Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…

W tym roku 26 maja przypada 90 rocznica wizyty w naszym mieście Ignacego Mościckiego – prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Dla każdego miasta wizyta głowy państwa musiała być wielkim wydarzeniem, tym bardziej dla Mławy, którą na przestrzeni dziejów rzadko odwiedzały dostojne osoby.
Do Mławy prezydent nie przybył na konkretną uroczystość. Była to wizyta objazdowa, w trakcie której nasze miasto było jednym z etapów podróży po Mazowszu. Trasa objazdu po województwie warszawskim rozpoczęła się 24 maja przed południem, wyjazdem z Zamku Królewskiego w Warszawie a zakończyła 1 czerwca 1930 roku, w późnych godzinach wieczornych powrotem do zamku. W jej trakcie odwiedził prezydent Mościcki ponad 60 mniejszych i większych miejscowości.

Do Mławy przyjechał od strony Wieczfni Kościelnej, gdzie zwiedził kasę spółdzielczą i zapoznał się z działalnością związku wojewódzkiego Kas im. Stefczyka. Do miasta wjechała kawalkada samochodów prezydenckich około godziny 14 00, lub 14 20. Na powitanie gościa znacznie wcześniej zbudowana została brama powitalna, ustawiona w północnej stronie rynku miejskiego, z inicjałami I M na kolumnach, przyozdobionych biało-czerwonymi flagami. Na półtorej godziny przed przybyciem dostojnego gościa, tłumnie zgromadzili się mieszkańcy Mławy. Wzdłuż ulicy Niborskiej ustawili się członkowie PW, cechów, organizacji społecznych, rzemieślniczych a także młodzież szkolna, zarówno ze szkół powszechnych jak i średnich. Nad ulicami rozwinięte zostały transparenty z napisami: „Największego Obywatela witają najmłodsi”, „Młodzież wita Pana Prezydenta”.

Dostojnego gościa przy bramie triumfalnej przywitał burmistrz Mławy – Kazimierz Koszutski. Obok burmistrza stały dziewczęta z kwiatami i kilku żyjących kombatantów – powstańców styczniowych, ubranych w specjalne mundury. Prezydent Mościcki ubrany w jasny garnitur wyróżnił się postawą i strojem od otaczających go członków delegacji. W jej składzie znaleźli się m. in. Stanisław Twardo – wojewoda warszawski, gen. Jan Karol Wróblewski – dowódca Okręgu Korpusu I Warszawa, Adam Lisiewicz – szef Kancelarii Cywilnej Prezydenta, Michał Mościcki – zastępca szefa kancelarii, syn prezydenta, starostowie z podlegających terenów, adiutanci przyboczni: rotmistrz Wacław Calewski i kapitan Bolesław Suszyński.
Po obu stronach bramy powitalnej, a praktycznie na całej północnej stronie rynku, stali mieszkańcy Mławy, obserwując przywitanie prezydenta.

Jak nakazywał staropolski zwyczaj, dostojnego gościa witano chlebem i solą. Wspólnie z burmistrzem Koszutskim wręczyła go Zula Jakubowska. Następnie Ola Połowiczówna przekazała prezydentowi bukiet kwiatów. Krótkie przemówienie wygłosił burmistrz Koszutski, w którym, w niezwykle wyszukanych zwrotach, stwierdził „ Najdostojniejszy Gościu, Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. W imieniu mieszkańców starego, bo od 5 wieków istniejącego miasta staję przed twoim obliczem w chwili, w której najwyszukańszą formę ujęte słowa, znaczenia mięć nie mogą. Ze słowy płyną ku Tobie, Panie Prezydencie, przez pokolenia wyśnionej niepodległej Polski, słowa hołdu serdecznego. Wita Cię pokolenie ojców naszych, tych co wszczepili w nas miłość Ojczyzny i w rozpaczliwych walkach chcieli zerwać kajdany niewoli; wita Cię współczesne pokolenie, co w czasach ucisku z zaparciem się siebie wytrwałą praca i walką dążyło ku lepszej przyszłości z wiarą w Odrodzenie Państwa”; wita Cię pokolenie naszych synów i córek, co krwią młodocianą zrosiło pola walki o niepodległość o obronę granic; witają Cię rozpromienione lica pokolenia, zrodzonego w wolnej już Ziemi”.
Po tym podniosłym przemówieniu prezydent Mościcki, po przyjęciu raportu od komendanta Przysposobienia Wojskowego – kapitana Wyzińskiego przeszedł przed frontem oddziału. Następnie, zgodnie z programem wizyty, przeszedł wzdłuż szpaleru przedstawicieli organizacji społecznych, cechów, straży pożarnej, do kościoła pod wezwaniem św. Trójcy, witany przez duchowieństwo na czele z dziekanem ks. Władysławem Maronem. Po wysłuchaniu krótkiej modlitwy udał się do ratusza miejskiego na uroczyste posiedzenie rady miejskiej.
Warto podkreślić, że na powitanie prezydenta przybyli „ z nad granicy niemieckiej również przedstawiciele ludności żydowskiej, których delegaci w przemówieniach wyrażali wdzięczność za życzliwe traktowanie ludności, bez różnicy wyznania i narodowości”.

Na uroczystym posiedzeniu rady, z okazji 500- lecia nadania praw miejskich Mławie, głos zabrał ponownie burmistrz Koszutski. W zdaniach niezwykle wyszukanych podkreślił, „ Najdostojniejszy Gościu Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej! […] My Polacy, jesteśmy szczęśliwi i dumni, że wybrańcem Narodu jesteś Ty, Panie Prezydencie Rzeczypospolitej, wybitny i sławny przedstawiciel nauki. W zrozumieniu tej prawdy, w dniu 16 maja pełnomocnicy całej ludności Mławy uchwalili, że > W uznaniu doniosłych prac dokonanych na polu rozwoju nauki i przemysłu polskiego oraz zasług położonych nad podniesieniem ekonomicznym Kraju, Rada Miejska Miasta Mławy nadaje Panu prezydent owi Rzeczypospolitej Polskiej Profesorowi doktorowi Ignacemu Mościckiemu Obywatelstwo Honorowe miasta Mławy<.

W tym miejscu warto podkreślić, że w przemówieniu burmistrza Koszutskiego, tylko cześć dotycząca uzasadnienia nadania obywatelstwa była prawdziwa. Zasługi Mościckiego w rozwoju przemysłu w Polsce były bezsporne, choć nie tak wielkie jak później Eugeniusza Kwiatkowskiego. Wybrańcem narodu nie był, bo nie był wybrany w wyborach bezpośrednich. Wyboru dokonał Sejm i Senat tworzący Zgromadzenie Narodowe a praktycznie o tym, kto zostanie prezydentem, zdecydował marszałek Piłsudski. Przemówienia niezwykle podniosłe świadczyły o poczuciu szacunku dla głowy państwa, którego niestety obecnie brakuje w wśród niektórych polityków, głównie będących w opozycji.
Prezydent Mościcki był wyraźnie wzruszony, o czym świadczyła jego wypowiedź, po otrzymaniu dyplomu. „ Nie wiedziałem, że spotka mnie tu tak wielka przyjemność. Te czasy kiedy do Mławy wstępowałem są bardzo odległe, bo minęło już 50 lat. Zjawiając się tu po raz pierwszy po tym okresie czasu z całym wyczuciem za te wielką niespodziankę miastu dziękuję”.
Zgodnie z programem wizyty o godzinie 14:40 prezydent podjechał do budynku Mławskiego Towarzystwa Śpiewaczego „Lutnia”, gdzie przygotowane zostało śniadanie. Znakomitego gościa przywitał prezes Związku Ziemian – Władysław Łacht. O godzinie 15:00 odbyło się śniadanie. W czasie deseru wygłoszone zostały przemówienia: Z. Radliński przemawiał w imieniu Wydziału Powiatowego oraz Centralnego Towarzystwa Organizacji i Kółek Rolniczych, następnie specjalnie przybyły z Włocławka Franciszek Kownacki w imieniu Izby Rzemieślniczej, potem Stanisław Koszutski, brat burmistrza wspomniał o Polakach mieszkających za granicą w Prusach Wschodnich. Ostatnim mówcą był ksiądz proboszcz ze Szreńska – Jan Koźniewski, pełniący funkcje kapelana Przysposobienia Wojskowego. Po śniadaniu prezydent udał się na krótki 45 minutowy odpoczynek, by o godzinie 16:30 przemieścić się do gmachu starostwa, gdzie na specjalnym podwyższeniu, oglądał defiladę oddziałów Przysposobienia Wojskowego uczniów szkół średnich, mławskich cechów, straży pożarnej oraz innych stowarzyszeń z powiatu mławskiego. Przed rozpoczęciem uroczystości przemówił prezes Izby Rzemieślniczej z Włocławka, po czym wręczył prezydentowi pamiątkowy album. Ostatnim mówcą na zakończenie wizyty prezydenta, był osiemdziesięcioletni Karol Biernacki, będący przedstawicielem społeczności Mławy i powiatu. Po symbolicznym ucałowaniu mówcy Ignacy Mościcki wyruszył o godzinie 17:30 w dalszą drogę. Żegnały go tłumy mieszkańców Mławy i przybyłych gości.
Około godziny 18:15 prezydent przyjechał do Strzegowa witany przez księdza proboszcza – Włodzimierza Grochowskiego. Następnym etapem podróży był Glinojeck, leżący już za granicami powiatu mławskiego.
Wizyta prezydenta Ignacego Mościckiego w Mławie była stosunkowo długa, trwała bowiem od godziny 14:00, bądź 14:20 do godziny 17:30. W Mławie przebywał więc ponad trzy godziny. W innych, znacznie mniejszych miejscowościach, przebywał zaledwie kilka, lub kilkanaście minut. W Wieczfni był kilka minut, a w Strzegowie czterdzieści minut. W Mławie jego pobyt był intensywny, naznaczony kilkunastoma przemówieniami, odwiedzeniem kilku gmachów.
Warta podkreślenia była intensywność odwiedzania małych i większych miejscowości. Pamiętajmy, że w 1930 roku Mościcki miał 63 lata, a więc nie był już młodzieniaszkiem. Trzeba podkreślić jego piękną postawę przystojnego człowieka, który prezentował się jako typowy polski szlachcic, wyróżniający się na tle otoczenia. Robił dobre wrażenie, a odwiedzając poszczególne miejscowości, przyczyniał się do integracji państwa w czasach szczególnie trudnych. Światowy kryzys gospodarczy zaczynał pokazywać swoje przykre oblicze.
P.s. Warto zastanowić się, czy prezydent Ignacy Mościcki nie powinien zostać patronem jednej z solidniejszych ulic, lub nowego ronda, choćby ze względu na jego pobyt w naszym mieście i przyznaniem mu honorowego obywatelstwa.
O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…
dr Leszek Arent
Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im. dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Świetny artykuł, interesujący, uzupełnia cenną wiedzę.
Należy oczywiście podzielić pogląd, że urzędowi Prezydenta RP należy się szacunek.
Osobiście nie miałbym nic przeciw upamiętnieniu postaci Prezydenta Mościckiego poprzez nadanie nazwy np. ulicy. Przy czym, mówiąc już zupełnie serio, nie był to niestety polityk wielkiego formatu, obciąża go niestety porażka 1939 r., nie z sensie militarnym oczywiście, ale politycznym, zostaliśmy wtedy całkowicie sami przeciw dwóm najpotężniejszym totalitaryzmom w historii. Konstytucja kwietniowa dawała Prezydentowi RP olbrzymie prerogatywy, a za tym idzie też wielka odpowiedzialność
Na marginesie, ukazała się jakiś czas temu publikacja w niezbyt dobrym świetle przedstawiająca Mławę w czasie okupacji, „Przez ruiny i zgliszcza”, M. Canin, Warto byłoby, aby mławscy historycy zweryfikowali oskarżenia tego autora, bo zdaje się są mocno przesadzone.
dzięki Szanowny Panie za przypominanie historii miasta Mławy
Z tekstu wynika, że prezydent Mościcki przebywał w Mławie ponad 3h (17:30-14:00 (lub 14:20) =3h30′ lub 3h10′), a nie cyt. „prawie dwie i pół godziny”.