Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie

Powstanie Towarzystwa Przyjaciół miasta Mławy


Najbardziej znaną organizacją społeczną w Mławie, w okresie międzywojennym, było Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia”, które powstało w 1901 roku. Zadania towarzystwa regulował statut w którym czytamy, że ma ono na celu „uprawianie, krzewienie i popieranie śpiewu,  muzyki i sztuki scenicznej, oraz rozwój życia kulturalno-towarzyskiego. Do osiągnięcia powyższych celów Towarzystwo ma prawo z zachowaniem obowiązujących przepisów prawnych posiadać własny lokal, urządzeń klubowych, organizować chóry i orkiestry, urządzać koncerty publiczne, przedstawienia sceniczne, odczyty, rauty i zabawy taneczne, wycieczki i zabawy towarzyskie, oraz utrzymywać bufet, bilardy, bibliotekę i czytelnię dla członków, grę w karty i szachy”.

Oczywiście były to cele statutowe, ale praktyczne działania polegały na podtrzymywaniu postaw patriotycznych w zniewolonej ojczyźnie, wobec intensywnie prowadzonej rusyfikacji, przynajmniej do 1905 roku.  Było to duże osiągnięcie miejscowych elit, rozumiejących działania rusyfikacyjne władz. Tak więc głównym zadaniem „Lutni” była troska o umacnianie patriotycznych postaw i obrona przed uleganiu  wpływom rosyjskim.

W okresie międzywojennym sytuacja uległa generalnej zmianie. „Lutnia” już nie musiała walczyć z wpływami rosyjskimi, bo takich nie było, nie musiała troszczyć się o patriotyczne postawy mławian, bo robiły to na swój sposób partie polityczne, swobodnie działające w demokratycznym państwie. „Lutnia” staczała  się powoli na pozycje organizacji politycznej, zdominowanej przez członków Narodowej Demokracji.  Kiedy w wyborach w 1927 roku władze w mieście zdobyła lewica, a burmistrzem został socjalista Kazimierz Koszutski, rozpoczął się okres krytyki rządów miejskich, w którym doszło do gorszącej konfrontacji, w wyniku której władze zdecydowały się na eksmisję „Lutni” z jej siedziby. Sprawa została  po trzech latach rozstrzygnięta w Sądzie Najwyższym. „Lutnia„ zachowała swój lokal ale niechęć członków do takich działań pozostała. Straciły na tym konflikcie, głównie na wizerunku, również władze miejskie.

Taka postawa przestała odpowiadać części członkom „Lutni”, którzy w 1936 roku postanowili powołać do działania nowe stowarzyszenie, noszące nazwę Towarzystwo Przyjaciół miasta Mławy. Pierwsze zebranie założycielskie odbyło się 18 listopada 1936 roku, na którym uchwalono statut nowego stowarzyszenia. Praktyczną działalność rozpoczęło towarzystwo dopiero wiosną 1937 roku, po  zatwierdzeniu statutu przez wojewódzkie władze administracyjne.

Celem nowego towarzystwa, jak wynikało z opublikowanego we fragmentach w Gazecie Mławskiej, z 9 kwietnia 1937 roku, statutu  i deklaracji zarządu towarzystwa, było  stwierdzenie „Nie jesteśmy żadną organizacją polityczną i politykę wyłączamy z zakresu naszych prac. Stosunek nasz do władz państwowych i samorządowych jest życzliwy i przyjazny i odwrotnie oczekujemy sympatii i poparcia tych władz” .  Po tak ogólnej deklaracji, można powiedzieć ideowej, zaprezentowane zostały cele i zadania, które towarzystwo zamierzało zrealizować. Były to wszelkie rodzaje i formy oddziaływania na przejawy życia miejskiego. Ze szczególną troską  zamierzano wpływać na podniesienie poziomu kultury w szerokim tego słowa znaczeniu. Zamierzano pogłębiać i propagować wiedzę o historii Mławy, jej zabytkach, poprzez publikacje artykułów w prasie, wydawanie książek, dbanie o rozwój muzeum. Poprzez rzeczową krytykę istniejącego  wyglądu miasta, zamierzano dążyć do poprawy  estetyki i stanu sanitarnego. Aby poprawić warunki bytowe mieszkańców postulowano dążyć do rozwoju handlu, rzemiosła  i przemysłu. Tą drogą spodziewano się zmniejszyć bezrobocie wśród robotników. Podkreślano o konieczności stawiania na „ bezinteresowny patriotyzm narodowy i miejscowy mławski”.

Deklaracje te wpisywały się jednak w prorządowe działania mające przyczynić się do rozwoju miast, które miała realizować nowa organizacji polityczna: Obóz Zjednoczenia Narodowego zwany popularnie Ozonem. Na jej czele stał pułkownik Adam Koc. To on w deklaracji ideowo- politycznej, przedstawił w radiu 21lutego1937 roku, postulaty dotyczące miast. Celem  Ozonu i rządu był„ Rozwój miast, intensyfikacja życia miejskiego, rozwój handlu i   rzemiosła, przemysłu i handlu polskiego umożliwi odpływ nadmiaru ludności ze wsi, ale również w sposób przyczynią się do likwidacji tak dotkliwego bezrobocia”. Nie było więc towarzystwo całkowicie apolityczne i od polityki trzymające się z daleka.

Pierwsze walne zebranie członków zostało zwołane 15 marca 1937 roku, na którym dokonano wyboru władz.  Do zarządu zastali wybrani:  dr Józef  Longin Ostaszewski, który został przewodniczącym,  adwokat Grzegorz Wierzbicki – wiceprzewodniczący i ks. Ignacy Krajewski również wiceprzewodniczący. Sekretarzem został Józef Dobrzyński, skarbnikiem wybrano Romana Szczepańskiego. Na zastępcę sekretarza powołano Bolesława Kanigowskiego, będącego jednocześnie odpowiedzialnym  za wydawanie „Gazety Mławskiej”.  Ponadto w składzie zarządu znaleźli się bardzo ważni i znani przedstawiciele mławskiej inteligencji i działacze społeczni: Stanisław Siudak – właściciel  księgarni, czołowy działacz mławskiej endecji, Karol Baranowski – z niemieckim pochodzeniem, aktywny działacz społeczny, Zygmunt Wiśniewski, wieloletni, popularny naczelnik straży pożarnej, Antoni Chmielewski –  aktywny działacz spółdzielczy, Antoni Brym – właściciel kina „Miraż”, Zenon Kamiński –  peowiak, znakomity kolarz, działacz sportowy, właściciel zakładu produkującego rowery, Zygmunt Uzarowicz – znany i ceniony nauczyciel szkół średnich.  Do komisji rewizyjnej weszli: Wacław Szwejkowski – nauczyciel śpiewu, działacz kulturalny, Tadeusz Jeżewski – dyrektor banku i Franciszek Dmowski.

Z powyższego jasno widać, że we władzach nowego stowarzyszenia znaleźli się znakomici i powszechnie znani przedstawiciel mławskiej inteligencji; działacze społeczni i gospodarczy. Należy zadać sobie pytanie w jaki sposób zamierzali realizować tak  ambitne cele, jakimi narzędziami mieli się posługiwać ? Jednym z nich była „Gazeta Mławska”, jako tygodnik społeczny, wydawany pod kierownictwem merytorycznym dra Józefa Ostaszewskiego, powszechnie szanowanego i znanego z zaangażowania w życie kulturalne i społeczne miasta. Wychodziła w każdy piątek i zapewne była czytana przez mieszkańców. W niej  dr Ostaszewski realizował zapowiedziane zainteresowania Mławian przeszłością miasta, publikując ciekawe artykuły, pod ogólnym tytułem Osobliwości Mławy.   Można było się dowiedzieć o poszczególnych ulicach, placach i budynkach. Ostaszewski często pisał krytycznie o posunięciach władz miasta, o przywarach które trapiły mławską społeczność.

W sprawach gospodarczych gazeta postulowała i wskazywała potrzeby w tym zakresie, głównie dotyczące powstawania nowych sklepów i  zakładów. Już w drugim numerze z 16 kwietnia 1937 roku wzywano, że koniecznie potrzebny jest w mieście „ skład mebli miejscowej roboty kowalskiej i tapicerskiej, a jednocześnie mający na składzie meble tanie meble fabryczne”. Ponadto  sugerowano, że „ potrzeba jest koniecznie pracownia kapeluszy damskich, znajdująca się w ręku młodej osoby inteligentnej. Potrzeba jest widoczna. Znane są fakty, że młode panienki po kupnie >mławskiego< kapelusza  i przymierzeniu go w domu , ani razu  na ulice nie wyszły, zadawalając się jakimś starym beretem. Inne znowu wychodzą w takim kapeluszu wstydząc się, jakby miały coś na sumieniu”.  Dodawano również, że na gwałt potrzebny jest krawiec damski do szycia palt. Zapewniano, że pod tym względem stan jest niezadawalający  a krawiec miałby dobre utrzymanie.

Wynika z tych informacji, ze członkowie stowarzyszenia żywo interesowali się potrzebami mieszkańców i przeprowadzali swego rodzaju sondaże, dotyczące pilnych potrzeb mławian. Pomimo deklaracji o wspieraniu działań rządowych towarzystwo bardzo mocno krytykowało  reformę szkolnictwa, przeprowadzoną przez Janusza Jędrzejewicza – ministra  wyznań religijnych i oświecenia publicznego, w wyniku której zostały zlikwidowane Państwowe Seminaria Nauczycielskie, w tym oczywiście mławska placówka. Jakich argumentów użył dr Józef Ostaszewski w artykule wydrukowanym w „Gazecie Mławskiej”, „.. seminarium mławskie od 1919 r. wypuściło już przeszło 200 nauczycieli, przystosowanych do psychiki odrębnej naszego Mazura, utrzymujących kontakt z Mławą, stąd czerpiących podnietę do pracy i nie mogących łatwo pogodzić się z tym, żeby w Mławie pozostała pustka, żeby nic tu z ich tradycji nie pozostało. Przez 18 lat pracy pedagogicznej wytworzył się zastęp nauczycieli, rozumiejących odrębności kultury, języka  i psychiki ludności miejscowej, które to odrębności, może mało jeszcze w Polsce znane, przedstawiają bogaty materiał do badań historycznych i etnograficznych”.

Ten i jeszcze kilka  innych artykułów nie mogło spowodować cofnięcia decyzji,  przywracającej seminaria nauczycielskie.   Pomimo bardzo ostrych wypowiedzi takich, jak cytowany  „ Pozbawienie Mławy zakładu naukowego pedagogicznego byłoby już nie jakąś drobną krzywdą dla miasta, czy krzywdą dla rodziców, chcących  kształcić swoje dzieci na nauczycieli, lecz byłoby błędem państwowym, który wkrótce z wielkimi stratami musiałby być naprawiony”, pozostało bez echa.

Również bardzo ostro i krytycznie wypowiadał się prezes towarzystwa dr Józef Ostaszewski wobec decyzji władz miejskich, dotyczącej przeniesienia mławskiego muzeum z dotychczasowej  siedziby. Gmach po muzeum miał zostać przeznaczony na siedzibę Urzędu Akcyz i Monopolów Państwowych w Mławie. Autor artykułu gorzko wypowiadał się. Twierdził, że „ Dom muzeum znajduje się w miejscu reprezentacyjnym Mławy i wygląda dosyć okazale. Każdy przejezdny przez Mławę turysta przy zatrzymaniu się przed  Hotelem Polskim  zwracał uwagę,   co oznacza ten dom. Ano : Muzeum. Od razu zyskiwała Mława w opinii obcej: miasto które ma muzeum, to znaczy miasto które ma swoje ambicje. Co zobaczy ten turysta obecnie? W wysokich weneckich oknach, sięgających prawie do  podłogi,  siedzieć będą odwróceni tyłem do ulicy panowie na urzędzie”.

Niestety zdecydowały względy ekonomiczne i muzeum zostało przeniesione do innej siedziby. Zbiory muzealne zostały zdeponowane w sali szkolnej gminy ewangelickiej, znajdującej się przy ulicy Długiej 16. Tak wiec nie było mowy o urządzeniu wystawy, ze względu na ograniczoną powierzchnię.  To tylko dwa przykłady krytycznego stosunku zarządu towarzystwa do działania zarówno władz państwowych jak i samorządowych.

Po rocznej działalności, 20 marca 1938 roku o godzinie 1600 w świetlicy Mławskiej Straży Pożarnej, odbyło się walne zebranie członków towarzystwa. Dokonano podsumowania rocznej działalności, która okazała  się niezbyt udaną. W „Gazecie Mławskiej”, z dnia 25 marca, ukazała się krótka notka, w której umieszczono konkluzję, „ Zebranie wyraziło niezłomną wolę wytrwania w swojej działalności oraz współpracę z Polskim Związkiem Zachodnim, obejmującym  intensywnie pod  swoje wpływy nasze pogranicze”. Warto jeszcze dodać, że towarzystwo współpracowało również ze Stowarzyszeniem Mławian w Warszawie.

Wybuch  II wojny światowej zakończył działalność Towarzystwa Przyjaciół miasta Mławy. Czy powstanie 7 grudnia  1958 roku Towarzystwa Miłośników Ziemi Mławskiej było kontynuacją tej ambitnej działalności, musimy sobie odpowiedzieć sami.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…


dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
5 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x