Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Mławska „Lutnia” w czasie zaborów


Dominik Staszewski w swojej monografii o Mławie napisał, że w 1901 roku założone zostało Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia”. Jednak początków towarzystwa należy szukać w pomyśle czterech obywateli miasta, którzy pragnęli utworzyć chór męski i zorganizować następnie odpowiednie stowarzyszenie.

Tak wiec pomysłodawcami byli panowie: Stefan Baliński, dr Wiktor Niski, sędzia Teodor Kalinowski i muzyk Nawrocki. Autor popularnej monografii o Mławie nie miał precyzyjnych informacji o dokładnej dacie zatwierdzenia statutu i rozpoczęcia działania stowarzyszenia. Statut towarzystwa, a tym samym możliwość  jego działania, został zatwierdzony przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych 24 października 1900 roku. W lokalnej prasie napisano, że „powinno to wpłynąć na rozwój życia towarzyskiego w tym mieście” .   

Już w listopadzie odbyły się pierwsze występy: chór męski zaśpiewał „Marsza „ Lewandowskiego, chór żeński „Ptaszynę” Soderberga a chór mieszany ”Krakowiaka”  Lewandowskiego i inne znane pieśni. Jeżeli były to chóry mławskie, to nieformalna działalność  trwała już znacznie wcześniej i  była przygotowywana na powstanie stowarzyszenia.

Statut mławskiej „Lutni” był wzorowany na podobnym stowarzyszeniu działającym w Warszawie.  Warszawski statut był więc wzorcowym dokumentem na którym opierały się podobne stowarzyszenia w Królestwie Polskim.

Warszawskie Towarzystwo Śpiewacze „Lutnia” zostało  założone w 1886 roku przez Piotra Maszyńskiego – znanego dyrygenta, kompozytora i pedagoga. Celem  jego działania było zorganizowanie chóru męskiego, a następnie żeńskiego, żeby podtrzymywać ducha patriotycznego w zniewolonej ojczyźnie. Rozwój ruchu śpiewaczego, w więc uczestniczenie  chórów w wielu uroczystościach, odgrywał dużą rolę w życiu Warszawy i innych miast. Powstała w latach osiemdziesiątych „Lutnia” uczestniczyła w budowie Filharmonii Warszawskiej, niezwykle ważnej instytucji dla podtrzymywania polskości w latach zaborów. Była wzorem do naśladowania dla innych miast. Właśnie jednym z nich była Mława.

Jakie były cele mławskiej „Lutni”? Na podstawie statutu zatwierdzonego w 1922 roku przez władze województwa warszawskiego, który był powtórzeniem  założycielskiego statutu, czytamy że, „ Towarzystwo ma na celu uprawianie, krzewienie i popieranie śpiewu,  muzyki i sztuki scenicznej oraz rozwój życia kulturalno-towarzyskiego. Do osiągnięcia powyższych celów Towarzystwo ma prawo, z zachowaniem obowiązujących przepisów prawnych, posiadać własny lokal, urządzenia klubowe, organizować chóry i orkiestry, urządzać koncerty publiczne, przedstawienia sceniczne, odczyty, rauty i zabawy taneczne, wycieczki i zabawy towarzyskie, oraz utrzymywać bufet, bilardy, bibliotekę i czytelnię dla członków, grę w karty i szachy”.

Warto pamiętać, że ówczesne życie w mieście, takim jak Mława, było odmienne od obecnego. Nie było radia a tym bardziej telewizji;   kino pojawiło się znacznie później. Wiedzę o wydarzeniach politycznych i różnych zdarzeniach, czerpano z nielicznych gazet, które docierały do Mławy. Korzystali z nich głównie inteligenci, ponieważ większość uboższych warstw społecznych była niepiśmienna. Informacjami dzielono się w bezpośrednich rozmowach. Na pewno bujniejsze niż obecnie, było życie towarzyskie. Spotkania rodzinne i przyjacielskie  były na porządku dziennym. Bale i zabawy, a nawet w okresie letnim tzw. „majówki”, gromadziły tłumy mławian z różnych warstw społecznych.

                  

Cele „Lutni” dawały duże możliwości organizowania, nie tylko statutowych zadań, ale również skupiania  ludzi i podtrzymywania postaw patriotycznych w zniewolonej ojczyźnie. Do 1905 roku intensywnie  rusyfikowanej.  Było to duże osiągnięcie miejscowych elit, rozumiejących działania rusyfikacyjne władz  carskich. 9 grudnia 1900 roku odbyło się walne zebranie członków towarzystwa, na którym dokonano wyboru władz. Wybrany został zarząd w skład którego weszli: dr Bieńkiewicz, adwokat Ossowski, Baliński, dr Żański, Rzymowski i Maryszewski. Prezesem wybrano Marcelego Żańskiego –  patriotę prześladowanego przez władze  carskie za udział, jako młody lekarz, w powstaniu styczniowym. Kolejnym prezesem był Bronisław Klicki, właściciel Windyk, jeden z zamożniejszych ludzi w powiecie mławskim, człowiek niezwykle ustosunkowany, mający rozległe wpływy nawet w kręgach petersburskiego dworu. Zastąpił on w 1903 roku dr. Żańskiego. Aktywnymi członkami „Lutni” byli: dr Alojzy Korzybski, Józef Ossowski, Edmund Fankanowski, Bronisław Kowalski, Zuzanna Morawska, inż. Usakiewicz, Jan Staszewski a także  okoliczni ziemianie: Nostritz – Jackowscy z Bogurzyna, Stanisław Olszyński z Kosinek, Reinhardtowie z Szydłówka czy Piechowscy z Nosarzewa.  W czerwcu 1901 roku towarzystwo liczyło 80 członków. Warto wiedzieć, że wpisowe do towarzystwa wynosiło 3 ruble, składka dla aktywnych członków pół rubla a honorowych 1 rubel.

„Lutnia” organizowała koncerty i występy zespołów nie tylko  krajowych, ale również zagranicznych. 7 czerwca 1901 roku do Mławy przyjechał z Niborka, czyli obecnej Nidzicy, zespół śpiewaków reprezentujący podobne towarzystwo „Lidertafel”, które dało koncert w parku miejskim, wypełnionym po brzegi publicznością. Niemcy zwiedzili także Mławę i okolice.  W 1902 roku w towarzystwie trwały spory, prawdopodobnie o repertuar.  Od tego roku do repertuaru wprowadzono również pieśni kościelne. Koncerty i występy chóru odbywały się nie tylko w Mławie ale również w innych miastach. W 1905 roku, 6 sierpnia chór mławskiej „Lutni” wystąpił w pobliskim Ciechanowie, gdzie został przyjęty nadzwyczaj życzliwie.

W 1912 roku przyjechała do Mławy, na zaproszenie mławskiej „Lutni”, jej warszawska imienniczka, pod kierownictwem Piotra Maszyńskiego. Tu przy udziale wybitnego skrzypka – wirtuoza – Barcewicza odbyły się koncerty. Od tej wizyty datowała się współpraca obu stowarzyszeń. Mławianie z okazji 25 – lecia  swojej „Lutni” wystąpili w Warszawie.

Pierwsza siedziba „Lutni” znajdowała się w 4 pokojowym mieszkaniu w domu Rudolfa Wiśniewskiego przy ulicy Działdowskiej, a następnie w nowobudowanym gmachu przy ulicy Ogrodowej. W gmachu tym ówczesny naczelnik powiatu Gorodeckij, powołał klub „Oszczestwiennoje Sobranje”, czyli Resursę Obywatelską. Zadaniem klubu było jednoczenie Rosjan i Polaków, jako jeden z celów prowadzonej rusyfikacji. Działanie „Lutni” spowodowało, że klub podupadł i został w 1910 roku zlikwidowany.

Była więc „Lutnia” ostoją postaw patriotycznych i podtrzymywania polskości  w okresie zaborów, ale też miejscem spotkań towarzyskich, gdzie te postawy manifestowano. Jak napisano w monografii  poświęconej towarzystwu „ Zgrupowała ona co najlepszą inteligencję polską z miasta i okolicy, postawiła sobie za zadanie podtrzymywanie kultury polskiej w mieście i wywieranie wpływu na całe społeczeństwo miejskie, nie wyłączając Rosjan. O ile poszczególny Polak nie miał odwagi akcentować swojego polskiego stanowiska wobec Rosjanina, o tyle życie zbiorowe „Lutni” nastręczało codziennie Rosjanom okazję do dowiedzenia się, że jednak tu  jest Polska, że jednak tu płynie odrębne od nich życie polskie i że nie kto inny nie tyle jest, ile powinien być gospodarzem tej ziemi i tego miasta, nie oni. Miało to ogromne znaczenie wychowawcze dla naszego polskiego społeczeństwa”.

W „Lutni” obchodzono, w zależności od sytuacji, jawnie i skrycie rocznice i obchody patriotyczne. Młodzi ludzie uczyli się śpiewu i i sztuki dramatycznej, rodziło się zainteresowanie literaturą polską. Ceniona literatka Zuzanna Morawska  organizowała pogadanki propagandowe  i odczytywała własne utwory literackie. Wielu urzędników w zetknięciu się z atmosferą panująca w „Lutni” stwierdzało, że ich znajomość języka polskiego jest na niskim poziomie.

Warunki lokalowe były dobre, jak na ówczesne czasy. W budynku  przy ulicy Ogrodowej na piętrze, znajdowała się sala widowiskowa ze sceną i garderobami oraz jeden duży pokój tzw. stołowy,  a także dwa małe, przeznaczone na bufet i damski buduar. Odbywały się tam wszelkiego rodzaju widowiska, przedstawienia amatorskie, własnych i przyjezdnych zespołów teatralnych. Ponadto koncerty i zabawy taneczne, krótko mówiąc, to wszystko, na co pozwalała cenzura rosyjska. Na dole znajdowały się dwa duże pokoje, wcześniej zajmowane przez resursę, potem przez „Lutnię”.

Znaczenie „Lutni” szybko rosło. Po chwilowym zaprzestaniu działalności, po wprowadzeniu w cesarstwie stanu wojennego w 1905 roku, już w grudniu tego roku, a na pewno w 1906 roku rozpoczęła na nowo działalność.   Poziom jej występów wzrastał, szczególnie po objęciu w 1907 roku kierownictwa chóru przez młodego muzyka Wacława Szwejkowskiego, który był również nauczycielem w Szkole Handlowej i w Pensji Żeńskiej Antoniny Mrozowskiej. „Lutnia” dbała o kulturę muzyczną swoich członków, zapraszając na koncerty wybitnych muzyków warszawskich: wspomnianego Barcewicza, Ozimińskiego, Grąbczewskiego i innych.

Zaangażowanymi i czynnymi działaczami w okresie poprzedzającym wybuch wielkiej wojny światowej byli: rejent Józef Prus – Ossowski, aptekarz Antoni Moszczyński, dr Józef Ostaszewski, Kuntzmanowie, Wierzbicki, dr Alojzy Korzybski, Nostritz – Jackowscy, prof. Sacharko, prof. Szanszora, Szwejkowski,  bracia: Jan, Zygmunt, Aleksander Lipkowie, Ossowska, Z. Morawska, panie Wiśniewskie.

W 1908 roku stara „Lutnia” zmieniła nazwę i od tego roku nazywała się  „Nowa Lutnia”, co  wcale nie wpłynęło na  zmianę  jej kierunku działania. Przy stowarzyszeniu znajdowała się duża, jak na tamte czasy, biblioteka  licząca  dwa tysiące woluminów.

Mławska „Lutnia”  do I wojny światowej uprawiała polską pieśń i równocześnie szerzyła kulturę  polską, walcząc skutecznie z zaborcą. Była ostoją społeczeństwa jeśli chodzi o życie polityczne, społeczne i kulturalne oraz towarzyskie.

W nowej rzeczywistości politycznej, już w niepodległej Polsce, towarzystwo realizowało inne cele. Było nimi przede wszystkim organizowanie życia kulturalnego i politycznego w Mławie i regionie. Coraz bardziej sprawy polityczne brały górę nad kulturalnymi. „Lutnia” stała się centrum skupiającym członków i zwolenników Narodowej Demokracji.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…


dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

KOMENTARZE

avatar
1500