Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mieszkańcy Mławy najczęściej mają do czynienia ze strażą miejską przy okazji naruszania jakichś przepisów porządkowych, często również przy okazji nieprawidłowego parkowania. Postrzegają ją więc jako służbę opresyjną, dużo rzadziej jako pomocniczą.
Jeden z naszych czytelników opisał swoją „przygodę” ze strażą miejską, w której nieprawidłowe parkowanie było jedynie początkiem historii. Zilustrował ją też zrobionymi w tym dniu zdjęciami.
– Chciałbym opowiedzieć, jak pracuje nasza straż miejska. Otóż 8 września 2017 zadzwoniłem, aby podjęli interwencję w sprawie źle zaparkowanego auta na ul.Narutowicza. Dodam tylko, że kierowcy aut tam parkujących, mają w głębokim poważaniu przepisy ruchu drogowego. Dyżurny poinformował mnie, iż zaraz wyśle patrol. Niestety nie doczekałem się na interwencję w tej sprawie. Całkiem przypadkowo przejeżdżając Aleją Marszałkowską natknąłem się na patrol straży miejskiej, który przeprowadzał interwencję w lesie polegającą na przeprowadzaniu wiewiórek przez ścieżkę leśną. Zadzwoniłem jeszcze raz do dyżurnego i poinformowałem, że bardzo dziękuję za to iż „podjął” interwencję i poinformowałem, iż jego podwładni odpoczywają w lesie. Po około 20 sekundach patrol z impetem wyjechał z lasu. Poinformowałem dyżurnego, że to nie pierwszy taki przypadek i tym razem poinformuję o zdarzeniu gazetę. Dało się odczuć, że Pan dyżurny pełniący w tym dniu swoje obowiązki nic sobie z tego nie robi. Przesyłam również zdjęcia, aby moje słowa nie wydawały się gołosłowne. Ta interwencja z wiewiórkami to taki żart z mojej strony. No bo co można tam robić? Zeszyt rozpisywać? A po telefonie od dyżurnego biegiem uciekać? – pisze nasz czytelnik.
O wyjaśnienie sytuacji opisanej przez czytelnika poprosiliśmy urząd miasta. W przesłanej odpowiedzi rzecznik prasowa przedstawia urzędową wersję zdarzenia. Nie neguje w niej jednak prawdziwości nadesłanej relacji, ale też nie odpowiada na pytanie, co patrol straży miejskiej robił w lesie w pobliżu Alei Marszałkowskiej.
– W piątek 8 września o godzinie 9:32 Straż Miejska otrzymała zgłoszenie w sprawie źle zaparkowanego pojazdu na ul. Narutowicza. Mimo, że patrol SM w tym czasie wspólnie z przedstawicielami Urzędu Miasta Mława oraz Spółki WOD-KAN, przeprowadzał kontrolę posesji przy ul. Brzozowej, interwencję na ul. Narutowicza podjęto o godzinie 9:50 (18 minut po zgłoszeniu). Sygnał od mieszkańca nie został potwierdzony, jednak wystawiono wezwania właścicielom innych źle zaparkowanych pojazdów. Dziękujemy mieszkańcom za przesyłane sygnały – po każdym z nich podejmujemy interwencje. Jednocześnie przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, na drogach jednokierunkowych (a taką od niedawna jest ul. Narutowicza), można zatrzymywać samochody także bezpośrednio za przejściem dla pieszych. Takie działanie nie jest uznawane za wykroczenie – informuje Magdalena Grzywacz, rzecznik prasowy UMM.
Zamiast komentarza, można by przywołać scenę ze skeczu „Wizyta Putina” Kabaretu Moralnego Niepokoju. Putin na zarzuty, że zestrzelił holenderski samolot nad Ukrainą – odpowiada: „to nie ja!” – na co prezydent Francji z radością – „Ooo! i się wszystko wyjaśniło”
JK
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Tak Pani Rzecznik, za przejściem dla pieszych na drodze jednokierunkowej można zaparkować samochód. Problem w tym że na załączonym zdjęciu jest widoczne auto zaparkowane nie przy a na przejściu. BTW z naszą kochaną strażą miałem nieco inną „przygodę”. Dostałem od nich zawiadomienie o rozprawie w sądzie i podali podstawę prawną na podstawie której miałbym prawo uczestniczyć w tej rozprawie. Szkoda tylko że Komendant (skoro był widoczny jego podpis to mniemam że to on wystawił to zawiadomienie) podał na nim nieaktualne przepisy a Pan dyżurny strażak w arogancki sposób próbował mi wmówić że są aktualne. Dziwnym trafem Sąd Okręgowy przyznał rację jednak mi a nie SM.
Pewnie miałeś dobrego adwokata albo wydarzenia miały miejsce dawno temu. Normalnie to by odraczali i odraczali powołując kolejnych mądrych.
Wyrok zapadł po 1 rozprawie tego samego dnia. Wymiar kary to śmiech na sali, niemniej jednak dzięki działaniu naszej kochanej straży nie można było spodziewać się innego wyniku. Żenujące było uparte wmawianie przez strażnika że to oni mają rację a nie ja.
Nawiązując jednak do artykułu, przypomniała mi się też pewna sytuacja ze strażnikami w roli głównej. Mianowicie jakiś czas temu odwiedzałem grób swoich bliskich na cmentarzu św. Wawrzyńca. Gdy wyrzucałem śmieci do kontenera przy małej furtce zobaczyłem strażników w swoim wozie schowany w krzakach koło furtki. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że prócz nich nie było tam nikogo a oni przez dość długi czas tam przesiadywali. Ciekawe co też było powodem ich „wizyty” w tymże miejscu..
oj jojjoj minusujo i minusujo…………..
Widzę Panie Soltysie, że w tym przypadku to nawet nasze wstawiennictwo nic nie pomoże. Jak topór kata wisi nad głową na nic się zdaje robienie oczu i mruganie rzęsami.
A ja chciałabym bardzo zobaczyć jak straż miejska przeprowadza wiewiórki przez leśną ścieżkę 😎 Pozdr
stanol na pasaach jak krowa
A ja tak sobie myślę, że samochód zaparkowany na pasach należy do jakieś przedsiębiorcy, obracającego się w kręgach Generalissimusa. I jak zwrócić mu uwagę?
A potem się dziwić, że np. niewidomy przyłoży w takie auto pałką. Na pasach się nie parkuje.
jak widać w MłaWSI się parkuje…..
Nie no pewnie ze moga zaraz zaczna zajace przeprowadzac przez pasy
oj może tylko drugie śniadanie jedli na łonie natury? 😛
A ten Pan robiący zdjęcia zabawia się w Damiana Petrowa z programu ,,Zdrady”? Trzeba by zorganizować rozmowę z Panią psycholog, żeby przygotować sie na konfrontację z tą okrutna prawdą co tak naprawdę wydarzyło się w tym lesie.
raczej co tak naprawdę wydarzyło się pod lasem
Jakby się nie obrócić to dupa zawsze z tyłu. Ale przynajmniej bezpiecznie w tym lesie. Straż czuwa wszędzie.
A świstak będzie siedział i zawijał je w te sreberka.
Bezpośrednio przed i za ale nie na pasach.
Jak widze ich zapal do pracy to mnie krew zalewa a i jeszcze jedno nigdy w mlawie nie mozesz liczyc na straż miejska to po co oni sa
Straż Miejska to miejsce pracy dla krewnych znajomych królika – już dawno powinna ulec likwidacji ta komórka nierobów pasożytująca na podatnikach, która zajmuje się wystawianiem mandatów z monitoringu miejskiego i zbijaniem bąków.
Co na to nasi kochani radni miejscy niby reprezentujący przecież mieszkańców? kiedy w końcu podejmą odpowiednie decyzje?
No i o co te wielkie halo? Skoro byli w innym miejscu to nie mogli być na Narutowicza. Nie odpoczywali na skraju lasu z pracownikami WOD KAN i innym urzędnikiem bo logiczne, że wszyscy ich by widzieli. Czy to oznacza, że już na taką ul Brzozów ą nie może jechać straż miejska bo będzie osądzona o odpoczynek?