Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Od pewnego czasu w Polsce podejmowana jest dyskusja, czy powinniśmy mieć prawo dostępu do broni palnej, tak jak mają Amerykanie, czy Szwajcarzy. A ilu mieszkańców naszego powiatu dysponuje bronią? Trudno tu o precyzyjne dane. Policja niestety nie prowadzi statystyki wydanych zezwoleń na posiadanie broni w rozbiciu na powiaty. Znane są jedyne dane zbiorcze z terenu województwa mazowieckiego. Wynika z nich, że w mazowieckim niecałe 28 osób na 10 tys. dorosłych posiada legalnie broń, choć liczba ta rośnie.
Broń łowiecka, sportowa, ochrony osobistej, czy wreszcie pamiątkowa i kolekcjonerska. Dziś na posiadanie broni palnej każdego z tych rodzajów (z wyjątkiem broni czarnoprochowej) konieczne jest pozwolenie. Jest ono wydawane na konkretny cel, np. sportowy czy kolekcjonerski. Trzeba przejść badanie lekarskie, psychologiczne i sprawdzian na strzelnicy. Koszt samych opłat za procedurę i badania to grubo ponad 1 000 zł, a koszt broni zależy już tylko od jej rodzaju i zasobności naszej kieszeni. Może to być już np. pistolet za 500 zł, karabinek za 5 tys, czy wypasiony karabin za 15 tys.
Najtrudniej jest uzyskać pozwolenie na broń do ochrony osobistej. Należy tu wykazać „stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia” – co nie jest łatwe. Dlatego najczęstszą i cieszącą się największą popularnością ścieżką jest ubieganie się o pozwolenie na broń do celów sportowych. Wymaga to członkostwa w klubie strzeleckim i uzyskania tam patentu strzeleckiego oraz licencji strzeleckiej, które uprawniają do ubiegania się o pozwolenie na broń do celów sportowych. Jak już wspomnieliśmy, według danych KWP w Radomiu na Mazowszu w roku 2015 pozwolenie na broń miało 11364, a w 2016 – 11964 osoby.
W Mławie działa Klub Strzelectwa Sportowego „Kaliber”, zrzeszający około 100 osób posiadających oczywiście broń, nie są to jednak tylko osoby z naszego powiatu. Dni otwarte tegoż klubu zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem i to nie tylko samych mężczyzn. Często przychodzą „liznąć” strzelania całe rodziny, łącznie z kobietami. Wiceprezes klubu Zbigniew Głażewski o posiadaniu broni mówi krótko: „Gdy broń w domu, to mało jest amatorów cudzych jabłek.” Swoją tezę podpiera przykładami z własnego życia i doświadczenia, ale też historiami członków klubu.
Swobodny dostęp do broni ma swoich zwolenników, jak np. Wojciech Cejrowski czy Mariusz Max Kolonko. Postulują oni by odwrócić dzisiejszy stan. Jako podstawowe prawo ustanowić możliwość swobodnego posiadania broni i cofać je jedynie w uzasadnionym przypadku. Znany polski policjant Dariusz Loranty zauważa, w krajach gdzie jest powszechny dostęp do broni, mamy do czynienia z mniejszą liczbą napadów z jej użyciem. Po prostu ich sprawcy obawiają się silnej obrony.
Przeciwnicy z kolei na ogół uważają, że społeczeństwo polskie nie dojrzało dostatecznie do rozsądnego korzystania z takiego prawa. Obawiają się zachowań prowadzących do tragicznych zdarzeń jak w Norwegii, Francji czy wreszcie w samym USA.
Oczywiście sam dostęp do broni, to jeszcze nie wszystko. Aby jej móc śmiało użyć w obronie życia, zdrowia czy mienia konieczna byłaby zmiana przepisów kodeksu karnego. I taką zapowiada minister Ziobro, proponując zniesienie kary za przekroczenie granic obrony koniecznej. Od pewnego czasu zresztą łagodzone są rygory związane z bronią, np. można już przenosić broń sportową w taki sposób jak broń ochrony osobistej. Czy zapowiadane zmiany to krok w kierunku swobodnego dostępu do broni? Podpisy pod petycją o wpisanie tej zasady do planowanej zmiany konstytucji RP zbiera Max Kolonko. A co Wy o tym sądzicie? Jesteście za, czy przeciw swobodnemu posiadaniu broni? Zapraszamy do zagłosowania w sondzie na stronie głównej portalu.
JK
Jako ciekawostkę można dodać, że na terenie Warszawy od 5 do 7 lipca, czyli w czasie wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa, obowiązywać będzie zakaz noszenia broni przez osoby prywatne. Zakaz wynika z rozporządzenia wydanego przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka. Jego naruszenie stanowi wykroczenie i zagrożone jest karą aresztu lub grzywny do 5 tys. zł.
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

Bardziej niebezpieczni są nieodpowiedzialni kierowcy pijani za kierownicą niż przeciętny Kowalski posiadacz broni
Dostęp do broni bynajmniej nie ma bezpośredniego odbicia w liczbie przestępstw z ich użyciem. Proszę spojrzeć na statystyki z całego świata:
W Czechach gdzie dostęp do broni jest dużo łatwiejszy, zabójstw z użyciem broni jest mniej niż w Polsce. To samo w Szwajcarii. Proszę zwrócić uwagę że czarnoprochowa broń palna jest od lat dostępna w Polsce bez zezwolenia i nie było z jej użyciem żadnego spektakularnego przestępstwa. I nie mówimy tutaj o 17 wiecznych rusznicach, ale do tej kategorii należą również repliki 6 strzałowych rewolwerów z końca XIX wieku, które komfortem oddawania strzałów nie odbiegają wiele od współczesnej broni palnej.
Ja osobiście chciałbym mieć broń, bo w kraju, gdzie wyczynianie różnych hec pod wpływem substancji chemicznie alternatywnych stało się dla wielu jeśli jeszcze nie religią, to na pewno sposobem na życie, nie czuję się bezpiecznie. Nieraz już przez takie „wpływowe” persony byłem zaczepiany – na przykład gdy o 4.00 rano szedłem na autobus, by dotrzeć na uczelnię, a owe persony wracały dopiero do domów z różnych spirytualnych imprez. Ja akurat miałem szczęście i na spotkaniach z nimi nie ucierpiałem, ale wiele innych osób – jak np. przechodzień z Grzebskiego – tyle szczęścia już nie miało. Chciałbym więc mieć broń. Jednak z drugiej strony, jeśli dać broń do ręki owym „wpływowym” osobom (które często – jak bohaterowie Ewangelii – nie wiedzą, co czynią), zrobi nam się rzeź na ulicach i w ogóle strach będzie wyjść z domu. Z dwojga złego więc wolę, by utrzymać obecny stan prawny.
Proste pytanie, dlaczego Szwajcarii nikt nigdy nie najechał? Tak każdy dorosły mężczyzna ma w domu broń i odbywa szkolenia dwa razy w roku, nie potrzeba żadnych obcych armii okupujących teren żeby czuć się bezpiecznie. Polska jest jednym z najbardziej rozbrojonych krajów na świecie, na 100 mieszkańców przypada 1,3 szt. broni. Prawo do broni winno być zapisane w konstytucji jak to kiedyś było.
Nie tylko z tego powodu, ze w domu każdy ma broń. W wojnie szacuje się koszty. Nie jest opłacalne zdobywanie małego, górzystego kraju. Poza tym od lat mieściły i mieszczą się tam instytucje finansowe a prowadząc wojnę trzeba miec do nich dostęp. Dotyczy to wszystkich stron konfliktu.