Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Alsen komputery Mława
Logo
Szpulka pasmanteria Mława dodatki krawieckie

Sąd rozstrzygnął spór posłów: Kołakowskiego i Cicholskiej. Oboje uważają, że wygrali


Sąd Apelacyjny w Łodzi wydał wyrok w sprawie o naruszenie dóbr osobistych posła Roberta Kołakowskiego, na skutek internetowych wpisów, które ukazały się podczas ostatniej kampanii wyborczej do parlamentu. Ich autorem miała być poseł Anna Cicholska. W pierwszej instancji płocki sąd oddalił pozew posła PiS. Po łódzkim wyroku oboje opublikowali na facebooku oświadczenia.



Handemade with love Lucky&Berry

Publicznie do sprawy pierwszy odniósł się poseł Kołakowski. Powołując się na ustne uzasadnienie wyroku napisał, że sąd uznał winę jego partyjnej koleżanki, ale odstąpił od wymierzenia jej kary. Sąd stwierdził też „niestosowność części kierowanych pod jego adresem treści wpisów” i „co do żadnego z nich nie znalazł potwierdzenia w rzeczywistości”. Poseł ogłosił się „moralnym zwycięzcą” a ocenę moralną zachowania Pani Cicholskiej oddał  pod osąd opinii publicznej.

Kilka godzin później do wyroku odniosła się pozwana. Opublikowała sentencję wyroku, z której wynika, że sąd oddala apelację i zasądza od posła Kołakowskiego zwrot kosztów procesowych. Poseł Cicholska podkreśliła, że nie chciała poruszać już sprawy sporu, ale niestety została wywołana do tablicy. „Na podstawie wyroku, który zamieszczam poniżej w mogą Państwo sami wyciągnąć wnioski po czyjej stronie leży prawda. Kłamstwa, insynuacje i pomówienia są orężem osób nie posiadających argumentów” – napisał w oświadczeniu poseł Cicholska.

red.

Oświadczenie posła Roberta Kołakowskiego

W dniu wczorajszym Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpoznał moją apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku w sprawie przeciwko Pani poseł Annie Cicholskiej o naruszenie przez nią moich dóbr osobistych, w tym mojego dobrego imienia, poprzez zamieszczenie na forach internetowych nieprawdziwych i szkalujących mnie wpisów w ramach kampanii wyborczej 2015r.

W ustnych motywach zapadłego wyroku Sąd Apelacyjny w Łodzi dobitnie i zarazem wyraźnie stwierdził (odmiennie z resztą od Sądu Okręgowego w Płocku), iż rzeczywiście Pani Anna Cicholska (nieobecna na wczorajszej rozprawie) była autorką przedmiotowych wpisów, o które toczyła się sprawa. Takie stanowisko sądu było zgodne z moim zarzutem apelacyjnym pod adresem wyroku Sądu Okręgowego w Płocku.

Także w ustnych motywach wyroku sąd odwoławczy potwierdził niestosowność części kierowanych pod moim adresem treści wpisów, a także co do żadnego nie znalazł potwierdzenia w rzeczywistości. Jednakże między innymi, uznał, że skoro pomimo takiego zachowania Pani Cicholskiej zdołałem uzyskać w wyborach mandat poselski, to nie były one na tyle doniosłe i zarazem skuteczne by pociągały za sobą zastosowanie względem niej procedur chroniących dobra osobiste.

Z tego względu uważam, że w zaistniałych okolicznościach mogę bezwzględnie czuć moralną satysfakcję z tego, iż w sposób jasny udowodniłem przed sądem, iż Pani Cicholska w trakcie ostatniej kampanii zachowała się w stosunku do mnie w sposób absolutnie skandaliczny i zarazem nieetyczny, wprowadzając, pod anonimowym przykryciem, świadomie opinię publiczną w błąd, co do mojej osoby, w kontekście toczącej się wówczas kampanii wyborczej. Stąd stanowisko Sądu Apelacyjnego w Łodzi czyni mnie moralnym zwycięzcą w tym procesie i jest dla mnie w pełni zadawalające.

Ocenę moralną zachowania Pani Cicholskiej oddaję jednak pod osąd opinii publicznej, który uważam za nie mniej istotny niż sam wyrok sądowy, bowiem dla mnie osobiście najważniejszą kwestią w tej sprawie było udowodnienie, że Pani Cicholska dla osiągnięcia własnych celów politycznych, potrafi stosować metody nieuczciwe i dalece nieetyczne, wobec kolegów z tej samej partii, bez oglądania się na prawdę i poczucie przyzwoitości.

Robert Kołakowski
Poseł na Sejm RP

 

Anna Ewa Cicholska. Odpowiedź na oświadczenie posła Roberta Kołakowskiego.

Nie chciałam poruszać już sprawy sporu z moim partyjnym kolegą posłem Robertem Kołakowskim, niestety zostałam wywołana do tablicy. W mojej opinii sprawa w żadnym wypadku nie powinna być przedmiotem publicznej debaty. Do rozsądzania sporów wewnątrz partii przewidziana jest instytucja sądu koleżeńskiego i każda partia taką instytucję posiada. Wczorajszy dzień przyniósł rozstrzygnięcie tej długiej i przykrej batalii za którą przepraszam moich wyborców. Wygrałam sprawę sądową w I oraz II instancji, a poseł Kołakowski został zobowiązany do zwrotu kosztów postępowania.
Zakłamywanie rzeczywistości i dezinformacja na niewiele się zdadzą. Na podstawie wyroku, który zamieszczam poniżej w mogą Państwo sami wyciągnąć wnioski po czyjej stronie leży prawda. Kłamstwa, insynuacje i pomówienia są orężem osób nie posiadających argumentów.

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

4
KOMENTARZE

avatar
1500
abc
Gość
abc

to ona ma nazwisko CIECHOLSKA? czy sąd się pomylił w wyroku? czy chodzi o kogoś innego?

Mąciwoda
Gość
Mąciwoda

Ale się pokłucili

polski bigos
Gość
polski bigos

oboje poczuli wygraną – to najważniejsze 😀

obiektywny
Gość
obiektywny

to już jest niesmaczne, nawet partyjne brudy pisowcy piorą w mediach. niech się bawią w swoich piaskownicach