Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Kazimierz Koszutski  – burmistrz Mławy w latach 1929 -1934


Był najbardziej znanym burmistrzem Mławy w okresie międzywojennym o poglądach  lewicowych. Należał  do Polskiej Partii Socjalistycznej o niepodległościowych  korzeniach ideowych. Przez większość dorosłego życia zajmował się działalnością samorządową.

Kazimierz Karol Koszutski wywodził się z rodziny szlacheckiej, pieczętującej się  herbem Leszczyc. Urodził się w 1873 roku miejscowości Ibramowice w powicie miechowskim w województwie krakowskim. Szkołę powszechną i gimnazjum ukończył w Kielcach. Następnie  Szkołę Zdobniczą w Zakopanem. Nie rozwijał jednak zainteresowań artystycznych i nie podjął pracy zawodowej w tej dziedzinie, choć do końca życia amatorsko parał się malarstwem i rzeźbą. Znany był również z uzdolnień muzycznych.

Do Mławy cześć rodziny Koszutskich przeniosła się prawdopodobnie przed I wojną światową. Siostra  Wanda wyszła za mąż za Lipkę z Mławy, tuż przed wybuchem  wojny. Zmarła w 1918 roku w Mławie, pochowana została na cmentarzu parafialnym. W Mławie mieszkał też brat Kazimierza, Stanisław znany adwokat o poglądach lewicowych.

Kazimierz Koszutski przed I wojną światową był zarządcą majątku Tyszkiewiczów Płuźno, koło Stroga nad Horyniem. W 1915 roku udał się do Tambowa, gdzie zajmował  kierownicze stanowiska w polskich samopomocowych organizacjach uchodźczych. W Tambowie opatentował swój wynalazek, którym był przyrząd do samoczynnego zapisywania nut w trakcie gry na fortepianie. Został on opatentowany i zakupiony przez firmę muzyczną z Petersburga. Niestety w zawierusze wojennej a następnie po wybuchu rewolucji i wojnie domowej w Rosji, tego typu wynalazki nie miały szans realizacji.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Kazimierz Koszutski w 1918 roku powrócił do Polski i zamieszkał w Kaliszu. Początkowo pracował jako urzędnik a następnie jako kierownik  Wydziału Samorządowego w Starostwie. Po kilku latach, korzystając z  poparcia  Polskiej Partii Socjalistycznej, został wybrany prezydentem tego miasta.   Jako prezydent  w znacznym  stopniu przyczynił się do odbudowy Kalisza, zniszczonego  przez wojska niemieckie w 1914 roku. Odbudowany został stadion sportowy, park miejski, zrealizowanych zostało kilka inwestycji komunalnych. Po upływie kadencji prezydenta  w Kaliszu, przeniósł się da Siedlec, gdzie  został kierownikiem Wydziału Powiatowego  Starostwa. Kolejnym etapem jego drogi życiowej   była  Mława.

Po  uzyskaniu dużej liczby mandatów w wyborach do Rady Miasta  Mławy w 1926 roku przez ugrupowania lewicowe, powierzono mu stanowisko wiceburmistrza miasta, ale już z wynagrodzeniem i stałym urzędowaniem. Dotychczas funkcja ta była honorową.  Wiceburmistrz przeważnie urzędował tylko w razie nieobecności burmistrza. Między Koszutskim a burmistrzem Feliksem Wiercińskim rozpoczęła się rywalizacja o pozyskiwanie zwolenników. W 1929 roku w kolejnych wyborach socjaliści wspólnie z  radnymi z ugrupowań żydowskich i  Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem, zdobyli większość miejsc w radzie miejskiej. Kazimierz Koszutski objął  stanowisko burmistrza. Wiceburmistrzem został przedstawiciel sanacji – Wiktor Pilch.

Burmistrz Koszutski (siedzi na krześle) wraz z członkami zarządu miasta

Pod rządami burmistrza Koszutskiego i koalicji socjalistyczno-żydowsko-sanacyjnej  przewartościowana została w znacznym stopniu polityka miasta. Więcej uwagi i wydatków z budżetu miejskiego przeznaczano na potrzeby socjalne. Otwarto przytułek dla starców żydowskich, przy ulicy Leśnej wybudowano dwa domy dla bezrobotnych i biednych rodzin, którzy zostali eksmitowani z domów czynszowych. Wyremontowane zostały  ulice znajdujące się na peryferiach miasta, co znacznie poprawiło komfort życia mieszkańców. Uporządkowano plac, zwany przedtem Zielonym Rynkiem, a obecnie nazwany został Placem 1 Maja. Poza tym rozbudowano miejską elektrownię, instalując trzeci motor o sile 300 koni mechanicznych. Mławska oświata uzyskała nową placówkę. Była nią przebudowana na szkołę powszechną, dawna carska ujeżdżalnia koni. Rozpoczęto prace przy regulacji rzeczki Seracz, przepływającej przez miasto. Utworzony został też ośrodek zdrowia.

Dawniej Zielony Rynek, obecnie Plac 1 Maja

Miasto subsydiowało trzy gimnazja i szkołę handlową, a także dwa przytułki dla starców, przedszkola, szkołę dokształcająca dla rzemieślników. W 1929 roku zostało otwarte Miejskie Muzeum Regionalne, które zatrudniało  kustoszkę, prowadzącą fachowo  tę nowo otwartą placówkę kultury.

Burmistrz Koszutski planował ważne dla rozwoju miasta inwestycje: budowę nowych budynków dla szkół, budowę gmachu sadu okręgowego i przeniesienie hipotek ziemskich z Płocka i Łomży do Mławy, zaopatrzenia miasta w wodę do picia, zbudowanie kanalizacji. Ponadto rozważano zbudowanie wiaduktu nad torami kolejowymi przy stacji na Wólce, co w dużym stopniu poprawiłoby bezpieczeństwo przybywających na stacje kolejową ludzi. Nawiasem mówić kładkę  zbudowano dopiero w latach siedemdziesiątych.

Działania przeprowadzone przez władze miasta pod kierownictwem Koszutskiego, znacznie poprawiły funkcjonowanie miasta i ulżyły częściowo życiu ludzi ubogich, ale też poważnie zadłużyły budżet. Odbiło się to na kolejnych wyborach do rady miasta,  które socjaliści przegrali. Ponieważ w zdominowanej przez prawicę radzie nie udało się przez dłuższy okres czasu wybrać koalicji i powołać nowego  burmistrza, Koszutski jeszcze przez kilka miesięcy piastował swoją funkcję, do czasu powołania burmistrza komisarycznego, czyli  tymczasowego. Został nim  były prezydent Płocka – Bolesław Jarosiński.

Kazimierz Koszutski opuścił Mławę i wyjechał do Kałuszyna, gdzie w latach 1934-1939 pełnił funkcję burmistrza. Zmarł  w tym mieście 18 września 1939 roku w trakcie ewakuacji miasta przed wkraczającymi wojskami niemieckimi.

Efektownym i spektakularnym wydarzeniem  w czasie pełnienia przez Koszutskiego funkcji burmistrza jak też w dziejach Mławy, była wizyta prezydenta Ignacego Mościckiego w dniu 26 maja 1930 roku. Dostojnego gościa o godzinie 1330 na rynku miejskim, przy wniesionej na jego przyjazd bramie powitalnej, przywitał burmistrz w następujący sposób: „Najdostojniejszy Gościu, Panie prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej! W imieniu mieszkańców starego, bo 5 wieków liczącego miasta – staje przed Twoim Obliczem w chwili, w której w najwyszukańsza formę ujęte słowa znaczenia mieć nie mogą.

Ze słowy powitania płyną ku Tobie, Panie Prezydencie, przez pokolenia wyśnionej niepodległej Polski, słowa  hołdu wdzięcznego . Wita Cię pokolenie ojców naszych, tych co wszczepiali w nas miłość do Ojczyzny i rozpacznych walkach chcieli rwać kajdany niewoli; wita Cię współczesne pokolenie, co
w czasach ucisku  z zaparciem się siebie wytrwałą pracą i walką dążyło ku lepszej przyszłości z wiarą w odrodzenie Państwa; wita Cię pokolenie synów i córek, co krwią młodocianą zrosiło pola walki o niepodległość i obronę granic; witają Cię rozpromienione lica pokolenia, zrodzonego na wolnej już ziemi”.

Powitanie po staropolsku – chlebem i solą

Nadanie prezydentowi Mościckiemu honorowego obywatelstwa Mławy było uwieńczeniem jego pobytu w naszym mieście. Wizyta przyczyniła się do wzrostu popularności Koszutskiego wśród mieszkańców i jak też  w  regionie. Nie przyczyniła się jednak do utrzymania stanowiska burmistrza. Warto w tym miejscu dodać, że sprawowanie urzędu burmistrza przez Koszutskiego, przypadło na okres największego kryzysu gospodarczego, który dotknął nie tyko Polskę, ale cały świat. Trzeba też dodać, że polityka prowadzona przez   Koszutskiego, polegająca na realizowaniu inwestycji w czasie kryzysu, była chyba lepsza, niż zaciskanie „pasa”. Jej negatywnym skutkiem był  niestety dług miejski, który w przyszłości trzeba  było spłacić. Ale miasto zmieniało swój wygląd, poprawiane zostały, przynajmniej częściowo, warunki życia mieszkańców.

Bez wątpienia Kazimierz Koszutski zarówno przed wojną jak też obecnie był, najbardziej rozpoznawalną postacią wśród znanych mieszkańców Mławy. Oczywiście przez tych, którzy się przeszłością miasta interesują.

 

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…


dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
5 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x