Codziennik Mławski - lokalny portal informacyjny. Piszemy jak jest o wydarzeniach w Mławie i powiecie. Bądź na bieżąco z newsami z Mławy i okolic!

Mławski portal informacyjny codziennikmlawski.pl. Newsy Mława i okolice.
Życzymy wszystkiego najlepszego!
linia
Logo
meblolux

Patriotyzm po mławsku


slider5Podczas obchodów Święta Niepodległości, ale i innych uroczystości oficjalnych, co roku widzimy ten sam obrazek: są wtedy przede wszystkim przedstawiciele władz, radni, reprezentanci ugrupowań politycznych i różnych instytucji. Tak zwanych zwykłych mławian pod pomnikiem Piłsudskiego jest garstka. Dlaczego tak się dzieje?

Obchody Narodowego Święta Niepodległości w Mławie miały w tym roku nowe elementy. Poza mszą świętą i składaniem kwiatów pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego było też symboliczne zakopanie skrzyni czasu, a także odsłonięcie nowej tablicy pamiątkowej na Głazie Niepodległości w parku miejskim. Nowością był też udział grupy rekonstrukcji historycznej. Wydawać by się mogło, że nowe elementy podziałają zachęcająco społecznie. Z frekwencją jednak nie było najlepiej. O ile przy kościele tuż po mszy św., gdzie odbywała się część uroczystości dotycząca skrzyni czasu, obecna była dość liczna grupa mieszkańców, to potem w parku miejskim było już znacznie gorzej. Pod pomnikiem Piłsudskiego zobaczyliśmy praktycznie te same twarze – samorządowców i przedstawicieli poszczególnych instytucji, partii politycznych czy szkół, którzy oficjalnie, idąc w delegacji, składali wieńce i kwiaty. Tu koniecznie trzeba zauważyć, że większa frekwencja jest zawsze w roku wyborczym, kiedy to na uroczystości do parku miejskiego przybywają wszyscy kandydaci, ubiegający się na przykład o mandat radnego. Oczywiście dało się też zauważyć pewne zmiany, wynikające z powyborczej rzeczywistości. W uroczystościach po raz pierwszy uczestniczyła nowo wybrana posłanka z naszego okręgu Anna Cicholska. Nie był za to obecny były już poseł Mirosław Koźlakiewicz.

Oczywiście patriotyzm to nie tylko bywanie na uroczystościach, ale z całą pewnością szczere uczestnictwo w obchodach jest jednym z jego objawów. Dlatego też nad przyczynami niskiej frekwencji, a szczególnie brakiem osób młodych, warto się zastanowić. Chcielibyśmy, żeby ten felieton stanowił przyczynek do dyskusji na ten temat.

W ubiegłych latach częścią obchodów były programy artystyczne, zwykle przygotowane przez uczniów mławskich szkół. W tym roku niejako w to miejsce pojawił się Bieg Niepodległości, który cieszył się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza lekkoatletów w najmłodszych kategoriach wiekowych, z którymi przy okazji biegli rodzice.

Jednak zdecydowanie w naszym (a pewnie i nie tylko w naszym) mieście brak oferty, która sprawiłaby, że święta patriotyczne przestaną się kojarzyć ludziom tylko z nudnymi przemówieniami czy smutnymi pieśniami patriotycznymi. Tym bardziej, że akurat 11 listopada wspominamy bardzo radosne dla naszej Ojczyzny wydarzenie.

Żeby oddać sprawiedliwość, trzeba przypomnieć, że w Mławie była próba zorganizowania święta w innej formie. Kiedy obchodzono 25 rocznicę pierwszych, częściowo wolnych w naszym kraju wyborów, Miejski Dom Kultury na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zorganizował piknik. Na scenie wystąpił zespół Żuki. Jednak pomimo „piwnych” parasoli i zabaw dla dzieci, które na miejscu organizowali instruktorzy, frekwencja była bardzo mizerna. Może nie dla wszystkich to „święto” było najważniejszą okazją do świętowania.

Należy wspomnieć jeszcze o innych pomysłach i akcjach, nie związanych z działalnością władzy samorządowej. W I Liceum Ogólnokształcącym w Mławie po raz kolejny zorganizowano, z sukcesem i przy dużym zaangażowaniu uczniów, Aleję Niepodległości. Oczywiście takiej inicjatywie może ktoś zarzucić, że jest ona organizowana w ramach zajęć lekcyjnych. Ale w Mławie są też inne przedsięwzięcia, choćby takie jak marsze patriotyczne.
Organizował je Piotr Olszewski z grupą Opoka, a ostatnio Robert Zaborowski i grupa nieformalna „Mława – miasto zabytkowe”. W dwóch ostatnich tego typu marszach uczestniczyło sporo osób w różnym wieku, były także całe rodziny.

Przy tej okazji nie sposób nie wspomnieć też o bitwie pod Mławą, która stanowi atrakcyjną lekcję historii, zwłaszcza dla młodych ludzi, dla których zwykłe lekcje w szkolnej ławce mogą okazać się zbyt nudne. Ale trzeba koniecznie powiedzieć i o mniej spektakularnych działaniach, takich jak np. lekcje historii prowadzone w szkołach przez kombatantów czy festiwal pieśni patriotycznej i żołnierskiej w mławskim parku.

Na zakończenie wszyscy możemy sobie zadać pytanie, co należy zrobić, żeby większa liczba ludzi, zwłaszcza młodych, była zainteresowana naszą Ojczyzną i naszą historią. A przecież tę ostatnią przypominamy sobie także podczas różnych uroczystości patriotycznych. Jak zwiększyć frekwencję?
Znalezienie odpowiedzi nie będzie łatwe. To na pewno wyzwanie dla rodziców, wychowawców i osób będących w jakiś sposób odpowiedzialnych za ludzi młodych. Może takie wyzwanie chciałaby podjąć nowo powołana instytucja – Rada Kultury? Może ciężar organizacji uroczystości mogłaby wziąć na siebie jakaś organizacja społeczna, co zwiększyłoby zaangażowania „zwykłych” mieszkańców, a władze byłyby tylko jednym z gości?
Bo tak jak wszędzie – jeśli dotychczasowe, obecnie stosowane metody się nie sprawdzają, należy szukać innych, nowych – bardziej atrakcyjnych przede wszystkim. To, że te „nowości” się sprawdzają, pokazali już m.in. Robert Zaborowski i Piotr Olszewski. Nie traćmy więc nadziei.

TW

Udostępnij:
Chcąc jak najlepiej zabezpieczyć i chronić Twoje dane osobowe zgodnie z przepisami RODO, potrzebna nam jest Twoja zgoda na ewentualne ich przetwarzanie. Informujemy jednocześnie, że publikacja komentarza w portalu "Codziennik Mławski" skutkuje wyrażeniem przez Ciebie takiej zgody. Nigdzie nie przekazujemy Twoich danych (IP) i chronimy je jak najlepiej potrafimy, wykorzystując do tego wszelkie możliwe formy. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami oraz z Regulaminem Komentowania na portalu Codziennik Mławski [TUTAJ]

3
KOMENTARZE

1500
staton

Patriotyzm to postawa którą kształtuje się od dziecka. Tylko….kto ma ją kształtować? Pogubieni w historii rodzice? Równie mocno pogubieni nauczyciele? Politycy….oj….u nich patriotyzm przybiera czasami dziwne kształty. Tak naprawdę w tej chwili pogubiony w historii i pojęciu patriotyzmu jest caly kraj. Przeważa prywata i sobiepaństwo. Brawo dla osób które próbują coś w tym względzie robić. Brawo dla Panow Zborowskiego i Olszewskiego. Ale tak naprawdę każdy powinien zacząć sam…od siebie. I nie mówmy że rodzice nie mają czasu. To ich obowiązek. Ich i dziadków jako seniorów rodzin. Bo prawda jest taka że postawę patriotyczną wynosi sie z domu. Jak cale wychowanie… Czytaj więcej »

mink

Pytanie i odpowiedź jest w felietonie 🙂 Nudne przemówienia nie przyciągają ludzi, ale ciekawe wycieczki, na których można się dowiedzieć czegoś nowego, poznać nowych ludzi cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Chociażby wystawy organizowane przez pana Zaborowskiego – zawsze jest sporo ludzi, co roku coraz więcej 🙂

...

Można by powiedzieć \”święte słowa\”, ale… no cóż… rodzice nie mają czasu na naukę i wpajanie swoim dzieciom lekcji patriotyzmu, szkoły są zaangażowane w lekcje religii, a teraz to wpajanie religii prawdopodobnie będzie jeszcze bardziej wzmożone niż do tej pory. Kto więc ma wpajać dzieciom i młodzieży patriotyzm?…
Brak tradycji… zanik osobowości Polaka na rzecz Europejczyka?…