Alina Gulczyńska dwukrotnie wygrywa z burmistrzem Sławomirem Kowalewskim batalię w sądach administracyjnych dotyczącą uchwały podjętej przez radę miasta w 2016 roku zatwierdzającej podwyżki cen wody i ścieków. Bezradna przed NSA okazała się w tej sprawie renomowana i droga kancelaria Baker&McKenzie, którą burmistrz wynajął do wniesienia skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez specjalnie wynajętą kancelarię prawną Baker&McKenzie (w innych sprawach burmistrza reprezentują inne kancelarie – red.) Tym samym podtrzymał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uznający uchwałę Rady Miasta Mława z dnia 31 maja 2016 r. nr XVIII/218/2016 w sprawie zatwierdzenia taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków obowiązujące na terenie Miasta Mława za naruszającą prawo w sposób istotny.
31 maja 2016 roku podczas sesji rady miasta radni zatwierdzili taryfy cen wody ścieków zaproponowane przez WODKAN i zbadane przez burmistrza Kowalewskiego. Według stawek w nich zawartych od 1 lipca 2016 w Mławie woda podrożała prawie 3% a ścieki 39 %. Ta decyzja nie zapadła w radzie jednogłośnie. Ówcześni radni: Jerzy Rakowski, Michał Pol i Henryk Kacprzak byli jej przeciwni.
Podwyżka wzbudziła też niezadowolenie wśród mieszkańców. Na czele oddolnej akcji staje Alina Gulczyńska, która wzywa radę miasta do uchylenia podjętej uchwały o podwyżce, a potem skarży ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Na tę rozprawę nie pofatygował się żaden przedstawiciel czy pełnomocnik burmistrza. WSA rozpatrując skargę w dniu 22 września 2017 roku uznaje, że podjęta przez radę miasta uchwała w sposób istotny narusza prawo. Sąd nie unieważnia uchwały jedynie dlatego, że zanim sprawa trafiła na wokandę minął rok od jej podjęcia, w takim przypadku orzeka jedynie, że jest ona niezgodna z prawem.
Na ten wyrok WSA Miasto Mława wnosi kasację. Sprawa trafia do NSA w grudniu 2018 r. I zapewne na rozprawę czekalibyśmy jeszcze dwa lata, gdyż takie są w NSA terminy, gdyby nie pomoc posła Marka Opioły (PiS). Powołując się na szczególne okoliczności sprawy, wnosi do Prezesa Izby Gospodarczej NSA o wyznaczenie terminu rozprawy poza kolejnością.
Na rozprawę przed NSA wyznaczoną na 16 lutego stawia się Alina Gulczyńska i prawnik strony przeciwnej. Alina Gulczyńska podnosi m.in. argument, że skargę kasacyjną wnosi podmiot nieuprawniony, skarżący kwestionuje dowody, które sam dostarczył do WSA, a zarzuty wysunięte w kasacji są jedynie polemiką z ustaleniami sądu I instancji.
– Sąd oddalił kasację. To jest bezsporne, że burmistrz został złapany za rękę na gorącym uczynku. Chciał wymusić haracz od mieszkańców. Ta kasacja to tylko pobożne życzenia. Taka kancelaria, która za sprawę wzięła 14,7 tys zł, to kpiny – komentuje wyrok NSA Alina Gulczyńska.
Warto tu zauważyć, że Alina Gulczyńska z własnej kieszeni finansowała koszty związane z tymi postępowaniami sądowymi. Na tym jednak nie poprzestaje i zapowiada dalsze działania.
– Jeżeli mieszkańcy Mławy udzielą mi pełnomocnictwa, to dalsze działania będą zmierzały do naprawienia szkody finansowej wyrządzonej mieszkańcom. Będzie to sprawa cywilna. Uważam, że to formalność, bo są w tej sprawie dwa korzystne orzeczenia sądowe – zapowiada Alina Gulczyńska.
Czytaj także…
Prawnik z ratusza kłamie w sprawie taryf
JK
Poniżej pełna treść wyroku WSA z dn. 22 września 2017 r.









Zobacz także…
Prawnik z ratusza kłamie w sprawie taryf
przecież to nie Burmistrz tylko RM zadecydowała o tych podwyżkach przyjmując taką uchwałę, znając życie to sprawa rozejdzie się po kościach
Rada miasta przyklepała uchwałę ratusza, jest współodpowiedzialna, oprócz 3 radnych. Ratusz odpowiada za ten bubel, a za koszty sądowe i za wynajęcie drogiej kancelarii to już tylko i wyłącznie burmistrz.
Rada Miasta na wniosek „bórmiszcza”. Przeciesz łuni cytać nie umnio i biero po 2000 zł. W trybie natychmiastowym proszę obniżyć pobory jemu i im. No co się z tym miastem dzieje?
Panie burmistrzu i szanowna rado miejska, teraz trzeba będzie „opierniczyć to ciastko” i wypić to piwo, którego nawarzyliście, a mieszkańcom trzeba będzie zwróć pieniądze wraz z odsetkami ustawowymi – odsetki również powinny być pokryte z prywatnych kieszeni.
Teraz Urząd Miasta powinien zwrócić ludziom pieniądze bo płacili za dużo. Ciekawe ile będzie zwrotu dla każdego i kiedy?
Trzeba będzie zwrócić z własnych środków koszty postępowania sądowego i to nie małe.
” Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”
Brawo dla tej Pani za upór, nie trzeba być wielkim myślicielem żeby wiedzieć że ta podwyżka miała wyłączenie związek z tym ze oddano oczyszczalnie w obcy kapitał, inwestują to muszą sobie szybko odbić włożone pieniądze , jak widać na podstawie tego wyroku przy pomocy Burmistrza i radnych,,,, podobna afera jest teraz z opłatami za przekształcenie użytkowania wieczystego.