Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Ozdoby i narzędzia z epoki brązu, przez lata uznawane za zaginione, niespodziewanie odnalazły się w zbiorach Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie.
22 maja 2025 roku w mławskim muzeum z wizytą gościł archeolog Łukasz Karczmarek z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Podczas kwerendy w zbiorach z epoki brązu zwrócił uwagę na kilka przedmiotów – wśród nich brązową siekierkę z napisem Farbezin oraz sygnaturą 4422. Ten sam numer widniał także na czterech bransoletach. Odkrycie okazało się nietuzinkowe – po konsultacji z Krzysztofem Kowalskim, kierownikiem działu archeologicznego Muzeum Narodowego w Szczecinie, ustalono, że zabytki te pochodzą ze skarbu z Wierzbięcina, odnalezionego w 1897 roku…
XIX wiek – Wierzbięcin (daw. Farbezin), teren ten zamieszkiwany i zarządzany był wówczas przez znamienity ród von Dewitz. W latach 1873-1876 decyzją Gustawa Wilhelma von Dewitz zbudowany został pałac. Następnie majątek poszerzył się o dodatkowe budynki gospodarcze.[1] W marcu 1897 roku powstała gorzelnia. Do budowy kolejnego obiektu potrzebny był kamień, który pobierano ze wzniesienia przypominającego kopiec.[2] Niespodziewanie, pod kamieniem o średnicy 1,5 m na głębokości około metra, odnaleziono skarb.[3] O znalezisku powiadomiono ówczesnego właściciela majątku, Victora von Dewitz, który po konsultacji z prawnikiem postanowił przekazać przedmioty do Muzeum Narodowego w Szczecinie. Okazało się, że skarby złożono najprawdopodobniej w pobliżu grobu skrzynkowego, identyfikowanego jako neolityczny. Tego rodzaju pochówki wiązane są najczęściej z kulturą amfor kulistych.[4] Depozyt zawierał w sumie 30 przedmiotów (Stubenrach 1897, 72–73). W jego skład wchodziły: grot oszczepu, 2 siekierki, naramiennik z dwiema tarczkami (typu Wierzbięcin), 2 bransolety poprzecznie żebrowane, 16 kolistych bransolet ze sztabek, zdobionych poprzecznymi i ukośnymi nacięciami, 5 owalnych, zdobionych bransolet otwartych, wykonanych ze sztabek, 2 bransolety z szerokiej taśmy oraz fragm. ozdoby.[5]
Wybuch II wojny światowej postawił wiele polskich muzeów przed koniecznością ewakuacji i zabezpieczenia zbiorów. Największe zagrożenie stanowiły rabunki i bombardowania, których ofiarą padł m.in. Zamek Królewski w Warszawie. Szczecin był miastem wchodzącym w skład III Rzeszy, zatem na początku wojny aż tak bardzo nie odczuwał skutków, jakie za sobą niosła. Sytuacja zmieniła się diametralnie w 1942 roku, kiedy alianci rozpoczęli naloty i bombardowania Niemiec. Muzeum Narodowe w Szczecinie stanęło przed podobnym problemem, co polskie muzea na początku wojny. Podjęto więc decyzję o relokacji zbiorów. Skarb z Wierzbięcina został powierzony pod opiekę Hansa-Henninga von Horna, męża Christiany von Braunschweig.[6] Ród Braunschweigów zarządzał majątkiem usytuowanym w Mołtowie, ponad 100 km od Szczecina.
Według zapisów archiwalnych o depozyty dbano z należytą pieczołowitością aż do marca 1945 roku, kiedy przez okolice Mołtowa przesunął się front niemiecko-sowiecki. Nie wiadomo, co działo się z majątkiem w tamtym czasie. Dzięki wykazowi zmarłych ustalono, że Hans-Henning von Horn do 13 lipca 1945 roku znajdował się w Motłowie, natomiast 5 listopada tego samego roku zmarł na raka w zamku Weitenburg w Badenii-Wirtembergii.[7]
W latach 1947-1948 w pałacu w Mołtowie przebywał Bolesław Jędrzejewski, który w 1945 roku uczestniczył w odbudowie Muzeum Towarzystwa Naukowego Płockiego. Napisał w artykule:
Za zgodą i zezwoleniem gospodarza obiektu, szperając po zakątkach, znalazłem sporą ilość ciekawych okazów z prehistorii, zabytków historycznych i dzieł sztuki. Zabezpieczyłem je i przywiozłem bądź przesłałem do Muzeum TNP pewną, dziś trudną do zapamiętania ilość zabytków prehistorycznych, pochodzących z terenu Pomorza Zachodniego.[8]
W 2016 roku w Mołotowie odnaleziono kilka zabytków, z których część miała zachowaną sygnaturę PLM. W maju szczecińskie muzeum, z pomocą policji, rozpoczęło przeszukiwanie terenu wysypiska śmieci w celu zabezpieczenia ewentualnych zbiorów, istniało bowiem podejrzenie, że mogą się tam znajdować.[9] Dzięki temu, część zaginionych eksponatów odnalazła się.
Nie jest jasne, w jaki sposób ani kiedy zabytki trafiły do zbiorów muzeum w Mławie. Pierwszy ślad ich obecności pochodzi z 18 kwietnia 2006 roku, kiedy ówczesny archeolog Andrzej Grzymkowski znalazł je i wpisał do ewidencji. Nie da się ustalić, jak długo znajdowały się już w muzeum ani kto je przekazał. Być może trafiły tu z Płocka za sprawą Bolesława Jędrzejewskiego, który w latach 40. XX wieku gościł w Mołtowie i część znalezionych tam zabytków odesłał do Muzeum w Płocku. Na ten moment pozostaje to jedynie w sferze domysłów. Być może w przyszłości uda się odtworzyć burzliwe losy skarbu, w tej chwili jednak nie jest to możliwe.
Autor: Justyna Zarazińska, opiekun działu archeologii w Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie
Fot. 1 Archiwalna fotografia skarbu z Więrzbięcina, własność: Muzeum Narodowe w Szczecinie.
Fot. 2 Archiwalna fotografia skarbu z Wierzbięcina z odnalezionymi muzealiami, zaznaczonymi przez Krzysztofa Kowalskiego, kierownika działu archeologicznego Muzeum Narodowego w Szczecinie, własność: Muzeum Narodowe w Szczecinie.
Fot. 3 Odnaleziona siekierka z brązu w zbiorach Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie.
Fot. 4 Odnalezione bransolety z brązu w zbiorach Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie.
[1] https://zabytek.pl/pl/obiekty/wierzbiecin-palac [dostęp 1.09.2025].
[2] K. Kowalski, D. Kozłowska, B. Rogalski, „Zaginione – Ocalone”. Odkrycie zabytków archeologicznych ze szczecińskiej kolekcji starożytności pomorskich w Mołtowie, w: Materiały Zachodniopomorskie, t. XII, red. A.B. Kowalska, Szczecin 2016, s.23.
[3] Tamże, s.24
[4] Tamże, s.24
[5] Tamże, s.24
[6] Tamże, s.17
[7] Tamże, s.18
[8] B. Jędrzejewski, Moje wspomnienia i refleksje z pracy w Muzeum Towarzystwa Naukowego Płockiego w latach 1932–1939 i 1945–1949. w: Rocznik Muzeum Mazowieckiego w Płocku, t.XI, Płock 1986r., s.133.
[9] K. Kowalski, D. Kozłowska, B. Rogalski, „Zaginione – Ocalone”. Odkrycie zabytków archeologicznych ze szczecińskiej kolekcji starożytności pomorskich w Mołtowie, w: Materiały Zachodniopomorskie, t.XII, red. A.B. Kowalska, Szczecin 2016, s.19-20.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Muzeum Pomorza Zachnodniego utworzone po II wojnie sw, uzyskało status Narodowego za czasów dyrektorowania Władysława Filipowiaka, bodaj w latach 70 XX wieku . Zatem używanie tej nazwy do okresu wcześniejszego, a szczególnie przed II wojną światową, jest niuprawnione.
Pewnie Pani Ela wymyśliła
Uwaga! Istnieje ryzyko, iż sławny były muawiański komornik może zająć część albo i całość tego skarbu. Byłoby to z wielką stratą dla muzeum, ale dla niego nie…
W tekście jest mowa o czterech bransoletach, a na zdjęciu tylko trzy
Komornik zajął…
co za przypadek?
Tylko jeden Pjiter wie… a może nie…