Zmagania w siatkarskiej czwartej lidze wkraczają w decydującą fazę. Zespołowi z Mławy pozostał do rozegrania już tylko jeden mecz, natomiast Start Lipowiec Kościelny zagra w rundzie zasadniczej jeszcze dwa spotkania.
Obie nasze drużyny zapewniły sobie już awans do rundy play-off – zgodnie z regulaminem ten przywilej został zagwarantowany dla czterech najlepszych zespołów z każdej z trzech grup.. Mławianie mają szansę na promocję z pierwszego miejsca. Warunek do spełnienia jest jeden – wygrana w ostatnim meczu pierwszej fazy sezonu z Camperem Wyszków. Z niedawnym pierwszoligowcem podopieczni Szymona Zejera zmierzą się w piątek 10 marca.
Z kolei lipowianie mogą się przebić nawet na trzecie miejsce. Długo zawodnicy prowadzeni przez Piotra Cichockiego nie mogli zdobyć punktów. Gdy się jednak rozkręcili, zaczęli powoli wspinać się w ligowej hierarchii.
Premierowy sukces odnieśli w Warszawie, pokonując w tie-breaku tamtejszą Iskrę. Drugi raz powinni świętować w rywalizacji z wiceliderem z Wyszkowa. Ostatecznie po zaciętym meczu (aż dwa sety kończyły się po walce na przewagi) zwycięsko z batalii wyszedł wyżej notowany zespół Campera.
Zawodnicy Startu powetowali to sobie w domowej konfrontacji z Gwardią Legionowo. Dominowali od pierwszej piłki, w efekcie po godzinie gry mogli zapisać na swoje konto kolejny triumf w rozgrywkach. W drugiej partii pozwolili konkurentom zdobyć zaledwie pięć punktów.
Start Lipowiec Kościelny – Gwardia Legionowo 3:0 (19, 5, 20)
Start Lipowiec Kościelny – Camper Wyszków 1:3 (-24, 18, -24, -19)
Start: P. Cichocki, Sobczyk, Bartnicki, Janiszewski, Bogacz, Łukaszewski, Pi. Meredyk i Seb. Kosek (libero) oraz Seb. Kosek, Paw. Meredyk, Wojtkowski
Wyniki

Siatkarze mławskiego Zawkrza przygotowują się do ostatniego meczu rundy zasadniczej, a reprezentanci Startu Lipowiec odrabiają zaległości. W Warszawie zmierzyli się z tamtejszą Iskrą. Rywalizacja przyniosła wiele emocji.
Podopieczni Piotra Cichockiego nie byli faworytem wyjazdowej rywalizacji. W pierwszym meczu przeciwko warszawianom spisali się fatalnie. Na swoim parkiecie polegli 0:3, będąc tłem dla rozpędzonych konkurentów.
Początek rewanżu zapowiadał podobny scenariusz. Zespół z Warszawy zaczął kapitalnie, w premierowym secie oddał lipowianom zaledwie piętnaście punktów. Na szczęście nie podłamało to naszych graczom. Po zmianie stron wrócili do gry, doprowadzając do wyrównania.
W trzeciej partii szala zaczęła się nawet przeważyć na ich stronę. Po zaciętej końcówce, przypieczętowanej triumfem 28:26, objęli prowadzenie w meczu. Gdyby wygrali kolejną część, mogliby sięgnąć po pełną pulę.
Warszawianie potrafili się jednak wybronić z trudnej sytuacji. Kolejny remis w meczu stał się faktem. W efekcie o wszystkim zadecydował tie-break. Siatkarze z Lipowca Kościelnego zaczęli go fatalnie, przegrywali już 3:8. Zdołali się odrodzić, a przesądziły o tym celne zagrywki. Serwisy m.in. Krystiana Wojtkowskiego sprawiły, że przewaga Iskry zaczęła topnieć.
Lipowianie odrobili straty, a potem poszli za ciosem. Uciekli na odległość dwóch punktów, skromnej przewagi już nie oddali. Triumfowali 15:13, wygrywając przy okazji pierwsze spotkanie w bieżących rozgrywkach.
Kolejny mecz Start zagra na własnym boisku z Camperem Wyszków. Spotkanie odbędzie się 5 lutego.
RS