Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
I znów mamy wojnę na Bliskim Wschodzie. Chociaż słowo „znów” nie jest tu odpowiednie. Wojny w tym regionie trwają nieprzerwanie od blisko stu lat. Na palcach ręki pracownika tartaku można wyliczyć okresy kiedy panował tam pokój. Od momentu zakończenia II wojny światowej tereny Bliskiego Wschodu są regionem najbardziej doświadczonym przez mniejsze lub większe starcia, wybuchające z różnych powodów. Do głównych przyczyn rozlewu krwi należą różnice religijne i spory terytorialne – zwłaszcza dotyczące Izraela i Palestyny. Między tymi dwoma państwami konflikt wybuchł 15 maja 1948 roku, dzień po powstaniu Izraela. Przeszedł do historii jako I wojna izraelsko – arabska, rozpoczynając serię wojen izraelsko-arabskich, które trwają po dziś dzień, a których eskalację możemy obserwować od 28 lutego br. Tego dnia połączone siły Izraela i jego wielkiego sojusznika Stanów Zjednoczonych wspólnie zbombardowały Islamską Republikę Iranu. Izrael swoją operację w Iranie nazwał złowrogim terminem: „Ryczący Lew”. Owo zwierzę, widniejące, notabene, w herbie Jerozolimy, jest starożytnym symbolem biblijnego plemienia Judy oraz całego narodu izraelskiego. Symbolizuje odwagę, moc i majestatyczną przywódczą rolę Izraela na Bliskim Wschodzie. Kiedy tak groźne zwierzę ryczy, w świat płynie oczywisty przekaz: żarty się skończyły i biada temu, kto stanie na drodze lwu. Stany Zjednoczone nazwały swoją operację równie złowrogo: „Epic Fury”, co w tłumaczeniu na polski oznacza: „Epicka Furia”. Owa epickość oczywiście nie ma nic wspólnego z rodzajem literackim. W młodzieżowym slangu słowo „epickie” oznacza coś wyjątkowego, imponującego, wspaniałego, pełnego rozmachu. Donald Trump udowadnia na każdym kroku, że mimo 79 lat na karku wciąż ma duszę młodzieniaszka i nadąża za wszystkimi trendami.
Prezydent Trump w swoich przemówieniach wielokrotnie podkreślił, że wspólna operacja Izraela i USA ma charakter prewencyjny, mający na celu „konieczność obrony przed nieuchronnym zagrożeniem” jakim – według oświadczeń Trumpa i Netanjahu (premiera Izraela ) – jest zapobieżenie pozyskaniu przez Iran broni jądrowej. Słuchając ich wspólnych oświadczeń doznałem pewnego déjà vu. Czytelnicy Codziennika Mławskiego z pewnością pamiętają inwazję koalicji międzynarodowych sił zbrojnych – w tym Polski – pod przywództwem USA i Wielkiej Brytanii w 2003 r. Jej celem był Irak – kraj zarządzany wówczas przez Saddama Husajna. Głównym powodem wybuchu II wojny w Zatoce Perskiej lub jak kto woli „wojny w Iraku”, było uwolnienie narodu irackiego z rąk dyktatora oraz zlikwidowanie broni masowej zagłady, będącej – jak zapewniał ówczesny prezydent USA George Walker Bush – w posiadaniu Saddama Husajna. Prezydent Bush zapewniał opinię międzynarodową również o powiązaniach pomiędzy prezydentem Iraku a islamską organizacją terrorystyczną Al-Ka’idą. Po około trzech tygodniach walk siły międzynarodowej koalicji objęły kontrolę nad większością Iraku, obaliły rząd Husajna i rozpoczęły wieloletnią okupację kraju. „Pech” chciał, że nie znaleźli ani dowodów na powiązania Husajna z islamskimi terrorystami, ani też broni masowej zagłady. W 2005 roku prezydent Bush przyznał publicznie, że decyzję o inwazji na Irak podjął korzystając „z błędnych informacji wywiadowczych”. Muszę tu jednak stanąć w obronie informatorów prezydenta Busha. Może i niedostatecznie dokładnie poinformowali go o powiązaniach Husajna z terrorystami, może i wpuścili go w maliny z informacją o straszliwej broni masowej zagłady. Takie wpadki zdarzają się przecież w wywiadzie supermocarstwa. Za to – co trzeba mocno podkreślić – doskonale poinformowali go o posiadanych przez Irak złożach ropy naftowej i ich dokładnym rozmieszczeniu. Sekretarz Skarbu w administracji Busha, Paul O’Neill, powiedział, że na dwóch pierwszych spotkaniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych omawiano dokładnie inwazję na Irak. Otrzymał wówczas materiały informacyjne, które zakładały podział irackich bogactw naturalnych. Jeden z dokumentów Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, który otrzymał Sekretarz Skarbu, nosił tytuł: „Foreign Suitors for Iraqi Oilfield contracts” – w tłumaczeniu na polski: „Zagraniczni pretendenci do kontraktów na irackie pola naftowe”. Materiał zawierał mapę potencjalnych obszarów poszukiwań. Datowany jest na dzień 5 marca 2001 roku – dla przypomnienia: inwazja na Irak rozpoczęła się 20 marca 2003 r.
Wróćmy jednak do teraźniejszości. Bombardowany obecnie przez Izrael i USA Iran również posiada złoża ropy naftowej. Ceny tego surowca od momentu wybuchu wojny podskoczyły i to znacznie. W niektórych miejscach w Polsce zbliżają się już do 8 zł za litr. Na wysokie ceny na stacjach wpływa wysoki koszt ropy naftowej na świecie, a te przekroczyły w miniony czwartek 100 dolarów za baryłkę. Podczas gdy wielu posiadaczy „diesla” martwi się, czy wystarczy im pieniędzy na zatankowanie swojego samochodu, Donald Trump wyraża zadowolenie z obecnego stanu rzeczy: „Stany Zjednoczone są zdecydowanie największym producentem ropy na świecie, więc kiedy ceny ropy rosną, zarabiamy dużo pieniędzy” – napisał Trump w serwisie Truth Social, dodając jednak: „ALE dla mnie jako prezydenta bardziej interesujące i ważniejsze jest powstrzymanie imperium zła, Iranu, przez zdobyciem broni nuklearnej i zniszczeniem Bliskiego Wschodu i w zasadzie świata. Nie pozwolę na to!”. Jak podaje czołowy amerykański dziennik „The New York Times” armia Stanów Zjednoczonych jest odpowiedzialna za atak na szkołę podstawową w Minabie na południu Iranu. W wyniku uderzenia zginęło ponad 175 osób, w tym wiele dzieci. Wstępne śledztwo prowadzone przez Amerykanów wykazało, że w budynek trafił pocisk Tomahawk, produkowany na potrzeby amerykańskiej armii. Zapytany o tą kwestię Trump, powiedział na konferencji prasowej, że Tomahawki są sprzedawane przez USA innym krajom. Również Iran – według niego – ma je w swoim wyposażeniu. Amerykański prezydent skwitował swoją wypowiedź słowami, że cokolwiek wykaże śledztwo w tej sprawie, on jest gotów z tym żyć. Podsumowując ten wątek przytoczę treść komentarza, którzy przeczytałem niedawno na facebooku, a który – moim zdaniem – świetnie oddaje obecną sytuację geopolityczną na świecie: „Dajcie mu już tego pokojowego Nobla zanim rozpie**oli wszystko dookoła”.
Na koniec przejdźmy do clue niniejszego felietonu. Wszakże w tytule napisałem, że Bliski Wschód jest bliżej niż myślimy. W pierwszych dniach wojny izraelsko-amerykańsko-irańskiej zginął wieloletni Najwyższy Przywódca Iranu – Ali Hosejni Chamenei, sprawujący władzę autorytarną. Po jego śmierci zwolennicy władzy wzięli udział w licznych manifestacjach, skandując hasła: „śmierć Ameryce” i „śmierć Izraelowi”. Równolegle w wielu europejskich miastach Irańczycy, którzy uciekli przed rządami Chameneiego również wyszli na ulice, ale z innego powodu. Świętowali bowiem jego śmierć. Trudno im się dziwić. Chamenei w istocie był krwawym dyktatorem, bezpośrednio odpowiedzialnym za liczne egzekucje w Iranie, w tym na uczestnikach protestów i manifestacji społecznych. Ajatollahowie skupieni wokół rządu po śmierci swojego przywódcy zapowiedzieli religijny odwet i wydali fatwy wzywające muzułmanów na całym świecie do zemsty. Od tego momentu nasiliły się ataki Iranu na Izrael oraz liczne amerykańskie bazy, porozsiewane po ościennych państwach Zatoki Perskiej. Niektóre z nich wleciały na teren Turcji, kraju członkowskiego NATO. Zostały w porę przechwycone, a prezydent Erdogan zapowiedział stanowczo, że nie pozwoli na włączenie jego państwa do wojny na Bliskim Wschodzie. Gdyby tak się jednak stało, byłoby to drugie w historii i pierwsze od czasów zamachu na World Trade Center uruchomienie artykułu 5 NATO. Przepis ten zakłada, że atak na jednego członka jest atakiem na cały sojusz.
Wojna trwa i giną ludzie, mocarstwa znajdują to czego szukają albo nie, ogromne kwoty wydatków na coraz nowocześniejszą broń, a ludziom brakuje nawet wody. Choć po stronie Izraela i USA stoją państwa NATO, Iran po swojej stronie ma sojuszników w postaci Rosji i Chin, które od lat konkurują z Ameryką o pozycję światowego hegemona. Co przyniosą nam kolejne dni? Pożyjemy, zobaczymy, Drodzy Czytelnicy, spokojnej niedzieli.
Mig
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

U nas złodzieje z platformy to już chyba przed pierwszym nalotem podwyższyli na 8 złoty. Do tego prąd najdroższy w europie i deficyt 200 mld rocznie. Znają się te kmioty z platformy na działaniu jak wszyscy ich wyborcy.
po co wkręcacie ludzie w ten cyrk to mało nam naszych problemów nawet tych lokalnych.
Zamknij oczy. Nic się nie dzieje. Absolutnie nic…
opracuj belkę czytelniczko
nie mówię o zamykaniu oczu , tylko o priorytetach z mojego punktu widzenia ważne są sprawy bytowe moje i mojej rodziny , sąsiadów , mławiaków jak się siedzi na jachcie z KPO to można dywagować czy płynąć na Mikołajki czy do Giżycka albo czy światem żądzą żydzi czy masoni….
Polecam książkę „Państwo zła przewodnik po mrocznym imperium” William Blum. Międzynarodowy terrorysta, który robi co chce i morduje kogo chce, w tym dzieci… Jeszcze przyjdzie czas na Polskę, ten pionek nie jest jeszcze ruszony. US-IZRAEL – tfu ! – tylko czeka, ustawa 447 dziwnym przypadkiem podpisana przez Trump’a o zwrocie mienia bezdziedzicznego w ramach rekompensaty za utracone majątki w czasie II wojny światowej przez naród „wybrany” – tfu ! – (tak wybrany, do zabijania dzieci…) Kolejna sprawa, jest dostępny oficjalny raport GUS o pomocy w latach 2022-2023 dla kraju na wschód od Polski, który Nas tak „kocha i szanuje”… Przez dwa lata 25 miliardów EURO poszło !!! 3,82% PKB Ale za to na Wasze problemy mamy tu dla Was pożyczkę SAFE 45 miliardów EURO na 70 lat… Kiedy doczekamy rządzących Polaków, nie polskojęzycznych…
Zamilcz Konfederato.
polska i klauny w niej do likwidacji na cito
Co za bełkot, bez myślenia…