Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Media Expert Mława
Logo
meblolux
Szpulka Mława tkaniny pasmanteria dodatki krawieckie nowo otwarty sklep

Jeśli postawicie tu 5 kurników nikt nie powie słowa


sliderW położonej malowniczo miejscowości Krępa gm. Lipowiec Kościelny mają powstać 24 kurniki, a w każdym z nich ma być hodowane 61 tys. brojlerów. Mieszkańcy nie zgadzają się na lokalizację takiej inwestycji. Inwestor zapewnia, że kurniki będą budowane w nowoczesnej technologii i nie będą emitować smrodu. Podczas rozprawy administracyjnej przeprowadzonej przez wójta gminy Lipowiec Kościelny, ani inwestor, ani mieszkańcy nie zmienili swojego stanowiska. Jaką decyzję w tej sprawie wyda wójt Jarosław Goschorski?

Słoneczne ogrody Mława

14 czerwca br. do sali ośrodka kultury przyszło około 50 osób, głównie mieszkańców Krępy. Inwestora – Annę Melanię Koźlakiewicz reprezentowało kilka osób, między innymi pełnomocnicy:  Sebastian Balcerowski, Anna Mihułka oraz adwokat Jan Franciszek Trawczyński.

To właśnie pomiędzy nimi a Sławomirem Marlęgą i  Krzysztofem Dutkiewiczem ze Stowarzyszenia „Czysta Krępa” wspieranymi przez mieszkańców oraz Krzysztofa Bruździaka ze Stowarzyszenia „Przyjazna i Bezpieczna 7-ka” toczyła się dyskusja. Dyskusja, choć momentami gorąca i emocjonalna, nie wymknęła się jednak poza kulturę dialogu.

Zasadnicza jej część dotyczyła zapisów opracowanego przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko. O zasady stosowania dezammonium ( środek odgrzybiający – red.) odprowadzanie ścieków bytowych, a nawet ptaki, które według raportu miałyby występować na terenie Krępy pytał Sławomir Marlęga, wskazując, że raport jest nieścisły. Zwracał również uwagę na tzw. Różę Wiatrów przyjętą do obliczeń uciążliwości kurników. Zarzucał jej, że nie uwzględnia przeważających w Krępie wiatrów zachodnich. Dużo miejsca w dyskusji poświęcone zostało emisji pyłów PM10 i PM2,5, których wydzielać się będzie około 30 ton rocznie.  Krzysztof Dutkiewicz podnosił sprawę zagospodarowania przez inwestora obornika. Według dokumentów odbiorcami są  gospodarze oddaleni od Krępy o około 100 km. i nawet nie wiadomo, czy w deklarowanej ilości hektarów dysponują gruntami, które można nawozić.  Pytał, czy inwestor posiada plany nawożenia, bo w 2015 takich nie posiadał. Przy tej okazji przedstawiciele stowarzyszenia Czysta Krępa zaprezentowali fotografie padłych kur wywiezionych z fermy z obornikiem w roku 2015.Sławomir Marlęga zwracał uwagę, że samochody o tonażu 40 t mające obsługiwać nową inwestycję zgodnie z przepisami nie mogą do kurników dojechać, gdyż drogi mają maksymalny tonaż 16 t. Krzysztof Bruździak z kolei pytał jakie związki łączą fundusz inwestycyjny Eko Energia z Anną Koźlakiewicz. Zapytał również kto finansował piknik rodzinny, który odbył się niedawno w Krępie.

W kwestiach dotyczących raportu głównie zabierała głos Anna Mihułka. Broniła zasady jego sporządzenia odwołując się do przepisów ministerstwa środowiska.

Sebastian Balcerowski potwierdził, że sponsorem pikniku rodzinnego był inwestor, ale zaprzeczył jakoby miał on charakter agitacyjny. Zapewniał, że sam mieszka w najbliższym sąsiedztwie kurników, więc nie jest to zagrożenie dla zdrowia jego i rodziny. Zapewniał, że wywożenie obornika odbywa się w sposób jak najmniej uciążliwy.

Mieszkańcy skierowali do wójta gminy kilka wniosków, między innymi o zawieszenie postępowania w tej sprawie, choćby ze względu na wszczętą procedurę uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czy uzupełnienie raportu o oddziaływanie np. sąsiedniej fermy w Kozielsku.

– Jeśli postawicie 5 kurników nikt nie powie słowa. Państwo zrozumcie to, że my nie mamy jakiś pretensji do pani Anny Koźlakiewicz. My jesteśmy atakowani pośrednio przez was, bo to wy jesteście posłańcami i nas atakujecie. My się tylko bronimy. I użyjemy wszelkich argumentów, żeby się bronić – mówił Sławomir Marlęga.

– Chciałbym, żeby się państwo nie bali każdej jednej fermy bo technologia technologii nie równa. Okazuje się, że te badania, które specjalnie robiliśmy żeby rozwiać te państwa obawy są jednoznaczne. My naprawdę państwa uwagi solennie analizowaliśmy i uwzględniliśmy w raporcie. Dlatego mam taką prośbę abyśmy dane odnośnie tej inwestycji przyjmowali jako coś co został zweryfikowane i absolutnie nie jest tym samym co inne fermy w starej technologii – stanowiska inwestora bronił adwokat J.F Gajewski.

JK

« 1 z 2 »
Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

12
KOMENTARZE

1500
Krzysztof Bruździak

Panie Aziz!Może na razie Pana żądanie jest trudne do wykonania podobnie jak żądanie przedstawienia rzeczywistych pomiarów zanieczyszczeń emitowanych przez kurniki.Nie tylko ja mam chyba kłopot z wydawanymi zaświadczeniami przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska/nie mówiąc o róży wiatrów/ dla potrzeb sporządzanych raportów środowiskowych o aktualnym stanie powietrza np. dla rejonu Żuromina nie dysponując żadną stacją pomiarową na tym terenie.Chyba nastał już najwyższy czas by podejść z najwyższą powagą do tych ważnych dla społeczeństwa problemów.Inwestorzy mając być może swoje racje powinni do nich przekonywać. Jest potrzeba dialogu,większego zrozumienia,weryfikacji planów i rozeznania terenu ale na etapie dużo wcześniejszym a nie końcowym traktując innych… Czytaj więcej »

Krzysztof Bruździak

I jeszcze sprawa budowy Fermy Drobiu w m.Krępa/24 kurniki-5 856 DJP/.To może być dopiero początek ekspansji na te tereny.Na jedną z poprzednich sesji Rady Gminy przyjechał nowy inwestor,który już zakupił grunty w obrębie Krępy proponując wstrzymanie prac planistycznych do
czasu uzyskania zezwoleń na budowę następnego kompleksu kurników,a rezerwa terenu jest w
tych sprawach znaczna.I do tego wszystkiego jeszcze ciąganie członków stowarzyszeń przez policję na przesłuchania,pobieranie odcisków palców i DNA jako od podejrzanych o kierowanie gróźb karalnych w wywieszanych pod adresem inwestorów „plakatach”.Czy to jest dialog?

Ptaszyniec Mławski

Proponuje zająć się hodowlą Ptaszyńca Kurzego i regularnie go dostarczać pod osłoną nocy do okolicznych ferm. Powinno to skutecznie wpłynąć na opłacalność hodowli.

Krzysztof Bruździak

Zaś wracając do przywołanego Mdzewa i widocznej z trasy Fermy Drobiu/11 kurników i ponad 100
ton zmagazynowanego w zbiornikach gazu propan butan/.W ubiegłym okresie po stwierdzeniu na
tablicy sołectwa braku obwieszczenia w sprawie toczącego się postępowania o wydanie decyzji
środowiskowej,co potwierdził pisemnie sołtys wywieszając w mojej obecności informację na tablicy ogłoszeń sołectwa i tradycyjnie w sklepie.Wniosek w tej sprawie został zgłoszony w postępowaniu zaś organ wydający decyzję stwierdził prawidłowość zapewnienia udziału społeczeństwa w postępowaniu z jego udziałem.Jak myślicie Państwo komu dały wiarę organy rozpatrujące odwołanie i skargę? Oczywiście Wójtowi podtrzymując wydaną zgodę na realizację Fermy Drobiu.

Krzysztof Bruździak

Ale to może być nie koniec pańskich doznań,które mogą być spotęgowane wybudowaniem wokół trasy Nr.7/S7 następnych obiektów w obrębie takich miejscowości jak Dąbek/8 kurników-1408DJP/ ,Kosiny Kapiczne/24 kurniki-5 856 DJP/,Kuklin/24 kurniki-5 856 DJP/,że nie wspomnę o planach budowy potężnych farm wiatrowych w najbliższym otoczeniu trasy S7 i nowych chlewni w systemie rusztowym jak ta w m.Dąbek/1 075szt.-124,25 DJP/ i coraz większe jak ta planowana w pobliskim Gradzanowie Zbęskim/6 chlewni o obsadzie 12tys.szt.- 1 680 DJP/.Trudno jest mieszkańcom zrozumieć wydanie ostatnio w trybie zastępczym przez SKO w Ciechanowie zgody na budowę fermy drobiarskiej /436 DJP/ w m.Ignacewo w bezpośrednim sąsiedztwie certyfikowanego gospodarstwa… Czytaj więcej »

Krzysztof Bruździak

Panie Dariuszu, jest problem – komu w końcu zwykli mieszkańcy mają wierzyć. Czy Pańskiemu i własnym można powiedzieć badaniom przeprowadzonym metodą organoleptyczną,czy badaniom specjalistycznym przeprowadzonym na zlecenie inwestora,symulacjom komputerowym i raportowi środowiskowemu, a więc dokumentom wykazującym w zgodzie z wszelkimi obowiązującymi przepisami, że wszelkie ponadnormatywne oddziaływanie na środowisko planowanej inwestycji /fermy drobiarskiej z 24 kurnikami/ zamyka się w granicach działki objętej inwestycją i wręcz żadna uciążliwość poza jej terenem nie występuje.Tylko proszę unikać bezpośredniego kontaktu z moją osobą gdyż może Pan dostać dobrą radę od życzliwych Panu osób żeby tego nie robić i odpuścić sprawie jak to miało miejsce w… Czytaj więcej »

Aziz

Pokarzcie chociaż jeden kurnik z którego nie śmierdzi, dlaczego dotąd nie budujecie w tej „nowej technologii”?

Dariusz

Wjeżdżam do Mdzewa. Smród nieprzeciętny i powoli dociera do mnie, ze kilometr dalej jest 10 kurników. Pierwsza myśl: Nie chciałbym tu mieszkać za żadne skarby. Powinna być wyznaczona jakaś bezpieczna odległość od miejscowości 5-10 km?

oburzona

Dąbek, Krępa ile jeszcze, czy ci ludzie nigdy nie będą mieli dość. Jakim podłym trzeba być człowiekiem żeby nie liczyć się z ludżmi.Niedługo to będą stawiać kurniki na roczne wnuki.Teraz to już wszyscy w rodzinie mają czas na wnuki.Nie ma chyba bardziej znienawidzonej rodziny ,ale cóż to psy szczekają a karawana jedzie dalej.

poskramiacz odoru

Smrodu z kurników nie będzie? – ciekawa sprawa panie inwestorze. To te kurniki w ogóle nie będą otwierane? nigdy? – pan chyba raczy żartować, albo pan jest kompletnym laikiem

Mieszkanka .

to śmieszne, że Pan wójt nie broni gminy tylko inwestora.

Mieszkanka

Nie zamierzam godzic sie na takie rzeczy. A na festynie nie bylo mieszkancow Krępy tylko przyjezdni. Gdymieszkancy dowiedzieli przez kogo jest finansowali nie zamierzali sie sprzedawac.