Niemal codziennie, ktoś załatwia mu się prawie na progu domu
— 28/09/2022
Brak tzw. „MOP” przy nowej „siódemce” biegnącej przez nasz powiat przynosi ze sobą zupełnie niespodziewane konsekwencje. Zjeżdżający z trasy S7 za potrzebą, załatwiają się mieszkańcom posesji najbliżej zjazdu niemal pod domem. Czy tak być powinno?
Wszyscy niecierpliwie czekaliśmy na nową „siódemkę”. Mieszkańcy wielu miejscowości cieszyli się, że skończą się dla nich uciążliwości związane z ogromnym natężeniem ruchu na jednopasmowej drodze i nie będzie tak wielu wypadków.
Tymczasem rzeczywistość nie wygląda już tak różowo. „Siódemka” oddawana etapami do użytku ma na pewno jeden poważny mankament. Na niemal 100 kilometrowym odcinku od Płońska do miejscowości Pawliki w powiecie nidzickim kierowcy nie mają się gdzie zatrzymać za potrzebą. A jak to jest z fizjologią wszyscy wiemy. Działa to podobnie zarówno u dorosłych, dzieci jak i podróżujących zwierząt.
Tak się jakoś składa, że takim „ulubionym” miejscem na zatrzymywanie się za potrzebą stały się okolice węzła Żurominek. Jednemu z mieszkańców miejscowości Dunaj niemal codziennie ktoś załatwia się pod domem. Nie pomagają tu ani grzeczne zwracanie uwagi, ani kłótnie. Mus to mus i nie ważne gdzie i kto to posprząta. Takie historie zdarzają się niezależnie od pory dnia, często jednak gdy mrok litościwie zasłania takie sceny przed oczyma postronnych. Te podróżne pozostałości miejscowi nazywają „wiewiórkami”.
Czy jest szansa, by taki problem jakoś rozwiązać? Zarządca „siódemki” Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pytanie o taki problem pominęła milczeniem, obiecuje jednak, że wkrótce uruchomione zostaną budowane obecnie przy trasie MOP-y.
„ Na wskazanej trasie znajdują się MOP-y w następujących lokalizacjach:
– Pawliki (strona lewa i prawa),
– Pepłowo (strona lewa i prawa),
– Dłużniewo (strona prawa),
– Ćwiklinek (strona lewa).
MOP-y w Pawlikach są czynne, na pozostałych toczą się jeszcze prace wykończeniowe. Po ich zakończeniu i po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie (na przełomie listopada i grudnia) udostępnimy MOP-y do użytku” – poinformowała GDDKiA.
Trzeba mieć nadzieję, że jednak po otwarciu MOP-ów u podróżnych nie pozostaną stare przyzwyczajenia.
JK
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Czyście na głowy poupadali? Zdjęcia ludzkiego Ge ?? Nie można było tego zamazać? Paaanie, ja żem kolację wpierniczał i mało wymiocinami nie pokryłem stołu (nie taniego z resztą).
Pierwotnie w planach budowy S7 miał być budowany MOP w Kosinach . Niestety wypadł z planu. Szkoda bo Kosiny leżą mniej więcej w połowie drogi od Płońska do Nidzicy.
W planach to miał być tunel pod s7 jadąc ul Cegielnia, ekranów dźwiękochłonnych też miało być więcej…
Wyrzucanie przez okno wszystko jak leci,jedzenie butelki,puszki.Spółdzielnia pomogła rozwieszając ogłoszenia,czasem jeszcze coś ląduje ale to sporadycznie.Problem jest jeszcze z drzwiami wejściowymi,niektórzy myślą o mieszkaniu jakby wchodzili do stodoły,nie zamykają i już.Nie pomagają kartki.
Niestety, bydło zawsze pozostanie bydłem.
Umysł katolika zawsze będzie biedny, jak zobaczy sedes wyda mu się zbędny. Umysł prawosławny zawsze się dorobi, nawet jak straci wszystko znów stanie na nogi.
Tacy co walą na poboczu pierwsi do księdza ale w domu pewnie podmywają się w misce.
Nie zgadzam się,kiedy jest najprzyjemniejsza chwila w życiu człowieka?,jak dopadnie sedes gdy jest w potrzebie.
W tej kwestii ateiści wypadają jeszcze gorzej.
Kuweciarze to podludzie, jak zobaczycie na poboczu butelke z zolta zawartoscia to tez ich robota !!! Scza i sraja w tych budach a pozniej wyrzucaja do rowow !!!
Wreszcie konkretny artykuł na konkretny temat . Sprawa 7ki i braku miejsca do defekacji tak naprawdę bardziej mnie dotyka niż jakieś kłótnie polityków, czy fanaberie celebrytów.
Jeśli ktoś nie wytrzymuje czasu 80 km to wymaga leczenia iporady urologa.
Szanujące się portale i gazety zamieszczając takie obrazki dają rozmycie aby nie gorszyć odbiorców. W redakcji albo nie znacie zwyczajów albo ktoś potrzebuje kursu z painta…
Wstydzić to się powinni tacy, co wypinają zad na środku drogi. Nawet brak mi określenia na takiego delikwenta. A niech ogląda swój artefakt w sieci. Co tu wymazywać? Ja bym zainstalował tam jeszcze kamerkę i dawał na Internet.
Ty sraluchu wydałeś się sam 🙂
Dzieciołek pod naczepa :p
Po otwarciu wspomnianych mopów, sprawa może się nie rozwiązać, ponieważ jakiś inteligent zaprojektował mopy Pepłowo w odległości około 12km od istniejących mopów Pawliki, po czym następne mopy Dłużniewo/Ćwiklinek są dopiero po około 63 kilometrach. Zamiast mopów Pepłowo powinny być mopy właśnie w okolicach Żurominka, ewentualnie trochę dalej na południe. Na niektórych planach były mopy na wysokości Kosin, i to by miało jakiś sens.
Szansa to powinna być na zlikwidowanie świateł przy McDonaldzie, są bezsensowne, starą 7 już nikt nie jeździ, a czeka się kilka minut,tym się powinna zająć prasa
Wojewódzki Zarząd Dróg lub GDKiA a nie prasa. W Mławie nie ma niezależnej prasy. Głównym prenumeratorem NKM iest Ratusz więc o Mławie i burmistrzu piszą jak o zmarłym, tylko dobrze.
Śmierdząca sprawa….
Piękny Sztolec
Weź go sobie do słoika…
Sfilmować telefonem osobę i numer rejestracyjny auta. Następnie zgłosić sprawę policji.
Większym problemem jest w Mławie nie sprzątanie kup po swoim psie na ulicach bez chodników i nawierzchni asfaltowych. W tym przypadku spacerujacy z psem nie ma na sobie numeru rejestracyjnego. Straż miejska w przeciwieństwie do innych miast nie interesuje się tym. A Mławianie stają się brudasami. Brak koszy na tego typu odpady i kultury właścicieli psów.
Otatnio dostrzegam niewielką zmianę w temacie psich kup, ale niewielką. Jeszcze kilka lat temu jak się schyliłem po kupę to kobieta przeszła do mnie z drugiej strony ulicy i stwierdziła, że pierwszy raz coś takiego widzi w Mławie, że ktoś spąrzta po psie. Raz inna kobieta przyczepiła sie do mnie „dlaczego pan nie sprzątnął kupy”. Niestety nadgorliwa bo suczka do siusiu układa się podobnie jak do „dwójeczki” a pani obserwowała z ok 25m. Jeszcze rok temu nie widziałem aby zbierał ktokolwiek poza mną. Teraz już się zdarza. Co ciekawe są ludzie którzy udają, że maja zamiar zebrać a jak sie odwróci wzrok to zwiewają z psem. To nie granat. Ręki nie urwie. Nie ma też podziału na wiek i płeć. Nie zbierają eleganckie panie z rasowymi pieskami, nie zbierają dzieci, nie zbierają panowie. Drugim problemem jest to, że mamy wielki wysyp ludzi z Parkinsonem. Chodniki i miejsca przy ławeczkach tam gdzie spaceruję usiane są szkłem. Tłuką butelki na potęgę i trzeba uważać, żeby pies łap nie pokaleczył. Dodam jeszcze na koniec. Mławianie nie staja się brudasami. Byli nimi odkąd pamiętam a trochę już żyję.
Jak pies dobrze żywiony to i kupa dobra, twarda jak szyszka, aż fajnie się zbiera. Na al. Sw. Wojciecha, odcinek od Sienkiewicza do Płockiej. 0 kosza na śmieci. Kupę trzeba nieść ze sobą ze dwa kilometry, albo ciulnąć nią w krzaki albo zostawić to może się pojawią kiedy.
Inną sprawą jest fakt, że ludzie z bloków wyrzucają śmieci przez okna na trawnik. Nie raz dostałem jakimś odłamkiem jedzenia. Na trawnikach pod oknami bloków można znaleźć wszystko. Po zużyte prezerwatywy, jedzenie po porzucone rowerki i ubrania.
Co do zwracania uwagi… Do naszej małej suczki, jeszcze szczeniak. Też kiedyś starszy pan się przyjeb** o to, że nie zbierane jest, a tu siku było 🙂 Człowiek nie potrafi odróżnić czy pies szczy albo sra, a prawo głosu ma w wyborach
Ty konfidencie. Napisał bym o tobie więcej, ale nie znam słów dostatecznie obraźliwych
To jest koszmar ,ja mieszkam na parterze i codziennie mam taką niespodziankę jak ten pan .Większość klientów galerii biegnie pod mój balkon i robi swoje.Czasem kogoś przyłapie i polewam zimną wodą ,słowa nie docierają.Mało tego pańcie z pieskami spacerują obok balkonu i nie sprzątają po pieskach.Wczoraj zwróciłam uwagę nauczycielowi żeby sprzątnął po psie,nazwał mnie ;damą ze spalonego teatru; i nie sprzątnął ,ale pod balkonem już nie chodzi.Nikt niema pomysłu co z tym zrobić.
mławiacy byli są i będą brudasami ot takie mięszańce tudzież pomioty
Czyżby to dowód na istnienie Wielkiej Stopy ?! Muszą dzwonić po dochodzeniówkę, tam padły strzały !!! Że to ludzki organizm w sobie nosi… Naprawdę, gówniana sprawa… No tak już jest, natury nie oszukasz, jak to mówią – śmierć i sranie tam gdzie Cię zastanie…
Ale kogoś musiało pogonic żeby zostawić taka lakse . A co redaktor cm nie miał tak że poty lecą a dupa prosi o uwolnienie ? Nie wierzę że nie
Prostak jesteś!
Masz na drugie
Koko Ty obsrancu drogowy Ty