajny referat Chruszczowa uświadomił kierownictwu KP PZPR w Mławie, że rozpoczął się proces dokonywania reorientacji w sposobie rządzenia państwem i kierowania partią.
Te ogólne stwierdzenia nie oddawały atmosfery jaka panowała wśród członków partii, po ujawnieniu tajnego referatu Chruszczowa. Na plenum padły również mocniejsze sformułowania, podkreślające, że „ Zjazd potępił zdecydowanie sprzeczny z duchem marksizmu kult jednostki i jego następstwa, które przyniosły wiele szkód Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i międzynarodowemu ruchowi robotniczemu, hamująco oddziaływały na budownictwo socjalistyczne w ZSRR”. Dodano również, co było najważniejsze dla partii w krajach socjalistycznych, brutalnie sowietyzowanych w okresie stalinowskim, że „szeroko naświetlone zostały na Zjeździe problemy przywrócenia pełnej demokracji wewnątrzpartyjnej i kolegialności. Zjazd wysunął także nowe problemy natury teoretycznej, jak możliwość różnorakich dróg, przejścia od kapitalizmu do socjalizmu, rozwijając tym samym twórczo marksizm- leninizm”.
Szok wywołany w rewelacjach Chruszczowa spowodował zmianę postaw wśród członków PZPR. Odbijało się to również na frekwencji w czasie szkoleń ideologicznych, która się znacznie obniżyła.
Było to wyraźne rozluźnienie dyscypliny, spowodowane zamętem, który powstał po przeczytaniu referatu Chruszczowa. Członkowie partii także w Mławie przestali się bać wyrażać swoje opinie, i nie akceptowali posłusznie wszystkich decyzji KP PZPR. Władze partyjne w powiecie zaczynały się zastanawiać, jak wyjść z impasu, nie stosując represji, tylko wypracowując metody nowego działania i szukania nowych środków perswazji. Zakładano, że należy „ położyć większy niż dotychczas nacisk na samodzielną pracę słuchaczy”, aby uzyskać to, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia „ Główny cel jaki winniśmy sobie stawiać – kształtowanie wśród uczestników szkolenia cech niezbędnych dla działacza partyjnego – samodzielności i odwagi w myśleniu i działaniu politycznego hartu, takiej postawy, by przeciwstawiał się dogmatyzmowi i szablonowości w myśleniu i działaniu” – zapisano w referacie sekretarza Prażmowskiego. Plenum zakończyło się „ wytypowaniem komisji w sprawie przeanalizowania i opracowania wniosków, które mai zostać przedstawione do załatwienia w sierpniu na egzekutywie.
Punktem zwrotnym Polskiego Października 1956 r. był powrót Władysława Gomułki do czynnego życia politycznego. 4 sierpnia w wieczornym dzienniku radiowym podano do wiadomości informację, że Gomułce przywrócono legitymację partyjną, a następnego dnia prasa opublikowała informację o uchyleniu przez VII Plenum KC PZPR uchwał III Plenum KC PZPR z listopada 1949 r. W coraz bardziej napiętej sytuacji, w której od wiosny 1956 r. wykrystalizowały się dwa zwalczające się frakcje w kierownictwie partii, Gomułka zdawał się być mężem opatrznościowym, o względy którego zabiegali czołowi działacze partyjni.
Na prowincji w samorządach i organizacjach partyjnych zaczęły się rozliczenia władz z dotychczasowej działalności. W Mławie pierwsze oznaki niezadowolenia z dotychczasowej dzielności władz i braku leku przed wypowiadaniem się, pojawiły się po przywróceniu Gomułce legitymacji partyjnej i jego powrocie do czynnego życia politycznego. „Ludzie zaczęli odczuwać, że my Polacy jesteśmy bardziej u siebie. Było poczucie, że za powiedzenie kawału do więzienia by nie wsadzili”.
Pierwszym wymiernym działaniem, mającym charakter inicjatywy oddolnej, były zmiany dokonanie na posiedzeniu sesji Miejskiej Rady Narodowej, która odbyła się 28 września 1956 roku. W czasie trwania dyskusji, w imieniu Miejskiego Komitetu Frontu Narodowego przemówił Stanisław Morczyński twierdząc, że na zebraniu komitetu „ omawiana była praca członków prezydium MRN, gdyż jak nam jest wiadomo to w prezydium MRN dzieją się niesamowite rzeczy np. remonty 3-ch budynków, gdzie dokonano remontów luksusowych u przewod. Prez. P.R. N. ob. Kongurskiego i przewod. Prez. M.R. N. ob. Podzińskiego oraz sekretarza Kom. P.Z.P.R. Prażmowskiego”. Wyremontowanie mieszkań osobom pełniącym ważne funkcje w administracji samorządowej i partyjnej nie było by bulwersujące, gdyby nie sytuacja w jakiej zostały przeprowadzone. Mówił o tym w swoim wystąpieniu Morczyński. Luksusowych remontów dokonano wtedy, gdy „ ludzie mieszkają w walących się budynkach, które wymagają natychmiastowego remontu, to te budynki odłożyło się, a tam gdzie można było poczekać to wykonano remonty luksusowe” Wskazując na nieprawidłowości, Morczyński zarzucił przedstawicielom władzy również złą postawę, stwierdzając, że „W roku 1954 społeczeństwo zaufało tym ludziom stawiając ich na stanowiskach, że będą pracować dla dobra mas pracujących, a oni dbali tylko o siebie i swoje rodziny zabierając na swoje budynki 1/6 budżetu przeznaczonego na remonty. Społeczeństwo wie i krzyczy, że remonty u ludzi pracy są źle przeprowadzane”.
Atakując przedstawicieli władzy, Morczyński zabierał głos z ramienia Frontu Narodowego, nie występował jednak jako reprezentant PZPR, jak należało to czynić dotychczas, tylko jak przedstawiciel lokalnego społeczeństwa. Było to nowe spojrzenie na sytuację w państwie, w którym partia została zepchnięta na bok. Stwierdzenie, że społeczeństwo a nie PZPR, zaufało osobom pełniącym ważne stanowiska, i zawiodło się na nich, było przejawem buntu i arogancji wobec KP PZPR.
Krytyka nie dotyczyła tylko 3 ważnych osób Mławie, ale też innych, zajmujących mniej eksponowane stanowiska. Niezwykle bulwersujący zarzut postawił Morczyński – Stanisławowi Frankiewiczowi – zastępcy przewodniczącego MRN, twierdząc, że „ …sprawa ta jest b. brudna- za przydzielone mieszkania proponował kobietom oddanie się i przydział mieszkań chciał załatwiać z kobietami przez łóżko”.
Inne zarzuty dotyczyły niegospodarności i braku sprawnego działania, a skierowane zostały pod adresem członków prezydium MRN. Morczyński świadomie w swoim wystąpieniu występował w roli pokrzywdzonego społeczeństwa a nie rządzącej partii. Na koniec postawił wniosek o „ o zdjęcie wszystkich 3-ch członków urzędujących Prezydium M.R.N. mimo złożenie rezygnacji przez ob. Podzińskiego i Frankiewicza „.
W dyskusji która po wielu latach była autentyczna, zastanawiano się nad przyczynami zaistniałych nieprawidłowości, obarczano się wzajemnie winą, wytykając błędy instytucjom nadzorującym działalność prezydium MRN. Poruszano praktykę przywożenia w „teczkach” osób zajmujących ważne stanowiska, przydziałów działek budowlanych i innych mniej ważnych problemów.
Wniosek Morczyńskiego o odwołanie 3 członków prezydium MRN poddano pod głosowanie. Przewodniczący prezydium MRN jego z zastępca zostali pozbawieni stanowisk. Nie wyrażono zgody na usuniecie ze stanowiska sekretarza prezydium – Sabiny Cytowskiej.
Po usunięciu skorumpowanych urzędników radni przystąpili do powołania nowych. W imieniu Frontu Narodowego zgłoszona została kandydatura Stanisława Siwowskiego na przewodniczącego prezydium MRN i Zygmunta Jóźwiaka na zastępcę. W wyniku tajnego głosowania zaproponowane kandydatury zostały zaakceptowane zdecydowaną większością głosów.
Sesja MRN z 28 września 1956 roku zapoczątkowała zmiany które nastąpiły w Mławie późną jesienią. Od 1948 roku była pierwszą autentyczną sesją, na której dokonano oceny działania władz miejskich i bez ingerencji czynników zewnętrznych pozbawiono ważnych stanowisk przedstawicieli lokalnej władzy. Również wyboru nowych władz dokonano bez uzgodnienia z instytucjami zwierzchnimi i władzami partyjnymi. Były to bez wątpienia działania rewolucyjne, łamiące dotychczasowe nomenklaturowe mechanizmy rządzenia w państwie. Działania te odbywały się w ramach dotychczasowych struktur władzy jakim był Front Narodowy, grupujący poza dominująca PZPR również stronnictwa satelickie: Zjednoczone Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne.
Pozbawienie dotychczasowych najważniejszych urzędników w mieście stanowisk było wcześniej przygotowane przez nieformalną grupę, skupioną wokół Stanisława Morczyńskiego, który zgłaszał propozycje zmian licząc na jej poparcie. Wykorzystując sprzyjające okoliczności, popełnione nadużycia, mające raczej charakter moralny, a nie kryminalny, wykorzystując ogólną atmosferę panującą w kraju, dokonano bezprecedensowych zmian we władzach miejskich. Działania te były dobrze przygotowane a kandydatury na stanowiska przewodniczącego i jego zastępcy wcześniej uzgodnione. Brak dodatkowych kandydatur pozwalał na szybkie i sprawne zakończenie kryzysowej sytuacji oraz utrzymanie ciągłości władzy w mieście. Nie były to więc wybory w pełni demokratyczne. Tym bardziej, że w sesji uczestniczyło tylko 29 na 45 radnych.
Rodząca się w Mławie inicjatywa oddolna musiała być kontynuowana, ponieważ jej zahamowanie groziło utrata dotychczasowych osiągnięć. Zapewne wywołała reakcje sił partyjnych i osób zagrożonych utratą stanowisk w Powiatowej Radzie Narodowej, która działaniem grupki reformatorskiej w MRN była wyraźnie zaskoczona. Reformatorom sprzyjała ogólna atmosfera panująca w Polsce, zachęcająca do tego typu działań.
O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…
dr Leszek Arent
Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im. dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
