Ta zaczynająca się romantycznym wątkiem historia niestety nie miała happy endu. Młody mężczyzna, który wybrał się hulajnogą do ukochanej by wręczyć jej różę, trafił w ręce policji. Okazało się, że był nietrzeźwy, a policjanci uznali, że miłość nie zwalnia od przestrzegania przepisów!
W czwartek (22.05) przed południem na ulicy Kozienickiej radomscy policjanci zatrzymali do kontroli mężczyznę, który jechał hulajnogą elektryczną, pasem pieszo rowerowym. Kierował nią 28-latek, który był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Za jazdę hulajnogą elektryczną w stanie nietrzeźwości otrzymał mandat w wysokości 2500 złotych. Jak się okazało, jechał z różą do swojej partnerki.
Policja apeluje o ostrożność i zachowanie zdrowego rozsądku. Niech jazda będzie wyłącznie przyjemnością, a nie przyczyną tragedii. Zwolennicy podróży hulajnogą elektryczną muszą pamiętać, że korzystanie z jednośladu wiąże się ze znajomością i stosowaniem przepisów. Dlatego przypominamy, kierujący hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. Dodatkowo jest obowiązany korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, w przypadku gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. Kierujący może wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów z zachowaniem następujących zasad:
-jazda z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego,
-zachowanie szczególnej ostrożności,
-ustępowanie pierwszeństwa pieszemu oraz nieutrudnianie ruchu pies
Przepisy zabraniają:
– kierowania hulajnogą osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
– przewożenia hulajnogą elektryczną innych osób, zwierząt i przedmiotów,
– ciągnięcia lub holowania hulajnogą elektryczną innych pojazdów.
Jechał z różą i tulipanem xd a że wypił dla pewności siebie i na hulajnodze żeby było więcej czasu na happy end bo pewnie chata wolna to można zrozumieć ale zapłacić 2500 zł za to…. nie opłacalne