Janusz Grochowski wybrany Mławianinem Roku
— 08/03/2024
Z końcem lutego minął tradycyjny termin składania wniosków o przyznanie tytułu „Mławianin Roku”. Do kapituły złożono wnioski, zgłaszające dwóch kandydatów: Janusza Grochowskiego i Andrzeja Lampkowskiego. Na wczorajszym posiedzeniu, kapituła w głosowaniu zadecydowała, że tytuł ten otrzyma Janusz Grochowski.
Uroczyste nadanie tytułu „Mławianin Roku” odbywa się podczas obchodów dnia patrona miasta – św. Wojciecha. Laureat otrzyma od Towarzystwa Przyjaciół Ziemi dyplom nadania tytułu „Mławianin Roku” i nagrodę honorową im. prof. Ryszarda Juszkiewicza i statuetkę św. Wojciecha ufundowaną przez burmistrza Mławy. Przyznaniu tytułu towarzyszy wpis do księgi pamiątkowej prowadzonej przez TPZM.
Janusz Grochowski urodził się 1 stycznia 1948 roku w Mławie. Posiada wykształcenie wyższe ekonomiczne. Karierę zawodową związał z Mławą, pracując m.in. w Archiwum Państwowym m.st. Warszawy Oddział w Mławie i Przedsiębiorstwie Uboju i Przetwórstwa Drobiu „Ilczak”.
Jego życiową pasją jest sport, który uprawiał czynnie, ale też w ostatnim okresie o nim pisał i dokumentował. Laureat jest autorem książek „Historia sportu mławskiego 1921-2011” i „Stulecie Mławianki 1923-2023”.
red.
fot. UMM
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
O dobrą ale za co ten tytuł. Jak sobie na niego zasłużył,?????
Andrzej L już kolejny raz się pcha do tytułu mlawianina i nic z tego. Ten facet pcha się wszędzie i na reszcie ktoś mu pokazał gdzie jego miejsce. Były nauczyciel i uważa się za najważniejszego. Jeszcze żeby rzeczywiście te stowarzyszenie go zgłosiło. Zgłosił się sam, cały wniosek napisał sam, tylko kilka osób ze stowarzyszenia podpisało się pod jego wnioskiem. Tak jak napisała Aleksandra nawet czytać publicznie nie potrafi. Mam tego pana dość niech już da się na spokój z tym wszystkim!
Popieram w pełni słowa P. Eli. Tylko swoją pierś wystawia do wszelkiego rodzaju orderów. A może się uda…. ? Niech się już da na spokój z tym wszystkim!
Śmiechu warte
Może najwyższy czas zacząć przyznawać taki tytuł ludziom, którzy realnie i czynnie pomagają na codzień. Takim człowiekiem jest np Pan Krzysztof K. pracujący na codzień w Mopsie. Człowiek skromny i bardzo zasłużony dla mławian. Czym się zasłużył p. Grochowski? Proszę realnie to opisać, bo napisał dwie książki? No śmiechu warte
A zgłosiła Pani kandydaturę pod głosowanie? Jak w tym kawale Boże czemu nie wygrałem w Lotto – może najpierw puść los…
Dziękuję za cenną uwagę, zrobię to w przyszłym roku.
ale jaja!!!
Zdecydowanie lepszy niż kontrkandydat, który ledwo co czyta .
Hmmm… nigdy nic nie było słychać o tym Panu… proponuję następnym razem rozważyć kandydaturę Pana Leszka Arenta, też ma wyższe wykształcenie, tytuł doktora, też był dyrektorem, też pisze o Mławie, bierze udział w wydarzeniach, składa wieńce, ciągle przypomina nam historię Mławy i okolic. Jest człowiekiem skromnym, nie pcha sie na afisz jak niektórzy, nie jest celebrytą. Myślę że warto się zastanowić nad tą kandydaturą.
Ktoś musi złożyć stosowny wniosek . Może TY ?
Niestety nie należę do żadnego klubu wzajemnej adoracji, ani do żadnego stowarzyszenia czy też jakiejś organizacji
Doktorat niejeden absolwent mlawskiego liceum Mlawianin/ Mlawianka posiada. A lans był, gdy startował w wyborach- patrz fotografia w todze
Wieńce składa,? To dopiero uzasadnienie !!!! Trochę zdrowego rozsądku trzeba mieć
A co zrobił dla Mławy oprócz tego, że żył i pracował w tym mieście jak większość mieszkańców?
Napisał i wydał trzy książki o historii mławskiego sportu. To mało ?
To chyba trochę kasy zarobił jeśli w ogóle ktoś to kupił. Ciekawe skąd miał fundusze na wydanie tych książek? Dostał na to kasę z UM? I za to że go UM fofinansowywał dano mu tytuł?
Jednak UM wydał mu książkę i o czym my mówimy…
Za pieniądze mławian wydał książki, teraz co drugi to albo pisarz, albo poeta. Dobrze, że jeszcze nikt nie zgłosił i nadal tytułu tej celebrytce niby poetce, ale to zapewne kwestia czasu.