Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Patrząc z boku na zawód listonosza można odnieść wrażenie, że to taka sympatyczna praca. Są o nich piosenki, jak choćby ta chyba najbardziej znana „Medytacje wiejskiego listonosza” Skaldów. Wszyscy listonosza znają i on zna wszystkich lub prawie wszystkich w swoim rejonie. Babcie i dziadkowie czekają na rentę, a gdy ją listonosz przywiezie to częstują go ciasteczkami. No może jedyny minus, że na piechotkę i z ciężką torbą. Acha, no i jeszcze te psy.
Jak wygląda codzienny dzień listonosza? Ten rozpoczyna się od posortowania przesyłek. To ważne, bo gdy źle sobie je ułoży, bywa, że trzeba z listem wracać. Następnie wychodzi w teren. Zabiera ze sobą przesyłki – często się zdarza, szczególnie w okresie świątecznym, że nie jest w stanie zabrać wszystkich (50% z nich to druki reklamowe). Torba potrafi ważyć nawet 30 kg. Bywają okresy, że nie da rady zapakować wszystkiego do jednej torby. Po powrocie trzeba się rozliczyć, przede wszystkim z tych przesyłek poleconych. A jak jest w terenie? Listonosz naprawdę na doręczanie nie ma tego czasu za wiele. To nie jest tak, że ktoś od razu otwiera drzwi i podpisze – Proszę Pana, a co tam może być? Czy ja to mogę odebrać… Nie wiem, zadzwonię do męża czy on to chce. Proszę poczekać minutę… Niech Pan poczeka dziecko tylko uspokoję i podpiszę… dlaczego Pana wczoraj nie było z tym listem… ja tym długopisem nie podpiszę, zaraz przyniosę mój”. Odrębna kwestia to brak skrzynek pocztowych w wielu zwłaszcza jednorodzinnych domach. Listonosz który stara się dobrze wykonywać swoją pracę, ma problem by wykonać ją w ciągu 8 godzin. A obowiązków ciągle przybywa – listonosze mają sprzedawać teraz ubezpieczenia i kredyty.
Listonosze nie są zadowoleni ze swoich warunków pracy. 16 marca w kilkunastu większych miastach Polski miał miejsce protest pocztowców o charakterze pozazwiązkowym. W Mławie i okolicznych placówkach pocztowych takiego protestu nie było.
Według protestujących pocztowców głównym postulatem jest wzrost wynagrodzenia o 1000 zł brutto, co pozwoli zatrzymać obecnych pracowników oraz przyciągnąć nowych. Wtedy będzie możliwe zrealizowanie drugiego postulatu, czyli odtworzenie rezerwy urlopowo-chorobowej. Obecnie rezerwa istnieje w teorii, w praktyce listonosze codziennie robią tzw. „rozbiórki”, które powinny zdarzać się tylko sporadycznie i w wyjątkowych sytuacjach. Jesteśmy przez to przeciążeni pracą co odbija się negatywnie na naszym zdrowiu. Dlatego też trzecim postulatem jest reorganizacja i odciążenie rejonów, które nie zostały zmniejszone po powrocie korespondencji od konkurencji.
Co na to zarząd Poczty Polskiej?
– W ubiegłym roku dwukrotnie podnieśliśmy pensje dla najmniej zarabiających pocztowców a w tym roku kończymy już pracę nad nowym regulaminem premiowania. Dzięki temu pierwsze premie, wypłacane miesięcznie, mogą trafić na konta Pocztowców jeszcze w drugim kwartale tego roku. Projekt Regulaminu Premiowania 28 lutego br. trafił już do opiniowania do wszystkich Związków Zawodowych. Jeśli zmiany weszłyby w życie w kształcie zaproponowanym przez Zarząd Poczty Polskiej, listonosze i asystenci w placówkach mogą otrzymać w kwartale od 600 do nawet ponad 800 zł premii.
Jednocześnie została podjęta decyzja o uruchomieniu dodatkowych wypłat dla pracowników, które zostaną zrealizowane do 10 marca br. Środki w wysokości ponad 350 zł, trafią do osób które mają wynagrodzenie zasadnicze na poziomie 4 tys. zł brutto i poniżej.
Wynagrodzenie zasadnicze nowozatrudnionego listonosza wynosi obecnie od 2.050 do 2.150,00 zł brutto na umowę o pracę, która gwarantuje: możliwość korzystania z płatnych urlopów, funduszu socjalnego, wolnych weekendów oraz premię roczną po roku pracy. Natomiast przeciętne miesięczne wynagrodzenie w grupie listonoszy w Regionach Sieci jest wyższe – uwzględnia wynagrodzenie zasadnicze, dodatek za staż pracy, 1/12 premii rocznej, przeciętne dodatki wypłacone za październik, tj. wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, wynagrodzenia za godziny pracy ponad wymiar wynikający z umowy o pracę, dodatki wyrównawcze.
Zarząd Poczty Polskiej pracuje także nad systemowym programem wzrostu wynagrodzeń, tak aby w ciągu 5 lat średnia płaca w PP zbliżyła się maksymalnie do średniej krajowej. Chcemy wspólnie działać na rzecz rozwoju Poczty, przywrócenia prestiżu zawodu Pocztowca oraz wzrostu wynagrodzeń i poprawy warunków pracy – wyjaśnia Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy, Poczta Polska S.A.
JK
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Wielokrotnie bywalem w Niemczech, i obserwowalem pracę tamtejszych listonoszy, jak na specjalnie przygotowanych żółtych rowerach śmigali po mieście rozwożąc listy i przesyłki, do tego ubrani w firmowe ubrania, ale zjawiam się w Polsce i żal patrzeć, na wysiłek naszych listonoszy, ich wygląd/prywatne ubrania/ i rowery z demobilu, i zastanawiam sie gdzie my jesteśmy, czy naprawdę nie można tego zmienić, aby choć troszeczkę tym ciężką pracującym ludziom ulżyć w ich pracy.,
Zaraz pewnie zacznie się nagonka na listonoszy w komentarzach.
Nie jestem listonoszem, nie mam nic wspólnego z Pocztą Polską.
Z pracowników PP najbardziej szanuję listonoszy, których pracę podziwiam i wcale im nie zazdroszczę. Obracają kilka razy dziennie z tymi swoimi ciężkimi torbami. Poczta winna zafundować im samochody służbowe do rozwożenia tej całej korespondencji.
To już nie są czasy PRL, kiedy listonosz miał czas w terenie na kawę i pogaduszki. Dziś listonosz to naprawdę ktoś bardzo ciężko pracujący, to nie to,co ci pracownicy, którzy udrożniali ostatnio kanalizację albo też panie siedzące na poczcie w okienku.
Urzędnicy na poczcie to prawdziwy PRL-owski beton. Tam się wszystko mierzy linijką.
Ceny listów wzrosły strasznie od 1 lutego, a ile na tym zyskali listonosze? – zapewne tyle co kot napłakał.
Czy są listonosze, którzy nie mają problemów z kręgosłupem?