Ostatnia niedziela wakacji, senne przedpołudnie. Samo centrum Mławy, vis a vis ratusza. Na chodniku leży wyciągnięty jak długi, niemłody już mężczyzna. Siwawy, łysawy, ot tak na oko, koło sześćdziesiątki. Ubrany w spodnie w kant , nie wygląda na kloszarda. Obok niewielka torba podróżna. Nie wiadomo jak długo leży. Podchodzi do niego młoda kobieta. Pochyla się nad nim, dotyka go, coś do niego mówi. Wyciąga telefon, gdzieś dzwoni. Nie odchodzi, czeka, ale coraz bardziej nerwowo. Znów podchodzi do leżącego, drepce niespokojnie. Ulicą przejeżdża kilka aut, kierowcy zwalniają, przyglądają się. Jeden z nich zawraca, zatrzymuje auto po przeciwnej stronie ulicy. Wysiada już z telefonem przy uchu. Podchodzi do leżącego, lekko potrząsa, pyta : „czy jesteś pijany” ? Do telefonu relacjonuje: „jest pijany, chyba chce poleżeć” I potem głośno konkluduje: „kazali dzwonić na pogotowie” Wraca do auta i odjeżdża. Po około 10 minutach przyjeżdża na sygnale karetka. Dwoje ratowników podchodzi do leżącego. Ratownik przyklęka, sprawdza puls, zaczyna rozmawiać z leżącym, pani wypełnia jakiś formularz, potem rozmawia przez telefon. Po chwili pomagają mu usiąść, opierając plecami o drzewo. Wykonują próbę cukrzycową. Ratownik przykucnięty przytrzymuje siedzącego, trwa rozmowa. Z dużą cierpliwością i życzliwie, próbuje ustalić tożsamość i miejsce zamieszkania delikwenta. W pewnym momencie mężczyzna nieskoordynowanym ruchem obejmuje ratownika, a ten uśmiecha się i odwzajemnia uścisk, choć wszystko wskazuje na to że pan jest dobrze pijany. Ratownicy zrobili swoje, czekają. Dopiero po kilkunastu minutach zjawia się radiowóz. Wjeżdża na chodnik. Policjanci po krótkiej rozmowie pakują nie stawiającego oporu, chwiejącego się na nogach pana do radiowozu.
Dalszego ciągu możemy się domyślić, nie jest to aż tak wyjątkowa historia. To nic niezwykłego. Upojenie alkoholowe ( znane również jako: choroba filipińska, boleść goleni lewej, pomroczność jasna, senność nadzwyczajna ), przydarza się wielu osobom. Przydarza się ministrom, posłom, starostom, burmistrzom, aktorom, sędziom, nawet i policjantom, więc może się przydarzyć i zwykłemu szaraczkowi. Nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że wypada zapytać czemu nie zareagował miejski monitoring, gdy człowiek się przewracał a potem leżał. Nie słyszałem żeby ostatnio doposażono monitoring w funkcję zdalnego sprawdzania trzeźwości. A nawet jeżeli delikwent nie był trzeźwy, to przecież jak wygląda miasto, gdzie pijani słuchają płyt (chodnikowych), w tym wypadku w samym centrum. Może i tańszy i skuteczniejszy jest monitoring obywatelski? Bo przecież egzamin z wrażliwości zdała i młoda kobieta, i kierowca, i ratownicy. A system?
Zyg Zak
miałem ostatnio wątpliwą przyjemność wzywania karetki. jakiś gość w dyspozytorni w płocku dopytywał mnie o takie szczegóły że szok. rozumiem że nie chcą falszywych wyjazdów ale to co się wyprawia przy zgłoszeniu to wkurzające i bez sensu. skąd mam wiedzieć co panu dolegalo i dokładnie pod jakim numerem domu leży. wieczorem podejść samej do gościa czasem trochę strach. ale trzeba powiedzieć że pogotowie przyjechało szybko
A co nasz miejski monitoring powie o nocnych wyścigach a centrum?
może za duża prędkość i kamerki nie nadążają z rejestrowaniem ruchu ;)?
od karania za przekroczenie prędkości wystarczy nam policji. a złe parkowanie? wystarczy przejść się obrzeżami płatnej strefy parkowania, żeby obejrzeć sobie jak się parkuje. i jakoś strażnicy z tym sobie nie radzą. może dlatego że sporo stoi tam aut urzędników. taniej jest rozszerzaś strefę płatną niż budować nowe parkingi
Życzliwy Sąsiedzie jeśli uważasz, ze karanie kierowców za przekraczanie prędkości, czy złe parkowanie to rzeczy niepotrzebne, to nie życze Ci potrącenia, bądź wypadku spowodowanego ww. rzeczami
A mnie ciekawi dlaczego autor wyliczył akurat te grupy z chorobą filipińską? a może to tak tylko o tych posłach i starostach przypadkiem napisał?
Proszę Państwa. Chciałbym pogratulować trafności tytułu artykułu i postawieniu pytania, dlaczego było brak reakcji ze strony Straży Miejskiej w Mławie. Odpowiedzi bardzo szybkiej i trafnej udzielą mieszkańcy Mławy gdy włodarze Miasta zapytaj