Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Pierwsza apteka w Mławie


Pierwsza profesjonalna apteka w Mławie powstała w 1800 roku na mocy przywileju króla pruskiego Fryderyka Wilhelma.  Pierwszym aptekarzem został Gotlieb Christochowitz.

W tym czasie  Mława i ziemia mławska zostały włączone do zaboru pruskiego i znalazły się w pruskiej prowincji Nowo-wschodniej, zarządzanej przez kamerę z siedzibą w Płocku. Rządy pruskie w Mławie trwały od 1795  do 1807 roku. Niczym szczególnym się nie wyróżniły, oprócz zbudowania aresztu i powołania do działania  pierwszej  profesjonalnej apteki.

Nim jednak zajmiemy się apteką, warto poznać sposoby leczenia  w dawnej  Rzeczpospolitej. Niestety nie było to leczenie  na wysokim poziomie. Używano leków które często, zamiast ratować,  rujnowały  zdrowie i skracały życie.

Zacznijmy od lekarzy, których było bardzo dużo, ale cóż to  byli za medycy. Nie wymagano dyplomów ukończenia nauk medycznych; leczył kto tylko chciał, jeżeli znalazł pacjentów. Ci zaś byli wyjątkowo łatwowierni. Mnóstwo było szarlatanów, pseudo lekarzy, znachorów, cudotwórców.  Warto przytoczyć kilka przykładów z XVIII wiecznej „Gazety Warszawskiej”, żeby przekonać się jak leczyli zagraniczni lekarze, uważani za lepszych od miejscowych. Prevost –  uczeń i siostrzeniec kawalera Bourdet, który był dentystą króla francuskiego, leczył szkorbut, wrzody, narośle, zgnilizny szczeki i dziąseł „ ząb z gęby jednej osoby drugiej sobie tak wsadza, że się przyjmie i korzeń weźmie (…) wyjmuje  bolejące zęby, ołowiem je napełnia i nazat wkłada tak, że się przyjmą”. Inny lekarz – Embry, „chymista” usuwał cudownym sposobem nagniotki i brodawki na rękach.  „Olejkiem z języków wężowych, leczył wzdęcia gardzieli, bielił płeć, restaurował zęby, wzmacniał włosy i tępił pluskwy”.

W staropolskich czasach leczyli też aptekarze. Nie można się temu dziwić, ponieważ  wyrabiali lekarstwa, więc doradzali jak je używać. Nagminnie polecali raczej najdroższe, niż skuteczniejsze. Przeciw takim praktykom protestowali lekarze.

Aptek w dawnych wiekach było dużo, ale tylko w większych miastach, ponieważ dawały całkiem  niezłe profity. Oczywiście trudno porównywać obecne apteki z tymi z czasów staropolskich, a nawet tych zakładanych na mocy odpowiednich przepisów, jak apteka w Mławie z 1800 roku.

Znakomity badacz czasów staropolskich Jan Stanisław Bystroń, tak opisał działalność aptekarzy  „ aptekarze nie tylko lekarstwami się trudnili i często stanowili wcale poważną konkurencję dla kupców, zwłaszcza korzennych, stad też liczne skargi i zatargi, przez władze likwidowane. Aptekarz dawnego typu wyrabiał czy sprowadzał rozmaite towary, które wymagały większych wiadomości technicznych,  czy stosunków zagranicznych; ponieważ zaś wśród nich zawsze dość dużo było obcych, przeważnie Niemców, więc i o towar obcy  było im łatwiej. Aptekarz taki zwał się pharmacopola lub apothecariu, ale figuruje też często w aktach pod nazwą aromatarius: sprzedawał on korzenie zagraniczne, perfumy, kadzidło, mirrę, pieprz, krokus, cynamon, migdały, liście bobkowe, przede wszystkim zaś cukier trzcinowy. Bardzo powszechnie w laboratorium swym oprócz rozmaitych maści i pastylek, czyli jak wtedy mówiono kołaczków, wyrabiał także i świece, i wódki rozmaite. Lecznicze i mniej zdrowiu pomocne”.

Przygotowanie zawodowe aptekarzy było wyłącznie praktyczne.  Takie podejście do prowadzenia aptek uległo zmianie, niestety już po upadku Rzeczypospolitej.

W zaborze pruskim, w którym znalazła się Mława,  sytuacja aptek uległa zasadniczej zmianie, tym razem na dobre. Apteki zaczęły być profesjonalne. Co przez to rozumiano. Trzeba było posiadać wykształcenie i mieć  patent.

Na mocy przywileju króla pruskiego „ Gotlieb Christochowitz mocen i upoważniony być ma do założenia apteki w mieście Mławie i do nabycia tamże domu zuradiciren toż samo i te osoby, które według prawa medycznego aptekę posiadać, dziedziczyć i kupować są uprawnione. Ku czemu, korzystając z łaskawości Naszej, aptekarz Gotlieb Christochowitz, jego spadkobiercy  i następcy, a także za każdym razem uprawnieni posiadacze  na zasadzie tego przywileju winni wszelkie Simplicia i composta, które w należycie urządzonej aptece są niezbędne i wymagane, posiadać”.

Pierwsza apteka w Mławie założona została na podstawie zezwolenia królewskiego przez obywatela, w tym przypadku pruskiego, ale upoważnionego, czyli przygotowanego do prowadzenia tego rodzaju działalności. Nie był to zwykły sklepikarz tylko, używając dzisiejszej miary, ówczesny farmaceuta. W przywileju podkreślono także, że osoby będące następcami muszą być zatwierdzone przez prawo medyczne obowiązujące w Królestwie Pruskim. A więc osoby znające się na farmacji. W przywileju zastrzeżono także, że w aptece muszą znajdować się określone medykamenty, które są niezbędne i wymagane przepisami. Nie mogło być dowolności w przypadku leków podstawowych.

Jak powinna funkcjonować apteka również określał przywilej „Publicum po cenach tanich w nie zaopatrywać; do trybu aptecznego i obowiązującej taksy jak najdokładniej się zastosować; przy preparowaniu medicamentów całą ostrożność zachować; w materiały należytej dobroci niefałszowane zaopatrywać się; trucizny zaś szczególniej zabezpieczać, żeby samemu nie omylić się i przez to nieszczęścia nie sprowadzić; na koniec trucizn osobom podejrzanym i nieznanym nie sprzedawać.”

Były to więc wyraźnie wskazówki jak należy prowadzić aptekę, i jakich zasad używać tak przy sprzedaży leków jak również przy ich wytwarzaniu. Aby te zasady nie były tylko na papierze, władze zastrzegały sobie prawo „ tę aptekę jak najczęściej przez Kreis-Phisica albo inną lekarska personę módzvisitiren”.

Tu trzeba podkreślić, że zaprezentowany w przywileju Fryderyka Wilhelma sposób funkcjonowania aptek okazał się praktyczny i tak naprawdę przetrwał, w niewiele zmienionych zasadach, do czasów współczesnych. Pierwszy aptekarz i właściciel sprzedał przywilej  i aptekę w 1805 roku Karolowi Jastrzębiec- Borkowskiemu. Nabywca i  drugi z kolei aptekarz musiał uzyskać prawo prowadzenia apteki, jako „ w nauce aptekarskiej jest wykwalifikowany i przy egzaminie potrzebne umiejętność wykazał, przeto aprobujemy go jako legitymowanego aptekarza w mieście Mławie, z warunkiem, że on do wykonania przysięgi według Naszego prawa medycznego się zastosuje”.

Apteka w posiadaniu rodziny Borkowskich była do 1883 roku. Po Karolu przejął ją jego syn Aleksander. Mieściła się w narożnym, jednym z najstarszych  budynków w Mławie, usytuowanym  przy Starym Rynku  i  ulicy Poświętnej, obecnie Narutowicza. W tym miejscu należy dodać, że w latach 1806 – 1807 w aptece Borkowskiego, Francuzi prowadzący  wojnę z Prusakami urządzili szpital wojskowy i   doszczętnie ogołocili ją z medykamentów.

Na koniec warto powiedzieć, że tuż przed I wojną światową powstała w Mławie druga apteka, założona przez rodzinę Zamoyskich, przybyłych do naszego miasta z Suchedniowa. Mieściła się przy Starym Rynku 17 u zbiegu ulicy Krzynowłodzkiej, obecnie 18 stycznia.

 O Mławie w dawnych czasach… Czytaj więcej…

dr Leszek Arent

Urodzony w Mławie i związany z Mławą. Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletni pracownik i dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej, mławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego, Rady Społeczno-Naukowej Stacji Naukowej im. prof. Stanisława Herbsta, zarządu Fundacji im. Korzybskich w Mławie, Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Muzealników Polskich, zarządu Mazowiecko-Podlaskiego Towarzystwa Naukowego z siedzibą w Warszawie. Zasiada w Kapitule tytułu Mławian Roku i Nagrody Honorowej im.  dr Józefa Ostaszewskiego funkcjonującej przy Stacji Naukowej w Mławie. Jeden z redaktorów  „Mławskiej Kroniki Archeologiczno – Numizmatycznej”, pisma społeczno–kulturalnego „Dwutygodnik Mławski”, „Studiów i Materiałów do dziejów Ziemi Zawkrzeńskiej” i rocznika „Ziemia Zawkrzeńska”. Uhonorowany licznymi wyróżnieniami i odznaczeniami m.in. Srebrnym Krzyżem Zasługi RP, medalem „Zasłużony dla Miasta Mławy, honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury polskiej”, Złotą Odznaką Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego i Złotym Krzyżem Zasługi.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

2
KOMENTARZE

avatar
1500
czytelniczka
Gość
czytelniczka

Kiedyś to były apteki! Jak zawsze ciekawie i miło się czyta o dawnej Mławie 🙂

Chory
Gość
Chory

Teraz jest ich ponad 20 a żeby zrobic maść za 8 złotych trzeba jechac do Ciechanowa poniewaz zadna apteka niena warunkow septycznych