Szumsk. Pan Franciszek Eliasiak ukończył 100 lat
— 31/01/2017
Z tego pięknego jubileuszu pana Franciszka, cieszyła się przede wszystkim rodzina. O dostojnym jubilacie nie zapomniały także władze. Krzysztof Bieńkowski – kierownik delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, złożył życzenia w imieniu premier Beaty Szydło oraz Wojewody Mazowieckiego. Michał Pol – kierownik placówki terenowej KRUS przekazał list gratulacyjny od prezesa KRUS oraz decyzję o przyznaniu dodatkowego świadczenia z tytułu setnych urodzin.
Z życzeniami pospieszyły również władze gminy. Przewodniczący Rady Jarosław Kowalski, pełniący obowiązki wójta Zdzisław Morawski i kierownik USC Rafał Kuciński życzyli panu Franciszkowi długich lat w zdrowiu i szczęściu rodzinnym.
Franciszek Eliasiak ur. 25 stycznia 1917 r. w Szumsku. Miał 4 siostry i 3 braci. W roku 1931 zakończył naukę w szkole podstawowej. We wrześniu 1939 r. nie został zmobilizowany i kampanię wrześniową spędził na miesięcznej ucieczce razem z całą rodziną. W listopadzie 1940 roku został wywieziony do obozu w Działdowie, a stamtąd po licznych perypetiach trafił do Woli Dębskiej na teren niemieckiego poligonu wojskowego, gdzie pracował do wyzwolenia, wykonując różne roboty murarskie. Przeżył również wywózkę na roboty przymusowe do kopania rowów przeciwczołgowych i ucieczkę stamtąd do Dębska. Po zakończeniu wojny wrócił do rodzinnej wsi i zajął się prowadzeniem gospodarstwa rolnego oraz murarstwem. Doświadczył trudów powojennej rzeczywistości, obudowywania gospodarstwa, przywracania żyzności gleby, obowiązkowych dostaw, itd. W roku 1946 ożenił się z Janiną Łączyńską z Szumska. Razem wychowali 4 dzieci, z których 3 ukończyło studia wyższe. Żona zmarła z 1998 r. Franciszek Eliasiak doczekał się 10 wnuków i 14 prawnuków , a kolejny urodzi się niebawem. Zawsze interesowała go historia i literatura. Przez swoje długie życie przeczytał wiele książek, a te pisane „ku pokrzepieniu serc” wielokrotnie. Stąd nie dziwiło nikogo z rodziny, że recytował wiele fragmentów „Pana Tadeusza”. Znał też mnóstwo wierszy patriotycznych, o bohaterach narodowych, śpiewał pieśni legionowe ku uciesze wnuków. Dzisiaj już zdrowie nie to, co kiedyś, ale w czasie uroczystości zaśpiewał jako podziękowanie za życzenia i pamięć słynne „Legiony”.
fot. prywatne
JK
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]