Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
PKS Mława była ważną firmą na lokalnym rynku, przede wszystkim ze względu na rodzaj zadań jakie realizowała. Jej likwidacja niesie konsekwencje zarówno dla pracowników jak też i lokalnego samorządu. PKS Mława funkcjonować będzie tylko do końca czerwca. Firma zwolni 133 osoby, a bazy i nieruchomości w Mławie, Działdowie i Żurominie sprzeda.
Jak podaje spółka Mobilis, decyzja o likwidacji PKS Mława jest ostateczna. Tym samym z końcem czerwca zaprzestanie ona świadczyć usługi transportowe, co oznaczać może zarówno trudności ze stałym dojazdem do Mławy osób z terenu powiatu, jak też utrudniony dojazd młodzieży do szkół średnich z początkiem nowego roku szkolnego. Firma chce jednak przekazać lokalnym samorządom dane operacyjne takie jak wielkość potoków pasażerskich, szczegółowe rozkłady jazdy, pomocne w zaplanowaniu połączeń autobusowych. Zarząd Spółki prowadzi też rozmowy z innymi przewoźnikami na temat potencjalnego przejęcia linii wraz z pracownikami.
Sygnały o tym, że w spółkach podległych Mobilis nie dzieje się dobrze pojawiały się od dłuższego czasu, a przybrały na sile wraz z likwidacją kolejnych PKS-ów na Mazowszu. W sprawie Mławy jednak Mobilis jeszcze w końcu ubiegłego roku deklarował, że spółka będzie istnieć i prowadzić działalność. Były za to inne symptomy zagrożenia dla jej działalności. Kolejne gminy wycofywały się ze zlecania mławskiemu przewoźnikowi dowozu dzieci do szkół. Również burmistrz Mławy w zakresie komunikacji miejskiej po przetargowych perturbacjach postawił na własną spółkę, a PKS stracił również i to znaczące źródło dochodu.
Decyzja o likwidacji spółki jest zaskoczeniem dla władz powiatu, które już szukają alternatywnego rozwiązania zorganizowania transportu publicznego na terenie powiatu.
– Znalezienie alternatywnego rozwiązania w tak krótkim czasie wymaga pracy i współpracy wszystkich zainteresowanych funkcjonowaniem komunikacji na naszym terenie.
W tej sprawie, na dziś, jest zbyt wiele niewiadomych, aby mówić o ewentualnych rozwiązaniach. Jako Powiat, przy uwzględnieniu obecnych możliwości prawnych, podejmiemy wszelkie działania w celu zminimalizowania negatywnych skutków zaistniałej sytuacji. Będziemy na bieżąco informować o efektach podejmowanych prac – informuje starostwo.
Co ze zwalnianymi pracownikami? PKS Mława już zgłosiła do Powiatowego Urzędu Pracy zawiadomienie o zwolnieniach grupowych. Stosunkowo najmniej o swoją przyszłość mogą się martwić kierowcy i mechanicy.
– Mamy oferty pracy dla kierowców i mechaników w trzech firmach: z Mławy, Przasnysza i Olsztyna. Wszystkich zwalnianych przygotujemy do procesu rejestracji i zapewnimy możliwość aktywizacji zawodowej oraz ewentualnego przekwalifikowania poprzez przeszkolenie w celu dostosowania do możliwości rynku pracy – informuje Witold Żerański dyrektor PUP w Mławie.
Równolegle warunki zwalniania pracowników z firmy negocjują również związkowcy.
– Trwają negocjacje warunków oraz zasad uzyskania odpraw pracowniczych. Takie spotkanie odbyło się w piątek (5 kwietnia), kolejne odbędzie się w przyszłym tygodniu. Za wcześnie jednak mówić o szczegółach i ustaleniach – wyjaśnia Mirosław Zbrzezny przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w PKS Mława.
Tak więc na dziś nie wiadomo, czy uda się wynegocjować przejęcie przynajmniej części obsługiwanych połączeń wraz z taborem i załogą lub jakie jest rozwiązanie alternatywne. Na tym etapie jest zbyt wiele jeszcze niewiadomych. Na pewno jednak kończy się era PKS w Mławie. Czy innemu przewoźnikowi opłacać się będą przewozy lokalne, a jeżeli tak, to czy jakość ich usług będzie wyższa? Czas pokaże.
JK
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Brawo PiS, podziękujemy wam przy urnach wyborczych.
co ma do tego PIS?
Też tego nie wiem, wina Tuska 😀
Taka mentalność ludzka.
Nie masz pojęcia o czy mówisz, patrzysz na to od strony jednostki która wchodząc do autobusu sama nie potrafiła się zachować ale za to wymaga tego od innych. Upadek PKS Mława to efekt polityki firmy Mobilis. Ustawianie tras 5 minut po konkurencji w tym samym kierunku. Celowe działania w kierunku upadłości. Brak inwestycji w same samochody i zawyzanie stawek za wynajem. PKS Mława przed Mobilisem był najlepiej działającym PKSem w regionie który naprawdę dobrze funkcjonował. Co prawda placowo wypadał gorzej od prywaciarzy ale składki były odprowadzane od całości zarobków.
Zobaczymy czy będziecie tak samo niegrzeczni jak przejdziecie do innej firmy bo języka w gębie zapominał co drugi jak się „dzień dobry” mówiło….
A mi tych paniczów z autobusów niektórych nie żal, obrażonych, złych, niepotrafiących powiedzieć „dzień dobry” gdy ktoś im pierwszy mówi, niemających nigdy reszty do wydania, trzymających ludzi na mrozie… Niestety teraz już w normalnej firmie takich cyrków odstawiać nie będziecie bo za takie traktowanie klienta wszędzie wam powiedzą „do widzenia”.
Żal tych normalnych, spokojnych, grzecznych kierowców ale niestety – duża grupa miała pasażera w wiadomym miejscu.
I skończyło się jak się skończyło – ludzie przestali jeździć.