
Chwila nieuwagi w doliczonym czasie gry drugiej połowy sprawiła, że z niedalekiego wyjazdu do Ciechanowa piłkarze Mławianki wrócili bez żadnej zdobyczy punktowej. Po raz pierwszy w sezonie stracili aż trzy gole.
Tak słabej gry w defensywie jeszcze nie było. Proste straty i brak asekuracji sprawiły, że gospodarze potrafili szybko odpowiedź na straconego gola. Sobotni pojedynek rozpoczął się bowiem idealnie dla podopiecznych Macieja Rogalskiego. W 10. minucie Maciej Hinburg zagrał do Piotr Melchinkiewicza, a ten popisał się celnym uderzeniem w długi róg.
Niestety sto dwadzieścia sekund później był już remis. Grzegorz Jabłonowski obliczył źle dośrodkowanie z lewej strony, a Karol Borowiec popisał się celnym strzałem głową. Natomiast w kolejnej akcji ciechanowianie objęli prowadzenie. Świetnym uderzeniem z dystansu popisał się Szymon Janakakos.
Nasi gracze wyrównali tuż po zmianie stron. Łukasz Wodzyński celnie strzelił z parę metrów, po tym, jak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wprost pod jego nogi piłkę zgrał Maciej Komorowski.
Potem próbowali nawet pójść za ciosem. Dwóch okazji nie wykorzystał Melchinkiewicz, ale najlepszej szansy nie wykorzystał Rogalski. Po podaniu od Marcina Tomczaka grający szkoleniowiec przymierzył z dystansu. Niestety piłka przeszła minimalnie obok słupka.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się w końcówce rywalizacji. Sprytnie rozegrany rzut wolny przyniósł strzał Sebastiana Tabaki z bardzo ostrego kąta. Zaskoczony Jabłonowski nie zdołał uchronić Mławianki przed stratą gola.
MKS Ciechanów – MKS Mławianka Mława 3:2 (2:1)
Mławianka: Jabłonowski – Ł. Wróblewski, Komorowski, Wodzyński, Jaworski, Drzewiecki, Rogalski, Tomczak, Gosik (65. Pocieżnicki), Hinburg (84. Jędrzejewski), Melchinkiewicz

V kolejka (1 września): MKS Mławianka Mława – Pogoń II Siedlce (godz. 16).
RS