Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Dwie kadencje dla wszystkich albo dla nikogo



 

Gdy w 2018 roku wprowadzano ograniczenie do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, argument był prosty: władza nie powinna być sprawowana zbyt długo przez te same osoby. Miało to przynieść świeżość, nowe pomysły i większą konkurencję w lokalnej polityce. Dziś jednak, szczególnie  na szczeblu lokalnym, coraz częściej słychać pytanie: dlaczego ta zasada dotyczy tylko samorządowców?

To właśnie ten temat wybrzmiał podczas ostatniej Rady Naczelnej PSL. Ludowcy od lat podkreślają, że o tym, kto ma zarządzać gminą, miastem czy powiatem, powinni decydować mieszkańcy przy urnach, a nie władza, wprowadzając ustawowy limit kadencji. Trudno nie dostrzec logiki w takim rozumowaniu.  Jeżeli wyborcy są zadowoleni z pracy swojego wójta czy burmistrza, dlaczego państwo ma im odbierać możliwość ponownego wyboru tej samej osoby?

Zwolennicy dwukadencyjności odpowiadają, że wieloletnie sprawowanie funkcji może prowadzić do tworzenia lokalnych układów i osłabiania demokratycznej konkurencji. To również argument wart rozważenia. Głośno było i jest o tym, że zatrudniani w naciąganych konkursach na samorządowe stanowiska są różnej maści znajomkowie czy krewni. A demokracja, również ta lokalna potrzebuje rotacji, nowych liderów i świeżej energii. Pytanie jednak brzmi, czy rzeczywiście najlepszym sposobem na osiągnięcie tego celu jest administracyjne ograniczenie prawa wyborców do podejmowania decyzji.

PSL postanowiło postawić sprawę jasno. Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że partia już ponad rok temu złożyła projekt ustawy znoszący limit dwóch kadencji. Najciekawsza jest jednak dalsza część tej propozycji. Lider ludowców zapowiedział, że jeśli parlament nie zgodzi się na zniesienie dwukadencyjności w samorządach, PSL będzie domagać się wprowadzenia podobnych ograniczeń dla posłów i senatorów.

I właśnie w tym momencie debata staje się naprawdę interesująca.

Bo jeśli dwie kadencje są gwarancją zdrowej demokracji w gminie, to dlaczego nie miałyby być nią także w Sejmie i Senacie? Jeśli wieloletnie sprawowanie władzy niesie ryzyko oderwania od obywateli, to ryzyko to nie kończy się przecież na granicach samorządu. Logika podpowiada, że zasady powinny być takie same dla wszystkich.

Z drugiej strony wielu polityków zapewne nie byłoby zachwyconych perspektywą opuszczenia parlamentu po ośmiu czy dziesięciu latach pracy. Co ciekawe, dokładnie ten sam argument od lat podnoszą samorządowcy, którzy po dwóch kadencjach mogą zostać zmuszeni do odejścia mimo poparcia mieszkańców. Niektórzy już obmyślają, kogo namaścić na następcę, tak by po przerwie, móc jeszcze wrócić na fotel włodarza. Stawiając kropkę nad „i” powiedzmy sobie, że mówimy o podobnych mechanizmach, ale też o podobnych pieniądzach.

W 2026 roku miesięczne uposażenie poselskie plus dieta parlamentarna wynosi 18 207 zł. Do tego dochodzą dodatki funkcyjne (jeżeli są sprawowane), ryczałt na prowadzenie biur poselskich (25 tys. zł miesięcznie) i ryczałt mieszkaniowy do 4,5 tys. zł miesięcznie. Natomiast ogólne maksymalne wynagrodzenie osób na stanowiskach z wyboru (w tym wójtów i burmistrzów) wynosi 21 674,91 zł brutto miesięcznie

Być może więc najważniejszym efektem tej dyskusji nie będzie sama zmiana prawa, lecz postawienie niewygodnego pytania o konsekwencję. Czy wierzymy wyborcom na tyle, by sami oceniali swoich włodarzy i parlamentarzystów? Czy też uważamy, że państwo powinno podejmować tę decyzję za nich?

Odpowiedź na to pytanie wykracza daleko poza spór o wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Dotyczy bowiem samej istoty demokracji: kto ma ostatnie słowo, wyborca czy ustawowy limit? To właśnie wokół tej kwestii będzie się zapewne toczyć dalsza debata o przyszłości polskiego samorządu i polityki.

KaDwa

 

 

 

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
1 1 vote
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
niemaludziniezastapionych
niemaludziniezastapionych
2 godz. temu

Rotacja na dole wymusi rotację na górze. Większość ludzi głosuje i tak na znaczki partyjne. Jesteś dobry na szczeblu lokalnym nagrodą powinien być awans na szczebel wojewódzki. Teraz większość bierze tylko pensję, byle do wyborów a nuż się uda. Jak się zacznie ruch to się może okazać że większość etatowych ludzi od składania wieńców jest tu całkowicie niepotrzebna.

Bruno !!!
Bruno !!!
30 min. temu

Spokojnie Senator Bieńkowski –wszystko załatwi przecież on taki operatywny jest i wszystko załatwia — tylko zapomina ze jest jednym z 90 Senatorów i sam nic nie załatwi a to że w wielu sprawach się chwali co on już nie załatwił– to chwali się tym co nie jest od niego zależne — bo decyduje większość — co do nie który Radnych w naszej MŁAWIE JEDNAK SIĘ UDAŁO ZOSTAĆ PRZY POMOCY SKŁADANIA WIEŃCÓW ZOSTAĆ NAWET –BURMISTRZEM !!!– a innym że są ministrantami — i tak to jest z polityko w naszym samorządzie !!!– i jak już się dorwą do władzy do zapominają o tych którzy ich tam wynieśli !!!—

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x