Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
LOK Mława
Logo
meblolux

Utworzenie parafii na Wólce


26 stycznia 1912 roku przyjechał koleją z Ciechanowa do Wólki Mławskiej ksiądz Ignacy Krajewski, aby w niecałe dwa tygodnie później uroczyście objąć nowo powstałą parafię. Tę pierwszą datę zwyczajowo zwykło się przyjmować jako dzień powstania parafii wólczańskiej, pod wezwaniem Świętego Jana Kantego.


Określenie dokładnej daty powstania parafii nastręczało wielu trudności, głównie ze względu na brak jednoznacznych źródeł i różne dane zawarte w publikatorach. Niestety nie zachował się akt erekcyjny parafii, ani w archiwum parafialnym, ani w diecezjalnym. Przybycie księdza Krajewskiego rozpoczęło nowy etap w życiu religijnym mieszkańców Wólki, skupionych wokół stacji granicznej Kolei Nadwiślańskiej.

Parafia na Wólce Mławskiej powstała z naturalnego rozwoju tej miejscowości, będącej do 1915 roku wsią, z szybko powiększającą się liczbą ludności. Taka sytuacja wynikała z wybudowania w 1877 roku stacji kolejowej i uruchomienia komory celnej. Tu skupiał się handel tranzytowy, tędy przemieszczali się ludzie udający się do Prus Wschodnich i dalej za ocean. Rozwijająca się dynamicznie osada, w oparciu głównie  o stację klejową,  potrzebowała własnej parafii i księdza,  który powinien wpływać na życie duchowe lokalnej społeczności.

Na początku XX wieku, konkretnie 25 stycznia 1910 roku z inicjatywy środowiska miejscowych pracowników kolei i przy poparciu dziekana mławskiego ks. kanonika Antoniego Wołyńskiego, został zwołany wiec na Wólce. Uczestniczyło w nim około 500 osób. Tak liczne gromadzenie mieszkańców zaakceptowało potrzebę budowy kościoła i wyłoniło 72 osobowy  Komitet Budowy Kościoła, spośród którego utworzono 10 osobowy komitet wykonawczy. Natenczas postanowiono,  aby przy pomocy ludności,  zbudować kaplicę w której miał pełnić posługę kapłańską  miejscowy   ksiądz. Zaakceptowano również zbudowanie dla księdza plebanii.  Przewodniczącym komitetu został Adam Zawistowski.  Ponadto w jego składzie znaleźli się: Stanisław Panfil, Aleksander Drzazgowski, Józef Klepa, Józef Waszkowski, Józef Jurkiewicz, Konstanty Jurkiewicz, Adam Rachuba i Tomasz Ciesielski. Mławski cech rolników ofiarował na budowę kaplicy i plebanii 3 morgi ziemi.

Należało  również przełamać niechęć władz carskich do tworzenia nowych katolickich parafii oraz nowego proboszcza mławskiego ks. Ludwika Sokolika. Warto zastanowić się jakie trudności robiły władze carskie. Zgodnie z ukazem  tolerancyjnym cara Mikołaja II  z 30 kwietnia 1905 roku,  gubernator warszawski  Grigorij Skałon wydał 13 października tego roku nowe przepisy. W myśl tych przepisów miejscowa ludność, która chciała utworzyć nowa parafię, a więc dokonać podziału już istniejącej, musiała składać prośbę do władz administracyjnych. Następnie gubernator powiadamiał o tym  biskupa diecezjalnego, który wyznaczał specjalną komisję do zbadania sprawy na miejscu. Jeżeli za zmianą przynależności parafialnej opowiedziało się 2/3 zainteresowanych, wówczas gubernator wydawał zgodę na wydanie odpowiedniego aktu erekcyjnego przez biskupa.

Delegacja wólczańskiego komitetu 5 razy była w tej sprawie u biskupa płockiego, 2 razy u generała – gubernatora warszawskiego, 3 razy u gubernatora płockiego a nawet raz w Petersburgu. Te wszystkie działania doprowadziły do uzyskania zgody na wybudowanie w 1911 roku drewnianej kaplicy i zgromadzenia części sprzętów liturgicznych. Zorganizowano również mieszkanie dla księdza. Rok później w oficjalnym organie biskupim została ogłoszona informacja, że 1 lutego 1912 roku zostanie utworzona w parafii mławskiej samodzielna filia na Wólce Nowej z własnymi aktami stanu cywilnego.

Kolejnym problemem było znalezienie księdza, który chciałby poprowadzić tę placówkę duszpasterską. Czterech księży odmówiło, a piąty który tu przyjechał nagle poważnie się rozchorował, czy ze zmartwienia, czy z innych przyczyn trudno orzec. Był nawet  hospitalizowany w Warszawie. Księdzem opatrznościowym okazał się rektor kościoła poklasztornego w Ciechanowie – ks. Ignacy Krajewski. Do nowej placówki przyjechał  z niezachwianą wiarą w swoją misję, pomimo sceptycyzmu, który okazywał ks. Sokolik – proboszcz parafii mławskiej. Poświecenia kaplicy dokonał  proboszcz już 28 stycznia 1912 roku w obecności wiernych oraz naczelnika powiatu mławskiego, komitetu parafialnego, przedstawicieli cechu orackiego z Mławy.

Początkowo nowa parafia formalnie traktowana była jako filia ale praktycznie spełniała rolę parafii. Ks. Krajewski podpisywał się pod oficjalnymi aktami: chrztów, ślubów, zgonów jako rektor filii Wólka Nowa. Dopiero 6 grudnia 1914 roku użył terminu proboszcz pod aktem chrztu. Tu należy wyjaśnić, że władze carskie niechętnie wyrażały zgodę na tworzenie nowych parafii, więc biskupi aby zrealizować postulaty wiernych, powoływali nowe wspólnoty bez nazywania ich parafiami. Były to samoistne  jednostki z prawem prowadzenia ksiąg parafialnych.

Postacią która nierozerwalnie związana była z Wólką był właśnie ks. Ignacy Krajewski, nie tylko jako duszpasterz, ale też jako organizator życia społeczno- kulturalnego i gospodarczego. Po latach tak wspominał swoją decyzję przyjazdu do Wólki Mławskiej „  Byłem rektorem klasztoru w Ciechanowie i prosiłem kurię o translokatę  bez względu na przyszłe miejsce i nic nie wiedziałem o tym, że Wólka stara się o księdza. Wtedy otrzymałem listowe zapytanie z Kurii, czy bym poszedł na Wólkę, którą trzeba literalnie na nowo organizować. List ten otrzymałem wieczorem. Na drugi dzień rano po Mszy św. wysłałem depesze> okrutnie się boję – każecie – pójdę<. Za parę dni wysłałem swojego organistę p. Markowskiego, aby zobaczył tę Wólkę i ją opisał mi, jak się przedstawia. […] W kilka dni potem otrzymałem papiery od J.E. Ks. Biskupa Nowowiejskiego. […] Ja przybyłem na Wólkę  w piątek 26 stycznia 1912 roku. Popołudniu koleją. Członkowie Komitetu byli na Dworcu.[…] Pojechałem do ks. Dziekana Sokolika. Mówił bardzo sceptycznie . Ja byłem w niczym niezachwiany”.

Ksiądz Ignacy Krajewski rodził się 25 lipca 1878 roku we wsi Kępa Polska  w parafii Zakrzewo w rodzinie szlacheckiej. Był najstarszym z czterech braci. W domu rodzinnym panowała patriotyczna i religijna atmosfera, o którą dbali ojciec i matka. Podstawowe wykształcenie zdobył w domu rodzinnym a gimnazjalne w Płocku. Po zdaniu matury w 1896 roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku.

Święcenia kapłańskie otrzymał 24 maja 1902 roku  z rąk biskupa Jerzego Szembeka. Był zdolnym i ambitnym studentem. Jako wikariusz pracę rozpoczął w Goworowie a następnie w Woli Kiełpińskiej, potem  w Wyszogrodzie i Skępem. Kolejne parafie to: Nury w dekanacie łomżyńskim oraz Przasnysz i Ciechanów. Tam został rektorem kościoła św. Tekli . Kolejna placówka to parafia w Wólce Mławskiej z którą związał się do końca życia. Organizowanie parafii rozpoczął praktycznie od podstaw. Szybko wystarał się od władz  rosyjskich  o zgodę na wytyczenie cmentarza grzebalnego. Następnie zbudował murowaną  plebanię, zainstalował dzwony w kaplicy i rozpoczął gromadzenie materiałów na budowę kościoła. Wybuch  wojny światowej przerwał te ambitne działania. Zgromadzone materiały zagarnęli Niemcy, którzy zabrali  też dzwony.

W 1917 roku w Królestwie Polskim uroczyście obchodzono 100 rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Do tej ogólnonarodowej akcji włączył się również ks. Krajewski. Z jego inicjatywy został wniesiony kopiec, obok planowanego kościoła, poświęcony bohaterowi narodowemu.

W okresie międzywojennym podjął intensywne działania mające na celu wybudowania dużego, jak na możliwości parafii wólczańskiej, kościoła. A był to projekt imponujący. Plan budowy   kościoła zaprojektował architekt Stefan  Szyler z Warszawy. Miała powstać budowla oparta na planie kwadratu o wymiarach 20 na 20 metrów. Sklepienie kościoła opierało się na czterech filarach zwieńczonych wieżą o wysokości 50 metrów, zakończoną złotą koroną u szczytu. Wewnątrz kościoła miało powstać siedem kaplic i dziewięć ołtarzy. Świątynia miała pomieścić jednorazowo  około 2 000 wiernych.

Niestety nie wszystkim mieszkańcom Wólki podobał się projekt wybudowania  tak dużego kościoła.  Część mieszkańców Wólki była temu przeciwna i głośno wyrażała swoje niezadowolenie z projektu ks. Krajewskiego. Przeciwko takim postawom protestowano w listach do biskupa płockiego. W jednym z listów napisano „ Dowiedzieliśmy się z przykrością o niegodziwym zachowaniu się kilku parafian kompromitujących naszą parafię i dlatego spieszymy donieść do stóp Waszej Ekscelencji nasze pokorne oświadczenie: a/ Samozwańczych jednostek nie upoważnialiśmy do występowania w imieniu parafian, b/ przeciwko ich nieuczciwym zarzutom i żądaniom dotyczących tutejszego Kapłana Ks. Ignacego Krajewskiego my kobiety katolickie uroczyście protestujemy, c/komitetowi parafialnemu wyrażamy całkowite zaufanie. Pod listem podpisało się 671 kobiet.

Te ambitne przedsięwzięcie przerwał wybuch II wojny światowej. W czasie okupacji Niemcy rozebrali mury wznoszonej świątyni, a z cegły kościelnej zbudowali kilka bloków przy obecnej ulicy Słowackiego.

Po wojnie, w czasach stalinowskich  ksiądz Krajewski borykał się z wieloma problemami natury politycznej i ideologicznej.  Zmarł 18 lutego 1952 roku i został pochowany na wólczańskim cmentarzu parafialnym. W pogrzebie uczestniczyła prawie cała dorosła społeczność Wólki i delegacje z okolicznych parafii.

Ksiądz Ignacy Krajewski był z zamiłowania i rozumienia potrzeb ludności zwolennikiem spółdzielczości. Z jego inicjatywy powstała Spółdzielnia Spożywcza Robotniczo-Chrześcijańska „Produkt”, która w 1926 roku połączyła się z Mławską Spółdzielnią Spożywców „Spójnia”. Wyrazem uznania dla księdza w działaniu na polu spółdzielczości była wizyta na Wólce prezydenta Stanisława Wojciechowskiego w 1926 roku. Ksiądz brał czynny udział w życiu społecznym miasta. Przez 6 lat był czynnym członkiem rady miejskiej, ostro zwalczając radykalne poglądy skrajnie lewicowe i żydowskie.

Był kapłanem wiernym zasadom Kościoła, który za swoją działalność  duszpasterską został doceniony przyznaniem w 1931 roku honorowej kanonii katedralnej. Parafia wólczańska pod kierunkiem ks. Krajewskiego tętniła życiem religijnym i społecznym, pomimo sporów wynikających z niezrozumienia przez nielicznych parafian zamiarów związanych z budową wielkiego kościoła oraz poglądów politycznych. Zdecydowana większość parafian akceptowała działalność księdza.
W nowej powojennej rzeczywistości ksiądz Krajewski prowadził swoistą wojnę z władzami komunistycznymi, będąc zdecydowanym antykomunistą. Był kilkakrotnie przesłuchiwany w mławskim PUBP. Warto podkreślić dobitnie, że przez czterdzieści lat był kapłanem wólczańskim i wywarł głęboki wpływ na powstanie i funkcjonowanie tej parafii.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…

dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

 

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

KOMENTARZE

avatar
1500