Na Batorego ciężarówki i autobusy jeżdżą po chodniku. Czy to bezpieczne? [FILM]
— 14/07/2021
Mieszkańcy ulicy Batorego zaniepokojeni są sposobem prowadzenia prac związanych z budowaną tam kanalizacją sanitarną. Okazuje się bowiem, że ulicą w trakcie trwających robót poruszają się pojazdy, a przeważnie są to duże ciężarówki.
Problem w tym, że zwykle najeżdżają na chodnik, którym chodzą piesi, w tym dzieci. Jak dotąd nieskuteczne okazało się zgłoszenie problemu ratuszowi. Stąd po interwencji, która wpłynęła do redakcji również skierowaliśmy do ratusza zapytanie czy taka organizacja pracy jest bezpieczna, oraz czy wykonawca robót odtworzy zniszczony chodnik.
Zobacz film:
red.
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
To prawda, niszczą dużo. 🙁 Swoją drogą bardzo źle, że stwarzają zagrożenie dla ludzi. Chodnik powinien być nietykalny dla kół.
Na Zabrodach też developer rozkopał ulicę i ani myśli ją przywrócić do użytku. Tam jest gehenna jechać. Co na to Straż Miejska, Policja. Kto dał pozwolenie na takie działanie. Nie można dojechać do domu.
Za mało straży miejskiej i policji. Ul Moniuszki, batalionów Chłopskich i podmiejska.. Zakaz wjazu tirom ale policji nigdy tam nie było żeby lapac
Są znaki i tabliczka niedotyczy dojazdu do cpn. Auta ciężarowe też muszą tankować.
Gdyby te tiry tankowały na cpn nikt by się nie czepiał ale tam żaden nie tankuje
Rachunek jest prosty, Jedna ciężarówka ze żwirem z okolic Działdowa jadąc skrótem z 7-ki przez Wiśniewko (też na zakazie) , Podmiejską, Batalionów Chłopskich, Batorego i Dworcową omijając miasto oszczędza ok 10 km w jedna stronę. czyli 20 km na kurs. 3 kursy dziennie daje 60km. Dziesięć aut tylko jednego właściciela to oszczędność 600 km dziennie. Policz wartość zaoszczędzonego paliwa i kilometrówki dla kierowców w skali miesiąca. Dlatego stać ich, żeby policja była bezradna. Nie powiesz mi, że tankuje przy okazji każdego przejazdu. policja o tym doskonale wie.
Zakaz życia dla pani
Myślę że za dużo ich jest w STRAŻY MIEJSKIEJ— bo zamiast kontrolować te tereny o których piszeie to dziś mieli chyba dyżur przy markecie KERFFUR
A czy to nie jest przypadkiem pokazana na zdjęciu ulica Batalionów Chłopskich ?
Całymi dniami jeżdżą wielotonowe ciężarówki na ulicy gminnej z ograniczeniem tonażu do 12 ton. Zniszczenia jezdni i chodników, szkody za które będziemy płacić w przyszłości. Ciągłe zagrożenie dla mieszkańców, potworny hałas, zanieczyszczenie i drgania niszczące budynki. 90% samochodów pędzi 80-100 km na godzinę a Policja tam nie zagląda. Polityka urzędu miasta w pigułce.
No ale Kowalewski rozesłał listy do mieszkańców Zatorza – że budowa kanalizacji to czasowa uciążliwość, ale on to wszystko dla nich, by „podnieść im komfort życia” – ble ble ble. I pisze to ten, co zniszczył lokalny układ komunikacyjny i zrujnował życie mieszkańców, oszukiwał z budową wiaduktu/tunelu na Kościuszki, obwodnicą czy przedłużeniem ulicy Kolejowej itd.itd. Dla tego człowieka nie istnieją granice bezczelności i wstydu.
Na ul. Kolejowej kanalizacji nie będzie , bo znaleziono niewybuchy . Burmistrz i jego świta nie wiedzą jak sobie poradzić ( trzeba nagłośnić sprawę) . Może jednak chodzi o to , ze developerzy nie są zainteresowani budową bloków na Kolejowej i tam nie jest potrzebna kanalizacja .
Trzeba naglośnić tak najpierw trzeba usunąć szkodników takich jak radni z Zatorza tj. p. Sasiak p. KRAJEWSKI, WILAMOWSKI, KARPIŃSKI oraz szczególnie NASZEGO BUNIA I pozostałą radę miasta z p Prejsem który to zakazał zabierania głosu mieszkańcom na sesji rady miasta.
Remont w tamtym rejonie to po prostu absurd. Rozkopali pół ulicy, zostawili ją tak i przeszli pod wiadukt, gdy pod wiaduktem zakończyli pracę, to wrócili na Batorego. Ponad miesiąc taka droga już tam jest, chcąc się przedostać na Moniuszki czy dalsze Batorego muszę jechać przez Łomię, bo szkoda samochodu.
To trwa już dwa i pół miesiąca