fot. Michał Książęk
Aleje pełnią ważne funkcje krajobrazowe, środowiskowe, a nawet militarne.
Aleje to zielone kurtyny śródpolne chroniące pola przed działaniem wiatru. Nie zawsze od razu to widać, czasem po latach, ale usunięcie takiej „żywej kurtyny” powoduje wywiewanie z gleby najdrobniejszych frakcji organicznych i ubożenie gleby. Dwa szpalery drzew czasem podszyte pasem zakrzaczeń, czasem odroślami charakterystycznymi dla lip, to także gotowy systemem retencyjny zatrzymującym hektolitry wody w otwartym krajobrazie. A zewsząd słyszymy, że w warunkach suszy i upałów nasz krajobraz zagrożony jest degradacją i stepowieniem. (Nie, nie oznacza to, że nagle zamieni się w step, ale nabiera jego cech.)
Tymczasem w alejach i zadrzewieniach śródpolnych woda z opadu i roztopów częściowo zostaje zatrzymywana w obiegu zamkniętym, a częściowo transpiruje w powietrze, tworząc specyficzny mikroklimat korzystny także dla upraw rolnych. Jednorazowe usunięcie kilkudziesięciu dużej liczby drzew pozbawi lokalny ekosystem zasobu wodnego i znacznie podniesie temperaturę otoczenia, co ma ogromne znaczenie w kontekście zmian klimatycznych oraz postępującej suszy.
Również zakrzaczenia śródpolne spełniają funkcje retencyjne. Dodatkowo są ważnym miejscem schronienia kuropatw, przepiórek, jeży i zajęcy, a także ściśle chronionych ptaków wróblowych (trznadli, szczygłów, gili, pierwiosnków, potrzeszczy, srokoszy, czyży) z czym wiąże się ich naukowa nazwa „czyżnia”.
Niektóre z ptaków lęgną się w takich zakrzaczeniach, szczególnie gąsiorek i jarzębatka, gatunki chronione nie tylko prawem polskim, ale i europejskim. Jako miejsce schronienia i odpoczynku czyżnie ważne są szczególnie w okresie migracji, kiedy to można spotkać w nich niewystępujące tam w okresie lęgowym gatunki, np. droździki, czyże. Resztki czyżni ocalałych na mazowieckich polach tworzy zazwyczaj kilka gatunków krzewów: tarnina, dzika róża, bez czarny albo jeżyna. Także one w trosce o podtrzymanie żywotności i stabilności lokalnego ekosystemu powinny być chronione, dosadzane a nie usuwane.
Dwa szpalery drzew w krajobrazie pól są ważnym miejscem lęgów ptaków takich jak np: trznadel, kos, kwiczoł, szczygieł bogatka, szpak, wrona, sójka, dzięcioł duży etc. Wycięcie takich drzew wśród pól pozbawia te gatunki miejsc lęgowych na dekady być może na zawsze. Według danych Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych liczebność ptaków krajobrazu rolniczego w Polsce od lat systematycznie spada (spadek 20% za ostatnie 25 lat). Jako jedną z przyczyn wymienia się wycinkę krzewów, zadrzewień śródpolnych oraz alej.
Dojrzałe drzewa alejowe to także ważna ostoja porostów, szczególnie tych ściśle chronionych. Drzewa alejowe tworzą również dziuple i próchnowiska dogodne ni etylko dla chronionych nietoperzy, ale też dla ginących chrząszczy. Jeśli trzeba wyciąć takie drzewo, powinno się kłodę z chronionym gatunkiem chrząszcza umieścić w parku bądź innej alei, nie zaś rąbać na opał. Tak stanowi polskie prawo, kultura administracyjna i etyka urzędnicza.
Drogi można budować i remontować bez wycinki całych alej. Wystarczy wkomponować drzewa (albo chociaż część drzew) w projekt. Prawie zawsze da się ocalić jeden ze szpalerów. To ważne także w sytuacji geopolitycznej, bo jak donosi wspólne oświadczenie Ministerstwa Klimatu i MON, aleje i zadrzewienia pełnią ważne funkcje militarne i wspomagają ochronę przeciwdronową. Są na przykład gotowym stelażem dla siatek ochronnych, umożliwiającym szybki montaż zabezpieczeń. Wiemy, że do Polski raczej nie wejdą obce wojska, ale obiekty latające jakoś przenikają. Aleje są zbyt cenne i ważne dla kraju, żeby usuwać je zupełnie. Spójrzmy wokół, ile ich jeszcze zostało?
nadesłane, autor Michał Książek