Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Alsen komputery Mława
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie

Ewangelicy w Mławie i okolicy




Mława od czasów  staropolskich była miastem wielokulturowym, w którym mieszkańcy wyznawali wiarę w Boga w różnej formule. Była zatem miastem wielowyznaniowym. Oprócz katolików wyznania  rzymskiego  żyła  tu  od XVI wieku grupa społeczna wyznania  mojżeszowego, czyli mniejszość żydowska.W XVIII wieku w mieście pojawili się  protestanci, wywodzący się nie tylko z osadników pruskich. Od połowy XIX wieku mieszkali również w Mławie wyznawcy prawosławia, przybyli w ramach planów rusyfikacyjnych władz carskich.

W aktach wizytacji biskupiej z 1775 roku została zapisana informacja, że „osób luterskich znajduje się w parafii[mławskiej] 40, ci nie mają dla siebie miejsca ani do odprawiania nabożeństwa  ani do chowania ciał zmarłych” . Zapewne ta niewielka społeczność mławian wyznania protestanckiego obrzędy religijne odprawiała w prywatnych domach. Ale już pod koniec XVIII  wieku, w latach 1795 – 1807, kiedy Mława znajdowała się pod panowaniem pruskim, władze wybudowały w 1797 lub 1798 w mieście budynek dla szkoły normalnej (Normalszchule), w którym przeznaczono lokal dla odprawiania nabożeństw ewangelickich.Szkoła została wybudowana przy Zielonym Rynku i zajmowała dwie sale, które odgrodzone były drewnianą ścianką.W niedziele  ściankę usuwano, tworząc dużą salę przeznaczoną na nabożeństwo.

Każda społeczność wyznaniowa pragnęła  mieć własną  świątynię, w której mogły być odprawiane nabożeństwa. Tak więc Żydzi już w XVI wieku posiadali synagogę, a w 1856 roku wybudowali okazałą, murowaną przy ulicy Koziej. Prawosławni mieszkańcy – to głównie Rosjanie przybyli w ramach rusyfikacji z różnych ośrodków imperium, zbudowali  cerkiew w 1879 roku. O katolikach nie wspominam, ponieważ kościół był nieodzowną częścią pejzażu urbanistycznego miasta. Dlaczego społeczność ewangelicka  zamieszkała w Mławie od dosyć dawna, nie zbudowała  kościoła znacznie wcześniej, niż w 1873 roku, tylko wynajmowała różne pomieszczenia, z których  była często rugowana.

Należy zadać pytanie jak liczna była społeczność ewangelicka Mławy i okolic i gdzie odbywały się nabożeństwa?

Aby na te pytanie odpowiedzieć trzeba cofnąć się kilkaset lat wcześniej, żeby stwierdzić, że prądy protestanckie zaczęły przenikać do Mławy już w połowie XVI wieku. Ponieważ Mława była przez wieki miastem nadgranicznym, nowinki religijne trafiały do mieszkańców z pobliskiej, nadgranicznej  Nidzicy, leżącej po pruskiej stronie granicy. Kapituła płocka  4 maja 1529 rozpatrywała sprawę kapłana Jana z Mławy, który porzucił wiarę rzymsko – katolicką i  głosił kazania luterańskie. Czynił to na dodatek z wielkim powodzeniem, ponieważ znalazły one uznanie wśród wielu mieszczan. Na domiar złego był jednym z kapłanów, którzy „uwiedzeni przez luterańską herezję” przeszli na protestantyzm i wstąpili w związki małżeńskie w Prusach. Po upadku Rzeczypospolitej szlacheckiej, pod panowaniem pruskim sporo ewangelików napłynęło do Mławy jako urzędnicy, ale też kupcy  i rzemieślnicy. Jednym z bardziej znanych był  pierwszy profesjonalny aptekarz Gotlieb Christochorowitz.

Nie należy sądzić, że ewangelicy to głównie Niemcy. Duża ich część była Polakami. Świadczy o tym żądanie dozoru opiekuńczego, już po powstaniu filjału, aby do Mławy przyjeżdżał ksiądz mówiący po polsku. Po powstaniu listopadowym zanotowano napływ ewangelików do Mławy, którzy zajmowali się rzemiosłem i przemysłem. Dużo było zdunów, farbiarzy, powroźników, garbarzy, wiatraczników. Ich przedstawiciele znajdowali się we władzach miasta.

Od czasów pruskich do 1834 roku mławscy ewangelicy odprawiali nabożeństwa w szkole, znajdującej się przy Zielonym Rynku.  W 1834 roku władze miejskie odebrały ewangelikom  ten lokal.  Pomimo licznych protestów decyzja nie została cofnięta. Odpowiadając na skargi mławskich ewangelików Komisja Rządowa nakazała władzom miejskim „ przeznaczyć na szkołę [ewangelicką] jedno z pomieszczeń ratuszowych, w której zarazem odprawiane być mogło nabożeństwo”. Nie mogli też ewangelicy długo cieszyć się z korzystania sali w ratuszu, bowiem już w 1839 roku odebrano im tę możliwość,  a  salę przeznaczono na kancelarię komisarza obwodowego.

Kolejne reklamacje i skargi mławskich ewangelików oburzonych na ciągłe wypędzanie ich z kolejnych pomieszczeń poskutkowało tym, że władze guberni płockiej nakazały „ oddać na użytek ewangelików na dole ratusza >dwie izby z kramicami<. Lokal ten polecono przerobić na salę modlitwy i odprawiać miano w nim nabożeństwa”. Kiedy okazało się, że przerobienie pomieszczeń nie jest możliwe, ze względów konstrukcyjnych oraz braku funduszy, władze cywilne guberni zgodziły się na wydzierżawienie tych dwóch pomieszczeń , a za czynsz  ewangelicy  powinni wynająć właściwy dla siebie lokal. I tego rozwiązania nie udało się ze względów formalnych przeprowadzić.

Po  wieloletnich perypetiach „dozór opiekuńczy” parafii mławskiej zwrócił się z prośbą do Komisji Rządowej o utworzenie w Mławie i  jej okolicy parafii samoistnej. Władze gubernialne nie wyraziły na takie rozwiązanie  zgody,   tylko na powstanie  filjału parafii sierpeckiej. Ostatecznie utworzony został filjał ewangelicki w Mławie, podlegający parafii przasnyskiej. Polecono kolegium kościelnemu wspólnie z księdzem Lauberem zorganizowanie zboru filialnego. Ksiądz zobowiązany był przyjeżdżać do Mławy co miesiąc, za co  otrzymywał 500 złotych rocznie. Do filjału mławskiego przyłączyli się ewangelicy ze Szreńska i okolic pod warunkiem, że ksiądz będzie przyjeżdżał do Szreńska 4 razy w roku.

Po założeniu filjału ludność ewangelicka powiększała się. W 1845 roku należało do niego 240 rodzin. W mieście mieszkało  46 rodzin, na  Studzieńcu – 20 rodzin, w nieodległym Szreńsku też 20. Ponadto ewangelicy mieszkali na Wólce i w Mławce. W większości z wymienionych miejscowości byli to Polacy, zajmujący się rolnictwem. W nowo powstałych  koloniach: w Proszkowie, Ostrowie Starym, Rochni, Woli Proszkowskiej,  Stołowie  mieszkali rolnicy niemieccy.

Powiększająca się liczebnie społeczność ewangelicka w mieście i okolicach postanowiła w 1859 roku  wybudować kościół w Mławie. Po zakupieniu  rok później placu przy ulicy Płockiej,  uzyskaniu odpowiednich pozwoleń przystąpiono do realizacji przedsięwzięcia. Niestety „ Budowa kościółka szła opieszale, >dobrowolne ofiary< wpływały bardzo skąpo”, dlatego w roku 1864 wzniesiono dopiero zewnętrzne mury tylko do połowy.Dwa lata później założono krokwie. Dopiero w 1873 roku oddano do użytku kościół niezbyt duży, 30 łokci mierzący, na tyle wykończony, żeby mógł być wyświecony.

Niezbyt pochlebna opinia pojawiła się o mławskich ewangelikach w jednym z dokumentów „ … smutno się robi na duszy, gdy się zważy, że filjał mławski liczył blizko 270 rodzin, dodajmy dość zamożnych, pomiędzy którymi byli właściciele dóbr ziemskich, obywatele miejscy  i zamożni rzemieślnicy, a jeszcze smutniej gdy czyta się o ciągłych swarach i kłótniach przy budowie. Nie brakło skarg do władzy, nie szczędzono sobie oszczerstw i wzajemnych obelg! Cześć jednak tym, którzy wytrwali i pomimo wszystko doprowadzili budowę do końca!”.

Dlaczego opornie postępowała budowa tak ważnego dla ewangelików   gmachu. Przecież znaczna część jej mieszkańców była zamożna i stać ją było na ofiarowanie większych pieniędzy. Można przypuszczać, że spory przebiegały po linii narodowościowej. Niechęć  do Niemców i odwrotnie była zapewne przyczyną ciągłych kłótni i  swarów. Trzeba też zauważyć, że zbudowany kościół w porównaniu do żydowskiej synagogi i kościoła  katolickiego był obiektem raczej skromnym.

8 lipca 1873 roku odbyło się uroczyste wyświecenie kościoła przez superintendenta płockiego ks. I v. Boernera. Jak przebiegała uroczystość można było przeczytać w  sprawozdaniu umieszczonym w protokole  „ Po zebraniu się członków zboru ewangelickiego Mławskiego w dotychczasowym domu modlitwy o godzinie dziesiątej z rana po stosownym przemówieniu w niem X Gawlika  […] pochód wyruszył do nowopobudowanego kościoła. Za niesionym  na czele krzyżem Zbawiciela postępowali komturowie z młodzieżą szkolną; za nimi postępował członek kolegium kościelnego JPan Andrzej Baumann, niosący klucz do nowego kościoła, a to w gronie młodzieży płci obojej, świątecznie przybranej. Za nimi szło Duchowieństwo, niosące Pismo św. i Vasa sacra( naczynia święte)”. W pochodzie uczestniczyło 5 pastorów z okolicznych miejscowości.  Przed kościołem przemawiał X. Wernitzpastor pułtuski. Następnie odbywała się czynność konsekracji.

Zbudowany kościół był budynkiem  murowanym usytuowanym na planie prostokąta, jednonawowym, z dość stromym  dwuspadowym dachem. Na dachu znajdowała się kwadratowa, drewniana wieżyczka zwieńczona stromym daszkiem, zakończona krzyżem. Budynek przetrwał dwie wojny światowe w niezłym stanie. Po drugiej wojnie światowej, w latach 60 władze próbowały założyć w Mławie parafię Kościoła Polsko- Katolickiego. W 1962 roku nawet przybył do Mławy  ks. Eugeniusz Gawieński – przedstawiciel Kościoła Narodowego, który jednak dwa lata później powrócił na łono kościoła rzymsko – katolickiego. Pomimo przysyłania  kolejnych trzech kapłanów, próba wprowadzenia siłą nowej wspólnoty, mającej za zadanie podzielenie społeczności katolickiej, zakończyła się klęską.  Stojący pusty i niszczejący  budynek dawnego zboru został rozebrany w połowie lat 70 XX wieku.

Na koniec warto dodać, że społeczność ewangelicka w Mławie i okolicy od lat siedemdziesiątych XIX wieku stopniowo się zmniejszała. Przyczyną tego była emigracja do Nowego Świata; do Brazylii oraz  do Stanów Zjednoczonych. Wyjeżdżali głównie ludzie młodzi. Jeszcze w 1877 roku w filjale mieszkało 250 rodzin  i rodziło się 60 dzieci. Na początku XX wieku   mieszkało już tylko 169 rodzin. Na Studzieńcu z 20 rodzin pozostała tylko  rodzina Rutkowskich.

 

Cmentarz ewangelicki znajdował się obok prawosławnego.

Mławscy ewangelicy oprócz kościoła mieli także dwa cmentarze grzebalne: jeden znajdujący się na górce za obecną ulicą Hoża, a drugi przylegający do cmentarza prawosławnego od północnej strony, na którym znajdowała się niewielka kaplica służąca do odprawiania nabożeństw pogrzebowych. Obecnie po obu cmentarzach i kaplicy nie ma śladu.


dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy,  honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Media Expert Mława
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

KOMENTARZE

avatar
1500