Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Zakaz używania telefonów w SP 7 to nadużycie prawa, czy uzasadniona potrzeba?


Szkoła Podstawowa nr 7 w Mławie nie jest jedyną mławską placówką, w której uczniowie nie mogą używać własnych telefonów komórkowych. Jednak to wobec niej, jeden z czytelników w mailu do redakcji sformułował zarzut, że dochodzi tu do nadużycia prawa. Jak ten problem  wygląda w szkolnej rzeczywistości?


– Jako uczeń Szkoły Podstawowej Nr. 7 w Mławie chce wyrazić swoje wątpliwości na temat zmian w statucie. W piątek zostaliśmy poinformowani że Dyrektor wraz z nauczycielami postanowili zmienić zasady odnośnie używania telefonów na terenie szkoły  i że wchodzą w życie od przyszłego poniedziałku (tj. 11 kwietnia), nie było by w tym nic dziwnego, prawo oświatowe mówi że każda szkoła ustala te kwestie indywidualnie, jednak w SP 7 dochodzi do nadużyć tego prawa. Zabroniono całkowicie wnoszenia telefonów a jeśli ktoś będzie miał telefon to zostaje zaprowadzony do sekretariatu i oddaje tam telefon który potem może odebrać rodzic. Przecież nauczyciel nie ma do tego prawa, jak też nie ma prawa przeszukiwać ucznia jeśli ten nie odda telefonu, bo przecież pracownicy SP 7 nie przewidują opcji że uczeń nie da sobie odebrać swojej własności – napisał jeden z czytelników.

O wyjaśnienie tych kwestii zwróciliśmy się do dyrektora Zespołu Placówek Oświatowych nr 3 w skład którego wchodzi Szkoła Podstawowa nr 7.

– Zakaz przynoszenia przez uczniów do naszej szkoły telefonów komórkowych nie został wymyślony w tym roku. Taki zakaz funkcjonował w naszej szkole jeszcze za poprzedniej pani dyrektor, od co najmniej 2017 roku. Rzeczywiście te zapisy zostały też doprecyzowane i przeniesione do nowego statutu szkoły i są obowiązujące – mówi dyrektor Mariusz Lempek.

Dyrektor Lempek i pedagog szkolna wyjaśnili również, jakie były powody wprowadzenia takiego ograniczenia.  Jak się okazuje, szkoła miała już do czynienia z przypadkami publikacji w internetowej sieci zdjęć uczniów wykonanych i rozpowszechnianych bez ich zgody, jak choćby jednej z uczennic rozebranej do połowy przed zajęciami wychowania fizycznego. Takimi sprawami musiała się też zajmować Policja. Oprócz zdjęć i filmików nagrywanych w czasie lekcji bądź przerw do rzadkości nie należy też sms-owanie lub komunikowanie się podczas zajęć lekcyjnych, co oczywiście nie wpływa na koncentrację i uwagę. Te powody sprawiły, że szkoła po konsultacji z radą rodziców i radą pedagogiczną sięgnęła po taki zakaz. Jak dodaje dyrektor Lempek wprowadzone w kwietniu do statutu szkoły zapisy konsultował z kuratorium oświaty i nie spotkały się one ze sprzeciwem.

Jak podkreśla dyrekcja, nikt jednak w szkole nie przeszukuje uczniów i nie przegląda zawartości telefonu. Aparat deponowany jest w kopercie w sekretariacie szkoły, a odebrać go może jedynie powiadomiony o tym  fakcie rodzic ucznia. Ponadto szkoła umożliwia telefoniczny kontakt ucznia z rodzicami ze specjalnie do tego celu zakupionego, szkolnego telefonu komórkowego.  

Oprócz sprawy z telefonami komórkowymi, nasz czytelnik zwraca również uwagę na inną kwestię.

–  podobno kadra nauczycielska ma w planach zabronienie spożywania napojów energetycznych. Tak to się dzieje naprawdę, nauczyciele w PUBLICZNEJ szkole na podstawie swojej własnej decyzji chcą zakazać spożywania napojów które w żaden sposób nie są regulowane przez prawo, można pójść i kupić je w sklepie jak kilogram cukru, równie dobrze mogliby by zakazać pić wody jeśli też by mieli takie „widzimisię”, tą sprawą powinno się zająć kuratorium bo to jawne łamanie prawa i jego nadużywanie – pisze czytelnik.

Również w tej kwestii poprosiliśmy dyrektora Lempka o wyjaśnienia.

– Taka decyzja nie zapadła. Rzeczywiście taka propozycja w ramach działań profilaktycznych się pojawiła, ale ma się nią zajmować zespół wychowawczy. Jeżeli taki wniosek miałby być wprowadzany na pewno będzie konsultowany ze szkolnym samorządem i radą rodziców – wyjaśnia dyrektor Lempek.

JK

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
45 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
obserwacja
obserwacja
4 lata temu

Boże przenajświętszy Chrystusie niebieski!!! Już wiem o czym tu piszecie, dzisiaj około godziny 17.55 przejeżdżałam koło tej budy z kebabami McDoner przy cechu i widzę jak idzie para w dresach (zapewne nie małżeństwo) z dzieciątkiem w wózku. Matka Karynisko niesie kebaba w łapie i coś sepleni z wypchaną gębą i podaje telefon dzieciaczkowi do wózka nachylając się. Sebiks prowadzi wózek ubrany w dres i czapeczkę z 3 paskami, też niesie kebaba. Nie wiem skąd ich na to stać i nawet nie chcę myśleć ale przecież wypłata świadczenia rodzinnego darmowych 500 od państwa jest dopiero jakoś pod koniec miesiąca.
I ta Karyna już takiemu malutkiemu dziecku telefon wpychała. To było straszne…

Januszek
Januszek
4 lata temu
Reply to  obserwacja

Nie śmiej się tak wyglada codzienny obiad albo romantyczna kolacja ludzi tego pokroju.

statystycznie patrząc
statystycznie patrząc
4 lata temu

Najlepsze jeszcze jest jak taka matka ze swoim sebolem ma inne nazwisko niż dzieciak, nie idzie się połapać kto jest kto a takich gniazd gdzie każdy dzieciak inaczej się woła plus konkubent matki jeszcze inaczej, jest u nas coraz więcej niestety. I tacy później przychodzą szlachta i rzucają mięchem najmądrzejsi.

Ojciec
Ojciec
4 lata temu

O co się kłucicie ja na waszym miejscu kupiłbym smartwatch i problem z głowy, zegarka nie zabiorą.
A tak wogule to Kradzież (art. 278 kk) – zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela.

Rodzic 2
Rodzic 2
4 lata temu
Reply to  Ojciec

Toś się Ojciec wysilił. Nie ma mowy o zabraniu, tylko o zdeponowaniu przez ucznia w sekretariacie do odbioru przez rodzica. Znalazł coś w Internecie i myśli, że błyśnie. Następny mundry, co to szkoły nie lubił.

Sussu
Sussu
4 lata temu
Reply to  Rodzic 2

Nie jest to kradzież, jednak że własność prywatna jest chroniona konstytucyjnie i pozbawić ją można tylko w drodze ustawy, a żadnej takiej dającej owe uprawnienia nauczycielowi nie było :>

jest jak jest
jest jak jest
4 lata temu

Któraś matula lampucera lub ociec sebix jeszcze gorszy, nie mieli lekko w szkole, całe życie przeciwko nauczycielom, lekcjom i obowiązkowi szkolnemu, żyjący dziś z benefitów socjalnych, na które my porządni obywatele łożymy ciężko zarobione pieniądze w normalnej pracy… Taki rodzic jeden z drugim dzisiaj chcąc dokonać zemsty za krzywdy, których doznali za czasów szkoły, postanawiają walczyć z systemem i statutem szkoły. Bo brajanek czy inny alanek musi przyszpanować i pokazać co ma kupione za 3000+ które dostają co miesiąc darmozjady. Taka jest prawda, braw nie trzeba, każdy wie.

Incognito
Incognito
4 lata temu
Reply to  jest jak jest

Jesteś ograniczony i to bardzo, brajanku czy alanku. Nie pomyślałeś, że dziecko nosi telefon, żeby poinformować pracujących rodziców, że dotarło do domu po szkole? Całe.i szczęśliwe. Rodzice nie muszą się martwić, bo mają kontakt z dzieckiem. Takie są niestety czasy, że trzeba pracować, aby związać koniec z końcem.
Nie mierz wszystkich swoją miarą.

jest jak jest
jest jak jest
4 lata temu
Reply to&nb