Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
meblolux

Komisje i sesje po godzinie 17? Jak być za a nawet przeciw


Czy sesje rady miasta odbywać się będą w soboty, a posiedzenia komisji, które też są jawne i dostępne dla mieszkańców po godzinie 17 – tej?  Takie rozwiązanie zaproponował burmistrz Kowalewski, ale gdy okazało się, że radny Rakowski pomysłowi przyklasnął, a taki wniosek wcześniej zgłaszał radny Kacprzak, szybko zmienił zdanie.

Zaskakujący tok przyjęła polemika pomiędzy burmistrzem Kowalewskim a radnymi Kacprzakiem i Rakowskim. Rozpoczęła się od ubolewania wygłoszonego przez radnego Henryka Kacprzaka, że burmistrz przez całą kadencję ani razu nie spotkał się z radnymi na posiedzeniach komisji, a za to chce, aby to radni zgłaszali się do niego ze sprawami na osobiste rozmowy.

– Kończy się kadencja. Przez cztery lata burmistrz nie raczył nawet raz przyjść do nas. Bo ja uważam, że obowiązkiem gospodarza jest przyjść chociaż raz i porozmawiać z nami. Bo nie naszym obowiązkiem chodzić do burmistrza, ale to burmistrz powinien przyjść do nas –mówił radny Kacprzak.

Burmistrz Kowalewski tłumaczył ten stan rzeczy swoją intensywną pracą. Gotów był jednak na uczestnictwo w pracach komisji, pod warunkiem, że odbywałyby się późnym popołudniem, a sesje w sobotę.

– Ja zachęcam, żebyśmy posiedzenia komisji odbywali o godzinie osiemnastej – dziewiętnastej, ja będę na każdym spotkaniu. Może propozycja, że sesje będą odbywały się w soboty? Namawiam do takiej zmiany panie radny. Składam konkretną propozycję. Spotykajmy się o godzinie 18-tej. Tylko ta moja propozycja organizacji pracy rady rodzi konsekwencje o których pan jeszcze nie wie, ale niech pan sobie z doradcami porozmawia i pan się dowie – skontrował wypowiedź radnego burmistrz Kowalewski.

Okazało się jednak, że radny Kacprzak taki wniosek składał już radzie miasta, został on jednak przez większość radnych odrzucony. Propozycja burmistrza zgodna z wnioskiem radnego poparta została jeszcze przez radnego Jerzego Rakowskiego. Inni radni, ci z koalicji popierającej burmistrza milczeli.

– Uważam, że trzeba wrócić do sprawy związanej z posiedzeniami rady i komisji po godzinie 16-tej. Ja osobiście już dziś jestem za. Uważam, że to dobry pomysł. A jeżeli to tylko skłonić może pana burmistrza do uczestnictwa w komisjach, będzie to tylko na plusie – powiedział radny Rakowski.

Wtedy okazało się, że jednocześnie można być za swoją propozycją i nawet przeciw niej, a odpowiedzialność przypisać swoim adwersarzom. Tak więc burmistrz Kowalewski podtrzymał tezę, że on pozostaje do dyspozycji radnych, ale nie ma odwagi prosić swoich pracowników, by pracowali po godzinach.

– Ja jestem do dyspozycji. Zawsze kiedy umawiam się z mieszkańcami o godzinie 17, czy 18 jestem na tych spotkaniach. Przez tyle lat nie zdarzyło się, żeby jakaś dezorganizacja w pracach rady się wkradła. Moi pracownicy są do państwa dyspozycji, udzielają rzeczowych, szczegółowych odpowiedzi na pytania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście państwo mogli tak jak dotychczas pracować bardzo komfortowo. Ja ten czas, w którym państwo pracują wykorzystuję na spotkania z mieszkańcami i swoimi pracownikami, którym nie mam odwagi zaproponować, żeby pracowali ze mną o godzinie 17 – 18. Warto się nad tym zastanowić co zrobić, bo dopiero teraz pojawiają się wnioski i może dwóch radnych będzie dobrych, a reszta niedobrych – zakończył burmistrz Kowalewski.

Sam pomysł takiej pracy organów samorządu można uznać za ciekawy, choć tylko nieliczne samorządy go stosują. Gdyby go zastosować jakie jednak rodziłby skutki dla radnych i urzędników?

Jeżeli obrady organów rady odbywają się w godzinach pracy zawodowej radnego, to pracodawca zobowiązany jest zwolnić go na czas pełnienia obowiązków radnego. Może jednak potrącić mu z tego tytułu część wynagrodzenia. Tak dzieje się najczęściej u pracodawców prywatnych, gdy radny pracuje w jednostkach samorządowych różnie z tym bywa. Zdarza się też, że radni biorą w dni obrad urlop wypoczynkowy. Jeżeli chodzi o urzędników, naczelników wydziałów i kierowników jednostek organizacyjnych, którzy uczestniczą w sesji, żeby nie wdawać się w szczegółowe rozważania można stwierdzić, że istnieje możliwość wykonywania przez nich swoich obowiązków w godzinach popołudniowych czy w dni wolne, tak by nie rodziło to skutków finansowych.

Natomiast zupełnie nie trafione było kierowanie przez burmistrza uwag odnośnie godzin posiedzeń komisji lub sesji rady do „szeregowego” radnego. Powinien o tym wiedzieć, że zgodnie z ustawą i statutem, są to kompetencje wyłącznie przewodniczącego rady i przewodniczących komisji. Czy więc przewodniczący rady miasta Leszek Ośliźlok poważnie potraktuje wniosek burmistrza? Zobaczymy.

JK

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapoznaj się ze szczegółami TUTAJ