Zablokowany wjazd, ekipa widmo, a Straż Miejska powolna
— 06/08/2018
Utrudnienia przy budowie kanalizacji w ulicy Kubusia Puchatka miały potrwać kilka dni. Mija miesiąc, a wjazd do garażu jest zablokowany, ekipa budowlana pojawia się i znika, a Straż Miejska nie potrafi przez tydzień zrobić porządku z porzuconym sprzętem.
Prace kanalizacyjne przy ul . Misia Puchatka rozpoczęły się w czerwcu. Na wjeździe do garażu bloku ul. Wójtostwo 59-59a pojawił się napis z herbem miasta Mława, że będą utrudnienie od 6 do 9 lipca a także prośba o niekorzystanie z wjazdu do garażu podziemnego. Poza sprzętem budowlanym i koparką, które blokowały cały czas ulicę Misia Puchatka żadnych robót w tym terminie nie było. Zaczęto roboty w ostatnim tygodniu lipca. Korzystając z letniej pogody pracownicy nie za bardzo się przemęczali. Niektórzy telefonowali komórkami, inni (młodzi) w szoferce samochodu odpoczywali. W każdym razie po kilku dniach ekipa zniknęła. Ulica Misia Puchatka jest już z jednej strony przejezdna, ale żeby mieszkańcom nie było za dobrze, wjazd jest zablokowany, choć już bez żadnych informacji. Od piątku 27 lipca żadne prace nie są prowadzone, a robotnicy postawili sprzęt we wjeździe do garażu podziemnego i zniknęli. W poniedziałek (30.07) o porzuconym sprzęcie i zablokowanej drodze publicznej poinformowano Straż Miejską. Straż owszem przyjechała i zrobiła zdjęcia. Dziś już jest 6 sierpnia, a sprzęt dalej blokuje wjazd do garażu. I nikt żadnych prac nie wykonuje.
– Czy Urząd Miasta, który na tablicy informacyjnej prosił o wyrozumiałość w dniach 6 – 9 lipca uważa, że mieszkańcy po miesiącu czasu nadal mają być wyrozumiali ? W jakim celu ? Dla „polskiego partactwa”, braku planowania, marnotrawienia sprzętu i utrudniania życia mieszkańców ? Miejsce w garażu podziemnym kosztuje 15-18 tys. złotych. To po to ludzie brali kredyty z banku, żeby teraz przez bliżej nieokreślone grupy „pracowników” nie móc korzystać ze swojej własności. Przez miesiąc czasu !!! Czy z tym też trzeba – wzorem polskich sędziów – na skargę do Unii, bo to ponoć środki unijne?
Ulica Misia Puchatka to nie jedyny przykład „mławskiej gospodarności”. Jak wygląda ulica Zabrody od kilku już miesięcy ? Zniszczona do połowy nawierzchnia i żadne prace nie trwają. Na tym ma polegać ulepszanie życia mieszkańców ? Czy ktoś jeszcze panuje nad tym mławskim chaosem? – denerwują się okoliczni mieszkańcy w piśmie do redakcji.
JK
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Chyba jakieś fatum wisi nad tymi nowymi blokami. Co chwilę mamy jakąś niespodziankę. Od początku wiedziałam że kupno tutaj mieszkania to poraniony pomysł. Mamy dyskomfort z jednej i drugiej strony. Nie ma odrobiny prywatności bo możemy sobie porozmawiać z sasiadem zza miedzy. Jak Kargule i Pawlaki. Szkoda tylko że jest to realne życie, a nie film…
Sprzęt dziś będzie zabrany przez właściciela a wjazd będzie odblokowany Igłofiltry zostały wypożyczony przez firmę która wykonywała roboty dot. budowy kanalizacji sanitarnej.
Wreszcie jakaś miła wiadomość. Jednak problem częściowo pozostał nierozwiązany. Firma po usunięciu ciężkiej pompy igłofiltrowej, która stała 10 dni, pozostawiła po sobie głębokie dziury i spowodowała usunięcie się części niezabezpieczonej nawierzchni drogi. Wjazd do garażu jest wciąż niebezpieczny, bo grozi oberwaniem nadwozia samochodowego. A był dzisiaj spychacz, który podnosił pompę igłofiltrową. Mógł nawierzchnię wyrównać. Jakby zabrakło wyobraźni czy znowu dobrej woli. A przecież byłoby już po problemie
przywrócenie terenu do stanu pierwotnego należy do wykonawcy robót.
Ciekawe kiedy to zrobi, czy mieszkańcy znów będą musieli czekać bez końca, aż się wkurzą i poinformują massmedia? – bo dziś tylko publikatory potrafią załatwiać takie sprawy tylko straszenie prasą w takich sytuacjach działa, bo dziś to jest czwarta władza, która ma jeszcze wpływ na rządzących.
Na Piaskowej było podobnie.
Panowie zastawiali wyjazdy tłumacząc że będzie to dzień lub dwa a prace trwały i trwały.
Jeszcze długo po skończonej pracy sprzęt był pozostawiony.
To może jednak tym porzuconym sprzętem ktoś się wreszcie zainteresuje ? Na złomowisku trochę jest on pewnie wart
I to jest przykład, to właśnie nasza mławska rzeczywistość, a gdzie są pracownicy Urzędu Miasta, gdzie jest Burmistrz, dlaczego toleruje takie postępowanie podległych mu służb, dobre pytania zadajesz Ktoś wymieniając funkcyjnych ludzi, którzy powinni się takim stanem rzeczy zainteresować, i spowodować aby ten stan rzeczy zmienić, tylko to groch o ścianę. Admin nie wystarczy dobrze napisany artykuł, interwencyjny / chwalebne to!! / ale trzeba także tym śladem dotrzeć do ludzi tych urzędasów, odpowiedzialnych za te pracę, i zadać im jedno proste pytanie. DLACZEGO– co jest przyczyną takiego bałaganu??? Ja wiem że do nich nic nie dociera, ale trzeba iśc za ciosem, i odpowiedzialnych naczelników wydziałów i firmę która tym się zajmuje wymienić z nazwiska. Kiedyś Pan Wesołowski, który pracował na tym stanowisku co Burmistrz, przynajmniej raz w tygodniu robił na piechotkę spacerek obchód miasta, aby być na bieżąco w realizacji jego potrzeb.
A ciekawe co na to radni z tego okregu i przedstawiciel osiedla? Może jeszcze za wcześnie do wyborów??
Nie chcę Cię straszyć. Radni dziś na odpuście – CI pobożniejsi, a inni korzystają z zasłużonych wakacji. No i niestety, znając życie nowi kandydaci zaczną krążyć po domach dopiero we wrześniu. Tak więc spodziewać się „cudu” w sierpniu raczej nie ma co. Wjazd zablokowany jeszcze będzie długo. Chyba, że w czasie „nalotu na miasto” 24 sierpnia jakiś Niemiec na chwilę się urwie i trochę porządku w mieście zrobi :))
To jeszcze ciekawostka z dziś. O godz. 6.55 przyjechał samochód firmy Novago, żeby opróżnić wiatę z kontenerami na śmieci dla mieszkańców bloków 59-59a. Ponieważ wjazd, który nie służy tylko mieszkańcom, ale i służbom komunalnym jest już ponad tydzień zablokowany, więc kontenery pozostawiono wypełnione. Jeden z pracowników firmy Novago podsumował krótko – i słusznie pewno – że go kręgosłup boli i opróżniać kontenerów na plecach nie będzie. A wjazd jak zamknięty, tak zamknięty. I wjechać „śmieciarką” nie można
A kontenery pełne i śmierdzi już któryś dzień. Może Sanepid się tym zainteresuje??
dziwić się ludziom :)) jak jedni drugim bezmyślnie życie utrudniają
No ale dziś po godz 8 śmieci, wam wywieźli to jskis czas bedziecie mieli spokój.
Mieszkaniec
A to Polska właśnie…
Nie będę pisać, że Mława, ale ratusz prawdę mówiąc ratusz już nie panuje nad niczym.
Czyżby przeludnienie w ratuszu sprawiło, że ostatnie upały dały się tam wyjątkowo we znaki?
i kto tu rządzi ? kto jest władny cokolwiek zmienić ?
samorządowcy mają wybory za pasem, sędziowie troszczą się o swoje emerytury, a robotnicy rządzą….w mieście. w końcu fachowcy, nie !!!
Nie dziw się tak bardzo 🙂 – nie ma dobrego gospodarza w mieście, to myszy harcują.
jarzabek i pozostali weźcie sie za porządną prace a nie tylko krytykujwcie i korzystacie z wszystkich programów ppmocowych.