Ciągle rozjeżdżają i ciągle naprawiają
— 31/03/2021
Ile już było takich przypadków trudno nawet zliczyć. Na pewno jednak powtarzają się systematycznie i pisaliśmy już o tym wielokrotnie. Kierowca ciężarówki z naczepą, który wjechał w Narutowicza i minął zakaz na skrzyżowaniu z Targową nie ma już wyjścia. Na skrzyżowaniu w rynku nie uda się tak złamać składu, żeby nie uszkodzić znaków lub słupków i skręcić w Padlewskiego.
Toteż regularnie na skrzyżowaniu pojawiają się drogowcy i naprawiają uszkodzenia. I tak nikt tego błędnego koła nie przerywa. Kierowca ciężarówki, który przed dziś kilkunastoma minutami sforsował to skrzyżowanie, miał podwójnego pecha, bo wjechał jeszcze w ulicę Reymonta i tam zatrzymał go patrol policji. A drogowcy już uszkodzenia naprawiają. Usunęli zupełnie słupki i łańcuchy zabezpieczające przejście dla pieszych. Może znudzili się już ciągle je naprawiać?
red.

Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Cielak mógł jechać prosto do rynku lub skręcić w lewo a nie skręca w prawo i kładzie wszystkie słupki… Chyba widzi że się nie zmieści. Eh myślenie nie boli
Żeby tak chcieli naprawić słupki na ul. Sienkiewicza przy rondzie i przy kopcu, ale nic a nic i tak już rok mija.
A burmistrz miał wybór. Marszałek Struzik dawał pieniądze na obwodnicę albo na kanalizację. Chyba wiecie co kowalewski wybrał. Przecież trzeba zbudować kanalizację do bloków na podmiejskiej. Ten człowiek wstydu nie ma za grosz!!!
To nie jedyne takie skrzyżowanie w Mławie, gdzie najeżdżają na krawężniki chociażby i nie ma tam żadnych zakazów dla ciężarówek, skoro takie słupki rozjedzaja to jaka to ochrona dla pieszych? Żadna, po za tym służą one żeby piesi nie chodzili na skróty, przy obecnym natężeniu ruchu chyba nikt się nie odważy.
Co wymagać od kierowców ciężarówek. W końcu to ledwo umie czytać i pisać.
W dużej części pewnie tak.
Jak to dobrze, że Ty potrafisz. Zastanówcie się ludzie co mówicie. Gdyby nie Ci kierowcy to w waszych ulubionych sklepach nie byłoby tych ulubionych produktów, które jecie. I nie tylko. Trochę szacunku szanowni Państwo bo żaden człowiek nie jest gorszy od drugiego.
stara śpiewka nieudaczników z ciężarówek. Co to było gdyby nie oni… Z pewnością było by bezpieczniej
A nie lepiej zrobić wiekszy łuk albo przesunąc przejscie głebiej za jednym kosztem.
Zamiast metalowych słupków zrobić zapory betonowe i po problemie.
Popieram.