Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Gdy w 2018 roku wprowadzano ograniczenie do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, argument był prosty: władza nie powinna być sprawowana zbyt długo przez te same osoby. Miało to przynieść świeżość, nowe pomysły i większą konkurencję w lokalnej polityce. Dziś jednak, szczególnie na szczeblu lokalnym, coraz częściej słychać pytanie: dlaczego ta zasada dotyczy tylko samorządowców?
To właśnie ten temat wybrzmiał podczas ostatniej Rady Naczelnej PSL. Ludowcy od lat podkreślają, że o tym, kto ma zarządzać gminą, miastem czy powiatem, powinni decydować mieszkańcy przy urnach, a nie władza, wprowadzając ustawowy limit kadencji. Trudno nie dostrzec logiki w takim rozumowaniu. Jeżeli wyborcy są zadowoleni z pracy swojego wójta czy burmistrza, dlaczego państwo ma im odbierać możliwość ponownego wyboru tej samej osoby?
Zwolennicy dwukadencyjności odpowiadają, że wieloletnie sprawowanie funkcji może prowadzić do tworzenia lokalnych układów i osłabiania demokratycznej konkurencji. To również argument wart rozważenia. Głośno było i jest o tym, że zatrudniani w naciąganych konkursach na samorządowe stanowiska są różnej maści znajomkowie czy krewni. A demokracja, również ta lokalna potrzebuje rotacji, nowych liderów i świeżej energii. Pytanie jednak brzmi, czy rzeczywiście najlepszym sposobem na osiągnięcie tego celu jest administracyjne ograniczenie prawa wyborców do podejmowania decyzji.
PSL postanowiło postawić sprawę jasno. Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że partia już ponad rok temu złożyła projekt ustawy znoszący limit dwóch kadencji. Najciekawsza jest jednak dalsza część tej propozycji. Lider ludowców zapowiedział, że jeśli parlament nie zgodzi się na zniesienie dwukadencyjności w samorządach, PSL będzie domagać się wprowadzenia podobnych ograniczeń dla posłów i senatorów.
I właśnie w tym momencie debata staje się naprawdę interesująca.
Bo jeśli dwie kadencje są gwarancją zdrowej demokracji w gminie, to dlaczego nie miałyby być nią także w Sejmie i Senacie? Jeśli wieloletnie sprawowanie władzy niesie ryzyko oderwania od obywateli, to ryzyko to nie kończy się przecież na granicach samorządu. Logika podpowiada, że zasady powinny być takie same dla wszystkich.
Z drugiej strony wielu polityków zapewne nie byłoby zachwyconych perspektywą opuszczenia parlamentu po ośmiu czy dziesięciu latach pracy. Co ciekawe, dokładnie ten sam argument od lat podnoszą samorządowcy, którzy po dwóch kadencjach mogą zostać zmuszeni do odejścia mimo poparcia mieszkańców. Niektórzy już obmyślają, kogo namaścić na następcę, tak by po przerwie, móc jeszcze wrócić na fotel włodarza. Stawiając kropkę nad „i” powiedzmy sobie, że mówimy o podobnych mechanizmach, ale też o podobnych pieniądzach.
W 2026 roku miesięczne uposażenie poselskie plus dieta parlamentarna wynosi 18 207 zł. Do tego dochodzą dodatki funkcyjne (jeżeli są sprawowane), ryczałt na prowadzenie biur poselskich (25 tys. zł miesięcznie) i ryczałt mieszkaniowy do 4,5 tys. zł miesięcznie. Natomiast ogólne maksymalne wynagrodzenie osób na stanowiskach z wyboru (w tym wójtów i burmistrzów) wynosi 21 674,91 zł brutto miesięcznie
Być może więc najważniejszym efektem tej dyskusji nie będzie sama zmiana prawa, lecz postawienie niewygodnego pytania o konsekwencję. Czy wierzymy wyborcom na tyle, by sami oceniali swoich włodarzy i parlamentarzystów? Czy też uważamy, że państwo powinno podejmować tę decyzję za nich?
Odpowiedź na to pytanie wykracza daleko poza spór o wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Dotyczy bowiem samej istoty demokracji: kto ma ostatnie słowo, wyborca czy ustawowy limit? To właśnie wokół tej kwestii będzie się zapewne toczyć dalsza debata o przyszłości polskiego samorządu i polityki.
KaDwa
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Gdy w 2018 roku wprowadzano ograniczenie do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, argument był prosty: władza…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Rotacja na dole wymusi rotację na górze. Większość ludzi głosuje i tak na znaczki partyjne. Jesteś dobry na szczeblu lokalnym nagrodą powinien być awans na szczebel wojewódzki. Teraz większość bierze tylko pensję, byle do wyborów a nuż się uda. Jak się zacznie ruch to się może okazać że większość etatowych ludzi od składania wieńców jest tu całkowicie niepotrzebna.
Spokojnie Senator Bieńkowski –wszystko załatwi przecież on taki operatywny jest i wszystko załatwia — tylko zapomina ze jest jednym z 90 Senatorów i sam nic nie załatwi a to że w wielu sprawach się chwali co on już nie załatwił– to chwali się tym co nie jest od niego zależne — bo decyduje większość — co do nie który Radnych w naszej MŁAWIE JEDNAK SIĘ UDAŁO ZOSTAĆ PRZY POMOCY SKŁADANIA WIEŃCÓW ZOSTAĆ NAWET –BURMISTRZEM !!!– a innym że są ministrantami — i tak to jest z polityko w naszym samorządzie !!!– i jak już się dorwą do władzy do zapominają o tych którzy ich tam wynieśli !!!—