Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo

Kto przeczytał najwięcej książek w wakacje?


Miejska Biblioteka Publiczna w Mławie nagrodziła swoich młodych czytelników, którzy w ciągu mijającego lata przeczytali najwięcej książek. Rekordzistka – dziewięcioletnia Magdalena Szymańska – w ciągu zaledwie dwóch miesięcy wypożyczyła ich aż 55!

Konkurs na najaktywniejszego czytelnika lata 2018 trwał od 1 lipca do 31 sierpnia br. Dzieci, które w tym czasie wypożyczyły najwięcej książek, na uroczystym podsumowaniu konkursu we wtorek 18 września zostały nagrodzone – oczywiście – książkami! Inicjatywa miała na celu promowanie i wspieranie aktywności czytelniczej oraz rozbudzanie zainteresowań czytelniczych, pasji czytania i pozytywnego nastawienia do książki. W imieniu organizatorów gratulujemy wszystkim zwycięzcom!

Najaktywniejsi czytelnicy lata 2018:

1. Magdalena Szymańska, 9 lat – 55 książek

2. Robert Jurkiewicz, 7 lat – 41 książek

3. Bartłomiej Kuciński, 11 lat – 35 książek

4. Bartosz Betliński, 4 lata – 27 książek

5. Adam Jurkiewicz, 12 lat – 22 książki

6. Filip Lewandowski, 8 lat – 20 książek

7. Mikołaj Gadomski, 4 lata – 18 książek

źródło i fot: UMM

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

3
KOMENTARZE

avatar
1500
Czytelnik
Gość
Czytelnik

To jest wprost nie możliwe żeby przeczytac tyle książek w takim okresie. Wychodzi praktycznie 1 książka dziennie, no chyba że ilość stron nie przekraczała 20.

Siwy
Gość
Siwy

Obecnie, gdy jestem po pięćdziesiątce i nawał różnych spraw okraja mój czas – a i sił niekiedy brakuje – czytam niewiele, chociaż codziennie. Co innego, gdy miałem tyle lat co oni. Gdy np. w okresie dwutygodniowej choroby musiałem leżeć w łóżku, przeczytanie dwóch KSIĄŻEK dziennie nie stanowiło problemu. Oni tym czasem mieli wakacje. Jak widać nie wszystkich pochłonął Internet i korzystanie ze smartfonu ( a raczej: rodzice mądrze to kontrolują).Nie byłbym taki szybki w ocenianiu tych czytelników; to jedynie mogłoby działać demotywująco. A jeśli książeczka miała jedynie 20 stron, to cóż z tego? Na „Ulissesa” jeszcze przyjdzie czas.

Anonim
Gość
Anonim

To są dzieci, a książki dla dzieci są na ogół króciutkie, nie przesadzaj. Dziwię się tylko, że 4-letnie dziecko już czyta, no ale może jakiś geniusz…