Centralny Port Komunikacyjny na Starym Rynku w Mławie zostanie zlikwidowany? Powstaną nowe latarnie, aby po zmroku stworzyć lepszy klimat do uprawiania najstarszego zawodu świata?
Po upadku mławskich PKS-ów teren sprzedany w prywatne ręce lśni przykładem przedsiębiorczości i nowoczesnego rozwoju miasta. Aż miło popatrzeć i powspominać. Można by tam przenieść mławski CPK spod kościoła, ale po co psuć coś, co dobrze funkcjonuje i pięknie wygląda.
Niektóre miasta uwsteczniają się i kładą bruk na rynkach, wokół ratuszy, kościołów i w innych centralnych punktach miejscowości. My też cofniemy się o sto lat? Co kryje się za ogłoszonym przez władze miasta opracowaniem koncepcji przebudowy terenu Starego Rynku, wokół Handlowca oraz Zielonego Rynku?
Obok kościoła Świętej Trójcy mamy ekologiczną przystań, gdzie zawijają okręty Mławskiej Komunikacji Miejskiej, prywatnych przewoźników pracowniczych, a nawet ogólnokrajowych firm transportu publicznego. I żadna koncepcja nie odbierze nam zielonej wiaty, która powstała z udziałem środków unijnych, co skutecznie utrudni jej likwidację. Ryzyko zwrotu pieniędzy wydatkowanych na cały projekt w kwocie około 29 milionów złotych zapewne odstraszy śmiałków.
A czego jeszcze możemy się spodziewać? Zwężą ulice, zabiorą miejsca parkingowe dla wiernych, niedzielnych kierowców? Na chodnikach pojawią się ogródki z parasolami, lodami, kawą, piwem i tłumem ludzi głośno rozmawiających ze sobą? Komu to potrzebne? Nie wystarczy parking pod lasem przy alei Marszałkowskiej? To idealne Centrum Kultury Młodzieżowej, a Stary Rynek…
Ujmując temat trochę poważniej: Stary Rynek od strony zachodniej i północnej powinien zostać dawno wybrukowany, a ruch uliczny ograniczony do minimum. Podobnie zrobiłbym z ulicą 3 Maja i Bolesława Chrobrego. Mieszkańcy pieszo, razem z dziećmi, swobodnie i bezpiecznie mogliby poruszać się pomiędzy fontanną przy Handlowcu, kościołem, a po skonsumowaniu lodów udać się „spacerniakiem” do parku.
Nie wnikałbym w ruch uliczny przed kinem i pozostawiłbym w spokoju tiry przejeżdżające przed ratuszem. Kiedyś same pojadą zachodnią obwodnicą.
To tylko malutka, bezwartościowa sugestia. Niebawem zobaczymy, co pojawi się w koncepcji za 73.800,- złotych.
kpt. rez. Karol Klepczyński
„Z przymrużeniem oka” to cykl publikacji, płynących z obserwacji mławskiej rzeczywistości, którego autorem jest wojskowy emeryt pracujący i mieszkający w Mławie – kpt. rez. Karol Klepczyński.
noo, taaak, zamknąć ulice i zabić usługi i handel
Brakuje jeszcze namiotów straganowych i wszystko byłoby w pięknej harmonii. Mława to miasto kiczu i tandety i takie zostanie. Tu nawet nie ma co próbować zmieniać bo ludzie nie są mentalnie gotowi na deptak czy stoliki przy lokalach bo mało kto by wiedział do czego takie miejsce służy a masie ludzi standardowo by przeszkadzał hałas i co tam jeszcze.
Tez tak z przymrużeniem e ty emeryt pracujacy i mieszkajacy dobre porobili 40-50 letnich emerytow i tworza felietony. Emeryt weż napisz jak ty sie w tym wojsku spracowales ze teraz na emeryturze tez pracujesz ten system jest nieudolnie chory jak cale te panstwo z przywilejami rodem z prl czas z tym konczyc albo emerytura albo praca a nie zabieranie miejsc innym mlodym ktorzy nie maja pracy.
Ty na pewno byś się nie spracował bo w wojsku nie dał byś rady małomiasteczkowy cwaniaczku )))
Zostaw trola, bo to rosyjski troll. Polskich liter nie używa i tekst ten sam co przed rokiem.
Woroniecki a może powiesz dlaczego rozpadł się NPWM ? No słuchamy taki jesteś wygadany to proszę powiedz
Pojawi się koncepcja i wyląduje obok sterty takich samych koncepcji opłaconych przez poprzednich zarządzających, którzy na takie papierowe wersje wydali krocie.