To tu był początek ich ostatniej drogi [FOTO, FILM]
— 18/01/2023
Rzadko się o tym mówi czy pisze, ale dziedziniec obecnego mławskiego oddziału Archiwum Państwowego przy ulicy Narutowicza był tym miejscem, gdzie rozpoczęła się ostatnia droga aresztowanych mławian, których 17 stycznia 1945 roku rozstrzelali niemieccy żołnierze na terenie żwirowiska Kalkówka. W rocznicę mordu, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Mławskiej postanowiło przypomnieć o znajdującym się tutaj wyjątkowym pomniku. Przy tej okazji powróciło też pytanie o prawdę historyczną – ile osób zostało zamordowanych na Kalkówce.
Miejskie, oficjalne uroczystości upamiętniające pomordowanych na Kalkówce odbyły się w niedzielę 15 stycznia, a dokładnie w rocznicę mordu, 17 stycznia na dziedzińcu archiwum, zamordowanych wspominało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Mławskiej. Tym wydarzeniem zainteresował też licealną młodzież nauczyciel historii w I LO Tomasz Chodubski. Tragiczne wydarzenia sprzed 78 lat, które w przeddzień wkroczenia Armii Czerwonej do Mławy rozegrały się w naszym mieście przypomniał dr Leszek Arent. Upamiętnia je nie tylko monument na Kalkówce, ale również składający się z tablicy oraz oryginalnych słupów ogrodzenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, odsłonięty w 1996 r. staraniem śp. Kazimierza Tańskiego, pomnik na dziedzińcu archiwum. Przy okazji tej uroczystości powróciło pytanie, ile osób rzeczywiście zostało zamordowanych na Kalkówce, bo dotychczas przyjmowana liczba 365 osób wydaje się obecnie historykom wątpliwa.
W podobnej sytuacji, prezydent Ciechanowa powołał komisję historyczną, która po dwóch latach żmudnych badań ustaliła, że na pamiątkowej tablicy na froncie ciechanowskiego ratusza upamiętniającej więzionych w jego piwnicach i zamordowanych na dziedzińcu przez Niemców w nocy z 16 na 17 stycznia 1945 roku, pięć nazwisk na tej tablicy znalazło się przypadkowo, za to brakuje nazwisk dziesięciu osób, które faktycznie zamordowano. Na tablicy znajduje się obecnie 50 nazwisk, a według ustaleń komisji powinno być ich 98.
Przy okazji tych badań przez analizowane materiały przewinął się również wątek mordu na Kalkówce. Według szacunków przewodniczącego ciechanowskiej komisji Janusza Witczaka liczba zamordowanych w Mławie może wynosić 90 – 100 osób. W związku z tym Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Mławskiej przekazało ustalenia ciechanowskiej komisji władzom miasta. Jak mówił na Kalkówce zastępca burmistrza Szymon Zejer miasto wystąpiło do Instytutu Pamięci Narodowej o przeprowadzenie badań ekshumacyjnych na Kalkówce.
Jak jednak podkreślał dr Leszek Arent, niezależnie od liczby zamordowanych zastanawiające jest, dlaczego Niemcy popełnili tę zbrodnię, wiedząc o tym, że wojnę przegrywają i mogą być za to sądzeni.
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
Najważniejsze że ty jesteś, przynajmniej w komentowaniu,
XAWERY
3 lata temu
SZACUNEK DLA prof. TOMASZA CHODUBSKIEGO ZA PAMIĘĆ O TYCH WYDARZENIACH a co najważniejsze przekazywanie swej wiedzy o tamtych trudnych czasach młodym mławianom ucznim L.O MŁAWA !!!
A Przybyszewskiego jak zwykle nie ma
A on do czego tam potrzebny?
Najważniejsze że ty jesteś, przynajmniej w komentowaniu,
SZACUNEK DLA prof. TOMASZA CHODUBSKIEGO ZA PAMIĘĆ O TYCH WYDARZENIACH a co najważniejsze przekazywanie swej wiedzy o tamtych trudnych czasach młodym mławianom ucznim L.O MŁAWA !!!