Jak wynika z ustaleń interweniujących policjantów, w chwili wypadku kierujący hulajnogą poruszał się z prędkością około 40 km/h. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i wywrócił się razem z pasażerką. Przypadkowy świadek zdarzenia wezwał pomoc. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, na hulajnodze elektrycznej nie wolno przewozić innych osób. Oboje nastolatkowie doznali obrażeń ciała, kierujący hulajnogą został przetransportowany do szpitala w Ciechanowie.
Policjanci ustalili, że nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania tego typu pojazdem. Dodatkowo hulajnoga, którą się poruszali, była w stanie osiągnąć prędkość przekraczającą 70 km/h, co stanowi poważne naruszenie obowiązujących norm technicznych dla urządzeń transportu osobistego.
To zdarzenie to skrajny przykład braku rozwagi i odpowiedzialności. Sprawa zostanie skierowana do sądu rodzinnego. Policja apeluje do rodziców i opiekunów o kontrolowanie sposobu, w jaki ich dzieci korzystają z urządzeń transportu osobistego. Brak nadzoru, nieprzestrzeganie przepisów i lekceważenie zasad bezpieczeństwa może doprowadzić do tragedii.
Mławscy policjanci prowadzą wzmożone kontrole kierujących hulajnogami. Kontrole obejmują warunki techniczne pojazdów, prędkość, uprawnienia kierującego oraz przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Poniżej przypominamy przepisy, dotyczące poruszania się hulajnogą elektryczną:
Uprawnienia użytkowników:
– od 10 do 18 lat: konieczna jest karta rowerowa lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1, T.
– powyżej 18 lat: brak wymagań odnośnie uprawnień.
– dzieci do 10 lat: mogą jeździć tylko w strefach zamieszkania, pod opieką dorosłego.
Obowiązki kierujących:
Kierujący hulajnogą elektryczną musi korzystać z dróg rowerowych lub pasa ruchu dla rowerów. W przypadku ich braku – może korzystać z jezdni, gdzie prędkość nie przekracza 30 km/h. Wyjątkowo dozwolone jest poruszanie się chodnikiem, jeśli brakuje innych opcji, przy czym:
– prędkość powinna być zbliżona do pieszego;
– należy zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym.
Przepisy zakazują:
– jazdy pod wpływem alkoholu lub środków odurzających;
– przewożenia osób, zwierząt lub przedmiotów;
– czepiania się innych pojazdów;
– jazdy obok innego uczestnika ruchu;
Konsekwencje prawne
Nieprzestrzeganie przepisów może skutkować karami:
– korzystanie z telefonu podczas jazdy wymagającego trzymania słuchawki w ręku: mandat 500 zł.
– przewożenie innych osób lub zwierząt: mandat 300 zł.
– przejeżdżanie przez przejście dla pieszych: mandat 100 zł.
asp.szt. Anna Pawłowska
Gdzie Żurominek a gdzie Dębsk, chyba niezła pomyłka
To nie Dębsk z gminy Szydłowo. To ten pod Ciechanowiec, podobnie Żurominek
Gratuluję dziennikarzowi „znajomości”geografii
Na szczęście mamy anonima który czuwa nad poprawną geografią.
Zamiast Dębsk to Dąbek
Wczoraj jadąc autem Warszawską do Mławy mijałem chłopaka na takim wynalazku. Jechał dość szybko więc z ciekawości zrównałem się z nim i jechaliśmy ok 40 km/h. Chłopaczyna oczywiście bez kasku sobie pomykał. Nie pozostaje nic innego jak pogratulować „furmanki”. Jak rozbije sobie za przeproszeniem, łeb to byleby nie skamlał o karetkę bo na własne życzenie i odpowiedzialność w taki sposób jeździ.
Pamiętaj rodzicu drogi Kask tańszy niż trumna.
Zamiast zrzucać winę na 16-latka, może czas pomyśleć o edukacji, infrastrukturze i realnych działaniach, a nie tylko karach.
Dokładnie, szczególnie w naszym regionie. Ścieżki są kawałkami a potem chyba za wielbłąda masz robić i na grzbiet, Brak infrastruktury to jedno ale bezmyslność włodarzy to drugie wybudują sto metrów ścieżki wielki sukces a to że zaczyna i kończy się nigdzie to inna strona.
Bezmyślność guw.nażerii na pierwszym miejscu.
Hulajnoga na ulicy to nie wyścigówka na torze wyścigowym.
Co do kontroli policji użytkowników hulajnóg, to jakoś tych kontroli nie widać, a tym bardziej efektów tych kontroli. Użytkownicy tych pojazdów mają przepisy głęboko w d…e i tyle w temacie.
A może czas, żeby 16 latkowie zaczęli sami myśleć. Chyba, że kandydują do nagrody Darwina
Prawda. Chętnie wybudujemy ścieżki domporuszania się na tym sprzęcie . Będzie robota
A czyja to jest wina jeśli nie jego? Nie wiedział jak bezpiecznie jeździć hulajnogą? To po kiego na nią wchodził? Teraz niech tatuś z mamusią zapłacą za całą akcję razem z leczeniem a Ty do tych kosztów się dorzuć.
Nie rozumiem tego artykułu to w końcu hulajnoga można jechać 20 czy 30 km/h bo tak naprawde to nie jest samochód ani motocykl (nie ma rejestracji) więc nie ma legalnego przyrządu do pomiaru prędkości i nawet jak na wyświetlaczu pokazuje 40 czy 50 km/h to ja mogę myśleć że jadę 20 km/h i mandat jest bezpodstawny każdy sąd przyzna rację.
Wystarczy używać mózgu i takich sytuacji będzie dużo mniej.
Zacięła się manetka więc z żadnej strony to nie była ich wina
Jeśli się zacięła manetka to trzeba coś próbować „robić” zamiast jechać na oślep. Wszystko może ulec awarii. Samochód również, nawet jeśli chwilę wcześniej przeszedł śpiewająco przegląd techniczny. Technologia nigdy nie zastąpi rozumu.
A kogo? Jeśli nie ich, to teraz Ty zrzuć się na leczenie i akcję ratunkową dla kogoś kto nie wie jak użytkować taki sprzęt, tylko dopie**** ile fabryka dała, razem z pasażerką której on biedny niewiedział że nie może mieć na „pace”. I nie twierdź że nie jechał szybko, bo gdyby jechał wolno to miałby czas na jakąś reakcję. Chyba że sztuczna inteligencja się zacieła i nie wiedział co robić.
Jak mi się zatnie hamulec i Cie potrącę na ulicy to nie będzie to również moja wina. Przynajmniej jednego tłuka mniej będzie.
Powinna być konfiskata takiej hulajnogi która jest przerobiona i jest niezgodna z przepisami.