Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

XXI wiek, kwiat paproci i inne cuda Nocy Świętojańskiej


Gdy tylko czerwcowa noc robi się dłuższa niż kolejka po oscypki nad Morskim Okiem, a w powietrzu unosi się zapach wilgotnych ziół, nadchodzi ona – magiczna noc w kalendarzu słowiańsko-romantycznym: Noc Świętojańska.


To ta noc, kiedy rozsądni ludzie  pakują się w samochody, wiozą wianek oraz kiełbasę  i jadą nad rzeczkę, zalew, jeziorko lub staw udawać, że pamiętają, po co w ogóle się te obrzędy odprawia.

Bo wiadomo: dziś już nikt nie szuka zdrowia w dziewięciu ziołach, tylko w aptece. Nikt nie wierzy w moc ognia, chyba że to grill gazowy. A jednak coś nas ciągnie, coś przyciąga… Może to ogień, może noc, a może po prostu fakt, że można legalnie biegać po lesie w wieńcu z mlecza i nie trafić od razu do prognozy pogody jako „nietypowy incydent”.

Dziś obrzędy mają nową formę. Dziewczęta wrzucają wianki do wody – a potem chłopcy próbują je łowić ręką ze smartfonem z kamerą 4K, „bo będzie viral na TikToka”. Niektórym się mylą wianki z plastikowym frisbee, ale atmosfera zostaje.

Ogniska wciąż się pali, ale teraz trzeba mieć gaśnicę, certyfikat przeciwpożarowy i wpis do ewidencji gminnej jako „ognisko integracyjne z elementami etnografii”. Ale nie szkodzi – i tak ktoś się oświadczy, ktoś się potknie, a ktoś zapyta, czy wino z biedry ma „mistyczne nuty paproci”.

Na Rudzie – ogniska, muzyka i wianki. Kiedyś dziewczęta plotły je z maków i rumianku, dziś z bibuły i ewentualnie z ledowego drutu – bo wiecie, jak się dobrze świeci, to łatwiej chłopakowi wyłowić. A chłopaki? Dawniej skakali przez ogień z rozpędem i szeptem zaklęć, dziś… wchodzą do wody po pas z komentarzem: „Ej, ziom, patrz, live robię!”

Podobno kiedyś rusałki tańczyły przy Krajewie. Dziś jest bardziej prawdopodobne, że to grupa nastolatek z TikToka kręci choreografię do techno-remiksu „Szła dzieweczka”. Ale magia się zgadza – jest śmiech, jest noc, jest trochę grozy, jak ktoś się potknie o korzeń i zniknie na chwilę w krzakach.

Legenda mówi, że kwiat paproci kwitnie raz do roku, nikt jednak nie wie gdzie.  Może w zaroślach, gdzieś między lasem koło Dąbrowy, a tą tajemniczą ścieżką na skróty do Wiśniewa?

Co roku znajdują się śmiałkowie – głównie po zmroku i „symbolicznej” ilości napojów gazowanych z kapslem – którzy wyruszają na jego poszukiwanie. Najczęściej wracają z… kleszczem i historią o świetliku, który mówił po niemiecku. Ale emocje są!

Według legendy, ten magiczny kwiat rozkwita tylko raz w roku, właśnie w tę jedną, jedyną noc, i daje moc bogactwa, szczęścia i nieprawdopodobnych zdolności. Czyli – mówiąc współczesnym językiem – działa jak dobrze zoptymalizowane konto na OnlyFans.

W dzieciństwie wierzyłem, że kwiat paproci można znaleźć. W dorosłości wiem, że można go sobie po prostu zamówić z AliExpress w wersji LED, z pilotem i muzyką relaksacyjną. Ale nie o taki kwiat przecież chodzi. Bo Noc Świętojańska to przede wszystkim przypomnienie, że gdzieś głęboko w nas nadal drzemie tęsknota za magią, romantyzmem, nocą bez pośpiechu i rozmową przy ogniu, bez spoglądania na smartfona trzymanego w ręku.

Nie ważne, czy wierzymy w duchy, zioła, rusałki czy program rewitalizacji tradycji ludowych. Ważne, że chociaż raz w roku mamy wymówkę, żeby wyłączyć światło, włożyć na głowę wianek z czegokolwiek i przez chwilę udawać, że wszystko jeszcze może się wydarzyć.

Bo nie chodzi o to, czy naprawdę znajdziesz kwiat paproci. Chodzi o to, żeby raz w roku usiąść przy ogniu nad Rudą, Krajewem lub inną wodą,  popatrzeć w niebo i powiedzieć: „Może to i głupie… ale piękne.”

A jeśli znajdziesz kwiat paproci? Nie mów nikomu. I tak nikt nie uwierzy.

„W baśniach śpią prawdziwe dzieje. Kwiat Paproci nie istnieje. Ale zawsze warto po to iść” – te rozważania kończymy parafrazą fragmentu piosenki „Ballada o Głupim Jasiu” i  pozdrowieniami od autora, który nigdy nie znalazł kwiatu paproci, ale i tak co roku szuka.

Kadwa

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x