Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Kilkadziesiąt hektarów zalanych wodą w gminie Stupsk. Kto winien? [FOTORELACJA]


Niedrożny Dunajczyk, zimowe roztopy czy może woda odpompowywana z budowanego w pobliżu węzła nowej „siódemki” jest przyczyną tego, że rolnicy w miejscowościach Dąbek, Strzałkowo czy Dunaj mają zalane łąki i grunty orne. I tak jest od jesieni ubiegłego roku.

Sprzedam Piec


Dla okolicznych rolników długo utrzymujące się zalania zarówno łąk jak i zniszczenie jesiennych zasiewów oznacza ogromne straty. W opisywanym przypadku jednak nie dość, że nikt się nie przyznaje do winy, to nie widać możliwości szybkiego rozwiązania problemu. Dlaczego?

Płynąca tam rzeka Dunajczyk powinna być drożna. Byłaby wtedy możliwość, że nadmiar wody z wiosennych roztopów a nawet ta dodatkowo odpompowywana z budowy mogłaby spłynąć. Pierwszy jednak problem to taki, że jak mówią rolnicy – rzeka nie była odmulana od około 30 lat, a ostatnio nawet nie są wykoszone trawy na jej skarpach. Swoje również robią bobry, zadomowione tu na stałe. Za ten stan odpowiedzialne jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. W odpowiedzi na ubiegłoroczny  monit sołtysa Dąbku Łukasza Cywińskiego Wody Polskie poinformowały, że zgłosiły prace  w korycie rzeki Dunajczyk do programu na rok 2021. Trzeba jednak ustalić pilność prac, zakres rzeczowy, potem zatwierdzić program, uzyskać niezbędne decyzje administracyjne i przeprowadzić przetarg na wyłonienie wykonawcy robót. Wygląda więc na to, że szybkiego udrożnienia rzeki nie można się spodziewać.

Jeszcze ciekawiej przedstawia się sytuacja z odprowadzeniem wody z placu budowy węzła Żurominek nowej „siódemki”. Jak mówią rolnicy droga powstaje na terenie bagiennym i gdyby drogowcy wody nie odprowadzali, to by utonęli. Jak się okazuje w pobliżu węzła jest już częściowo wykopany zbiornik, ale nie jest on wypełniony wodą, jakby można było się spodziewać. Od niego w kierunku rzeki biegnie pogłębiony i wyczyszczony przez drogowców rów wypełniony wodą. Przy zbiorniku ustawione jest pompa „niczyja”.  Okazało się bowiem, że gdy rolnicy interweniowali w sprawie pompowania wody w kierunku ich pól, nikt na budowie nie potrafił powiedzieć czyja to pompa (na budowie pracuje kilku podwykonawców – red.).

Jak mówią rolnicy bywało że pompa, a właściwie dwie pompy – jedna od strony Ignacewa, a druga przy zbiorniku pracowały przez dwa tygodnie 24 godziny na dobę.

– Gdyby to zrobili tak, że ta woda by spływała i nas nie zalewał, to wilk byłby syty i owca cała – mówią rolnicy.

– W przyszłym tygodniu mają przyjechać na miejsce pracownicy Wód Polskich w celu oględzin. O sytuacji na budowie powiadomiona będzie też Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – mówi mieszkający w Dunaju i wspierający rolników radny powiatowy Jacek Szlachta.

JK

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]
0 0 vote
Oceń artykuł
guest
12 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Antykowal
Antykowal
1 miesiąc temu

Spokojnie, jest dopiero początek marca, ta woda niedługo zejdzie. A potem latem będą narzekać, że sucho. A na przyszłą wiosnę…

mieszkaniec
mieszkaniec
1 miesiąc temu

A ja bym powiedział że Wójt Świderski nie radzi sobie z wodą

Morg
Morg
1 miesiąc temu

Czy można sobie tak po prostu odlewać wodę do rzeki?? Czy były jakieś hydrologiczne konsultacje poczynione w tym kierunku?? Czy problemy zaczęły się od momentu, kiedy zaczęto spuszczać wodę do rzeki?? Odpowiedź dla mnie nasuwa się prosta. W Polsce wszystko się robi tak „aby, aby…” Byle jakaś firma zblantowana z władzami zarobiła. A że zaburzają naturalny spływ wody, pola zalewają, kogo to obchodzi w tym k…kim kraju.

Mlawiak
Mlawiak
1 miesiąc temu

Jak pompy niczyje? To mogli jedną wziąć od razu by się właściciel znalazł pompy . Jak by tobie Ggg twoją działkę zalewało bo ktoś by wodę pompował w twoją stron to ciekawe czy by Ci pasowało

Ggg
Ggg
1 miesiąc temu
Reply to  Mlawiak

A co zalewa Ci? Jak Ci zalewa to sobie worki z piasek połóż. Najlepiej to brać, ale od siebie to nic. Taki nawyk Polaka. Za darmo to każdy by chciał. Droga źle, woda źle, co wam w ogóle pasuje? A za rok będziesz cieszył japę oooo jaką droga w końcu dwa pasy. Niestety, jest budowa jest woda. Jest deszcz jest woda. Wsioki szukają kasy i tyle. Won do roboty

Miki
Miki
1 miesiąc temu
Reply to  Ggg

To Ty Jesteś zwyczajnym chamem. Wypowiedź jak z rynsztoka.

Mlawiak
Mlawiak
1 miesiąc temu
Reply to  Ggg

Ja byś był bystry ( a nie jesteś jak widać ) jestem z Mławy, dla tego mam taki Nick. Ty pewnie jesteś z bloku to nie masz pojęcia o czym mowa. I ty weź się za robotę raczej bo pewnie nie wiesz nawet jak się odśnieża …

Edward
Edward
1 miesiąc temu

Zdjęcie nr 1,2, 3 : „Łoooo!! Z tamtund bobry wyszli”

Zenek
Zenek
1 miesiąc temu

Ooo radny Szlachta, a w jaki sposób wspiera tych rolników, jakieś ślady jego dotychczasowej interwencji Pan redaktor znalazł? Teraz zaczyna działać, jak media się zainteresowały. W gębie to on mocny. Takich zalanych łąk i pól o tej porze można sfotografować kilkadziesiąt.

Zenon
Zenon
1 miesiąc temu

W PRL-u rolnicy tworzyli spółki wodne, które zarządzały i utrzymywały w odpowiednim stanie naturalne cieki wodne, rowy melioracyjne, systemy drenażowe. Wiązało się to z obowiązkiem wnoszenia pewnych opłata na wykonanie tych robót. W czasach „demokracji” rolnicy przestali płacić a spółki rozpadły się. Wody Polskie nie ogarniają tematu. O ile utrzymanie rzek i głównych cieków powinno należeć do nich to już systemy drenażowe i rowy na prywatnych polach powinny być utrzymywane także przez właściciell tych pól. Są przecież dopłaty unijne. Nie można tych dopłat przeznaczać tylko na zakup nowych merców czy beemek lub mieszkań u mławskich deweloperów na wynajem dla Ukraińców ale trzeba cześć pięniedzy inwestować w gospodarstwo.

Brukselka
Brukselka
1 miesiąc temu

Wina Tuska.

Ggg
Ggg
1 miesiąc temu

Już wsioki szukają kasy! Chyba normalne, że skoro jest budowa, głębokie wykopy, rowy i jest zima i jest śnieg to normalna rzeczą jest woda! Przyjdzie słońce wszystko wyschnie. Ciągle nic nie pasuje, podatki nie pasują, strajkować trzeba! Bo wam drogę budują, ale kasę za pola wzięliście wsioki

12
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x