Cukrzyca to plaga XXI wieku
— 01/06/2022Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Składane co roku sprawozdanie z działania straży gminnej, tym razem wywołało w radzie gminy ożywioną dyskusję. Chodziło jednak nie tyle o wykonane i zaplanowane do wykonania zadania – choć tu też pojawiły się pytania – co o sprawy personalne, w tej tylko dwuosobowej formacji.
Komendant straży gminnej Stanisław Bańczyk składając 31 marca radzie gminy roczne sprawozdanie z działania tej jednostki za rok 2016, mówił nie tylko o działaniach i interwencjach jakie straż podejmowała w ciągu minionego roku. Wspomniał również o sytuacji kadrowej straży, która działa nie tylko na terenie gminy Wiśniewo, ale też w gminach Stupsk, Szydłowo, Wieczfnia Kościelna i Lipowiec Kościelny. Chodziło tu o sytuację, długotrwałych zwolnień lekarskich, na których przebywała jego podwładna – strażniczka gminna. W okresie jej nieobecności zadania realizował jednoosobowo komendant, potem został zatrudniony na okres zastępstwa drugi strażnik. I właśnie w kwestii przydzielanych strażnice do wykonania po powrocie do pracy zadań, potoczyła się dyskusja głównie pomiędzy radnym Robertem Tkaczykiem a komendantem Bańczykiem. Komendant straży gminnej wśród realizowanych nadal zadań wymienił m.in. prowadzoną kontrolę obowiązku umieszczania na posesjach numerów porządkowych. Umieszczanie numeracji ma znaczenie przede wszystkim dla służb porządkowych i ratowniczych, ale również doręczycieli i kurierów. W jaki sposób wykonywane jest to zadanie zapytał radny Tkaczyk.
– Czy jest jakiś termin na sprawdzenie tych numerów, do kiedy ma to być wykonane. Ludzie skarżą się, że strażniczka chodzi w mróz i niepogodę – dopytywał radny.
– Według mojej wiedzy i znajomości przepisów nie ma takiego zapisu, że jak jest mróz, lub pada, to strażnik nie może takich czynności wykonywać. Strażnik gminny to praca w terenie i mamy odpowiednie ubrania. Według pana radnego strażniczka ma się schować, usiąść przy ciepłym grzejniku i sobie siedzieć, bo zimno? – pytał komendant Bańczyk.
Wyjaśniał on również, że takie zadania może wykonywać strażnik jednoosobowo. Interwencje z reguły wykonywane są dwuosobowo. Wyjaśniał też, że do niedawna strażniczka nie posiadała wymaganych uprawnień do prowadzenia samochodu służbowego. Chodziło tu o psychotesty wymagane po długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Dodał, że obecnie strażniczka może już prowadzić auto.
– Strażnik wykonujący swoje zadania wykonuje patrol albo zmotoryzowany albo pieszy. I nie ma innego patrolu, nie ma innej pracy. Ja nie jestem taki, żeby komuś krzywdę robić albo dawać zadania, które są nierealne, ale też nie mogę nie wykonywać swoich obowiązków i nie przydzielać jej zadań w ogóle – tłumaczył komendant Bańczyk.
– Dla mnie sprawa jest oczywista.Kto chce być strażnikiem decyduje się na pewną formę pracy .Jeżeli nie chce jej wykonywać, niech znajdzie sobie inną pracę -w dyskusję włączył się wójt Kleniewski.
– W pewnym momencie strażnik zaczął tak robić, że został wysłany w teren i zrobił kontrolę jednej posesji, a później nic. Czyli jakby tu powiedzieć jawne olewanie przydzielonych obowiązków. Dopiero po mojej rozmowie i przedyskutowaniu widzę ze te czynności wykonywane są dobrze. Łażenie dla łażenia to jest bez sensu i jeszcze później narzekanie, że jest zimno – mówił komendant.
– Strażnik ma jeszcze inne zdanie. Ludzie pobrali oczyszczalnie i stoją w ogródkach i nie montują ich. Ciekawy jestem czemu ludzie biorą? Ludzie Biorą bo dają. Będziemy zabierać chyba – mówił wójt.
Przy okazji dyskusji o podejmowanych przez straż gminną interwencjach, wynikła kwestia czy osoba zgłaszająca powinna podawać swoje dane, czy jest to warunek podjęcia przez straż dalszych działań. Właśnie o tę kwestię dopytała radna Urszula Bernaś.
– Zgłoszenie powinno być z przedstawieniem osoby chociażby dlatego, że jest to sprawdzenie wiarygodności. Wielokrotnie były niepotwierdzone zgłoszenia, a jest to np. zjechanie na interwencję z jednej gminy na drugą. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystkie zgłoszenia podejmujemy bez wyjątku i te anonimowe też. I jeszcze dodam, że jadąc na taką interwencję nigdy nie podaję kto do mnie dzwonił – wyjaśniał komendant Bańczyk.
Straż gminna ma pod opieką dość duży teren – w 5 gminach znajduje się ponad 100 miejscowości, które zamieszkuje łącznie około 25 tys. ludzi. W roku 2016 pojęła 144 interwencje tylko na terenie gminy Wiśniewo.
RK
Cukrzyca to plaga XXI wieku, zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia obok otyłości, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych, do grupy chorób…
Mława nie była miastem, które licznie odwiedzały znane osobistości: politycy, wybitni wodzowie, czy królowie. W 1646 r. jeden dzień przebywała…
Wśród wielkich zbrojnych konfliktów na świecie mamy również mniejsze konflikty wewnętrzne. Toczona od niepamiętnych czasów wojna polsko-polska wciąż ma się…
Redakcja portalu Codziennik Mławski zastrzega sobie wszelkie prawa do publikowanych treści. Użytkownicy mogą pobierać i drukować fragmenty zawartości portalu informacyjnego //codziennikmlawski.pl wyłącznie do niekomercyjnego użytku osobistego. Publikacja, rozpowszechnianie lub sprzedaż zawartości portalu Codziennik Mławski są zabronione bez uprzedniej pisemnej zgody redakcji i stanowią naruszenie ustaw o prawie autorskim, ochronie baz danych i uczciwej konkurencji i będą ścigane przy pomocy wszelkich dostępnych środków prawnych.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.

No tak strażniczka ma sobie znaleźć pracę bo ośmieliła się wrócić po macierzyńskim i pokrzyżować plany całej elicie będącej przy władzy. A podobno mamy w Polsce politykę prorodzinną.
Zaskoczona mina Komendanta „bezcenna”
Z tego co mi wiadomo, strażniczka była na urlopie macierzyńskim, a nie na „długotrwałym zwolnieni lekarskim” jak napisano w artykule. Piszecie o długotrwałych zwolnieniach lekarskich, a to jest krzywdzące i w złym świetle stawia strażniczkę.
A czy przypadkiem nie była ona na „długotrwałym zwolnieniu lekarskim” zanim zaczął się jej urlop macierzyński?
Widać, że facet to pisał i w ciąży nigdy nie był. Zwykle kobiety w ciąży wcześniej czy później idą na zwolnienia lekarskie w zależności od tego jaki zawód wykonują. Wyobrażacie sobie biegającą strażniczkę z dużym brzuchem biegającą po wsiach i numery spisującą? Każdy na wsi by się w głowę pukał, że naraża i siebie i swoje dziecko. Są pewne zawody, że trzeba niestety zrezygnować czasowo z pracy i na szczęście prawo pracy tego nam nie zabrania.
Zlikwidować organizację tych obiboków czyli Straż Gminną, Miejska itp., którzy sami nie wiedzą po co są