Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Specjalnie dla Czytelników Codziennika Mławskiego rozmawialiśmy ze znanym akordeonistą Marcinem Wyrostkiem o jego muzyce, karierze, życiu prywatnym i …nazwisku.
Od kiedy grasz i dlaczego właśnie na akordeonie?
Marcin Wyrostek: Zacząłem grać na akordeonie w wieku 6 lat. Mój tato pokazał mi kilka pierwszych „chwytów” i tak rozpoczęła się moja droga życiowa z akordeonem. Chodziłem po domu grając na okrągło moje pierwsze dźwięki 🙂 Moja mama opowiadała mi o tym, że mój tato spojrzał na moje ręce jak miałem 3 dni i stwierdził, że będę akordeonistą. I tak też się stało.
Jak długo ćwiczysz?
M.W.: Poświęcam muzyce cały mój czas. Kiedy byłem uczniem szkoły muzycznej w Jeleniej Górze w klasie akordeonu Wiktora Oleszkiewicza, ćwiczyłem zawsze 2-3 godziny dziennie regularnie. To jest mój wzorzec od dzieciństwa. Jeżeli tylko mam taką możliwość, to ćwiczę o wiele więcej, ale najważniejsze jest to, aby ćwiczyć regularnie.
Jesteś w Mławie po raz pierwszy, co sądzisz o naszym mieście?
M.W.: Miasto urocze, zimno jak to w zimie. Obiad jedliśmy „na mieście” – bardzo dobre jedzenie. Nie miałem za dużo czasu, aby poznać miasto, ale miałem wystarczająco dużo czasu, aby poznać mieszkańców podczas koncertu i po koncercie. Są to bardzo otwarci ludzie, reagujący żywiołowo i bardzo kontaktowi. Rozmawialiśmy bardzo długo po koncercie podczas podpisywania autografów i robienia zdjęć. Atmosfera bardzo miła, dodatkowo składa się na to czas Festiwalu Akordeonowego, kultowego już w Polsce. Wyjechałem z Mławy z bardzo, bardzo pozytywnymi wrażeniami.
Czy zdążyłeś coś zobaczyć w Mławie?
M.W.: Niestety nie zdążyłem, tak więc mam nadzieję, że w przyszłości będę miał jeszcze okazję nadrobić tę zaległość, poprawić moje zaniedbanie 🙂
Czy przed zwycięstwem w programie „Mam Talent” wiązałeś swoją przyszłość z muzyką i akordeonem?
M.W.: Oczywiście. Od zawsze akordeon, a ogólnie muzyka była i stale jest moim życiem. Od dzieciństwa marzyłem o koncertach, festiwalach, dlatego też spędzałem w szkole muzycznej dziesiątki godzin na dodatkowych lekcjach gry na akordeonie. Dosłownie noce i dnie ćwiczyłem w domu dodatkowe utwory spoza mojego programu nauczania w szkole muzycznej, udzielałem się muzycznie w wielu miejscach. Mam Talent był jednym z wielu kroków, które zrobiłem w tym kierunku, aby spełniać marzenia. Teraz jestem bardzo szczęśliwy.
Kiedy brałeś udział w castingach do programu „Mam Talent” sądziłeś, że go wygrasz?
M.W.: Nie sądziłem, że wygram ten program. Najważniejsze na czym mi zależało, było pokazanie się szerokiej publiczności z tym, co robię przy pomocy akordeonu. To był mój cel, podzielić się moją akordeonową pasją.
Czy znasz Igę Piwowarską, rodowitą Mławiankę, która również jak Ty gra na akordeonie?
M.W.: Niestety nie znam Igi Piwowarskiej, ale domyślam się, że jest to młoda, zdolna akordeonistka, tak więc nadrobię zaległości i zorientuję się w karierze i w jej sukcesach.
Jakie masz rady dla młodych osób, które podobnie jak Ty chciałyby rozpocząć karierę muzyczną?
M.W.: Moje rady? Hmmm… Najważniejsze, aby ćwiczyć 10 razy więcej niż nam ktokolwiek zaleca, mieć z tego radość, zabawę, determinację, cel. Trzeba mieć dużo wytrwałości i przede wszystkim samozaparcia, które powinno wynikać z pasji do tego, co robimy. Myślę, że to są uniwersalne wskazówki dla każdego z nas, czymkolwiek by się nie zajmować.
Dużo koncertujesz, jak radzisz sobie z godzeniem kariery i życiem rodzinnym?
M.W.: Jest to zawsze trudne pytanie. Jeżeli robisz coś z pełnym oddaniem, to nie jest to 8 godzin dziennie z przerwą na weekend, ale 23 godziny dziennie 7 dni w tygodniu. Jest to zawsze duże wyzwanie dla Ciebie jak i rodziny. Staram się uczyć tego, aby jak najwięcej czasu wygospodarować dla rodziny, ale jest to zawsze bardzo trudne. Tutaj jest wymagana od rodziny duża wyrozumiałość, wsparcie i olbrzymia cierpliwość. Poza kompozytorem i aranżerem jestem dodatkowo swoim managerem, wydawcą, producentem. Mam oczywiście cały sztab ludzi, którzy mi pomagają, ale wszystko planuję ja i podejmuje wszelkie decyzje, tak więc stale w głowie planuję wszelkie działania.
Masz dość specyficzne nazwisko. Pomaga Ci ono w karierze i rozpoznawalności czy wręcz przeciwnie?
M.W.: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Wymyśliłem kilka zabawnych nazw w związku z moim nazwiskiem. Na zespół często mówię „banda Wyrostków”. Jak ktoś nie wie jak przeliterować nazwisko np. pani na poczcie, to wyjaśniam, że pisownia jest taka sama jak w przypadku wyrostka robaczkowego. Ja lubię swoje nazwisko – przyzwyczaiłem się do niego od urodzenia, tak więc nie jestem obiektywny w opinii – mi się to nazwisko podoba.
Jaki jest Marcin Wyrostek prywatnie?
M.W.: Lubię jeździć na rolkach, pływać, grać w piłkę, naprawiać samochód i programować. Przeżywam teraz drugą młodość kiedy bawię się z synkiem m. in. w superbohaterów. Uwielbiamy z żoną chodzić po górach. Jestem perfekcjonistą tak więc, zawsze wszystko co robię poprawiam, koryguję i chcę doprowadzić do perfekcji. Nawet jak jestem w domu, mam czas tzw. wolny, myślę o muzyce, o nowych kompozycjach, o działaniach, które mam do zrealizowania albo planuję kolejne moje przedsięwzięcia.
rozmawiał: Sz.W
fot. Sz.W
Zobacz także…
Tłumy na koncercie akordeonisty Marcina Wyrostka. Nie wszystkim udało się wejść na salę
Pasja Roberta Adamiaka. Koniecznie zobacz te cudowne zdjęcia
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Czy to rodzina z naszym Wyrostkiem
Bardzo przyjemny wywiad naprawdę warto poświęcić chwilę i przeczytać. Pan Marcin Wyrostek to świetny muzyk. Koncert też był świetny!
Koncert był dobry to prawda, do tego cieszył się ogromną frekwencją. Niestety… w Mławie zdecydowanie brakuje sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia, gdzie pomieściłoby się więcej gości 🙁 Miasto inwestuje w place zabaw i inne bajery… Może warto właśnie o tym pomyśleć?