Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Całkowitym uniewinnieniem Kamila Przybyszewskiego zakończyło się prowadzone przed Sądem Rejonowym w Mławie postępowanie o popełnienie wykroczenia uporczywego nękania byłej już dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej Barbary Zaborowskiej i pracowników muzeum. Wyrok, który zapadł w końcu listopada br. jest już prawomocny.
Przed mławskim sądem zakończyła się – jak to określił w pewnym momencie sędzia Kazimierz Domżalski – „nie warta funta kłaków” sprawa rzekomego nękania byłej już dyrektor muzeum Barbary Zaborowskiej przez działającego społecznie Kamila Przybyszewskiego. Ówczesna dyrektor muzeum złożyła do mławskiej prokuratury zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia, a ta zamiast to umorzyć skierowała je do sądu. Jak się okazało, z punktu widzenia sądu sprawa była błaha, a stawiane zarzuty tak słabe i nieuzasadnione, że sędzia po przesłuchaniu świadków i zapoznaniu się z zebranym materiałem, nie miał najmniejszych wątpliwości uniewinniając obwinionego. Jednak w lokalnym, mławskim społeczeństwie ta sprawa odkryła kilka ważnych aspektów, wartych uwagi.
– Każdy obywatel ma prawo do takiej instytucji jak muzeum czy inne wchodzić, móc pytać się pracowników, czy kierownictwo instytucji o informacje, które go interesują – tak też czynił to Kamil Przybyszewski. Jeśli w subiektywnym odczuciu kierownictwa, czy też pracowników wyglądało to tak, że pytania Kamila Przybyszewskiego były w jakiś sposób natarczywe czy natrętne, to mogło to być ich subiektywne odczucie. Sąd uważa, że każdy obywatel ma prawo uzyskiwać informacje – powiedział sędzia Kazimierz Domżalski w ustnym uzasadnieniu wyroku uniewinniającego Kamila Przybyszewskiego.
To pierwszy, ważny aspekt tej sprawy, dotyczący obywatelskich swobód, w tym przypadku dostępu do informacji publicznej, dotyczącej działalności różnych instytucji i urzędów utrzymywanych z publicznych pieniędzy. Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej za rządów dyrektor Zaborowskiej stanowiło właśnie niechlubny przykład lekceważenia ustawowych przepisów i do tego osób, które zaniepokojone pewnymi zjawiskami, chciały bliżej przyjrzeć się działalności muzeum. Dyrektor Zaborowska czyniła to na różne sposoby: unikając odpowiedzi, odpowiadając nie konkretnie, tak by prowokować kolejne zapytania, czy naliczając horrendalną opłatę za udzielenie informacji.
To nieco paradoksalne, że dopiero sądowa rozprawa przyniosła część odpowiedzi na pytania zadawane przez Kamila Przybyszewskiego i Zbigniewa Ruszkowskiego do muzeum, na które odpowiedzi uzyskać wcześniej nie mogli. To zeznania świadków potwierdziły, że autentyczne są słynne słowa dyrektor Zaborowskiej że na szkolenie pojechała „pić, bawić się i kochać”, pochodzące z nagrania, o jakie m.in. dopytywał Przybyszewski. To zeznania świadków potwierdziły, że w muzeum doszło do wypadku przy pracy, który nie został nigdzie zgłoszony, a także to , że dyrektor Zaborowska otrzymała korupcyjną propozycję i również nigdzie tego nie zgłosiła. To tylko niektóre sprawy, które wypłynęły na jaw. Odkrycie przy okazji rozprawy rąbka tajemnic muzeum, to drugi ważny dla społeczności Mławy aspekt.
– W mławskim muzeum nadal pozostaje do wyjaśnienia wiele tajemnic, również o charakterze kryminalnym oraz planowane intrygi i ustawianie przez wpływowe osoby stanowisk w naszym mieście. Również burmistrz Sławomir Kowalewski ponosi odpowiedzialność za brak nadzoru, a przede wszystkim za wybór Barbary Zaborowskiej na stanowisko dyrektora. Nie reagował na skargi i sygnały o nieprawidłowościach, a przeprowadzany audyt był skandaliczny – skomentował sprawę tuż po ogłoszeniu wyroku Kamil Przybyszewski.
Barbara Zaborowska nie stawiła się w sądzie na żadnej rozprawie.
red.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Niedługo Miro wjedzie na mławskie salony.
Życzę Pani Dyrektor szkoleń bez liku, no i po wyborach jak motłoch zapomni to stanowiska równie wysokiego jak to w muzeum, o ile Slawo wygra.
Życzymy Panu agresorowi, żeby znalazł wreszcie jakąś pracę i dostał dobry dodatek motywacyjny, żeby mógł się zająć swoim życiem, zamiast szukać dziury w całym.
Chociaż w Mławie, to raczej nikt nie będzie chciał mieć kogoś takiego na pokładzie, kto będzie mu pluł do garnka.
Boją z boją i jeszcze raz boją się Jankowskiego.
A wierzę, i nie tylko ja, że wiosną odniesie pan Jankowski spektakularne zwycięstwo nad Kowalewskim.
Wspomnicie moje słowa.
I tak by nie miał z czego zapłacić.
kto?
ROZLICZYC TO WSZYSTKO
Rozliczyć poprzedniego przewodniczącego osiedla Nr 8 w Mławie!
Wystosuj pismo do Rady miasta Mława w celu rozliczenia byłego przewodniczącego.
Jankowski rozniesie układ w pył i wyciągnie wszystkie brudy.
To będzie przyszły burmistrz Mławy.
Wystosuję przy okazji.
No na pewno wszak miał dobrego nauczyciela Kowalewskiego — powinieneś zrobić lepszego rozeznanie, bo piszesz bzdury !!
Toć ta Pani to istna rozpustnica, nie mogę o niej przestać myśleć, jest na tinderze?
O czyją matkę pytasz?
Ja chyba już wiem…
Że ja?
O Teresę pytam…
Nie tylko MOPS,UM,a także CUW. Tam to dopiero się dzieje!zastraszanie, krzyki,podsłuchiwanie są na porządku dziennym. Dyrektora i jej „świta” jeb.ą wszystkich. Przykład chociażby odejście kilku pracowników w krótkim czasie.Bunio też tego nie widzi, nie czyta skarg które były pisane…nic z tym nie robi i nie zrobi. Panie Kamilu może czas i tam się przejść i też zadawać pytania? Pognać ich wszystkich!
Panie Kamilu, w CUW wszystko gra jak należy.
Ktoś pana chce podpuścić przeciwko tej instytucji.
Nie da się Pan.
Sławek, gdzie się wybierasz w kwietniu?
Teraz czas na UM i Burmistrza
Haha!
Na własnym osiedlu go nie wybrali… a na burmistrza…
Dał się poznać…
Na mnie nie robi to wrażenia, mamy demokrację.
I demokracja Przybyszewskiemu już podziękowała.
A wiosną podziękują Kowalewskiemu
Albo i nie…
Kowalewski, to przynajmniej ma jakichś ludzi, którzy mają mu co zawdzięczać, a Przybyszewski?…
Samych wrogów.
Mówisz o kochankach i deweloperach?
Dodał bym Seniorów mławskich którzy spotykają się w Domu Kultury , a Kowalewski jest częstym gościem!!
To i tak już więcej, niż na wyborach do rady osiedla nr 8…
Jest ktoś oprócz Przybyszewskiego, kto rozpierdoli wasz układ mławski w pył.
I jest kompletnie niezależny.
Ale jak jebnie, to Kowalewski przegra na całej linii.
Właśnie życie polega na tym, żeby się układać.
Jak ktoś nie umie się dogadać, to nie znajdzie nigdzie miejsca.
Zgoda buduje – niezgoda rujnuje.
Dlatego Panu Przybyszewskiemu – podziękowano nawet na jego własnym osiedli.
Jego pieniactwo do niczego nie prowadzi.
Czyli Przybyszewski ma się układać za plecami wszystkich, przyjąć do tego łapówkę lub inną formę korzyści prawem zakazaną?
Gościu, mało wiesz o funkcjonowaniu tego miasta, a jeszcze mniej o ludziach, którzy w białych kołnierzykach nim sterują.
W tym miejscu mówię, i jak widać nie tylko ja, ale na horyzoncie jest nowy kandydat na burmistrza, który zmiecie ten układ w mieście.
Zobaczysz.
Pegasus,
Jeśli masz jakieś dowody o tym, że ktoś bierze łapówki i to ukrywasz, to popełniasz przestępstwo.
A jeśli nie masz dowodów i mówisz, że ktoś bierze łapówki – to też popełniasz przestępstwo.
To Panie Policjancie do dzieła, wykaż się pan.
Przewodniczący Rady Miasta Mława też brał udział w imprezach w muzeum, pił i się bawił z Zaborowską. Chciał „skręcać sprawę” Toż tam był prawdziwy burdel za zgodą i przyzwoleniem Bunia i jego przy….pasów. Jaka władza miasta takie i jej rządy. Czas pozamiatać w tej mławskiej stajni Augiasza.
Muzeum w Mławie nie jest jedyną instytucją podległą Burmistrzowi gdzie za przyzwoleniem władz dyrektor dopuszczał się łamania prawa, przykładem jest również MOPS. Pracownik wygrał sprawę w Sądzie Pracy niestety Burmistrza ten fakt nie interesował, żadnych konsekwencji i wniosków nie wyciągnął!.
W Urzędzie Miasta też jest ciekawie. Niech Kowalewski poda ile zarabiał jego Zięć jako goniec i kancelista, a ile zarabiają inni pracownicy na tożsamych stanowiskach. W UM jest nepotyzm zatrudnia się swoich nie patrząc na kompetencje. Wystarczy sprawdzić gdzie pracuje córka Kowaleskiego i kto ją przyjmował do pracy, a gdzie pracują dzieci byłego dyrektora szpitala. Już dwoje syn i córka. Mława jest mała i ludzie się znają. Brawo Panie Kamilu.
Niech Przybyszewski lepiej powie gdzie i ile zarabia i dlaczego woli być burmistrzem, albo radnym, albo dyrektorem muzeum…
Propaganda światełek mikołajów i innych cyrków. Wybierzmy w wyborach rozsądnych, mądrych ludzi.
Brał słów co w tej mieścinie się dzieje brak BATA na wszystko! Oby w tym UM wreszcie przestał rządzićPO pod przykrywką komitetu K.
Zamiast wziąć się do roboty wszyscy… to skecze 🙂
Kamil na burmistrza !!!!! Prowadź WODZU !!!!!
Tyleż głupie co śmieszne
Jak sami jesteś glupi to nie rób– z kogos głupiego,!! coś ostatnimi czasy na portalu za dużo tu tych głupców się namnożyło!!
Najpierw do szkoły!
Na burmistrza wólki…
Tam same oszołomy mieszkają.
Pasuje do nich.
Wymień kilku Twoim zdaniem ” oszołomów”
Dokładnie !!!
Pan P. i jego chłopak.
Sam jesteś oszołomem,ciekawe gdzie Ty mieszkasz cwaniaczku…
To zupełnie jak Tusk. Też nie znosi pytań i chce karać pytających.
Chyba piszesz o Kaczyńskim.
😀
Tusk nie boi się ludzi i nie boi się pytań.
Kaczyński natomiast musi mieć pytania wcześniej zadane żeby mógł się przygotować do nich, ponadto tylko wybrane pytania do niego trafiają. Na spotkania-wiece wyborcze z prezesem wpuszczany był tylko pisowski elektorat. Wszędzie jeździł i chodził otoczony wianuszkiem goryli i kordonem policji, bo boi się ludzi i s.ra w g.acie.
Dobrze że ta hucfa już się skończyła, bo utrzymanie tego bęcwała kosztowało Polskę zbyt dużo.
***** thuzka
Nie srał w gacie tylko był wyzywany i zaszczuwany.
Tiaaa – chyba wiesz to z TVP PiS. 😀
Ja co do Tuska mam inne zdanie, to człowiek który uważa że nie mosi mówić wszystkiego ludziom ale działa dla swojej kieszeni
A ja uważam że MUSISZ kupić słownik ortograficzny
Ładna wymiana kadr na ludzi o niejasnych intencjach i wątpliwym wykształceniu i ta to jery spriger prowadzi obrady a kłamczuszek rudziaszek robi swoje. Plan już był gotowy i napisany dawno ale nie przez kogoś komu leży los Polski na sercu. Resorciaki podniosły głowę tak mocno są wmontowani w społeczeństwo że już następne pokolenie będzie gnoić niezłomnych i prawych.
Komentarz w punkt,widać że tam ktoś ogląda tylko TVP1,ale teraz już nawet i to się zmieniło na całe szczęście !!!
Boli tyłek, że Tusk wygrał 🙂 🙂 🙂
Skończy się leżenie bykiem i socjale za darmo dla patologii.
akurat to się nie zmieni już widać po zapowiedzi budżetu , jak TVP skasują ludzie przestaną się kłócić i nastąpi epoka tuzka etruska .
I wykrakałem . ALE numer
Szanowni Państwo,
mój wątek tej sprawy jeszcze się nie zakończył.
Uczestniczyłem w kilku rozprawach jako strona bądź też korzystając z dobrodziejstwa jawności rozpraw.
Odczucia, być może moje bardzo subiektywne, które wyniosłem z sal sądowych można uznać za porażające.
Słowa sędziego z wieloletnim doświadczeniem, iż pytania w ramach dostępu do informacji publicznej mogły wywołać subiektywne uczucie u urzędnika, iż jest on nękany można interpretować wprost, iż Państwo stworzyli sobie alternatywną rzeczywistość nie mającą odzwierciedlenie w rzeczywistości.
W innej sprawie ile uzasadnieniu wyroku sędzia powiedział, że do urzędu przyszedł Pan Przybyszewski, żeby załatwić sprawę i był przy tym stanowczy, ale ta sprawa była konkretna i jasno zdefiniowana.
Należy czytać wprost, że Pan Przybyszewski przyszedł do urzędu załatwić konkretną sprawę i był do tego przygotowany.
Za to urzędnicy nie wiedzieli jak do tego podejść.
Być może urzędnicy zamiast jeździć na szkolenia, jak to określała Pani Zaborowska bawić się i kochać (zeznania w sprawie świadka E.L.) powinni jeździć na szkolenia z kodeksu postępowania administracyjnego, ponieważ na rozprawie okazało się, że zeznający urzędnicy nie odróżniają strony od pełnomocnika strony.
Nie wiedzą kiedy strona ma dostęp do akt. Nie znają procedury udostępnia akt.
Na, nawet nie wiedzieli w jakich przypadkach wydanie decyzji lub postanowienia jest to obligatoryjne.
Ale powiem więcej, pracownicy muzeum nie mieli pojęcia o ustawie o muzeach, ale również powoływali się na zapisy regulaminu zwiedzania, które się nie znajdują w tym regulaminie. Kwitując to pięknym stwierdzeniem: Chyba coś takiego jest tam napisane.
Ale przerażający jest to, że pracownicy administracji nie znają podstawowego systemu jakim jest Word.
System tak długo używany w całej Polsce i nie tylko, generował na drukowanym dokumencie automatycznie datę sporządzenia, że urzędnicy postanowili ją ręcznie przekreślić i długopisem przerobić na datę miesiąc wcześniejszą.
Przy czym w zezniach Pani urzednik stwierdziła, że data sporządzenia i tak była inna niż ta naniesiona długopisem, bo czekała na powrót dyrektorki muzeum z urlopu.
W tym momencie warto się zastanowić czy to powód do śmiechu, czy jednak powód do płaczu, ponieważ obraz funkcjonowania niektórych instytucji jest porażający.
Pozdrawiam
Zbigniew Ruszkowski
bu ha ha ha
Szanowni Państwo,
w tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować Panu Zbigniewowi Ruszkowskiemu za to, że wspierał mnie w tych ciężkich zmaganiach przed sądem, nie tylko w tej sprawie, ale również w innych sprawach, gdzie bezpodstawne oskarżenia wystosowali urzędnicy, a które zakończyły się umorzeniami lub uniewinnieniem.
Jego rady były celne, trafne oraz właściwe na każdym etapie postępowań.
Chciałbym powiedzieć Państwu iż sprawa Pana Zbigniewa Ruszkowskiego nadal toczy się przed sądem.
Toczy się ona na podstawie tych samych materiałów.
Jestem spokojny o jej wynik.
Natomiast przedłuża się ona ponieważ pani Barbara Zaborowska nie stawia się na Jego rozprawy, w przeciwieństwie do mojej sprawy przysyła usprawiedliwienia (w mojej sprawie brak usprawiedliwień pozwolił na odczytanie zeznań), w których podnosi, że jej wyjazd na rozprawę byłby źle widziany przez nowego pracodawcę.
Trzymam kciuki za Pana Zbigniewa Ruszkowskiego.
Wierzę w sprawiedliwy wyrok sądu.
Z wyrazami
Kamil Przybyszewski
PAMPERSY
KAMIL PUNTUJ ICH
A nad Mosir-em kto miał lub powinien mieć nadzór. Tak burmistrz Kowalewski. I co teraz ma pretensje do pana Jankowskiego.
Jankowski chodzi i opowiada, że musiał zwolnić się z Mosiru. Gość całkowicie stracił rozum, przecież „wygrał” konkurs, przypadek?
Wiem, że opowiada bo byl u nas na spotkaniu z byłym sekretarzem
Panowie w jedną trąbę grali i jak było dobrze to w d… Miał mieszkańców i ich sprawy dziś jak interesy się rozeszły każdy z nich swój kawałek trąby wyrywa
A tak było ręką rękę myla
Jankowski przez wiele lat nie potrafił załatwić lodowiska a butryn mógł?
Niech lepiej nie startuje na Burmistrza, już pokazał swoje rządy.
Butryn nie załatwił lodowiska tylko ślizgawkę miejską, a mieszkańców nie stać na wejście; wstyd …. wynocha do siebie
Wydział Propagandy zaczyna zmasowany atak .
No i? Jaka jest wartość dodatnia dla społeczeństwa?
Nikt już nie rujnuje muzeum, które jest naszą własnością.
Skończyło się ustawianie przetargi, picie, kochanie, bawienie się, gubienie dokumentów z danymi osobowymi.
2022 rok miejmy nadzieję, że był jednym rokiem, kiedy Muzeum zamknęło bilans na minus 80 tysięcy złotych.
To, że nikt nie wyrzuci pracownika muzeum tylko dlatego że ma paranoję.
Nikt być może nie zatrudni męża członka komisji konkursowej na nieistniejącym stanowisku.
To, że nikt przez swoje błędy nie będzie musiała zwracać pieniędzy z grantów.
To, że nie będzie sytuacji, że zawiera się dziesiątki umów z niemal tą samą osobą, w tym na zrobienie zdjęć, do wystawy, która nie była planowana i która nie zaistniała.
To, że przedmioty wystawione w muzeum będą prawidłowo opisane i nie będą to chamskie podróbki.
A osobą która oprowadza zwiedzających będzie miała pojęcie, co na wystawie się znajduje.
To, że dokumenty do muzeum będą wpływały i będą rejestrowane w książce wpływów, a nie napisane kilkadziesiąt dni po rzekomej dacie.
To, że jak spadnie pracownik z drabiny i się połamie, to zostanie mu udzielona pomoc medyczna oraz zawiadomiony inspektor BHP.
To, że inspektor BHP nie będzie udawał co innego niż to co widzi na własne oczy.
To, że itd…
A w końcu rzecz najważniejsza- przepływ i działalność instytucji która jest opłacana z naszych podatków będzie jawna i nikt za to, że pyta, że dzieje się tam źle nie trafi na ławę oskarżonych lub do więzienia.
To chyba są raczej standardy rodem z Białorusi lub Rosji.
W tym miejscu należało by dodać:
-brak stosowania ustawy o zamówieniach publicznych (czy to był koncert, czy projekt plastyczny, czy projekt aplikacji wszystko wykonywał jeden przyjaciel dyrektorki-taki zdolny),
-innemu płaciła przed odbiorem robót (tzn. nie było żadnego odbioru (nikt w muzeum nie wiedział co pani robi i za co płaci)
-zatrudnianie na stanowiska tu już wspomiany mąż Pani Staszewskiej (członek komisji konkursowej na dyrektora muzeum)
-zawieranie umów zlecenia z pracownikami ratusza (a co tam niech mają, lepiej dać swoim, niż obcym a przy tym „plecy będą”)
-zatrudnianie znajomych „królika” wg polecenia, brak jakichkolwiek konkursów czy nawet ogłoszeń o wakatach.
-wydawanie publicznych pieniędzy bezmyślnie np. remont piwnicy za kilkadziesiąt tysięcy zł (po remoncie w piwnicy nadal stała woda ), za chwilę w trakcie termomodernizacji to samo było robione za kolejne kilkaset tysięcy zł.
-złe traktowanie pracowników (chociaż ci lojalni do dziś bronią dyrektorki w sądach kłamiąc-co na tej rozprawie było obnażone), mają nadzieję, że burmistrz to doceni i pozostaną przy korycie-WSTYD Drodzy PAŃSTWO sprzedawczyki-w czasach wojny za taką postawę dostalibyście „kulkę w łeb”-sami płakaliście, narzekaliście , łykaliście leki na uspokojenie garściami-WSTYD.
-wyrzucenie z muzeum wszystkich organizacji w tym Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, które siedzibę przeniosło do Spółdzielni Mieszkaniowej i można by wymieniać jeszcze wiele wiele nadużyć. Burmistrz na skargę pracownika stwierdził, iż skarga jest bezzasadna.
Ile Miro wyciągnął z Muzeum?
Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Przybyszewski Kamil, naszego klubu „Tęcza”.
Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!
ano taka, żeby nie ufać władzy i patrzeć na ręce bo to co się dzieje na „wierchuszce” to nam nawet się nie śni, tyle tylko , że to za nasze pieniądze. Z twoich i moich pieniędzy burmistrz płaci za przegrane sprawy w sądzie np. pracownicy z muzeum, której nie wypłacono nagrody jubileuszowej. to koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy, plus koszty sądowe, plus koszty kancelarii burmistrza, plus koszty prawnika pracownicy plus odsetki , druga sprawa z pracownicą muzeum nadal się toczy . Za błędne decyzje urzędasy niech płacą sami a nie z naszych , w tym jest problem , to jest wartość dodana.
I bardzo dobrze szacunek Kamilu. Pewnie jak by zacząć grzebać to nie tylko w muzeum coś by wyszło spod dywanu
Oj… nie tylko tam… jakby wziął pod lupę wszystkie jednostki podległe pod UM to pewnie we wszystkich jest podobnie. Mieliśmy przykład MDK, obecnie tam też czas stanął w miejscu, pani dyrektor spolegliwa i tańczy jak pan każe, w bibliotece też pani dyrektor nie do ruszenia mimo sędziwego wieku i braku kompetencji do prowadzenia nowoczesnej placówki. Muzeum??? – chyba faktycznie należałoby z niego wyprowadzić wszystkie stowarzyszenia. PEC i inne jednostki też do kryształowych nie należą, czemu się przyjrzeć to samowolka.
Jedynie wydział propagandy działa bez zarzutu i z przytupem.
Wybierzcie drodzy mieszkańcy na kolejną kadencję obecnego burmistrza.
gdyby sytuacja się inaczej potoczyła to dziś mielibyśmy połączone instytucje MDK, Muzeum i Biblioteki z Panią Zaborowską na czele, miał o to lobbować jeden z Radnych, który stwierdził, iż przydałoby się, żeby Pani Zaborowska tu cytat „wzięła wszystkich za mordę” i zrobiła porządek taki jak w muzeum . Ten radny bardzo pogardliwie wyrażał się o dyrektorce Biblioteki i kobietach tam pracujących i MDK a teraz jaki uśmiechnięty nie wstydzi pchać się na afisz. Jeżeli już Szanowni Państwo obnażone zostało wasze łajdactwo schowajcie się w cień nie pchajcie się przed kamery trochę honoru i wstydu by się przydało. Ja wiem , że wszystko można kupić, jest tylko kwestia ceny ale tracić twarz za parę groszy ….ależ upadek moralny.
A który to radny?
Ten, który jest najbardziej butny i arogancki i biega za buniem na każdą imprezę eksponując swój fałszywy i szyderczy uśmiech. Ten sam się naradzał w muzeum i doradzał jak prowokować Przybyszewskiego, żeby zaciągnąć go potem do sądu. Te słowa padły, zresztą panie z ratusza też doradzały jak robić petentów w konia , doradzały dyrektorce muzeum, wyzywały Przybyszewskiego i kombinowały jak go załatwic. To wszystko za błogosławieństwem najważniejszego. Wielu rzeczy społeczeństwo nie wie a wie tyle ile można na ten moment powiedzieć .
Czy można to jakoś potwierdzić?
Podaj nazwisko tego ścierwa z rady
Nie ma co gdybać. Trzeba mądrze głosować w czasie wyborów. Kto to słyszał, żeby ruszać do wyborów i wybierac na burmistrza, człowieka Koź…..czów, A…a, deweloperów i innych wysoko postawionych notabli czterokrotnie. Wiadomo nie od dziś, że ten kto płaci to i wymaga coś w zamian, a kampanie bunia były zawsze na bogato. Żadna partia nie miała tak bogatej kampanii w wyborach samorządowych jak Kowalewski.
Zaś o połączeniu tych trzech instytucji było głośno już w poprzedniej kadencji i to był wtedy plan burmistrza.
To zeznania świadków potwierdziły, że autentyczne są słynne słowa dyrektor Zaborowskiej że na szkolenie pojechała „pić, bawić się i kochać”, pochodzące z nagrania, o jakie m.in. dopytywał Przybyszewski
Pytam, czy Muzeum to burdel, miejsce podejrzanych interesów za przyzwoleniem władz miasta Mława?
Szok!
Szok!
Szok!
Teraz już wiem, czemu tak nienawidzą władze miasta Przybyszewskiego i Ruszkowskiego.
Bardzo ciekawią mnie wątki poruszone pod koniec artykułu.