Zderzenie na Szpitalnej. Dwójka małych dzieci trafiła do szpitala w Ciechanowie
— 26/10/2016
Na skrzyżowaniu ulic Szpitalnej i Storczykowa doszło do groźnie wyglądającego zderzenia osobowej Mazdy i VW Sharana. Kierowcami obu aut były kobiety. Boczne uderzenie wywróciło Mazdę na bok. Dwójka małych dzieci jadąca z matką Sharanem została przewieziona do szpitala w Ciechanowie.
– Zgłoszenie o zderzeniu samochodów osobowych na skrzyżowaniu ulic Szpitalnej i Storczykowa otrzymaliśmy o godzinie 16:48. Zadysponowane zostały dwa zastępy JRG Mława. Na miejscu okazało się, że pomocy medycznej udzielają już dwa zespoły ratownictwa medycznego. Do szpitala w Ciechanowie przewieziona została dwójka dzieci jedno w wieku trzech lat a drugie w wieku sześciu miesięcy. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Obecna na miejscu grupa dochodzeniowa mławskiej policji ustala okoliczności zdarzenia – podaje oficer dyżurny PSP Mława
Aktualizacja 27.10.2016
– Jak wynika z ustaleń policjantów na miejscu zdarzenia, kierująca samochodem marki Mazda 323, 20- letnia mieszkanka Włocławka, wyjeżdżając z ul. Storczykowej na drogę z pierwszeństwem przejazdu, uderzyła w jadący od strony Al. Marszałkowskiej samochód marki VW Sharan. Volkswagenem kierowała 28- letnia mieszkanka pow. mławskiego. W aucie przewoziła dwoje dzieci. Jedno z nich, 3- letnia dziewczynka, doznała potłuczeń i otarć skóry. Po zderzeniu się pojazdów, mazda zatrzymała się na chodniku, przewracając się na bok. Kierujące pojazdami kobiety były trzeźwe, nie odniosły poważniejszych obrażeń ciała. Utrudnienia w ruchu na tym skrzyżowaniu trwały ok. 2 godzin. Kierująca mazdą mieszkanka Włocławka straciła prawo jazdy. Sprawa zostanie skierowana do sądu – podaje asp. Anna Pawłowska.
red.


Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski
[TUTAJ]
Wszystko ładnie, pięknie opisane, ale chyba są tu nieścisłości. Czy kierująca mazdą jechała bokiem? Jak mogła uderzyć, skoro ma uderzenie boczne. Została przecież staranowana, w nią wjechano.Jaki był pomiar prędkości obu kierujących?
Jeżdże często ulicą Szpitalną i widzę jeszcze jeden problem: parkujące bez ładu i składu pojazdy na tej ulicy.
Za mało kontroli
głupota i nieostrożność są poza kontrolą. zresztą wypadki były są i będą
szpitalną na odcinku od szpitala do al.Marszałkowskiej jeżdżą z dużą prędkością…
To prawda i patrząc na wgniecenia w Maździe stwierdzam – winę ponosi nie kierująca Mazdą, choć ruszała ze znaku „Stop” a osoba druga, z drugiego pojazdu…z jaką prędkością jechała, że jej nawet nie zauważono? Miała dwójkę dzieci i gnała? Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ale o włos miałaby na sumieniu kierowcę Mazdy, Brakował ułamek sekundy aby centralnie wpakować się w jej siedzenie, okaleczyć na stałe lub pozbawić życia.
Zgadzam się. Widziałem ten wypadek w lusterku wstecznym jak z Szpitalnej wjeżdżałem w Storczykową. Dziewczyny z Mazdy stały przed znakiem STOP. Sharan jechał naprawdę bardzo szybko a one musiały źle ocenić prędkość.