Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…

fot. ilustracyjne UMM
Jednej z mieszkanek naszego miasta odmówiono przyjęcia opłaty za odpady w kasie urzędu. Powód? Brak maseczki. Rzecz jednak w tym, że maseczki nosić nie może ze względów zdrowotnych. I choć sama prosiła by wezwać Policję, urzędnicy byli nieugięci.
Czytelniczka tak napisała do redakcji:
W dniu 22.03.b.r. uniemożliwiono mi dokonanie opłaty za odpady komunalne z powodu braku maseczki, mimo mojej informacji, że posiadam dokument, który zwalnia mnie z tego obowiązku. Prosiłam , żeby zadzwoniono na Policję ze względu na odmowę i utrudnienie dokonania opłaty (pech chciał, że nie miałam telefonu),…. kołomyja……, do której doprowadził….no właśnie kto? Przecież to niesprawiedliwe, dyskryminacja, ograniczenia…szczególnie przy takim zaleceniach zakładania masek są osoby, którzy po prostu zakrywać twarzy nie mogą, ze względu na to , że przewlekle chorują i mają problemy z oddychaniem. Ostatecznie odeszłam zdenerwowana ,zlekceważona , nie dokonując w/w opłaty….., czy to wadliwa organizacja pracy urzędu czy zła wola samego urzędnika?
O to czy w przypadku posiadania zaświadczenia o przeciwwskazaniach do noszenia maseczki obywatel musi okazać je urzędnikowi oraz czy urząd może odmówić bezpośredniej obsługi w takim przypadku zapytaliśmy urząd miasta. Niestety udzielona odpowiedź, choć potwierdza taką sytuację nie odpowiada na to pytanie. Nie wynika z niej, czy to urzędnikowi mamy obowiązek okazać taki dokument i czy urzędnik może odmówić obsługi.
– 22 marca br. do Urzędu Miasta Mława przyszła pani, która nie reagowała na prośby obsługi, dotyczące dezynfekcji rąk i założenia maseczki. Pani twierdziła, że „ma zgodę od Mateusza Morawieckiego na chodzenie bez maseczki”, jednakże nie chciała okazać żadnego dokumentu uprawniającego ją do tego. Pani zachowywała się agresywnie, była niemiła dla pracowników kancelarii oraz kasjerek urzędu. Mimo że otrzymała maseczkę jednorazową, a prośby o jej założenie były ponawiane kilkakrotnie, interesantka definitywnie odmówiła zastosowania się do wskazówek.
Przeżywamy obecnie w Polsce trudny czas –codziennie służby sanitarne wykrywają około 30 000 nowych przypadków zachorowań na COVID-19. Dla wielu osób walka z wirusem jest przegrana – kończy się śmiercią. Wirusolodzy i specjaliści chorób zakaźnych są zgodni co do tego, że stosowanie środków ochrony osobistej oraz dystans społeczny są elementami, dzięki którym można zahamować rozprzestrzenianie się wirusa i tym samym uchronić wielu ludzi od zachorowania, a może nawet śmierci.
Ustawa z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz. U. poz. 2112) zawiera przepisy, które nakładają na obywateli dodatkowe obowiązki. Na tej podstawie rozporządzenia wydano nakaz zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Łamanie tego przepisu jest wykroczeniem.
Zdajemy sobie sprawę, że są osoby ignorujące obowiązek noszenia maseczek. Jako pracownicy Urzędu Miasta Mława szanujemy wszystkich klientów i prosimy także o szacunek dla nas – nie narażajmy się wzajemnie na ryzyko zachorowania. Osoby, które nie chcą nosić maseczek, prosimy, aby korzystały z innych niż bezpośredni sposobów kontaktów z urzędem. Przypominamy, że wszelkich wpłat można dokonywać zdalnie – np. przelewem internetowym na indywidualne konto (wpłat do 1 000 zł można dokonywać również z konta innej osoby), a zapytania w ważnych kwestiach można kierować do ratusza telefonicznie lub drogą mailową. Wykaz numerów telefonów i adresów e-mail znajduje się na stronie: https://bip.mlawa.pl/artykul/wydzialy-urzedu – napisała Magdalena Grzywacz, rzeczniczka prasowa UMM.
JK
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Trzeba iść z postępem i najwyższy czas nauczyć się korzystać z platform internetowych. Covid tylko przyspieszył to co nie uniknone. Jeszcze trochę lat i już tych „pierdzących w stołki i pijących kawki” urzędników nie będziecie oglądać. Trzeba będzie sobie radzić przy składaniu wszystkich dokumentów, w których najprostszych danych większość społeczeństwa nie umie wpisać. To nie urzędnik w UM wymyślił ograniczenia.
Domyślam się, że to urzędnicy UM wypowiadają się anonimowo, nie mają odwagi swoich wypowiedzi, pokazując twarz?
Zaświadczenie od lekarza, o tym, że ktoś nie może nosić maseczki ze względu na stan zdrowia, okazać trzeba tylko i wyłącznie POLICJI lub STRAŻY MIEJSKIEJ.
…czyli w tym wypadku urząd miał obowiązek obsłużyć petentkę albo wezwać policję lub straż by ta im okazała zaświadczenie?
Prawnikiem nie jestem ani sędzią, żeby wyrokować, ale odsyłam do artykułu na ten temat: https://www.prawo.pl/zdrowie/zaswiadczenie-o-zwolnieniu-z-noszenia-maseczki-czy-lekarz-ma,503638.html
Nie rozumiem czemu na miejsce nie została wezwana policja, skoro pani rzecznik urzędu miasta użyła słów „pani zachowywała się agresywnie”?! Idąc w tym kierunku, jeżeli uznano, że interwencja policji nie jest konieczna, to sformułowanie „zachowywała się agresywnie” raczej nie jest adekwatne do sytuacji, jaka miała miejsce w urzędzie i jest, moim zdaniem, daleko idącym nadużyciem słownym. Pani rzecznik również w swojej obszernej wypowiedzi nie odpowiedziała na zasadnicze pytania! Rodzi się zatem kolejna wątpliwość, czy nie potrafiła odpowiedzieć, czy zwyczajnie nie chciała.
Polaków już nie tylko wykańcza covid, ale również rządy PiS-u. Pozamykali, skłócili, podzielili, opodatkowali, zeszmacili.
PiS być może a może nie, jest tylko katalizatorem postaw społecznych. Albo ktoś jest w porządku albo bucem . Chodzą takie roszczeniowe babska i się awanturują , bo ma zaświadczenie . Pełno takich było i przed pandemią to i teraz są nic nowego.
A ja mam taki pomysł a) Niech ratusz oddeleguje kogoś przy wejściu jako ochronę i nie wpuszcza do budynku osób bez maseczek/stosownych zaświadczeń. Nie dochodziłoby wewnątrz do takich niemiłych sytuacji i nie narażało pracowników. b) Wysłać personel na szkolenie z obsługi i prowadzenia rozmów z petentem.
Jak zwykle ratusz sie wybielił to petent zawinił,
Łatwo wydawać osądy, ale tak naprawdę nie byliśmy uczestnikami opisywanej sytuacji. Urzędnik miał prawo nie obsłużyć pani bez maseczki. Z drugiej strony mógł zrobić wyjątek od reguły. Mam wrażenie, że trafiła przysłowiowa „kosa na kamień”. Prośba urzędnika, żeby ktoś włożył na minutę maseczkę, by dokonać wpłaty, podczas gdy pani była w środku (bo tak zakładam), jest po prostu absurdalna i w moim odczuciu przekorna i złośliwa. Włoży pani na minutę, to ja panią obsłużę. Smuci mnie to, że takie sytuacje mają miejsce, tym bardziej że jest to trudny czas dla wszystkich. Sami sobie wyrządzamy krzywdę, a powinniśmy wzajemnie wspierać.
Ta pani nie zachowała się absurdalnie i nie była złośliwa???
Druga osoba założyłaby grzecznie maseczkę i wszystko byłoby ok, ale nie, ona musiała jeszcze wszczynać awanturę.
Nawet to, że nie mając racji, z wywieszonym językiem poleciała do prasy, a nie do sądu świadczy źle o tej pani.
Zezwalając raz na brak maseczki, zezwalamy na dalsze łamanie prawa. Musimy się liczyć z tym, że inni też tak będą chcieli.
„0” tolerancji dla takich sytuacji i wtedy wszyscy przykładnie stosowaliby się do obostrzeń i nie byłoby stawiania się klientów w sklepach o brak odstępu czy brak maseczki. Już nieraz w sklepie musiałem zwracać uwagę, żeby ktoś nie chuchał mi w kark i spotykałem się z wielką obrazą. Zaznaczę, że to nie kobiety pchały się w kolejce, ale faceci, bo zawsze wszyscy uważają, że to domena kobiet.
A to kasy w UM są czynne ?
Z zaświadczeniem może chodzić bez maseczki na ulicy ale wchodząc na 2 min do pomieszczenia zamkniętego nie udusi się zakładając ją na ten czas a jedynie okaże szacunek innym osobom. Niestety żyjemy w takim kraju, że zeby dostać zaświadczenie wystarczy zapłacić a później takie osoby chodzą i uważają się za lepsze i mądrzejsze. Mamy takie czasy, że potrzebna jest nasza wspolodpowiedzialnosc a pokazywanie swojej wyższości tym bardziej,że w większości miejsc jest informacja że bez maseczek nie obsługują.
Dokladnie zgadzam się z Lulu, na 2 min mogla założyć maseczke załatwić sprawę i napewno by nie zaszkodziło to zdrowiu tej pani. Szkoda artykułu na takie beznadziejne sytuacje, ludzie sami rządni są takich afer -tylko czemu to ma służyć?
A kto by wziął odpowiedzialność sądową, gdyby takiej osobie nagle zakręciło się w głowie, straciła równowagę, przewróciła się, uderzyła głową o podłogę i straciła przytomność? Jeśli ta pani miała zaświadczenie lekarskie, którego wcale nie musiała pozakazywać urzędnikom, bo tak stanowi prawo, tłumaczenie w stylu a prosiliśmy, żeby włożyła tylko na minutę… na niewiele by się zdało. Trzeba trochę myśleć. Różne historie się zdarzają.
Ja powiem tak większe zagrożenie spowodowało niedopuszczenie jej do kasy. Ponieważ napewno doszło do sytuacji konfliktowej która nie trwała chwile. A gdyby została dopuszczona w ciągu minuty opuściła by urząd. Wiec dla mnie takie praktyki nie mają sensu i zwiększają ryzyko zagrożenia. Oczywiście potwierdzam że tej pani nic by się nie stało jak by założyła maseczkę na minutę. Ale są ludzie którzy ich nie uznają i wykłócanie się z nimi powoduje wyłącznie większe zagrożenie.
Tak, tylko daj takiemu jak ta interesantka palec, a on będzie chciał całą rękę.
Właśnie powinno się zezwalać na takie zachowania, bo takie osoby pokroju tej pani robią się jeszcze bardziej bezczelne i coraz więcej od innych będą wymagać nie dając nic w zamian. Jeśli raz pozwolisz, to będą ciągle czegoś chciały.
Miało być: … Właśnie NIE powinno się zezwalać…
Reasumując… w imię ‚sztywnego rozporządzenia’ podczas dłuższej wymiany zdań między interesantką a pracownikami um doszło zapewne do dużej wymiany cząsteczek śliny potencjalnie zawierającej koronawirusa, tym samym wszyscy w tym czasie narażali się na zakażenie. Gdzie tu sens? Gdzie logika?
Pracownik UM był za szybą, ponadto jeśli wymagał maseczki, najprawdopodobniej sam ją miał założoną prawidłowo, a więc nie pluł.
Pluła wyłącznie interesantka – kobieta pozbawiona empatii, narażająca zdrowie i życie innych.
Maseczka ewentualnie MOŻE OGRANICZYĆ rozprzestrzenianie się wirusów na odległość, ale NIE ZABEZPIECZA całkowicie. Wiele zależy od rodzaju maseczki. Chcąc zapewnić sobie ochronę przed zakażeniem wirusami (koronawirusem SARS-CoV-19 oraz innymi), trzeba nosić maseczkę oznaczoną klasą co najmniej FFP2 (KN95), a najlepiej maseczkę FFP3 szczelnie przylegającą do twarzy. Dodatkowo warto zadbać o zabezpieczenie oczu (np. okulary ochronne lub przyłbicę), rękawice jednorazowe, a dla zapewnienia pełnej protekcji również jednorazową odzież medyczną. Na pewno pracownik UM był tak zabezpieczony.
Co ty gościu nie powiesz.
Najlepiej to jak się wychodzi z domu to założyć kombinezon i nosić na plecach butlę z tlenem, czyli ubrać się tak jak kosmonauci.
Należy dodać, że szybki są zapewne hermetyczne. Jak ktoś pierdnie – to nie czuć.
To czynne są kasy w Urzędzie?
Jakiś czas temu chciałem opłacić podatek od nieruchomości to mi powiedziano, że w dobie pandemii kasy są zamknięte.
To było mniej więcej połowa marca. Jednak nie ma takiej informacji na stronie Urzędu. To jak to jest? Może portal to sprawdzić?
kasy są nieczynne od poniedziałku 26 marca ,wczesniej normalnie pracowały. Moze trafiłes na przerwę,
No cóż… interesantka winna okazać takie zaświadczenie, że nie może nosić maseczki, bo jest obowiązek noszenia masek i to już poparty odpowiednią ustawą.
Interesantka nie chciała okazać zaświadczenia i się awanturowała, pracownik UM winien z kolei wezwać policję.
To tak na zwykłą logikę.
Zbulwersowana pani pisze jeszcze do redakcji… a niech ta pani założy sprawę w sądzie – teraz raczej jej nie wygra.
No tak, ale gdzie w tym wszystkim „czynnik ludzki”? Pani napisała, że zapomniała telefonu, w żaden sposób nie mogła tego potwierdzić. Czarne – białe. Obecnie często ludzie zachowują się po prostu paskudnie względem siebie. Nie jesteśmy maszynami ślepo wykonującymi rozkazy innych. Czasem odrobina empatii nie zaszkodzi. Kobieta też się zapewne zdenerwowała. Jak urzędnicy czy ekspedientki albo ludzie w programach w TV prezentowali się w przyłbicach, które od początku było wiadomo, że nic nie dają, nikomu to nie przeszkadzało. Ale k…a mieli! Mieli przyłbice o 0 skuteczności!!! Ale mieli zgodnie z zarządzeniami.
Zaświadczenie jeśli miała to na papierze, a nie na telefonie.
Ta pani tylko podobno nie miała telefonu żeby zadzwonić na policję, ale to podobno.
Zaświadczenie nosi się zawsze przy sobie, oczywiście o ile takowe jest i w razie potrzeby się okazuje i to też jest czynnik ludzki.
Urzędnik popełnił błąd, bo winien skontaktować się z przełożonym i za jego zgodą powinien zadzwonić na policję z powiadomieniem o awanturującej się interesantce bez maseczki.
Ta pani nie wykazała się także empatią.
Zawsze kopię urzędników, ale w tym wypadku, gdy zalegalizowano obowiązek noszenia maseczek, urzędnik mi9ał rację – to moje zdanie.
Pani stoi na pozycji przegranej, bo teraz już nie udowodni, że miała przy sobie zaświadczenie.
Jeśli by miała, to chyba żaden problem z okazaniem tegoż zaświadczenia.
Gdyby miała telefon, mogłaby zadzwonić też po kogoś, kto by zaświadczenie doniósł. Z tekstu wynika, że kobieta sama proponowała wezwanie policji. Ludzie są tylko ludźmi – czasem zapominają czegoś. W urzędach póki co także pracują ludzie, którzy również są tylko ludźmi, ale z czasem większość ich stanowisk zastąpią maszyny. Zamiast pani w okienku wpłatomat. Póki co są jeszcze ludzie, a człowiek z człowiekiem może spróbować dojść do kompromisu. Tutaj się to nie udało.
Ktoś kto nie może nosić maseczki ze względów zdrowotnych, dostaje zaświadczenie i nosi je przy własnym ty…ku, żeby w razie czego móc je okazać, bo… np. policjanci kontrolują i wtedy nie ma zmiłuj, tylko mandacik, a jak Pani się stawia, to sanepid wystawia trochę wyższy mandacik.
Pani interesantka nie ma racji, to ona zawiniła, a nie u8rzędnik. To jej zła wola. Pani winna chronić zdrowie i życie innych jeśli na ociupinę empatii, a nie wszczynać awantury i czepiać się niewinnych.
Nie podoba się, to niech nie robi szumu, tylko idzie z tym do sądu, a nie do prasy!!!
Szanowna Fakkiba, zaświadczenie od lekarza, o tym, że ktoś nie może nosić maseczki ze względu na stan zdrowia, okazać trzeba tylko i wyłącznie POLICJI lub STRAŻY MIEJSKIEJ.
Ludzie ludziom zgotowali taki los
Dokładnie, nad tym warto byłoby się pochylić. Odrobina refleksji nie zaszkodzi.
1. Jeżeli nie okazała dokumentu, to urzędnik postąpił słusznie. 2. Myśle, ze jak by Pani założyła jednak tą maseczkę na 62sek, którą otrzymała w urzędzie i w tym czasie zapłaciła, zamiast się awanturować, to tez by jej się nic nie stało. 3. Urząd powinien odpowiadać na pytania a nie pisać wypracowań, bez związku z zadaną treścią.
1. Jeżeli nie okazała dokumentu, to urzędnik postąpił słusznie. 2. Myśle, ze jak by Pani założyła jednak tą maseczkę na 62sek, którą otrzymała w urzędzie i w tym czasie zapłaciła, zamiast się awanturować, to tez by jej się nic nie stało. 3. Urząd powinien odpowiadać na pytania a nie pisać wypracowań, bez związku z zadaną treścią.
Twierdzisz tak, bo takie jest twoje zdanie, czy może to przepisy nakładają pewne obowiązki i potrafisz wskazać przepis, że zaświadczenie okazać trzeba urzędnikowi? Bo policja ma takie prawo, a urzędnik? A jakoś pani rzecznik nie potrafiła podać takiego przepisu. Takie myślenie to chyba mentalność niewolnika, który robi co pan mu każe i nie dyskutuje.
Ja mam złotą gęś, która znosi złote jaja, też uwierzysz mi na słowo?
Jeśli pani nie nosi maseczki, a prawo nakazuje noszenie maseczki, to jeśli pani ma zaświadczeniu upoważniające do nienoszenia maseczki, to winna to udokumentować.
Fakt, ur4zędnik też zawinił tym, że nie wezwał policji. Ta pani popełniła wykroczenie nie stosując się do obowiązującego prawa i nie udowadniając tego, że jej to prawo nie obowiązuje.
To u tej pani zabrakło dobrej woli. Zabolałoby ją gdyby okazała zaświadczenie urzędnikowi? Jeżeli tak bardzo zależało jej na załatwieniu sprawy, to powinna ulec woli urzędnika. Tym bardziej, że sami dobrze wiemy jaka jest sytuacja.
Wiem, zaświadczenia nia ma obowiązku pokazywać urzędnikowi, ale to akt dobrej woli. Po co się stawiać i awanturować?
kura znosi złote jaja ignorancie , trollu
Interesant nie ma obowiązku okazywania zaświadczenia, ale przy odrobinie dobrej woli powinien to zrobić i byłoby po sprawie.
Gdzie są przepisy, że urzędnik ma obowiązek obsłużyć interesanta bez maski, jeśli boi się swoje zdrowie i życie oraz zdrowie i życie swoich bliskich?
Jest obowiązek noszenia masek w miejscach publicznych? – jest!.