Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Zanim znaleziono skarb w Jadowie, krzyżackie monety znaleziono w Giedni


Zainteresowanie wielu telewidzów wzbudziła informacja przekazana 28 grudnia w głównych wiadomościach w TVP o znalezieniu monet srebrnych krzyżackich,  zwanych kwartnikami, w Jadowie, powiat Wołomin,  na Mazowszu. Archeolodzy uznali je za prawdopodobnie pierwsze takie znalezisko na Mazowszu. Warto przypomnieć, że przed wieloma latami  pod  Mławą w Giedni został znaleziony skarb srebrnych monet krzyżackich  z XV w. zwanych  szelągami[1].


Monety zostały znalezione w  niewielkim  naczyniu glinianym w 1978 r. Znalazł je rolnik Roman Podsiadłowski na  terenie własnego gospodarstwa podczas naprawy płotu otaczającego warzywnik. Rolnik kopiąc dół pod kołek na głębokości około 70cm natrafił na niewielkie całe naczynie gliniane wypełnione monetami. O odkryciu poinformował autora tekstu historyk Krzysztof  Łepkowski, nauczyciel w Zbiorczej Szkole Gminnej w Szydłowie.  Nauczyciel otrzymał trzy monety od uczniów i przyniósł je do mławskiego muzeum.

Archeolog Andrzej Grzymkowski i biolog ( a także numizmatyk ) Andrzej Chyl razem z nauczycielem pojechali do rolnika sprawdzić miejsce znalezienia i odzyskać „skarb”. [2]  Od znalazcy Romana Podsiadłowskiego  otrzymaliśmy naczynie z 99 monetami. Łącznie pozyskalismy 103 monety.  Jak udało się nam ustalić w naczyniu było prawdopodobnie 112 monet; pozostałe dziewięć uległo rozproszeniu – trafiło do mieszkańców Giedni i innych miejscowości. 

Odkrywca skarbu Roman Podsiadłowski  i nauczyciel mgr Krzysztof Łepkowski  przekazali monety wraz z naczyniem do zbiorów mławskiego muzeum. Tym sposobem trafiły do naszych zbiorów 103 monety – szelągi krzyżackie. Zachowało się również całe naczynie gliniane, tylko lekko uszkodzone przy wylewie,  co należy do rzadkości, gdyż często ulega spękaniu lub jest niszczone przez przypadkowych odkrywców niecierpliwie oczekujących na skarb ukryty wewnątrz. Znalazca i nauczyciel za swoją postawę godną naśladowania zostali uhonorowani nagrodami pieniężnymi i dyplomami przez ówczesny Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Ciechanowie. Pisała również o tym odkryciu prasa regionalna.

Skarb monet krzyżackich – szelągów razem z glinianym naczyniem, z XV w., znaleziony w  Giedni  pod Mławą.

Wśród odkrytych monet, srebrnych szelągów, 59 było wybitych w mennicy toruńskiej, a 44 w mennicy gdańskiej. Najwcześniejsze i najliczniejsze były szelągi mistrza krzyżackiego Michała Kuchmeistera z lat 1414-1416. Kilkanaście sztuk dotyczyło mistrza Pawła Russdorfa i pochodziło z lat 1422-1441. Kilka reprezentowało mistrza Konrada von Erlichshausena (1441-1449).  Po buncie w Toruniu, w grudniu 1453 r., skierowanym przeciw komisarzowi zakonnemu do spraw menniczych Janowi von Lichtensteinowi, zakończonym zniszczeniem mennicy, 6 marca 1454 roku Król Kazimierz Jagiellończyk przywilejem inkorporacyjnym wydanym dla Prus przejął mennicę i zaczął bić w niej swoje szelągi pruskie.

Nasze tereny leżały w  strefie przygranicznej, kilkanaście kilometrów na południe od granicy polsko-krzyżackiej. Był to okres niepokoju i zabezpieczania swoich dóbr, między innymi przez ukrywanie zaoszczędzonego grosza w ziemi. Tak zapewne stało się z tym znaleziskiem. Rozpoczynała się długa, wyniszczająca, wojna trzynastoletnia między Polską   a Zakonem (1454-1466). Ukryty „skarb” należał  najprawdopodobniej do miejscowego szlachcica (?),   który sprzedawał swoje towary na targu w Mławie, będącej wówczas najważniejszym węzłem handlowym i drogowym na terenie Zawkrza. Całe znalezisko, liczące 112 monet, nie stanowiło dużej wartości w połowie XV wieku. Przeliczając na grosze było to nieco ponad 37 groszy. Wówczas jeden szeląg liczył 1/3 grosza, czyli 6 denarów.

Dla przykładu: luk kosztował 8 groszy, pól beczki piwa tyle samo,  baran także 8 groszy. Jeden prosiak kosztował jeden grosz  i cztery denary; kura kosztowała wówczas 1 grosz, czyli 18 denarów; sto sztuk jajek – 2,5 grosza, czyli 45 denarów. Był to więc zapewne „cały” pieniężny majątek ówczesnego „rolnika”, sprzedającego swoje produkty przyjeżdżającym na targi kupcom pruskim.

Zdjęcie szeląga mistrza krzyżackiego Pawła von Russdorfa (1422 – 1441) – obie strony.

Warto tu wspomnieć o drugim znalezisku monetarnym, tym razem monet polskich i krzyżackich z drugiej połowy XV wieku. Zostały one odkryte na polu, podczas kopania ziemniaków, w Gadomcu, gm. Chorzele. Monety wraz z glinianym naczyniem przekazał do zbiorów mławskiego muzeum w 1986 roku  lekarz Jerzy  Merkiewicz z Przasnysza, członek Oddziału Polskiego Towarzystwa Archeologicznego i Numizmatycznego w Mławie. „Skarb”  liczył 131 drobnych monet, szelągów, w większości słabo lub źle zachowanych. 69 sztuk, to szelągi gdańskie króla Kazimierza Jagiellończyka, 47 sztuk, to szelągi krzyżackie mistrzów: Jana von Tiefena, Marcina Truchses, Henryka Reffle. Pozostałe, to fragmenty monet trudne do rozpoznania i klasyfikacji. Na uwagę zasługuje zachowane naczynie gliniane w kształcie pucharka na nóżce, zdobione odciskanym ornamentem stempelkowym. Bardzo rzadki przykład tak dobrze zachowanego i pięknie zdobionego naczynia ( mimo niewielkich ubytków przy wylewie ), pochodzącego z przypadkowego odkrycia.

Skarb monet polskich i krzyżackich – szelągów z XV wieku, z  Gadomca.

                                                           autor: Andrzej Grzymkowski 

 

[1] Szeląg, to drobna moneta srebrna bita w państwie krzyżackim od 1380  roku, a w miastach pruskich od połowy XV wieku.  W  XV wieku w polskim systemie monetarnym szeląg liczył 1/ 3 grosza, czyli 6 denarów. Od połowy XVII w. najpopularniejszą monetą nagminnie fałszowaną były szelągi miedziane króla Jana Kazimierza, zwane boratynkami. W XVIII w. szelągi bito wyłącznie z miedzi.

[2] Skarb, to określenie gromadnego  znaleziska, liczącego  kilka – kilkanaście przedmiotów i więcej w różnych okresach naszych dziejów, na przykład  kilka brązowych  siekierek i ozdób z epoki brązu, kilkanaście czy kilkadziesiąt ozdób srebrnych i monet  z wczesnego średniowiecza …  Jest to znalezisko różnych przedmiotów, nie tylko monet, które w owym czasie miały znaczącą wartość.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
4 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Czytelnik
Czytelnik
3 lata temu

Fantastyczny artykuł, mnóstwo bezcennej wiedzy. W wydanym przez Muzeum albumie archeologicznym nie ma nawet wzmianki o zasługach archeologa Pana Grzymkowskiego dla naszego dziedzictwa. Wszyscy milczymy jak profanowanie są autorytety, to wstyd , „narody tracąc pamięć tracą życie”.

Oki
Oki
3 lata temu

W latach powojennych w miejscowości Dłutowo powiat działdowski, podczas orania pola mój dziadek Jan S. wykopał gliniany dzban z monetami.
Nie wiem co stało się z zawartością tego skarbu, podobno część monet trafiła do jakiegoś muzeum w Olsztynie???
Nie mam wiedzy jakie to były monety, byłem wówczas dzieckiem, tylko długo w naszym pomieszczeniu gospodarczym leżały rozbite skorupy z dzbana, który wykopał dziadek.
Skorupy sam widziałem

Antykowal
Antykowal
3 lata temu

Kilka lat temu, w Zakrzewie k. Wieczfni podczas wykopów pod budowę znaleziono garnek z krzyżackimi monetami. Po cichu wszystkie sprzedano kolekcjonerowi/handlarzowi.

Jaśko
Jaśko
3 lata temu

Przez nasze prawo jakie mamy ludzie boją się zgłaszać takie znaleziska i podobne a jest tego Ho ho

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x