Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Dramatyczne sceny na jednym z osiedli. Pies zagryzł psa [Uwaga! drastyczny FILM]


Czy na zamkniętym osiedlu, przed własnym mieszkaniem i wśród sąsiadów my sami, nasze dzieci  lub nasze zwierzęta możemy czuć się bezpiecznie? Ta historia do której doszło przed kilkoma dniami pokazuje, że jednak nie. 

Sprzedam Piec


Ta historia wydarzyła się przed kilkoma dniami na jednym z zamkniętych, mławskich osiedli. Jedna z jego mieszkanek wyszła na plac zabaw  z dwójką małych dzieci i pupilem rodziny – małym pieskiem rasy York. Ponieważ osiedle jest ogrodzone i ma zamykaną bramę, spuściła pieska ze smyczy, by pobiegał. Wtedy rozegrał się dramat. Na osiedlu pojawił się obcy, duży i wyraźnie rozdrażniony pies. Był bez kagańca i po chwili rzucił się na małego Yorka i go po prostu zadusił.

– To najgorszy koszmar. Byłam z dwójką małych dzieci i nawet nie wiedziałam kogo ratować. Ja cały czas widzę ten obraz, jak niesie w pysku mojego pieska – opowiada poszkodowana.

Po jakimś czasie pojawił się właściciel dużego psa i jak gdyby nic się nie stało, wziął swojego psa, który nadal w pysku miał zaduszonego Yorka  na smycz i chciał opuścić osiedle. Jeden z sąsiadów poszkodowanej, wjeżdżając akurat na osiedle nagrał to kamerą samochodową i zatrzymał tego człowieka, który wcześniej nie  reagował na krzyki i wołanie.  Czuć było od niego woń alkoholu, nie okazał też żadnej skruchy po tym co się stało.

Czarę goryczy dopełniła interwencja policji. Jak twierdzi poszkodowana, policjanci nie zbadali trzeźwości pana, gdyż odmówił poddaniu się tej czynności. Na miejscu nie ukarali go mandatem, a o zagryzieniu psa wyrażali się lekceważąco, jakby chodziło o jakąś zepsutą zabawkę. Właścicielkę zagryzionego psa poinformowali, że rozważą ukaranie jej za wypuszczenie swojego psa bez smyczy, choć taką możliwość przewiduje  Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Mława.

– Nie wiem czy gdybym nie próbowała bronić pieska agresor nie zaatakowałby mnie, czy mojego synka.  Chcę aby ktoś za tę sytuację poniósł odpowiedzialność – mówi poszkodowana.

Jak ocenia sprawę mławska policja?

– W dniu 16 marca br., chwilę po godz. 15 dyżurny mławskiej jednostki Policji otrzymał zgłoszenie, dotyczące niezachowania środków ostrożności przy trzymaniu psa, który zagryzł psa rasy York. Do zdarzenia doszło na terenie jednego z mławskich osiedli. 

Skierowany na miejsce patrol Policji ustalił, że pies rasy mieszanej, należący do 58-letniego mieszkańca Mławy, wydostał się z prywatnej posesji na ulicę, a następnie w pobliżu bloku zaatakował biegającego tam bez smyczy psa rasy York. Po tym zdarzeniu właściciel zabrał agresywnie zachowującego się  psa i zamknął go w kojcu na terenie swojej posesji. W trakcie interwencji mężczyzna był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Interweniującym  policjantom odmówił poddania się badaniu na stan trzeźwości. W tym przypadku nie zachodzi niezbędna konieczność, umożliwiająca pobranie krwi do badań od sprawcy wykroczenia. 

Mławianin został powiadomiony o skierowaniu  wniosku o ukaranie do sądu.

Zgodnie z art. art. 77. § 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

 Ponadto, pokrzywdzony właściciel Yorka może ubiegać się o odszkodowanie. Zgodnie z art. 431 Kodeksu cywilnego, kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody (…) postępowanie odbywa się na drodze cywilno – prawnej. 

Obowiązek zachowania środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia dotyczył również właściciela psa rasy York. Ta kwestia będzie rozpatrywana przez Zespół ds. wykroczeń mławskiej komendy Policji – wyjaśnia oficer prasowy KPP w Mławie asp.szt. Anna Pawłowska.

Jeżeli ta sprawa trafi do sądu, być może ten rozważy, czy biegający luzem groźny pies „tylko” zagryzł innego, czy stworzył może znacznie większe zagrożenie. O finale tej bulwersującej sprawy jeszcze poinformujemy.

JK

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
72 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Amelia
Amelia
20 dni temu

Uważam, że artykuł jest mocno stronniczy. Gdzie dziennikarski obiektywizm. Dlaczego nie przedstawiono wersji właściciela dużego psa? Może pies po prostu uciekł? Może na osiedlu brama była otwarta? Myślę, że należy poznać wersję wszystkich stron tego konfliktu.

Prywatny biznes
Prywatny biznes
26 dni temu

Pieski w blokach i konfidenci z kamerkami nadgorliwie je udostępniający…. żenada

Mława
Mława
26 dni temu

Po co ludziom psy w blokach przecież te psy się męczą

Zenek
Zenek
26 dni temu

Ludzie co się z Wami dzieje. Wiadomo, że i jedna i druga strona jest nieszczęśliwa, a Wy ,,ujadacie” gorzej niż te pieski. Czy nie ma ważniejszych spraw? Za chwilę pandemia nas wszystkich połączy, więc lepiej żyjmy w zgodzie . POZDRAWIAM WSZYSTKICH

Marcin
Marcin
26 dni temu

Bardzo dobrze. Się zachciało yorków na pokaz. Nie ma znaczenia jaki pies każdy pies ma być na smyczy z kagancem na gębie jak ludzie! Najlepsza to ta od horroru poniżej szła z noworodkiem i szla i się bała hahaha haha. Powinna Pani się zgłosić do vegi byłby dobry horroro kriminal hahaha haha

elo
elo
26 dni temu
Reply to  Marcin

Co jest dziwnego czy nieprawdopodobnego w tym, że ktoś bał się dużego psa? Sam mam 40-kilowego psa rasy nieagresywnej i nie raz już musiałem go bronić przed jakimiś puszczonymi luzem kundlami. Zdarzyło mi się nawet z nim uciekać, bo zapomniałem gazu pieprzowego a napadł na nas jakiś byk z uszami w szpic. Psy, nad którymi właściciele nie panują albo wypuszczają je same na spacery to w Mławie duży problem – potwierdzi to pewnie każdy, kto chodzi z psem na dłuższe spacery niż tylko dookoła bloku.

Ktos
Ktos
26 dni temu
Reply to  Marcin

Lecz się

Inkarnacja
Inkarnacja
26 dni temu
Reply to  Marcin

To wędlug twoje wyobraźni ja mam nie bać się dużego groźnego psa A Yorka na smyczy trzymać, bo taki frajer jak Ty boi się . Ten smycz nie ratuje psa małej rasy. Nie jasne?

Kot spaślak
Kot spaślak
26 dni temu

Całkowity zakaz chowania psów poza tymi które pracują dla służb i w innych dziedzinach . Same plusy byłyby z tego. Po co komu psy . Co innego z kotami . Kot potrafi myszkę złapać i jest że tak powiem autonomiczny prawie jak samochód Tesli.

Predator
Predator
26 dni temu
Reply to  Kot spaślak

No debil XD drogą twojego myślenia po co ty jesteś skoro mi nie jesteś przydatny

Manuel
Manuel
26 dni temu

Czyli zdaniem policji jak mój pies wymknie się mi i zagryzie kilku ludzi to mi co najwyżej będzie grozić kara grzywny ? Coś tu chyba nie tak z kwalifikacją czynu. Dobrze, że to zostało nagłośnione bo inaczej pewnie tak by się to skończyło, że mężczyzna ten dostałby mandat albo jakąś niewielką grzywnę. I jeszcze na dodatek jest mowa o odszkodowaniu wyłącznie na drodze cywilnej. Przede wszystkim należy mieć na uwadze art Art. 160 kodeksu karnego:
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Warto aby pokrzywdzona złożyła taki wniosek, a potem wystąpiła jako oskarżyciel posiłkowy. Bo to powinna być prawidłowa kwalifikacja prawna czynu. Skoro pies zagryzł drugiego psa, równie dobrze mógł zagryźć dziecko. I taki powinien być zarzut. Dodatkowo w postępowaniu karnym pokrzywdzona niech wystąpi z powództwem adhezyjnym aby już nie musiała zakładać kolejnej sprawy cywilnej o odszkodowanie.

Last edited 26 dni temu by Manuel
gala
gala
26 dni temu
Reply to  Manuel

instytucja postępowania adhezyjnego została zlikwidowana w 2015 roku ale z resztą się zgadzam

Anonimowo
Anonimowo
26 dni temu

Ja uważam,że każdy pies powinien byc na smyczy. U nas na osiedlu jest York, który jest bardzo agresywny, atakuje wszystkich, nawet i większe psy.

Media
Media
26 dni temu

KAŻDY PIES POWINIEN BYĆ NA SMYCZY

Aaa
Aaa
26 dni temu

Ile jadu jest w Was. Ręce opadają . Ten york był przyjacielem rodziny . Jak można być tak nie czułym . A co jeśli york byłby na smyczy i zaatakował dziewczynę z dziećmi ? Wtedy było by ok . Facet był pod wpływem alkoholu z agresywnym psem !!!!!

Anonim
Anonim
21 dni temu
Reply to  Aaa

W tym problem, że ten pies nie jest agresywny

Inkarnacja
Inkarnacja
26 dni temu

Ten pies 3 lata temu szedł za mną i moim Yorkiem który był na smyczy od Napoleońskiej do Wysokiej . Miałam noworodka w wózku. Bałam się wziąć swojego psa,bo zacznie szczekac żeby mnie bronić, ani ruchu zrobić, bałam się oddychać i żeby dziecko nie zapałkalo. Żadnych ludzi wokół A ni właściciela . Także niech policja zajmie się tymi groźnymi psami i ich właścicielami które puszczają ich połatac na ulice!

Marcin
Marcin
26 dni temu
Reply to  Inkarnacja

I się zesralas na końcu nie do kończyłaś.

Inkarnacja
Inkarnacja
26 dni temu
Reply to  Marcin

Dokładnie. Dziękuję że zrobiłeś to za mnie

Inkarnacja
Inkarnacja
26 dni temu

Ten pies 3 lata temu szedł za mną od Napoleońskiej do ulicy Wsokiej bo miałam na smyczy Yorka A w wózku noworodek. I co ja miałam zrobić? On nie odchodził od mojego psa ni na krok, ja bałam się zrobić jakiś ruch, wziąć na ręce yorka też nie moglam , bo zaczął by szczekać żeby mnie bronić, żadnych ludzi wokół, właściciela. Nikogo. Tak że niech policja zajmie się niebezpiecznymi psami i ich właścicielami które wypuszczają ich połatać na ulice!

srs
srs
26 dni temu
Reply to  Inkarnacja

Wg mnie dobry początek na horror.

Inkarnacja
Inkarnacja
26 dni temu
Reply to  srs

Tak horror ! Trzeba było być na moim miejscu i odczuć oddech tego psa w swoje plecy . A nie z kanapy komentować

aart
aart
26 dni temu

może z chomikiem też na smyczy ??? York to miniaturka psa i nawet najbardziej „agresywny” nie może zrobić większej krzywdy. Jakby ten wielki zaatakował dzieciaka to wtedy tragedia gotowa. Nie da się odciągnąć psa w amoku agresji. Ludzie nie zasłaniajcie się kruczkami prawnymi tylko włącznie logikę!!!

Andrzej
Andrzej
26 dni temu

To w Mlawie sa grodzone osiedla ? Jak widze zrobilo sie u was niebezpiecznie jak w Brazyli czy USA

Wiesiek
Wiesiek
26 dni temu
Reply to  Andrzej

Nie , grodzonych nie ma. Są tzw zamknięte z bramami wjazdowymi i jest ich już kilka – wieś…….aku.

Anonim
Anonim
26 dni temu
Reply to  Wiesiek

Wieśniaki to się właśnie grodzą jeśli chodzi o ścisłość.

z bliska.
z bliska.
26 dni temu
Reply to  Andrzej

Dla ciebie takze czeka takie osiedle, tyle ze ze spacerniakiem !!

Aleksandra
Aleksandra
26 dni temu

Nie dość, że pijany to do tego z pustym łbem. Wielkie psy to obowiązek prowadzenia na smyczy

jaa
jaa
26 dni temu
Reply to  Aleksandra

Zdziwi się Pani, ale małe psy też należy wyprowadzać na smyczy. Jako właścicielka średniej wielkości psa, wielokrotnie spotkałam się z sytuacją, że „bezbronny” mały piesek bez smyczy dobiegał do mojego psa, obszczekując go i prowokując awanturę. I uwierzy mi Pani, że trudno zapanować jest nad swoim „uwiązanym” psem, który odbiera to jak atak. Tym bardziej, że często właściciele takich piesków jedyne co robią to wołają swoich pupili… Niestety odpowiedzialnym trzeba być za każde zwierze, czy to małe czy duże, bo mimo, iż mój pies jest zawsze wyprowadzany na smyczy, nie mogę w 100% ręczyć, że nie skrzywdzi psa, który do niego dobiegnie.

Last edited 26 dni temu by jaa
Pies
Pies
26 dni temu
Reply to  Aleksandra

Małe także. To nie prywatna posesja!

z bliska.
z bliska.
26 dni temu
Reply to  Aleksandra

Do tego delikwenta ztym wilczurem dopasowals sie takze z interwencja POLICJA.

Mieszkanka wspólnoty
Mieszkanka wspólnoty
26 dni temu

Bardzo współczuję właścicielom yorka, a w szczególności dzieciom, bo dla nich to traumatyczne przeżycie. Ale patrząc na sprawę obiektywnie, york podobnie jak drugi pies nie miał prawa być bez smyczy. Teren zamkniętego osiedla nie do końca można uznać za teren prywatny. To teren wspólnoty i każdy ma prawo czuć się swobodnie i bezpiecznie. Niestety przekonanie, że mały pies nie jest zagrożeniem jest trochę mylnym przekonaniem. Nakłada się obowiązek wyprowadzania na smyczy dużych psów, bo mogą stanowić zagrożenie, Sama zostałam kilkukrotnie zaatakowana przez małego psiaka, byłam również świadkiem ataku buldożka francuskiego, który wyskoczył z posesji i zaatakował dziecko. Dlatego też pomimo całego współczucia dla właścicieli yorka, nie zgadzam się z twierdzeniem że mały nie stanowi zagrożenia. Poza tym, są ludzie którzy panicznie wręcz boją się psów, bez względu na ich wielkość. I takie osoby maja prawo poruszać się po osiedlach i chodnikach bez konieczności przeżywania stresu na widok puszczonego luzem jakiegokolwiek psa.

Zdzich
Zdzich
26 dni temu

Ja jestem ta osobą, ktora panicznie boi sie psów jednak zdaje sobie sprawę jakie konsekwencje moze wywolac zagryzienie przez yorka a jakie zagryzienie przez psa dużego. Jeszcze nie spotkalam sie z przypadkiem, zeby york zagryzl kogos na smierc lub chociazby dotkliwie pogryzl.

Mieszkanka wspólnoty
Mieszkanka wspólnoty
26 dni temu
Reply to  Zdzich

A ja znam osoby, które na widok nawet yorka dostają ataku podobnego do padaczki. To się nazywa paniczny strach. I taka osoba nie jest w stanie nad tym zapanować ani tego kontrolować. Nie ma znaczenia tu wielkość psa. Poza tym jeśli pozwalamy na terenie wspólnot puszczać psy luzem, to właściciel psa rasy np. owczarek belgijski, sharpei, border coli itp. również ma prawo puścić psa luzem. I wtedy rozumiem, że podejdzie Pan z pełnym zrozumieniem?

Mława
Mława
26 dni temu

To byłby cyrk.

Wiesiek
Wiesiek
26 dni temu

A znajoma z tego osiedla mi mówiła, że jakiś „mądry” chce , żeby ta brama była otwarta przez prawie cały dzień. Dopiero na wieczór ma być zamykana. Rzekomo ma to zmniejszyć koszty napraw.
Ja bym w ogóle nie brał pod uwagę takiego wniosku. A podobno jest poddany głosowaniu….. Co „łeb” z tego gościa. …….

Zumba.
Zumba.
26 dni temu

Do właścicieli dużych psów. Zbierajcie klocki z chodników po swoich pupilach.

elo
elo
26 dni temu
Reply to  Zumba.

Do właścicieli małych psów. Też zbierajcie klocki z chodników po swoich pupilach.

W temacie jakiejś osobistej odpowiedzialności za najbliższy nam krajobraz jesteśmy niestety mocno zacofani. Wszystkie chodniki i trawniki są zasrane, a w wielu miejscach w mieście trzeba chodzić slalomem pomiędzy psimi kupami.

Anonimowo
Anonimowo
26 dni temu
Reply to  elo

Ludzie się wstydzą sprzątać po swoich pieskach,nie ponoszą za ta żadnej odpowiedzialności jak pies się zesra na chodniku,myślą że wszystko jest ok, ale jak sie w takie coś wdepnie to tylko się z Ciebie śmieją że Ty nie patrzysz pod nogi

Gustaw
Gustaw
26 dni temu

Bernardyn to bardzo przyjacielski, łagodny pies. Jorki to małe ujadające stworki. Z pewnością mały zaatakował dużego. No i oczywiście blok to nie miejsce dla psów. Sprzątać po nich nie ma komu.

Prawda
Prawda
26 dni temu
Reply to  Gustaw

Rzeczywiście, duży łagodny bernardyn zagryza malutkiego pieska na śmierć bo york go obszczekał. No bardzo śmieszne. Jeszcze raz proszę przeczytać co pan napisał, bo to złośliwe bzdury.

Beata
Beata
26 dni temu

Skandal po prostu. Jak duży pies może latać gdzie chce i bez smyczy? Mały York nikomu krzywdy nie zrobi.

Ewa
Ewa
26 dni temu
Reply to  Beata

A York może biegać gdzie chce?

Prawda
Prawda
26 dni temu
Reply to  Ewa

Nie widzisz różnicy między bernardynem, a yorkiem ?

Ewa
Ewa
26 dni temu
Reply to  Prawda

A ktoś pisze o różnicach ? Jedna podstawowa kwestia obydwa psy bez smyczy ?

aart
aart
26 dni temu
Reply to  Ewa

dziecko i np. pijany dres to też tacy sami ludzie ??? Tragedia !

Mlawiak
Mlawiak
26 dni temu
Reply to  Beata

Nie ma prawa nawet jakiś York latać bez SMYCZY a jak nie odpowiada proszę sobie kupić dzialkę

Otoja
Otoja
26 dni temu
Reply to  Mlawiak

Tylko ja jeszcze nie słyszałam żeby york zagryzł na śmierć innego psa lub człowieka, a duże psy potrafią… Taka oto różnica

Mieszkanka wspólnoty
Mieszkanka wspólnoty
26 dni temu
Reply to  Beata

Osobie dorosłej york krzywdy nie zrobi, ale jeśli podbiegnie do np. rocznego dziecka które zaczyna chodzić wówczas jednak pokaleczy. Jakby nie patrzył ma zęby i potrafi z nich korzystać. Dodatkowo biegnący i szczekający york może takie małe dziecko wystraszyć i może się to różnie skończyć. Wydaje mi się że bagatelizowanie możliwości yorka jest złym posunięciem.

Next
Next
26 dni temu

Pies to nie maskotka dla wszystkich i osiedle Paniusiów też nie folwark. Chcę folwarku kupuję dom.

Ewa
Ewa
26 dni temu
Reply to  Next

Zgadzam się, o jakim terenie prywatnym mówimy gdzie brama jest otwarta dłużej niż zamknięta?

Prawda
Prawda
26 dni temu
Reply to  Ewa

Jakie to ma znaczenie ? Duży pies powinien być na swoim terenie by nie stwarzać zagrożenia dla innych. York nie zagryzie drugiego psa na śmierć. To takie trudne do zrozumienia ?

Jolanta
Jolanta
26 dni temu
Reply to  Next

Pies nie był maskotką, ale przyjacielem, kochanym przez moje dzieci i wnuków. Był członkiem rodziny, dla mnie też.Takie komentarze pisze osoba pełna złości i braku empatii.

Mława
Mława
26 dni temu

Osiedle zamknięte to nie teren prywatny. Z psem chodzimy na smyczy!

Łoś
Łoś
26 dni temu
Reply to  Mława

Owszem to teren prywatny dlatego można go ogrodzić.

Mlawiak
Mlawiak
26 dni temu
Reply to  Łoś

Jednak nie 1 właściciele a 60 czy wiecej

Anonimowy
Anonimowy
26 dni temu
Reply to  Mława

No właśnie że prywatny stanowi własność prywatna właścicieli i ich regulaminy to ich prywatna sprawa pies nie stworzł zagrożenia i nie opuścił prywatnej posesji

Anonimowo
Anonimowo
26 dni temu
Reply to  Mława

Jeden i drugi był bez smyczy.

Jolanta
Jolanta
26 dni temu
Reply to  Mława

Owszem na smyczy i wówczas mogłaby być zagryziona moja córka nie tylko jej pies!!! Głupota ludzka nie zna granic. Mały york i wielki mieszaniec groźnego bernardyna nawet gdyby był na smyczy to jakie ma szanse gdy zostanie zaatakowany?

Emil
Emil
26 dni temu
Reply to  Mława

A co by dało jeśli ten york był nawet na smyczy? Czy ten duży by nie zaatakował go? Mogło by stać się jeszcze gorzej bo przy tym mogła by ucierpieć właścicielka z dziećmi. A Policji to zasrany obowiązek było tego delikwenta wydmuchać. Co nie mają takiego obowiązku tak jak to odpowiedzieli? Ciekawe czy jak mają podejrzenie że kierowca wjeżdża na swoją posesję pod wpływem alkoholu też nie mają obowiązku go poddać badania alkomatem? Mławska policja to dramat…

elo
elo
26 dni temu
Reply to  Emil

Wychodzenie z psem będąc na bombie nie jest zakazane, w przeciwieństwie do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Dziwne porównanie. Współczuję właścicielce yorka; właściciel bernardyna zasługuje na dotkliwą karę by nauczył się, że jego obowiązkiem jest opiekowanie się psem i nadzór nad nim. Jednak co do kontroli alkomatem, to facet odmówił i tyle – nie w każdym przypadku policja ma możliwość zmuszenia go do badania. Mam tylko nadzieję, że policjanci byliby tak samo praworządni i tak samo szanowaliby prawa obywatelskie, gdyby właścicielką bernardyna była filigranowa kobieta, a nie wielki podpity chłop.

Ngb
Ngb
26 dni temu
Reply to  Emil

Pan z dużym psem nie był kierowcą.
Porównanie do dupy

Ngb
Ngb
26 dni temu
Reply to  Emil

Kierowcy pobrali by krew, nawet z użyciem siły fizycznej

Yureck
Yureck
26 dni temu
Reply to  Mława

Ciebie wziąć na smycz i kaganiec zapodać w pierwszej kolejności.

Realista
Realista
26 dni temu

Dlaczego york był bez smyczy? Ludzie posiadający małe psy nie mają za grosz wyobraźni. Wychodzenie z dwojgiem małych dzieci i psem bez smyczy na terenie publicznym jest zwykła bezmyślnością. Tak się właśnie kończą takie sytuacje. Małe psy z reguły są bardzo zaczepne. Sam mam dużego psa i mimo, że chodzę z nim na smyczy to praktycznie codziennie napotykam na drodze jakiegoś psa puszczonego luzem. Gdyby mój pies był również agresywny, to już nie jednego yorka czy innego pimpka by udusił.

Łoś
Łoś
26 dni temu
Reply to  Realista

Może york był bez smyczy ale na terenie prywatnym. Poza tym czy smycz by udaremniła atak na pieska? Nie. Może właściciel psa te by ucierpiał. Żal po psie może być równie wielki jak strata finansowa którą poniósł po jego zagryzirniu właściciel.

Last edited 26 dni temu by Łoś
Anonimowo
Anonimowo
26 dni temu
Reply to  Łoś

Co to za teren prywatny na który każdy może wejść? Obydwa psy nie były na smyczy!

Olka
Olka
26 dni temu
Reply to  Realista

Ten duży też był bez smyczy, dlaczego mowa tylko o małym?
Właściciele dużych są lepsi?
Oboje właściciele winni dostać mandaty.
Pies nie ma prawa uciec z podwórka.

Jolanta
Jolanta
26 dni temu
Reply to  Realista

To znaczy, że jeśli jest zaczepny to inny pies ma prawo go zagryźć na śmierć??? Duży groźny pies biega bez smyczy!!!

Nie bachawiorysta
Nie bachawiorysta
26 dni temu
Reply to  Realista

Chciałem zauważy że dzieci też były bez smyczy. Jeśli pies postanowiłby zaatakować dziecko byłby nie mały problem. Zaraz się odezwą obrońcy ras niebezpiecznych czytaj ” skundlonych amstafów „i wilków, jak to dobrze swoje psy prowadzą.Dlaczego męczycie te psy w blokach . Później taki wyskoczy i dostaję szalenizny .

aart
aart
26 dni temu
Reply to  Realista

coś czuję, że twój superpies jest przedłużeniem twojego …pimpka 🙂

Kot
Kot
26 dni temu
Reply to  aart

A jak ktoś ma kota …

72
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x