W tych czasach już się tak nie pracuje?
— 14/08/2019
Jeden z czytelników zwrócił uwagę na trwającą w okolicy cmentarza parafialnego budowę chodnika po obu stronach ulicy Nowowiejskiej. Nie ma wątpliwości co do tego, że dobrze, że chodnik powstaje ale …
– Dlaczego nikt tej budowy nie nadzoruje? Już drugi tydzień budują. Tu się nic nie dzieje. W prywatnej firmie taka budowa to kilka dni. Nie wiem o której zaczynają, ale o 14-tej już nikogo nie ma. Tam są ciągle przerwy, w tych czasach już się tak nie pracuje. Ile będzie kosztował ten chodnik? – pyta czytelnik.
Jak pamiętamy może z wcześniejszych czasów były dwa podstawowe modele pracy: na dniówkę i na akord. Pierwszy rzecz jasna polegał na tym, że pracownik otrzymywał stałe wynagrodzenie niezależnie od ilości wykonanej pracy. Ten system nie zachęcał do dużego tempa robót i wysiłku, ale przynajmniej w teorii nie powodował wad spowodowanych pośpiechem. W tym systemie narodził się powszechnie znany dowcip: „Panie majster, łopata mi się złamała! – To oprzyj się o szpadel!”
System akordowy motywował pracowników do szybkiej i wydajnej pracy, no może czasem mniej dokładnej. Ten z kolei system ilustrują pracownicy biegający z pustą taczką i żartobliwe powiedzenie : Taki zapieprz, że nie ma czasu taczki załadować”. Jak widać wykonująca prace na zlecenie miasta firma wybrała ten pierwszy model. Wypada mieć nadzieję, że sprawdzi się tu choćby to powiedzenie, „robią wolno, ale dokładnie”.
red.
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
dziurę na nowej ulicy Braci Koszutzkich zasypali gruzem i po remoncie-brawo UM do wyborów daleko-człowiek przywieziony przez Straż Miejską oczyścił kawałek chodnika -reszta porośnięta trawą a pracownika wywieżli dalej
O czym my mówimy? Jeśli ktoś odebrał chodniki przy handlowcu i jest wszystko OK to czego wymagać od tych Panów. Kurcze tyle kasy, a każda płyta chodnikowa rusza się nawet pod ciężarem dziecka.
Przypomnijcie sobie w jakim tempie powstawały chodniki na Lelewela. Właściciel firmy brukarskiej pracującej na zlecenie STRABAGA był codziennie na budowie i pracował razem ze swoimi podwładnymi, których zatrudnia w systemie akordowym.
Ten portal nie ma już o czym pisać naprawdę gdyby nie tych parę pożarów to byście nie miał hajsu z reklam
A Tobie słoma z butów wystaje.
Pewnie odezwał się pracownik znamienitego przedsiębiorstwa, które utknęło w latach 50-tych XX wieku i w głębokim PRLu.
Zabolała prawda o jakości pracy?
Takich „papraków” chyba żadna firma by nie zatrudniła, ale tam bezpiecznie doczekują do emerytury, bo firma podległa UM, a UM nie ma żadnych wymagań odnośnie podległych jednostek.
Bo zapewne jest to ekipa podlegla naszeu miastu i mają płacone na godzinę. Bo od całości to by im nawet na suchy chleb nie starczylo porównanie chodniki na szreńskiej
To chyba ta sama ekipa co narutowicza od e7 paprali do samego lata. Kilka studzienek kanalizacyjnych a z pół roku robili. I jescze asfalt zniszzony teraz tam nieda się jechać bo po łatane.
to idź sobie wstawiaj sam te studzienki.. xd kazdy (wymoderowano) potrafi a w praktyce głąb..
Dejw=== jak jestes sam glabem, to myslisz ze wszyscy tacy sa
No już wystarczy jak brygada specjalna remontowała Sienkiewicza i Powstańców Styczniowych. Tak się panowie spieszyli by Starosta zdążył z przecięciem wstęgi tuż przed wyborami, że nawet klapy studzienki nie wymienili na całą tylko dziurę załatali odłamkami kamieni. A co do ulic i chodników.. cóż.. każdy widzi jak do dziś płytki przed przejściami są połamane (i to wcale nie przez najazdy cięzarówek bo niewiem jak by one musiały jechać skoro stojące obok słupki były całe) a studzienki w jezdni są pozapadane. Podobnie jest na Polnej i Dzierzgowskiej. Pani Rzecznik UM zapewniała że pozapadane studzienki beda naprawione w ramach gwarancji. Mineło kilka lat i jakoś UM nie potrafi wyegzekwować usunięcia bubli.
Niech ta firma wezmie sie za porzadne łatanie dziur. Papraki podległe burmistrzowi.
Zaczynają pracę od godz. 6 do 14 godz. w nie każdy dzień ale nawet jest 10 pracowników z operatorem koparki + kierowca samochodu ciężarowego więcej chodzą jak robią do Zaduszek mają czas.
W tej firmie MSD, praca polega wlasnie na chodzeniu, tam nie ma ani akordu, ani stawki godzinowej, wydaje mi sie xe pracuja wedlug zasady CZY SIE STOI CZY SIE LEZY 2,500,- SIE NALEZY. TAK TA FIRMA PODLEGA U.MIASTA, a na stanowiska h szefow tej firmy, pracuja wybitni fachowcy, llll
dobrze by było
To jak macie mniej to nie dziwie sie Wam ze ta praca ta wyglada.