
dyr. Barbara Zaborowska
Swój sądowy finał znalazł spór o wypłatę nagrody jubileuszowej dla jednej z pracownic Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie, która odeszła na emeryturę. Ciechanowski sąd orzekł, że oprócz pieniężnego świadczenia dla pracownicy, MZZ musi zapłacić jeszcze koszty sądowe.
Na ogół dzieje się tak, że pracodawcy z szacunkiem żegnają swoich wieloletnich pracowników przechodzących na emeryturę. Bywa nawet, że w miarę możliwości przed emeryturą podnoszą im nieco wynagrodzenie, aby przyszłe świadczenia były wyższe. Opisana poniżej historia świadczy, że nie jest to regułą, a czasem trudno pracownikowi wyegzekwować nawet świadczenia należne.
Wspomniana wyżej pracownica mławskiego muzeum przepracowała w nim niemal pół wieku. Jej odejście na emeryturę z końcem 2019 roku było zaplanowane i zadeklarowane przez nią wcześniej, a środki na wypłatę świadczeń przysługujących takiemu pracownikowi były też zarezerwowane w budżecie placówki. Ze względu na dodatkowe uprawnienia, zgodnie z zakładowym regulaminem wynagradzania w grudniu 2019 roku należała się jej również nagroda jubileuszowa za 50-cio letni staż pracy.
Na początku stycznia 2019 roku dyrektor muzeum Barbara Zaborowska odbyła z panią rozmowę, w której sugerowała wcześniejsze – niemal natychmiastowe rozwiązanie umowy o pracę. Pracownica tak mocno przeżyła tę rozmowę, że po poradzie lekarskiej poszła na długotrwałe zwolnienie lekarskie. We wrześniu, po jego zakończeniu pracownica chciała wykorzystać należny urlop wypoczynkowy i tak dotrwać do grudnia. W muzeum jednak dyrektor Zaborowska czekała na nią już z wypowiedzeniem, które to pracownica przyjęła. Z odmową spotkał się skierowany przez nią w listopadzie wniosek o wypłatę nagrody jubileuszowej. Okazało się, że pani dyrektor zmieniła regulamin wynagradzania i nie przewidywał on już nagród jubileuszowych za 50 – letni staż pracy. Pracownica jednak wcześniej wypowiedzenia starego regulaminu nie otrzymała, ani nie wyraziła zgody na nowe warunki, co czynili inni pracownicy muzeum.
W związku z odmową wypłacenia nagrody jubileuszowej, pracownica nie miała innej drogi, jak zwrócić się do sądu.
W końcu września 2020 r. Sąd Rejonowy w Ciechanowie Wydział Pracy wydał wyrok, zasądzając od Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej na rzecz powódki kwotę 15 864,00 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 04 grudnia 2019r. do dnia zapłaty. Dodatkowo nakazał ściągnąć od pozwanego MZZ na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Ciechanowie kwotę 750 zł tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu.
– Bardzo się cieszę, że wygrałam, ale co mi to krwi napsuło… Cieszę się, że Sąd przysądził też koszty, bo pani dyrektor w odpowiedzi na pozew wniosła, żeby mnie obciążyć nawet za prawniczkę, którą sobie wynajęła – skomentowała sprawę bohaterka naszej publikacji.
Najprawdopodobniej ten wyrok uprawomocni się, gdyż do 8 października nie wpłynął do ciechanowskiego sądu wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku, będącego niezbędnym warunkiem do złożenia apelacji.
JK
Basiu, nie daj się hejterom my tutaj wszyscy po twojej stronie jesteśmy, kochana!
Ale wstyd!!!!! żeby to z jej kieszeni szło !!!!!
Co ta Pan robi dalej na owym stanowisku ,za łamanie praw pracowniczych i kombinowanie, już nie wspomnę o braku szacunku dla Pani z tak długim stażem…. powinno się pani wręczyć wypowiedzenie.
Pani Dyrektor chyba lubi gdy się o niej mówi. Nawet kiedy jest źle ważne żeby mówili. Musi się zgadzać ilość lajków na fejsie od znajomych. To jest miarą dzisiejszych „fachowców” z układu. A pracownik jest dla takich jak wycieraczka do butów. Jak ktoś się nie podoba to fora ze dwora. Tam liczą się tylko znajomi. Takie czasy jacy ludzie na stanowiskach. Na szczęście wszystko zawsze można zrzucić na koronawirusa:)
Manipulacja przy regulaminie i kombinowanie przy zwolnieniu długoletniego pracownika A potem opłacony prawnik do zwalczania małego pracownika. Wszystko to za publiczne pieniądze. Nie wspominając o kontrowersyjnej formie konkursu na zatrudnienie tej pani. Dodatkowo ciągle się słyszy o jej nieakceptowalnym, instrumentalnym stosunku do podległych pracowników. Podobno nieciekawa nauczycielka w latach minionych. A teraz dyrektor muzeum z przegraną sprawą z pokrzywdzonym pracownikiem. Co pan na to Panie burmistrzu? Czy wszystko jest w porządku w tej podległej panu instytucji? Czy to był dobry ruch?
Dziś właśnie takich ludzi zatrudnia się na dyrektorskich/ kierowniczych stanowiskach- bezwzględnych, perfidnych, chamskich, nieobiektywnych. Burmistrz dobrze wiedział kogo zatrudnia – takimi ludźmi się otacza – krótko mówiąc- podobnymi do siebie.
Solidne dziennikarstwo nakazuje prezentacje stanowiska drugiej strony. W artykule dziennikarza JK zabrakło głosu dyrektora muzeum. Szkoda. Zamiast dziennikarstwa mamy erzac.
Erzac ? Ustawa o jezyku polskim sie kłania logika również .To nie jest artykuł o stanowiskach stron tylko o wyroku Sądu ktory wydal wyrok rozpatrując rację stron
To nie dziennikarstwo śledcze, a ponadto dowód w postaci wyroku sądowego jest dokumentem nie do zbicia. To nie są czcze oskarżenia pracownicy nie mające pokrycia.
Tu się nie pisze o wywiązywaniu się pracownika z powierzonych obowiązków, tylko o należnej nagrodzie jubileuszowej, która się pracownicy należała jak psu buda (jak to się teraz ładnie mówi).
Pani dyrektor chyba obsadza stołki swoimi i dlatego tych, którzy są w muzeum z dłuższym stażem niż ona sama, chce się pozbyć i to w sposób bezceremonialny. Tu chciała pozbyć się pracownika celowo, żeby nie wypłacić mu jubileuszówki, a jak się nie udało to zmieniła nawet regulamin, ale jak widać wszystkie te działania nie pomogły.
Tylko, że koszty rozprawy sądowej i odsetki ustawowe winna wypłacić z własnej, prywatnej kieszeni. Ma szczęście, że pracownica nie pozwała jej w pozwie prywatnym o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w wyniku stresu, który jej ta pani zafundowała.
Autor artykułu, JK, powinien zamieścić stanowisko drugiej strony, tzn . dyrektora muzeum. Wówczas byloby to rzetelne dziennikarstwo, a tak wyszedl erzac. Z artykułu można wywnioskiwac nieprzyjemną stronniczosc
Jak długo jeszcze będziemy płacić za chore ambicje urzędników?
To bardzo przykre tak traktować ludzi i ich pracę. Zależy tej Pani „dyrektor” tylko na własnym interesie i dobrym wypadnięciu przed urzędem nadzorczym. „Proszę zobaczyć zaoszczędziłam 15 tys. i tak dobrze je wykorzystałam”. W jaki sposób? NIKT NIE ZAPYTA
jak skończyć kiedy w ekonomiku już nawet Staśkowi nakazują zatrudnianie rodziny nauczycieli i właścicieli sklepików szkolnych żeby nie musieli zusu płacić ha ha
Serio? co się w tej Mławie wyrabia 🙁
Niestety takie zachowanie osób na stanowiskach to norma w tym kraju.
Niestety za wszystkim stoi Bunio, najpierw wsadza na stołek znajoma ale czy tylko? Pani dyrektor muzeum silna poparciem Bunia uważa się za nietykalną tak jak on. Panie Bunio o Pani Dyrektor przed upadkiem kroczy pycha. A kto sieje wiatr zbiera burzę. Na szczęście w Polsce mamy sądy i na razie obydwoje pyszalków w nim przegrało że swoimi pracownicami
Żeby koszty tych przegranych spraw i zasądzone wyroki musieli pokrywać ze swoich własnych kieszeni, to może by się czegoś nauczyli, a tak gdy to się rozkłada na podatników, to po nich spływa jak woda po kaczce.
Nigdy nie nauczą się szanować drugiego człowieka, zawsze będą czupurni i zadziorni, bo co im tam.
Nikt ich nie zwolni, nikt im nie poleci po kieszeni. Żyć nie umierać. Taką Panią dyrektor powinno się odwołać z zajmowanego stanowiska, ale przecież bunio pupilki mnie zwolni, na tej samej zasadzie jak było z panią KK – dopiero jak musiał to się z nią pożegnał.
…ale (o!ironio) moim zdaniem odejście poprzedniej pani dyrektor mdk-owi na dobre nie wyszło. Za czasów pani KK dom kultury się całkiem fajnie kręcił, a teraz to już tam się nie dzieje prawie nic!
Taaak, dobrze się kręcił, ale za dyrektor Jaśkiewicz, a potem to już tylko równia pochyła w dół.
Pozwolę sobie tutaj zostać przy swoim zdaniu, ale nie będę się też spierać, że jeszcze wcześniej było najlepiej. Natomiast wracając do muzeum. Cóż… zmiana kierownictwa od początku budziła kontrowersje i wątpliwości. Jak się okazuje słuszne. Na pewno mławian czeka jeszcze wiele niespodzianek.
Tu rozmowa o muzeum, a nie o MDK.
Dyskusja może przyjąć różne kierunki. Poza tym to była moja dygresja. A Pani to tu jest jakimś moderatorem? 😉
Po przeczytaniu tego artykułu zrobiło mi się smutno i poczułam niesmak. Bardzo przykra historia, jak można było w ten sposób potraktować wieloletniego pracownika? Niby oczywista oczywistość, że muzeum to nie tylko budynek z eksponatami, ale też ludzie, którzy tam pracują i współtworzą placówkę, odpowiadają za atmosferę. Nasuwa się wniosek, że nie każdy ma psychologiczne predyspozycje do kierowania taką jednostką.
Mam takie oto pytanko… Gdzie podział się Pan Archeolog, kompetentny starszy człowiek, z gigantyczną wiedzą i pasją do zawodu? Też jakoś zniknął w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach.. I mam jeszcze takie pytanie :Jak to się stało, że w muzeum jest zatrudniony mąż Pani (S wymoderowano) z Ratusza. Tu dodam, że tej Pani podlega to muzeum. Być może dlatego pani Dyrektor czuje się bezkarna… Kto rozlicza tą (wymoderowano) z jej fanaberii i sprzeniewierzania publicznych pieniędzy? Ludzie, Droga Pani ,to nie marionetki i niewolnicy, których traktuje Pani jak śmieci. Była Pani marną nauczycielką i jest jeszcze gorszym pracodawcą.Brak szacunku w jaki Pani traktuje starych i oddanych pracowników jest rażący. I proszę nie zapominać, że Pani też jest tylko czyjąś marionetką i pozorna władza,w której się Pani pławi jest tylko mrzonką.
Władza w prowincjonalnym muzeum, które to odwiedza mniej ludzi rocznie niż lokalną Biedronkę dziennie. Beka.
Niestety, owa Pani to osobowość narcystyczna i tak się jej wydaje, a słowo władza powinnam była napisać w cudzysłowie. Pardon
Jak ktoś bez wykształcenia moze zostać dyrektorem muzeum ale jak się ma uklad z burmistrzem to wszystko można
Karma wraca Pani Basiu…
Gupia baba
Pani Zaborowska z takim samym „szacunkiem” traktowała swoich uczniów.
I wychowanków w internacie na lelewela.
Mówiliśmy na nią Pyza (ciekawe dlaczego).
Oj, co prawda to prawda. W tym muzeum jak Dyzma się odnajduje. Na Facebooku za to same sukcesy trąbi jak dzieciak.
O ile mi wiadomo, to ustawa o bezkarności urzędników za skutki podjętych decyzji w czasie zarazy nie obowiązuje, więc jeśli Bunio jest bezradny, to może prokurator mu pomoże, a nam zaciska się pasa, jaka buta i hipokryzja ze strony urzędników
ALE WSTYD !!!!!!!!, tak potraktować długoletnią pracownicę ??????
Ale kurs 3 dniowy to ma dyrektor Hali , zięć Antczaka , a halą zarządza Starosta
Skład komisji, który wybrał dyrektora hali po 3dniowych studiach internetowych: Barbara Gutowska-przewodnicząca(starostwo), Cezary Kądrzycki-przedstawiciel organu prowadzącego, Jan Marek Wtulich-przedstawiciel organu prowadzącego, Mariusz Szczechowicz-przedstawiciel Miasta Mława, Elżbieta Borkowska-przedstawiciel Miasta Mława, Teresa Smolińska-przedstawiciel Miasta Mława. Hala podlega pod Miasto i Powiat, Kolego.
Powinna odejść…jezeli ma honor!
Bardzo proszę o informacje, czy powołując komisje do spraw zbadania sprzedaży wysypiska śmieci W Mławie, nie można by było wydzielić z niej podkomisji, do zbadania obsadzenia stanowiska dyrektora w mławskim muzeum.
, oraz zatrudnienia w nim męża Pani(wymoderowano) z Ratusza:). To jeszcze dodajmy do tej komisji, budowę fitness klubu, który przynosi straty(dwa prywatne działają), za który trzeba płacić(bo jak by był gratis dla mieszkańców, to rozumiem sens budowy) i w nim również zatrudniono rodziny ale tym razem radnych.
Bałbała wstyd! Na twoim miejscu pakował bym kartony i odchodził. Jak można być takim dla innego człowieka? Ale co się dziwić! Przystojniak kombinator to i jego sitwa uczy się. Na miejscu tego pracownika naplul bym Pani w twarz.
Pani Dyrektor uczy się od swojego pracodawcy jak przegrywać w sądzie…
Pani dyrektor myślała, że jest sprytna, ale pracownica była jednak sprytniejsza i nie odpuściła i bardzo dobrze.
Zdaję sobie sprawę ile kobieta straciła zdrowia.
Mnie kiedyś podobnie potraktowano w zakładzie pracy. Znam ten ból. To jest swego rodzaju mobbing – celowe dokuczenie podwładnemu.
Karma wraca pani dyrektor, do pani też wróci, Teraz to dostała pani tylko prztyczka w nos.
Przecież to świnie dorwały się do mławskiego koryta i razem kwiczą. Wy pajace myślicie że będzie sobie tak słodko żyć w tej Mławie i z ludzi debili robić bzdurnymi ustawami, kiedyś ktoś nie wytrzyma a wy będziecie wtedy płakać!
Haha pani bałbała jaka cwaniara…
Zmiana regulaminu na temat nagrody jubileuszowej za 50-letni staż pracy (podejrzewam, że to była celowa robota złośliwej dyrektorki, żeby tylko pracownicy dopiec) odbił się na pani dyrektor rykoszetem, ale…
pani dyrektor pewnie żadnych konsekwencji nie poniesie, bo wszak normalnie została na siłę przepchnięta na to stanowisko przez bunia.
Koszty jak zwykle poniesie mławski podatnik, a pani dyrektor dostanie nagroe, a może i medal za zasługi.
Dobrze, że sądy w większości są za pracownikami. jednak szkoda że pani dyrektor nie zapłaci z własnej kieszeni, nadgorliwa
Nie, to nie nadgorliwość, to po prostu złośliwa wiedźma.
I skuza, bo to i tak nie z jej kieszeni, a żałuje komuś.
Fachowa prasa pisze że w dużej mierze na stanowiskach kierowniczych są zatrudniane osoby o skłonnościach psychopatycznych. Rozumiem sprawne zarządzanie placówką. Ale w ten sposób . Kobieta całe życie poświęciła i szkoda było paru złotych wypłacić. Ciekaw jestem czy inne aspekty są też na takim wysokim poziomie zarządzania jak np. dyscyplina budżetowa w/w placówki.
Czy Mlawianie nie mają dość tego, co się dzieje w Mławie?
Czas z tum skończyć!
Ops…
Sami mądrale w tych jednostkach: UM, teraz Muzeum, no ale jak wszędzie zatrudnia się rodzine i znajomych królika (bez kompetencji lub z papierkiem ukończonego 3-dniowergo kursu internetowego albo studia w Pułtusku) to takie są skutki.
Na temat tego, co wydarzyło się w Muzeum powstały 3 artykuły.
http://mlawainfo.pl/32483/wojewoda-uniewaznil-konkurs-na-dyrektora-muzeum-w-mlawie/
http://mlawainfo.pl/32272/konkurs-dyrektora-mlawskiego-muzeum-byl-ustawiony/
https://codziennikmlawski.pl/2018/05/07/konkurs-na-dyrektora-muzeum-niewazny-kompromitujacy-blad-formalny/