Strzelanie z armaty do wróbla. Miasto rozdaje po 4 maseczki
— 30/03/2021
Od wczoraj w Mławie rozdawane są mieszkańcom maseczki. A precyzyjniej, każdy pełnoletni mieszkaniec może pójść do wyznaczonego punktu i po wylegitymowaniu się oraz złożeniu osobistego podpisu na liście stanie się szczęśliwym posiadaczem 4 szt (słownie czterech) maseczek wartych może złotówkę. To, że maseczki trafiają do mieszkańców nawet w tak symbolicznej liczbie, to przecież nic złego. Czy ktoś jednak pomyślał, ile kosztuje system ich dystrybucji?
Samorządy terytorialne, do których spłynęły maseczki z Agencji Rezerw Materiałowych mają różne pomysły na to, aby przekazać je mieszkańcom. Czasem rozwożą je strażacy ochotnicy lub terytorialsi, czasem odebrać je można w wyznaczonych miejscach. Mława postawiła na odbiór osobisty.
Jak się okazuje, trzeba mieć przy sobie dowód osobisty i wtedy maseczki odebrać można w punktach, które zwyczajowo są wyznaczane na siedziby obwodowych komisji wyborczych, a w większości są to placówki oświatowe. Dystrybucja trwać będzie od 29 marca do 1 kwietnia 2021 r. w godzinach od 8:30do 15:30 – czyli w godzinach pracy placówki, co sprawia, że osoby które pracują raczej z tej propozycji nie skorzystają.
Tak czy inaczej, ktoś jednak musi się tym zająć. Placówki te muszą więc zasadniczo na cały dzień oddelegować pracownika. Co prawda pierwszego dnia nie było tłumów i maseczki odbierało dosłownie po kilka osób, co nie zmienia faktu, że pracownik musi być w gotowości. Pól biedy jeśli w międzyczasie może wykonywać swoje inne obowiązki. Nie zawsze jednak można to pogodzić. Jak się okazuje, do lokali w szkołach powiatowych, miasto musiało oddelegować własnych pracowników. Zanim jednak maseczki trafiły do szkół, ktoś musiał przygotować wykazy i rozwieźć maseczki. To ogromny nakład pracy.
Choć z drugiej strony, miasto ma już doświadczenie z dystrybucją maseczek. Rok temu burmistrz i radni osobiście roznosili sztywne, czarne maseczki w ilości 20 tys. sztuk. Niektórzy mieszkańcy mają je do dzisiaj, a inni nawet sądzą, że właśnie takie rozdawane są podczas tej akcji. Ale co do metody, może lepiej było znów skorzystać ze sprawdzonego już wcześniej sposobu? I pomyśleć, że wszystko to dla 4 (słownie czterech) maseczek.
JK
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Jak zwykle narzekanie ze darmowe ze dystrybucja, a sami co ile czasu zmieniacie maseczki? A w biedrze czy innym sklepie nie dotykacie niczego napewbo w rekawiczkach? Haha mlawa kongresowka aby obgadac a sami lenistwem az smierdzicie ale krytykowac potraficie
Tu trzeba jasno wyjaśnić, że to tzw. Rząd przekazał samorządom maseczki i zobowiązał do ich dystrybucji. W TVP-PiS zaraz będzie siana propaganda ile to milionów maseczek otrzymali obywatele i jak ich tzw. Rząd wsparł. Pisowski ograniczony elektorat propagandę odbierze jako wyraz dobrodziejstwa i będzie wielbił fałszywego pana. Obajtki rzucą trochę okruchów socjalnemu suwerenowi, kpiąc sobie z niego w kuluarach i umacniając swoją bezkarność, zagwarantowaną glosami ciemnego ludu. No cóż. Liczą się Pieniądze i Stanowiska. Wiwat ,,dobra zmiana”. Wiwat ciemny naród.
Nie trzeba mieć dowodu, znowu powielacie niewłaściwe i informacje
Śmieszna jest ta dystrybucja maseczek , które nie są zamknięte. Ja nie wiem kto je dotykał. Dziękuję za takie prezenty.
Te czarne, sztywne maseczki trafia do muzeum, jako rekwizyt. Strach było to dotykać, a co myśleć o ich stosowaniu. A rozdawanie maseczek w takiej formie (z ręki do ręki) to świadczy o poziomie….. dystrybutora
Nikt chyba nie jest zmuszany do tego, aby odebrać maseczki. Kto sie brzydzi, niech ich nie rusza – proste. Jestem przekonany, że wielu ludziom się przydadzą. Może to i lwia przysługa rządu – w dodatku dali tylko 4 maseczki na osobę, a rozdać trzeba. Z drugiej strony to szansa dla tych, którzy chodzą w bardzo już niesterylnych maskach.
To jest szczyt. Zatrudnić do dystrybucji maseczek gromadę ludzi. Te maseczki nie są warte tego co czas osób zatrudnionych do dystrybucji.
Nasi rządzący to faktycznie „morony”.
Lepiej by było rozdawać całe nienaruszone opakowania bo i tak większość ludzi się nie zgłosi. A gdzie jest ” parciane wojsko Macierewicza” , zagonić ich do roznoszenia.
W hurcie taka maska 8 gr kosztuje. Rząd zakupił w roku 2020 po 75 gr za sztukę. Okazało się, że nie spełniają norm aby wykorzystać je w szpitalach więc leżały dość długo. A teraz pojawił się pomysł żeby je rozdać bo opozycja może wytknąć, że zmarnowano towar i pieniądze.
A co z maseczkami się stanie po czasie dystrybucji? Ktoś je weźmie? Wiadomo że forma rozdawania maseczek w godzinach w których ludzie pracują jest…
Jeśli miasto chce zadbać o swoich mieszkańców to niech przeprowadza dezynfekcje przystanków autobusowych, placów zabaw, ławek itp… Pozd.
Nie tylko szkoły powiatowe musialy oddelegować do dystrybucji maseczek swoich pracowników.W miejskich wygląda to dokładnie tak samo. Po co narażać kilku pracowników na kontakt z mieszkańcami w pandemii, jak mozna narazić kilkudzięciu we wszystkich placówkach i jeszcze chętnych do zdobycia maseczek mieszkańców? No po co?
Raczej z wiatrówki do słonia.
Czy Ja dobrze widzę? Pani w materiałowej maseczce, międli w dłoniach maseczki? To, ze ma rękawiczki, nie upoważnia w żadnym stopniu do ich dotykania!!! Jeżeli ktoś zdecydował się na taką dystrybucje maseczek, to osoba rozdająca powinna mieć aktualne badanie na obecność wirusa i tylko i wyłącznie zajmować się rozdawaniem maseczek, nie dotykając niczego innego. W UM z tego co czytamy, panuje COVID. Proponuje przemyśleć ten system aby nie zakończył się tragedią.
A Ty swojej nie międlisz?? Niczego nie dotykasz? Zamknij się w domu i nigdzie nie wychodź po głupiało towarszystwo
Gość UM pisze dość sensownie ,czego znowu sapiesz koleżko.
Dobrze że nie widzicie jak powstają takie maseczki i z czego ciemnogród
Jak to z czego – z butelek PET, przecież to się topi po podpaleniu jak plastik
Sapie dlatego ze od tego jest—to z pewnością pracownik Pani Grzywacz, rzecznik prasowy urzędu, ma dwoje takich wszystko wiedzących pracowników, dbają o to aby opinie o urzędnikach, ratusza nie były krzywdzące stąd takie ich posty.
Jeśli jest moją to mogę z nią robić co chce, ale nie założę maseczki która nie jest zamknięta.
Po to produkcja jest JEDNORAZOWYCH a nie wielorazowych.
Ta pani niech teraz sama wszystkie założy…
Porażka…
Połowa marca, jedna z aptek w centrum Mławy. Pani z maską na brodzie wydaje resztę klientce. Potem wyciąga z pudełka (chyba takiego jak to na zdjęciu) maseczki – tak, luzem – i wkłada je do foliowej torebki, podaje klientowi. Ten płaci banknotem, dostaje kilka monet reszty. Kolejna osoba też kupuje maseczki, procedura się powtarza…
Dlatego to jest bez sensu. Gdy kupowałem tego typu maski to były pakowane po 5 i tylko takie „5cio pak” można było kupić i każda krotność. Ale w życiu nie wyrazilbym zgody na takie coś..
A to że noszą na brodzie to nic.. są sklepy gdzie nie mają wcale, zero plexi oddzielającej i jakichkolwiek restrykcji a co najlepsze nikt z tym nic nie robi